﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Japonki na ludowo</title>
	<atom:link href="http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/</link>
	<description>Blog Działu Etnografii Polski i Europy Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 15:24:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: ewa_z_warkoczykiem</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/#comment-200</link>
		<dc:creator>ewa_z_warkoczykiem</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 22:35:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1961#comment-200</guid>
		<description>wiem, że to nie miejsce na dyskusję (którą i tak zdominowałam?), ale to mnie zrzuciło z krzesła (niesamowicie znaczące jest to w kontekscie moich badań nad politycznymi dyskursami na Ukrainie):

&#039;Hasło turnieju różni się nieco w wersjach językowych. Po polsku brzmi ono &quot;Razem tworzymy przyszłość&quot;, a po ukraińsku i angielsku &quot;Razem tworzymy historię&quot;.&#039;
-------

A wracając do muzeum i do tradycji - pokuszono się zatem o neutralny, nie zanurzony w lokalnym, polsko-ukraińskim kontekście symbol. Szkoda, kogutek mógł przejść do mainstreamu, by nadać mu nowe, żywe znaczenie, a tak ma wydłużoną drogę poprzez bycie broszką na swetrze..

Jeszcze raz zatem zapytuję wszystkich o miejsce dla kogutka we współczesności:) Czym jest kogutek i czym być może? I na ile jest przedefiniowanym, nowym kogutkiem, a na ile cepeliowskim martwym gadżetem?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>wiem, że to nie miejsce na dyskusję (którą i tak zdominowałam?), ale to mnie zrzuciło z krzesła (niesamowicie znaczące jest to w kontekscie moich badań nad politycznymi dyskursami na Ukrainie):</p>
<p>»Hasło turnieju różni się nieco w wersjach językowych. Po polsku brzmi ono „Razem tworzymy przyszłość”, a po ukraińsku i angielsku „Razem tworzymy historię”.»<br />
–––-</p>
<p>A wracając do muzeum i do tradycji — pokuszono się zatem o neutralny, nie zanurzony w lokalnym, polsko-ukraińskim kontekście symbol. Szkoda, kogutek mógł przejść do mainstreamu, by nadać mu nowe, żywe znaczenie, a tak ma wydłużoną drogę poprzez bycie broszką na swetrze..</p>
<p>Jeszcze raz zatem zapytuję wszystkich o miejsce dla kogutka we współczesności:) Czym jest kogutek i czym być może? I na ile jest przedefiniowanym, nowym kogutkiem, a na ile cepeliowskim martwym gadżetem?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ela Skokowska</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/#comment-199</link>
		<dc:creator>Ela Skokowska</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 14:32:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1961#comment-199</guid>
		<description>No i mamy logo : 
http://wiadomosci.onet.pl/2095202,10,item.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No i mamy logo :<br />
<a href="http://wiadomosci.onet.pl/2095202,10,item.html" rel="nofollow">http://wiadomosci.onet.pl/2095202,10,item.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ela Skokowska</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/#comment-198</link>
		<dc:creator>Ela Skokowska</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 14:26:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1961#comment-198</guid>
		<description>Ja przyjmę entuzjastycznie nawet wulgarnego kogutka ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja przyjmę entuzjastycznie nawet wulgarnego kogutka ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ewa_z_warkoczykiem</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/#comment-197</link>
		<dc:creator>ewa_z_warkoczykiem</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 13:53:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1961#comment-197</guid>
		<description>nie wlepi się orzełka, bo nie ma dla niego miejsca, gdy imprezę współorganizują dwa kraje - Polska i Ukraina. Gdybyśmy organizowali mistrzostwa np. z Czechami czy Niemcami, wykorzystanie orzełka byłoby co najmniej dziwne, a tak, nie dość, ze dziwne, to nietaktowne, jako że -niezależnie od naszego, antropologiczno-polskiego punktu widzenia- Ukraińcy mogliby postrzegać to w kategoriach postkolonialnych (nie wchodźmy, proszę, w dyskusję czy w przypadku relacji polsko-ukraińskich mozna mówić o kolonializmie).
Zatem trzeba szukac wspólnych punktów odwołania i to jeszcze chwytliwych stylistycznie, dobrze sprzedającego się wizualnie i asocjacyjnie. Na Ukrainie zaś jest silny trend odwoływania się do ludowości. Nie wiem gdzie indziej w sferze symboliczno-graficznej(ikonicznej?) można szukać odwołań. Jak dla mnie kogutek i basta..
A tak jak pisałam, moze -uznawana za zwulgaryzowaną- forma obecna w pop-kulturze, nada takim odwołaniom nowy, &#039;współczesny&#039; sens (nie będę pisać o Gadamerze, by hermetycznie się nie zrobiło, ale wiem, ze Ela mnie rozumie:) )
Pytanie zatem do wszystkich o miejsce kogutka we współczesności:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie wlepi się orzełka, bo nie ma dla niego miejsca, gdy imprezę współorganizują dwa kraje — Polska i Ukraina. Gdybyśmy organizowali mistrzostwa np. z Czechami czy Niemcami, wykorzystanie orzełka byłoby co najmniej dziwne, a tak, nie dość, ze dziwne, to nietaktowne, jako że -niezależnie od naszego, antropologiczno-polskiego punktu widzenia– Ukraińcy mogliby postrzegać to w kategoriach postkolonialnych (nie wchodźmy, proszę, w dyskusję czy w przypadku relacji polsko-ukraińskich mozna mówić o kolonializmie).<br />
Zatem trzeba szukac wspólnych punktów odwołania i to jeszcze chwytliwych stylistycznie, dobrze sprzedającego się wizualnie i asocjacyjnie. Na Ukrainie zaś jest silny trend odwoływania się do ludowości. Nie wiem gdzie indziej w sferze symboliczno-graficznej(ikonicznej?) można szukać odwołań. Jak dla mnie kogutek i basta..<br />
A tak jak pisałam, moze –uznawana za zwulgaryzowaną– forma obecna w pop-kulturze, nada takim odwołaniom nowy, »współczesny« sens (nie będę pisać o Gadamerze, by hermetycznie się nie zrobiło, ale wiem, ze Ela mnie rozumie:) )<br />
Pytanie zatem do wszystkich o miejsce kogutka we współczesności:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ela Skokowska</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/#comment-195</link>
		<dc:creator>Ela Skokowska</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 09:51:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1961#comment-195</guid>
		<description>co do pierwszego postu, Muzeum powoli, lecz wyraźnie zmienia wizerunek, Ewa. Wystarczy się przejść, popatrzeć, obejrzeć dokładnie tablice z planem imprez na najbliższy miesiąc, albo choćby http://pme.waw.pl/news.php

A dwa...nadal żywię nadzieje na kogutki. Ale masz rację, trudno znaleźć jakikolwiek symbol kojarzący się z Polską w kontekście Euro 2012. W razie czego pewnie wlepi się orzełka.    
Ale myślę, że warto by przy okazji nieco poszerzyć galerię symboli, żeby nie mieć wyboru jednynie między mniej lub bardziej &quot;obciachowym&quot; ptactwem. 
Wydaje mi się, że mała gablotka w holu z pomysłami na pamiątkę z Polski świadczy o tym, że można czerpać inspiracje z ludowości podążając jednak z duchem czasu. Pytanie, czy ktoś oprócz osób zainteresowanych zdaje sobie z tego sprawę?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>co do pierwszego postu, Muzeum powoli, lecz wyraźnie zmienia wizerunek, Ewa. Wystarczy się przejść, popatrzeć, obejrzeć dokładnie tablice z planem imprez na najbliższy miesiąc, albo choćby <a href="http://pme.waw.pl/news.php" rel="nofollow">http://pme.waw.pl/news.php</a></p>
<p>A dwa…nadal żywię nadzieje na kogutki. Ale masz rację, trudno znaleźć jakikolwiek symbol kojarzący się z Polską w kontekście Euro 2012. W razie czego pewnie wlepi się orzełka.<br />
Ale myślę, że warto by przy okazji nieco poszerzyć galerię symboli, żeby nie mieć wyboru jednynie między mniej lub bardziej „obciachowym” ptactwem.<br />
Wydaje mi się, że mała gablotka w holu z pomysłami na pamiątkę z Polski świadczy o tym, że można czerpać inspiracje z ludowości podążając jednak z duchem czasu. Pytanie, czy ktoś oprócz osób zainteresowanych zdaje sobie z tego sprawę?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ewa_z_warkoczykiem</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/#comment-194</link>
		<dc:creator>ewa_z_warkoczykiem</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 02:08:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1961#comment-194</guid>
		<description>zaś co do &#039;odkrywania folkloru&#039; lub do niego odwołań, choćby stylistycznych, to temat wywołał ożywioną dyskusję w związku z Euro 2012. Sugerowano bowiem, by logo imprezy wywodziło się z szeroko rozumianej klutury ludowej, czyli np. wycinanki, jaja (zapewne wielkanocnego?) itp. Zarówno dziennikarz portalu internetowego, który informację zamieścił, jak i komentujący czytelnicy, byli pomysłem oburzeni, ujmując taką ideę w kategoriach &#039;wstydu&#039;, &#039;obciachu&#039;, &#039;żenady&#039; itp. 
Zapewne to wynikało z dążeń do kreowania wizerunku Polski i Polaków jako &#039;nowoczesnych&#039;, &#039;na poziomie&#039; (w domyśle: &#039;takim jak Europa Zachodnia&#039;), &#039;wielkomiejskich&#039; i &#039;kulturalnych&#039;, czego zaprzeczeniem miałyby być &#039;wiejskie&#039; (w tym dyskursie &#039;wieśniackie&#039;) odwołania. Pytanie jednak do czego się odwoływać, skąd czerpać symbole, które byłby &#039;nasze&#039;- jednocześnie zakorzenione w naszej rzeczywistości, jak i takie, do których chętnie by się odwoływano? Skąd je czerpać, jeśli ani kogutek, ani postsocjalistyczny Pałac Kultury? I czy to da się w ogóle pogodzić, jeśli docelowym punktem odwołania jest zdeterytorializowana wizja &#039;nowoczesności&#039;?
Może folklorystyczne odwołania to nadają się tylko z przymrużeniem oka do sweterka w formie broszki, a żeby Polaków z nimi kojarzono, to już nie najlepiej? A może właśnie takie luźne, niezobowiązujące made-in-china odwołania stwarzają drogą do odkopania, wynalezienia i od-obciachowienia &#039;tradycji&#039;?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>zaś co do »odkrywania folkloru« lub do niego odwołań, choćby stylistycznych, to temat wywołał ożywioną dyskusję w związku z Euro 2012. Sugerowano bowiem, by logo imprezy wywodziło się z szeroko rozumianej klutury ludowej, czyli np. wycinanki, jaja (zapewne wielkanocnego?) itp. Zarówno dziennikarz portalu internetowego, który informację zamieścił, jak i komentujący czytelnicy, byli pomysłem oburzeni, ujmując taką ideę w kategoriach »wstydu«, »obciachu«, »żenady« itp.<br />
Zapewne to wynikało z dążeń do kreowania wizerunku Polski i Polaków jako »nowoczesnych«, »na poziomie« (w domyśle: »takim jak Europa Zachodnia«), »wielkomiejskich« i »kulturalnych«, czego zaprzeczeniem miałyby być »wiejskie« (w tym dyskursie »wieśniackie«) odwołania. Pytanie jednak do czego się odwoływać, skąd czerpać symbole, które byłby »nasze«– jednocześnie zakorzenione w naszej rzeczywistości, jak i takie, do których chętnie by się odwoływano? Skąd je czerpać, jeśli ani kogutek, ani postsocjalistyczny Pałac Kultury? I czy to da się w ogóle pogodzić, jeśli docelowym punktem odwołania jest zdeterytorializowana wizja »nowoczesności«?<br />
Może folklorystyczne odwołania to nadają się tylko z przymrużeniem oka do sweterka w formie broszki, a żeby Polaków z nimi kojarzono, to już nie najlepiej? A może właśnie takie luźne, niezobowiązujące made-in-china odwołania stwarzają drogą do odkopania, wynalezienia i od-obciachowienia »tradycji«?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ewa_z_warkoczykiem</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/#comment-193</link>
		<dc:creator>ewa_z_warkoczykiem</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 01:54:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1961#comment-193</guid>
		<description>mnie bardziej zastanawia etno-blog jako forma popularyzacji etno-muzeum, zwłaszcza iż wydaje mi się, że między pop-ularyzatorskim działaniem bloga (przecież to nic pejoratywnego) i kreowanym przez niego wizerunkiem młodego duchem, dynamicznego, aktualnego muzeum (jakkolwiek paradoksalnie to nie brzmi) a dotychczasowym jego wizerunkiem istnieje rozdźwięk. Mam nadzieję, ze wprowadzi to ferment i przełamanie.
Sugeruję jednak szerzej zakrojoną promocję etno-bloga, bo póki co, chyba o nim wiedzą głównie ci, których nie trzeba przekonywać? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mnie bardziej zastanawia etno-blog jako forma popularyzacji etno-muzeum, zwłaszcza iż wydaje mi się, że między pop-ularyzatorskim działaniem bloga (przecież to nic pejoratywnego) i kreowanym przez niego wizerunkiem młodego duchem, dynamicznego, aktualnego muzeum (jakkolwiek paradoksalnie to nie brzmi) a dotychczasowym jego wizerunkiem istnieje rozdźwięk. Mam nadzieję, ze wprowadzi to ferment i przełamanie.<br />
Sugeruję jednak szerzej zakrojoną promocję etno-bloga, bo póki co, chyba o nim wiedzą głównie ci, których nie trzeba przekonywać? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Iza</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/#comment-184</link>
		<dc:creator>Iza</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 10:22:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1961#comment-184</guid>
		<description>No właśnie, bardzo cienka jest granica pomiędzy fajnym etno motywem w naszym ubiorze, a &quot;wiejskim&quot; upychaniem filcowych broszek gdzie tylko się da. Niektórzy niestety nie potrafią jeszcze tego wyczuć..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie, bardzo cienka jest granica pomiędzy fajnym etno motywem w naszym ubiorze, a „wiejskim” upychaniem filcowych broszek gdzie tylko się da. Niektórzy niestety nie potrafią jeszcze tego wyczuć..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pkj</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/12/01/japonki-na-ludowo/#comment-182</link>
		<dc:creator>pkj</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Dec 2009 11:23:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1961#comment-182</guid>
		<description>Szczęśliwie nie obowiązują reguły! Nikt nie narzuca wzoru jedynie słusznego łowickiego wdzianka. I bardzo dobrze. Boleć może to jedynie etno-fanatyków bolejących nad odstępstwami od jedynego słusznego wzoru Bogumiła Bieleckiego z Raczków Mniejszych. &quot;Dla jedynie słusznych&quot; miejsce jest w muzeum. Na ulicy niech będzie to co ładne i praktyczne. Jeśli inspiruje się etno i jest ładne - bardzo dobrze. Cieszmy się, że nikt nie opatentował tych wzorów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szczęśliwie nie obowiązują reguły! Nikt nie narzuca wzoru jedynie słusznego łowickiego wdzianka. I bardzo dobrze. Boleć może to jedynie etno-fanatyków bolejących nad odstępstwami od jedynego słusznego wzoru Bogumiła Bieleckiego z Raczków Mniejszych. „Dla jedynie słusznych” miejsce jest w muzeum. Na ulicy niech będzie to co ładne i praktyczne. Jeśli inspiruje się etno i jest ładne — bardzo dobrze. Cieszmy się, że nikt nie opatentował tych wzorów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

