Etnokonkurs — Zgadnij, co to?
Niedostępne dla zwiedzających zakamarki muzeum kryją w sobie wiele tajemnic… Przepastne, ciche magazyny z tysiącem eksponatów to tylko dowód na to, że budynek na Kredytowej pomieścił pod swym dachem cały świat. Podczas niedawnej wizyty w jednym z magazynów znalazłam intrygujący, choć na pierwszy rzut oka niepozorny, przedmiot. Szybko przekonałam się, że - jak to często bywa — pozory mylą.
Okazało się, że eksponat nie dość, że ma bardzo ciekawe zastosowanie, sympatyczną nazwę, to w dodatku… zrobił karierę w telewizji. Tak, tak… Kilkadziesiąt lat temu wystąpił w telewizyjnym quizie, sprawiając uczestnikom zapytanym „co to?” nie lada kłopot. Postanowiłam więc po latach wydobyć go z magazynu i ponownie zapytać „co to jest?”
Kto ty jesteś?
Na początku zrobiłam małą sondę wśród pracowników muzeum, pokazując im zdjęcie tajemniczego eksponatu. „To może być coś do przędzenia” — stwierdziły zgodnie panie z Działu Naukowo-Oświatowego i z Działu Etnografii Polski i Europy. „To mogło służyć do noszenia” — usłyszałam od pracownika Pracowni Dokumentacji Archiwalnej i Fotograficzno-Filmowej. Ciekawą teorię przedstawiła pani z Działu Konserwacji. ” Myślę, że ten przedmiot może mieć coś wspólnego z lucetem służącym do wyplatania sznurków” — powiedziała po uważnym obejrzeniu fotografii. Choć lucet rzeczywiście przypomina nasz zagadkowy przedmiot, to ani ta, ani żadna z powyższych odpowiedzi nie jest prawidłowa. Postanowiłam więc zapytać Was „co to jest?” Może spotkaliście się z tym przedmiotem, a może ktoś z Was ma go w domu? Od dziś do przyszłego piątku (25.09.2009) możecie przysyłać odpowiedzi. Na osobę, która jako pierwsza umieści w komentarzach prawidłową nazwę eksponatu, czeka nagroda niespodzianka!
Kategorie: muzeum








19 września 2009 o godz. 09:08
Wszystkie komentarze zostaną zaakceptowane przez administratora 26 września. Liczymy na inwencję twórczą naszych Czytelników!
19 września 2009 o godz. 14:47
hyy, a czy nie jest to tzw. „piesek”? a w zasadzie jego górna część? Urządzenie służące do ściągania butów… zwłaszcza takich długich zwanych oficerskimi.
19 września 2009 o godz. 15:50
Myślę, że ten przedmiot z jednej strony (lewej) służył do mieszania potraw, a z drugiej (prawe) do nakładania np. kapusty kiszonej =)Nprawdę tak myślę!Ale jak się może nazywać to nie mam pojęcia!
19 września 2009 o godz. 17:55
otwieracz to coca coli
19 września 2009 o godz. 21:23
Zmiana reguł: aby zabawa była lepsza, komentarze będą akceptowane na bieżąco!
20 września 2009 o godz. 01:52
już wiem! To taki sprytny przyrząd do usuwania zębów — jedynej metodzy dentystycznej znanej onegdaj.
20 września 2009 o godz. 13:09
Uważam ze może to być jakaś zabawka dla dzieci, np kotek. :} coś w rodzaju starodawnej pacynki :P
20 września 2009 o godz. 17:42
To musi być bardzo bardzo zużyty grzebień. Innej możliwości nie widzę.
20 września 2009 o godz. 19:07
pilot do telewizora!!!
20 września 2009 o godz. 19:55
> macin_p: To nie może być „piesek”. Przecież gdyby to był piesek, autorka zagadki nie nazywałaby pliku ze zdjęciem jako „piesek.jpg” ;-)))
Moje pierwsze skojarzenie — to jakiś „cyrkiel”, służący do równego wycinania ciasta (np. na pierogi)…
20 września 2009 o godz. 22:41
he he, brawo Watsonie (tzn. dada). Gratuluję spostrzegawczości, no ale potwierdza to tylko, że się nie mylę. Juhuuu, nagroda niespodzianka jest moja :D
21 września 2009 o godz. 07:51
Dopiero uczymy się organizować konkursy :) Ale potrzymamy Was jeszcze trochę w niepewności. Niech Kasia — autorka tekstu — się wypowie, bo może robiąc zdjęcie, myślała np. o swoim piesku i stąd nazwa pliku…
21 września 2009 o godz. 09:10
Marcinie gratuluję! W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak zakończyć konkurs i podziękować wszystkim za udział :)Zwycięzca otrzyma podwójne zaproszenie na dowolny seans w Etnokinie. O szczegółach poinformujemy mailowo. Sprawa pieska i „tajemniczego przecieku” jeszcze powróci na naszym blogu…
21 września 2009 o godz. 14:53
cieszę się.