Bądź na bieżąco - RSS

Nie tylko falbany

9 października 2009 | Ewa Wołkanowska
Marta Dębska, fot. Adam Kałwa

Marta Dębska, fot. Adam Kałwa

Ponoć flamenco i corrida mają wiele wspólnego. Są rozrywką, ale nie cieszą. Są sztuką, ale odbiorcy zadają przede wszystkim cierpienie. Usłyszałam to od Conrado, który zapowiadał dzisiejszy koncert flamenco i jutrzejszy wykład swego ojca o corridzie.

Przede wszystkim kiecki?

„Przesadza” – pomyślałam – “brzmi poetycko, ale niech ktoś to spróbuje udowodnić”. Dotychczas flamenco kojarzyło mi się z pełnym ognia tańcem, słoneczną Hiszpanią i ogólną (zupełnie niepolską) radością życia. Z falbanami, z wiecznie żywym “Ole!”,  z wakacjami sprzed dziesięcioma laty. O walkach byków z kolei ostatnio słyszałam głównie z ust obrońców praw zwierząt. Przeciętny obraz kultury hiszpańskiej przeciętnej Polki. Proszę publicznie o rozgrzeszenie.

A jednak siostra corridy

Kilka godzin temu w sali kinowej odbył się koncert Compania Flamenca „LOS PAYOS” & CincoPasiones. Jest to jedyny polski zespół, w skład którego wchodzą artyści z Hiszpanii. Przylecieli wczoraj, aby wystąpić na “Warszawskich spotkaniach z flamenco” w naszym muzeum. Pierwszy raz usłyszałam ich podczas próby. To flamenco było inne. Zupełnie nie pasowało do stereotypowego obrazu, który się tworzy po obejrzeniu filmu reklamującego wczasy w Hiszpanii.  Przez cały koncert, siedząc w ostatnim rzędzie,  jak głupia wpatrywałam się z zaskoczeniem to w Martę Dębską, to w Paco Contrerasa i sama nie wiedziałam, co myśleć. Oni byli wielcy! Muzyka była piękna, ale nie dawała ukojenia. I rzewna i żywiołowa jednocześnie. I budząca okropny niepokój i jednocześnie ogromną chęć życia. Zadawała ciepienie, ale nie mogło się przestać jej słuchać.

Sam na sam z flamenco

Przed północą Paweł przyjechał po mnie samochodem. Próbowałam opowiedzieć, jak było: “Wiesz, to flamenco było takie inne. Było piękne, ale też jakby smutne “. “Nie rozumiem. Flamenco to przecież kolorowe sukienki, wesołe tańczące kobiety” – skomentował. A ja nie byłam w stanie wytłumaczyć, skąd dziś mam pewność, że to nie jest do końca tak.

.

.

.F L A M E N C Osi – Warszawskie Spotkania z Flamenco
sobota 10 października

godz.13.00

VICKY CRISTINA BARCELONA – reż. Woody Allen, HISZPANIA/USA 2008, 96 min.
Cena biletu: 12 zł (za okazaniem biletu na koncert zespołu „Los Payos & CincoPasiones”– 8 zł)

godz.15.00

VOLVER – reż. Pedro Almodovar, HISZPANIA 2006, 121 min
Cena biletu: 12 zł (za okazaniem biletu na koncert zespołu „Los Payos & CincoPasiones”– 8 zł)

godz.17.3O

Miguel Angel Moreno Gomez, wykład o corridzie: „Na arenie”
prowadzenie : Conrado Moreno
wstęp wolny

godz. 20.00

koncert flamenco
Compania Flamenca „LOS PAYOS” & CincoPasiones
wstęp 40 PLN

imprezy towarzyszące : „Corrida w malarstwie i fotografii”
(Miguel Angel Moreno Gomez, Juan Miguel Sanchez Vigil),
„Tancerki flamenco” (Adam Kałwa).


Organizatorzy:

Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, Szkoła Tańca Flamenco TRIANA, Stowarzyszenie FlamencoSi, Fundacja Filmowa Warszawa.

Kategoria: muzeum, wydarzenia

Jeden Komentarz dla “Nie tylko falbany”

  1. małgorzata Napisł/a:

    muzyka hiszpańska to pulsująca krew,gorący rytm,słońce,taniec pełen życia !Z chęcią wybiorę się jutro na koncert.Pozdrawiam


Napisz Komentarz