Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Z poradnika etnograficznego: Jak rozpoznać wampira?

8 kwietnia 2009 |

We wto­rek 7 kwiet­nia 2009 roz­po­czął się cykl wyda­rzeń towa­rzy­szą­cych wysta­wie „Wam­piry, strzygi i spółka”. Zain­au­gu­ro­wał je wykład dr Zuzanny Grę­bec­kiej z Insty­tutu Kul­tury Pol­skiej, która odwa­żyła się wyja­wić wszyst­kim chęt­nym szcze­góły doty­czące tego, jak roz­po­znać wam­pira. Chęt­nych było sporo. Do muzeum ścią­gnęły „dzi­kie tłumy”, począw­szy od zago­rza­łych fanów tema­tyki, na przy­pad­ko­wych słu­cha­czach koń­cząc. Poni­żej przed­sta­wiamy kilka zano­to­wa­nych pod­czas wykładu infor­ma­cji, spe­cjal­nie dla tych, któ­rzy na wykład nie mogli przybyć.

Najlepszy czas na zadawanie trudnych pytań jest po wykładzie, kiedy zostaje grupa najbardziej zainteresowanych tematem fascynatów. Fot.Magadalena Machała
Naj­lep­szy czas na zada­wa­nie trud­nych pytań jest po wykła­dzie, kiedy zostaje grupa naj­bar­dziej zain­te­re­so­wa­nych tema­tem fascy­na­tów. Fot.Magadalena Machała

Jak roz­po­znać wampira?

W kul­tu­rze ludo­wej wie­rzono, że w wam­pira, zwa­nego też upio­rem, wypio­rem, wąpie­rzem czy strzygą prze­isto­czyć się mogą ludzie, któ­rzy przed śmier­cią nie mieli moż­li­wo­ści pogo­dze­nia się z Bogiem, jak na przy­kład: samo­bójcy, osoby tra­gicz­nie zmarłe oraz nie­ochrz­czone. Należy uwa­żać także na cza­row­ni­ków, osoby posia­da­jące dwa rzędy zębów oraz dzieci rodzące się z zębami. Oznaką tego, że zmarły może prze­isto­czyć się w upiora-strzygę był także fakt, że jego ciało nie roz­kła­dało się po śmierci. Ist­niało przy­pusz­cze­nie, że zwłoki wycho­dzą nocą z grobu i żywią się krwią oko­licz­nych miesz­kań­ców. Według kul­tury tra­dy­cyj­nej upiór-strzyga prze­cha­dza się nocą, czę­sto bywa nie­wi­doczny. Jęczy, ponie­waż nie może pogo­dzić się z tym, że nie należy już do świata żywych. Upiór nie tylko pod­du­sza, czy wysysa krew, ale jed­no­cze­śnie — ponie­waż czę­sto przy­cho­dzi do „swo­ich” — pomaga im na przy­kład w pra­cach gospo­dar­czych: tro­chę krwi wypije, a tro­chę sianka zagrabi.

Wam­pir a kul­tura popularna

W kul­tu­rze popu­lar­nej postać wam­pira poja­wiła się w 1897 roku za sprawą powie­ści Brama Sto­kera „Dra­kula”. Pier­wo­wzo­rem był XV-wieczny hospo­dar woło­ski Vlad Tepes (Wład Palow­nik), zwany też Dra­culą. Swój przy­do­mek zawdzię­cza ojcu — Vla­dowi Dra­culi (Wła­dowi Dia­błu), który był człon­kiem Zakonu Smoka. Miał on bro­nić chrze­ści­jań­stwa przed potęgą Impe­rium Osmań­skiego. Popkul­tura zbe­le­try­zo­wała wam­pira do postaci o tru­pio­bla­dej cerze, krwi­sto­czer­wo­nych ustach i pod­krą­żo­nych oczach. Czę­sto ma on pocho­dze­nie ary­sto­kra­tyczne. Cechuje go nad­wraż­li­wość na słońce, duża siła fizyczna, wyczu­lone zmy­sły i roz­bu­chane libido. Wam­piry nie sta­rzeją się i nie umie­rają, ponie­waż nie są do końca żywe. Taki wize­ru­nek wam­pira od lat możemy obser­wo­wać na ekra­nach kin, mię­dzy innymi w fil­mach takich jak: Nos­fe­ratu — sym­fo­nia grozy, Dra­cula, Nie­ustra­szeni pogromcy wam­pi­rów, Wywiad z wam­pi­rem, Od zmierz­chu do świtu.

Po wykła­dzie był czas na dys­ku­sję, pod­czas któ­rej każdy miał szansę wyja­śnić swoje wąt­pli­wo­ści co do tego, jak roz­po­znać wampira.

Już dziś wszyst­kich zain­te­re­so­wa­nych zapra­szamy 5 maja 2009 r. o godzi­nie 18 na kolejne spo­tka­nie, na któ­rym razem z dr Zuzanną Grę­becką będziemy zasta­na­wiać się, jak nie stać się wampirem…

Mroczne fil­miki z wykładu

Tuż po wykła­dzie na youtube.com poja­wiały się fil­miki z tego wyda­rze­nia, w wyjąt­kowo mrocz­nym stylu… :)

Mag­da­lena Machała

Kata­rzyna Marciniak

Kategorie: muzeum, wampiry, wydarzenia, wystawy

Przeczytaj koniecznie również:

4 komentarze do “Z poradnika etnograficznego: Jak rozpoznać wampira?”

  1. mordimer69 napisał/a:

    zna­ko­mity wykład. Mnie naj­bar­dziej zain­te­re­so­wała część doty­cząca wam­pira w kul­tu­rze ludo­wej.
    No a pod­czas dys­ku­sji upo­rząd­ko­wa­łem swoją wie­dzę w tema­cie upiory a inne demony (sło­wiań­skie, „na wła­snej krwi wychodowane :)).


  2. Garm napisał/a:

    Jak w ponad pół roku po osta­tecz­nym opu­bli­ko­wa­niu nota­tek, które Sto­ker spo­rzą­dzał pod­czas prac nad Dra­culą można wciąż twier­dzić, że jego hra­bia jest oparty na Wła­dzie? Zresztą już od wielu lat dostępne są prace osób, które prze­glą­dały te notatki jesz­cze przed ich publi­ka­cją (choćby Eli­za­beth Mil­ler i Clive Leather­dale) i zwal­czały ten… nie wiem, chyba „prze­sąd” to naj­lep­sze okre­śle­nie. Część anglo­sa­skich kry­ty­ków lite­rac­kich ma na takie rze­czy dobry ter­min — „fallacy”.

    Nie wspo­mi­na­jąc już o tym, że do kul­tury popu­lar­nej wam­pir tra­fił raczej jakieś osiem­dzie­siąt lat wcze­śniej za sprawą „The Vam­pyre” Johna Poli­do­riego oraz kon­tro­wer­sji zwią­za­nych z tym utwo­rem i Byro­nem jako jego rze­ko­mym auto­rem. Sto­ker nie był jesz­cze w pla­nach rodzi­ców, kiedy w Anglii i Fran­cji funk­cjo­no­wał już dobrze roz­wi­nięty prze­mysł literacko-kulturowy — o wam­pi­rach pisano powie­ści, wier­sze, sztuki, opery, balety…


  3. Etno Pasjonat napisał/a:

    Witam,

    Mi bar­dzo podo­bał się wykład. Ogól­nie uwa­żam, że pomysł orga­ni­za­cji tego typu imprez w Muzeum jest rewe­la­cyjny. Może w końcu słowo „Muzeum” prze­sta­nie ludziom koja­rzyć się tylko z „mar­twymi” eksponatami!

    Pomysł bloga też jest super. Nie od dziś wia­domo, że inter­net wkra­cza lub też wkro­czył w więk­szość dzie­dzin naszego życie, więc dla­czego mia­łoby go zabrak­nąć w Muzeum.

    A teraz kilka uwag mery­to­rycz­nych do bloga:
    – zdję­cia wraz z opi­sami powinny być wyju­sto­wane do środka, a nie do lewej kra­wę­dzi,
    – to samo doty­czy fil­mów z youtube — wyju­sto­wane do środka !!!
    – O ile wykład w realu był bar­dzo cie­kawy to filmy z youtube nie­wiele wno­szą ! Nie dość, że nic nie widać to jesz­cze nic nie sły­chać :-/ Myślę, że lepiej było w ogóle ich nie umieszczać.

    Ser­decz­nie Pozdra­wiam
    Etno Pasjonat ;-)


  4. Ewa Wołkanowska napisał/a:

    Dzię­ku­jemy za miłe słowa i rady! Uwagi mery­to­ryczne przedyskutujemy.


Napisz komentarz