Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Fragment rozmowy z dr Zuzanną Grębecką po wykładzie „Jak rozpoznać wampira?”

14 kwietnia 2009 |

Mag­da­lena Machała: Czy zwie­rzęta miały szcze­gólny dar widze­nia wam­pi­rów?
Zuzanna Grę­becka: Oczy­wi­ście. Szcze­gól­nie psy i koty, które czę­sto wią­zały się z cza­row­ni­cami i czar­no­księż­ni­kami. Jest też taka moż­li­wość, że w ciało zwie­rzę­cia mogła wstą­pić jakaś poku­tu­jąca dusza grzesz­nika i roz­po­zna­wać byty podobne do sie­bie.
MM: Czy wam­pir wykań­czał ofiarę stop­niowo, czy od razu?
ZG: To zależy. Wam­pir czę­sto wykań­czał ofiarę na raty. Łatwo było roz­po­znać osobę, która była ata­ko­wana przez wam­pira. Osoba taka bar­dzo bla­dła, chu­dła, była cią­gle zmę­czona, nie­spo­kojna. Zda­rzały się też oczy­wi­ście sytu­acje, kiedy ofiara była ata­ko­wana raz a dobrze.
MM: Dużo osób marzy, by stać się wam­pi­rami. Dla­czego tak jest?
ZG: Warto dodać, że są nawet seryjni mor­dercy, któ­rzy twier­dza, że są wam­pi­rami. Było prze­cież kilka słyn­nych pro­ce­sów, pod­czas któ­rych oskar­żony tłu­ma­czył się tym, że jest wam­pi­rem i musi pić krew, bo ina­czej umrze. Widać więc, że to nie zawsze jest tylko nie­winna fascy­na­cja, ale cza­sem prze­ista­cza się to w rze­czy­wi­stą, mroczną pato­lo­gię. Dla­czego tak jest? Wam­piry mają wiele atrak­cyj­nych cech. Mie­dzy innymi: są nie­śmier­telne, nie sta­rzeją się, są silne… Patrząc na sty­li­za­cje współ­cze­snych emo też można odnieść wra­że­nie, że są to takie tro­chę wam­pirki. Taka uroda — bada cera, czarne włosy, wiel­kie błysz­czące oczy — to się wydaje bar­dzo atrak­cyjne. W kre­owa­niu wize­runku wam­pi­rów pod­kre­ślana jest ich sek­su­al­ność. Wam­piry są cie­kawe dla­tego, ze kryją w sobie mnó­stwo tabu. Przede wszyst­kim tabu zwią­zane z kani­ba­li­zmem. Dla­czego więc ludzie mogą chcieć być wam­pi­rami? Ponie­waż będąc wam­pi­rem można robić coś, co zwy­kłemu czło­wie­kowi nie przy­stoi. Wam­piry fascy­nują także dla­tego, że są tajem­ni­cze i pro­wa­dzą podwójne życie. To też jest marze­nie wielu osób, żeby co jakiś czas zmie­niać się w kogoś zupeł­nie innego. W tym przy­padku wam­piry są podobne do zna­nych nam z popkul­tury super­boh­te­rów. Oni też są piękni, silni, potra­fią latać i pro­wa­dzą podwójne życie.
MM: Jakie są róż­nice mię­dzy super­bo­ha­te­rem a wam­pi­rem?
ZG: Super­bo­ha­ter zawsze musi być dobry. Wam­pir może być dobry, ale może być też zły. Może być zły, ale nie musi. To, że wam­piry mogą być podłe, ale mogą być też wraż­liwe zostało bar­dzo ładnie poka­zane w „Wywia­dzie z wam­pi­rem”.
MM: Czyli mamy teraz do czy­nie­nia z „wybie­la­niem” wam­pi­rów?
ZG: Tak. Wcze­śniej było oczer­nia­nie, które zaczęło się wraz z poja­wie­niem się chrze­ści­jań­stwa. Wszyst­kie wcze­śniej­sze bóstwa zostały wów­czas utoż­sa­mione z dia­błami i zesłano je do pie­kieł.
MM: Czy wam­piry naprawdę mają dwa serca?
ZG: Tak, mają dwa serca. W związku z tym zda­rzają się pro­blemy z wbi­ciem im w serca kołka. Poja­wiają się też dyle­maty miło­sne — bo czy w przy­padku posia­da­nia dwóch serc można mieć dwie wybranki?
MM: Czy to prawda, że sre­bro sku­tecz­nie broni przed wam­pi­rami?
ZG: Sre­bro w kul­tu­rze ludo­wej czę­sto jest uży­wane jako ochrona. Na przy­kład jeśli nie chcemy, żeby cza­row­nice odbie­rały kro­wom mleko, możemy poło­żyć srebrną łyżeczkę nad drzwiami obory. Wtedy cza­row­nice nie będą mogły przejść przez próg. Zeskro­bane sre­bro czę­sto było też doda­wane do sub­stan­cji lecz­ni­czych, albo do kąpieli — wtedy miało moc oczysz­cza­jącą. Podobne wła­ści­wo­ści miało także żelazo. Cza­sami wystar­czy więc tylko żela­zny nóż, żeby odstra­szyć istotę demo­niczną.
MM: Dla­czego wam­piry można zabić osi­ko­wym koł­kiem? Dla­czego osika?
ZG: Osika to jest drzewo zwią­zane z cza­rami. Poza tym w opo­wie­ściach ludo­wych czę­sto poja­wia się dia­beł, który kusi czło­wieka, żeby ten powie­sił się na osice. Są też apo­kryfy, które mówią o osice jako o drze­wie, które jest prze­klęte. Kołek osi­kowy koja­rzy się ze złem, tak więc zabi­ja­nie wam­pi­rów koł­kiem to wyko­rzy­sta­nie zasady „klin kli­nem”.
MM: Kim są zmory?
ZG: Zmory dużo rza­dziej są oskar­żane o picie krwi. One przede wszyst­kim duszą, prze­śla­dują. Poja­wiają się głów­nie nocą, gdy ofiara śpi. Zmory są mniej sym­pa­tyczne od upio­rów. Poja­wiają się zazwy­czaj dla­tego, że mają nie­za­ła­twione pora­chunki. Chcą zemścić się na kimś nie­lu­bia­nym, uprzy­krzyć mu życie. Zmo­rami mogły też sta­wać się dzieci nie­ochrz­czone.
MM: Co się dzieje z wam­pi­rem, jeśli nie będzie pił krwi przez dłuż­szy czas?
ZG: Mar­nieje, zapada w letarg, aż w końcu umiera.

Kategorie: muzeum, wampiry, wydarzenia, wystawy

Przeczytaj koniecznie również:

Napisz komentarz