Beta

Bądź na bieżąco - RSS

O polskich Świętach Grudniowych słów kilka

21 grudnia 2009 |

Za parę dni Święta Bożego Naro­dze­nia. Z tej oka­zji wypa­da­łoby napi­sać jakiś tekst świą­teczny w duchu, wspo­mnieć o tra­dy­cjach zwią­za­nych z tymi dniami, ale jak to zro­bić, żeby nie popaść w banał?

Drzewo Życia, uniwersalny symbol osi kosmicznej, płodności i witalności, tu na świątyni w Laosie fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/40042332@N04/3923627411/, autor k1llYRid0ls

Drzewo Życia, uni­wer­salny sym­bol osi kosmicz­nej tu na świą­tyni w Laosie fot. ze strony http://www.flickr.com/, autor k1llYRid0ls

Co roku zwie­dza­jący muzeum etno­gra­ficzne mogą uczest­ni­czyć w świą­tecz­nym kier­ma­szu, oglą­dają bożo­na­ro­dze­niowe szopki, słu­chają kon­cer­tów z ludo­wymi kolę­dami,  a w tygo­dni­kach opi­nio­twór­czych poja­wiają się eseje, które ana­li­zują doświad­cze­nie świąt we wszyst­kich moż­li­wych aspek­tach – od uty­ski­wa­nia na kon­sump­cjo­nizm po szkice teo­lo­giczne. Tele­wi­zja publiczna emi­tuje pro­gramy reli­gijne i doku­men­talne  w cało­ści poświę­cone tema­tyce świątecznej.

Nie­ła­two zna­leźć zja­wi­sko,  które wkrótce nie zosta­nie upu­blicz­nione przez media i  przed­sta­wione na wyż­szym pozio­mie mery­to­rycz­nym, niż zezwala na to forma blo­go­wej notatki.
Zapro­po­nuję Wam więc pewną alter­na­tywę dla dys­kursu świą­tecz­nego, nie odcho­dząc przy tym zbyt daleko od naszej rodzi­mej (?) tra­dy­cji. Tekst będzie o Pola­kach, któ­rzy odwo­łują się w te dni do innych, nie­ka­to­lic­kich wymia­rów naszej tożsamości.

Czci­ciele Nie­zwy­cię­żo­nego Słońca

„ Oto doko­nało się kolejne Koło Swa­roże, doko­nał się rok, prze­mi­nęły cztery jego pory i znów sto­imy tu, u progu nowego cyklu. Nastały Gody — Szczo­dry Wie­czór. Dziś żerzymy naro­dziny Bożica, Mło­dego Słońca Nie­zwy­cię­żo­nego, Swa­roga, który tego dnia naj­kró­cej panuje, by po tej nocy odro­dzić się i dać nową nadzieję i zapo­wiedź swej chwały. Nad­cho­dzi zima, dzie­ciń­stwo Słońca, które będzie wzra­stać z dnia na dzień, by w końcu poko­nać ciem­ność u szczytu swej potęgi. „
W ten spo­sób admi­ni­stra­to­rzy strony związku wyzna­nio­wego Rodzima Wiara zapra­szają do świę­to­wa­nia Szczo­drych Godów, triumfu odra­dza­ją­cego się słońca.
W pier­wot­nej reli­gij­no­ści naj­krót­szy dzień w roku był momen­tem prze­ło­mo­wym. To tego dnia słońce prze­gry­wało walkę z ciem­no­ścią, by odro­dzić się na nowo i oży­wia­jąc uśpioną w cza­sie zimy zie­mię, roz­po­cząć nowy cykl wegetacyjny.

Łaciński Bóg Słońce Niezwyciężone, fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/ideacreamanuelapps/3541392299/ , autor ideacreamanuelaPps

Łaciń­ski Bóg Słońce Nie­zwy­cię­żone, fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/ideacreamanuelapps/3541392299/ , autor ideacreamanuelaPps

Nie­przy­pad­kowo naj­waż­niej­sze święto chrze­ści­jań­skie, Boże Naro­dze­nie, zostało umiesz­czone w kalen­da­rzu litur­gicz­nym pod datą 25 grud­nia. Tego dnia nastę­po­wał kul­mi­na­cyjny moment w obcho­dach rzym­skiego nowego roku, poświę­co­nych bogu Słońca Sol invic­tus (słońce nie­zwy­cię­żone), latyń­skiemu odpo­wied­ni­kowi grec­kiego Apol­lina i indo­irań­skiego Mitry. Kościół posta­no­wił wpi­sać w ten okres nowe, zgodne jego dok­tryną zna­cze­nia.
Na zie­miach sło­wiań­skich święta te, odby­wa­jące się na prze­ło­mie grud­nia i stycz­nia,  nazy­wano Godami, od sta­ro­sło­wiań­skiego słowa „rok”, ponie­waż był to czas przej­ściowy pomię­dzy uby­wa­ją­cym sta­rym rokiem a kon­sty­tu­ują­cym się nowym cza­sem. W obrę­bie tego świę­tego czasu zachwiane były zasady regu­lu­jące życie spo­łeczne w ciągu roku, a gra­nica pomię­dzy świa­tem żywych i umar­łych zacie­rała się. Wie­cze­rzano przy gro­bach ze zmar­łymi, aby uspo­koić ich dusze, żeby po zakoń­cze­niu święta mogły powró­cić do sie­bie. Chaos był nie­zbędny, by mogła zostać stwo­rzona nowa jakość, kolejny, pomyślny czas.
Tra­dy­cje te, któ­rych korze­nie się­gają pra­sło­wiań­skich reli­gii utrzy­my­wały się na pol­skiej wsi do nie­dawna i har­mo­nij­nie współ­ist­niały z chrze­ści­jań­ską sym­bo­liką reli­gijną ( np. drzewko przy­ozda­biane owo­cami, które miało być zakli­na­niem płod­no­ści ziemi i sym­bo­licz­nym łączni­kiem pomię­dzy świa­tem pro­fa­nicz­nym i sakral­nym zostało sko­ja­rzone  z biblij­nym drze­wem życia), a  nie­które ich  ślady pozo­stały do dzi­siaj (dodat­kowy, pusty talerz, który sta­wiamy na wigi­lij­nym stole, sianko wkła­dane pod obrus jako sym­bol uro­dzaju). Kolędy, które dziś koja­rzą nam się z pie­śniami reli­gij­nymi, pier­wot­nie były świec­kimi pio­sen­kami noworocznymi.

Polak– Sło­wia­nin

Rodzi­mo­wiercy, któ­rzy posia­dają w Pol­sce obec­nie trzy legal­nie dzia­ła­jące związki wyzna­niowe  Rodzima Wiara, Rodzimy Kościół Pol­ski i zare­je­stro­wany, ale od paru lat zawie­szony w dzia­łal­no­ści  Pol­ski Kościół Sło­wiań­ski, rok­rocz­nie odtwa­rzają te obrzędy, oczysz­cza­jąc je z wpły­wów chrze­ści­jań­skich. Pol­skie ruchy neo­po­gań­skie zaczęły powsta­wać na bazie świa­to­po­glądu, czer­pią­cego z ide­olo­gii, któ­rej zalążki poja­wiały się już w dzie­więt­na­stym wieku. Gło­siła ona, że chry­stia­ni­za­cja Pol­ski znisz­czyła uni­kalną kul­turę, kolo­ni­zu­jąc Sło­wian i narzu­ca­jąc im nie tylko obcą wiarę, ale i sys­tem gospo­dar­czo — spo­łeczny (feu­da­lizm prze­ciw­sta­wiony „demo­kra­tycz­nym” wspól­no­tom rodowo — plemiennym).

Z braku pisa­nych wykładni wiary, do któ­rej nawią­zują, neo­po­ga­nie kon­stru­ują swoje obrzędy w opar­ciu o mate­riały histo­ryczne, etno­gra­ficzne i dzieła pol­skich pisa­rzy i poetów,  zdra­dza­jące fascy­na­cję starą kul­turą sło­wiań­ską.  Szcze­gól­nie ważną posta­cią dla ide­olo­gii ruchu neo­po­gań­skiego jest Zorian Dołęga Cho­da­kow­ski, autor roz­prawy O Sła­wiańsz­czyź­nie przed chrze­ści­jań­stwem z 1818 roku, jeden z pre­kur­so­rów Roman­tycz­nej „mody na ludo­wość”, otwar­cie wystę­pu­jący prze­ciwko reli­gii chrze­ści­jań­skiej, poszu­ku­jący meta­fi­zyki w mądro­ści ludu.

Mitra, perski Bóg Światłości i Słońca, którego kult roprzestrzenił się w Europie hellenistycznej, fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/giopuo/3285602968/, autor giopuo

Mitra, per­ski Bóg Świa­tło­ści i Słońca, któ­rego kult roprze­strze­nił się w Euro­pie hel­le­ni­stycz­nej, fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/giopuo/3285602968/, autor giopuo

Na argu­ment, że źródła doty­czące reli­gii daw­nych Sło­wian są skąpe i roz­pro­szone, a te, które się zacho­wały bada­cze podają w wąt­pli­wość ( m.in. pan­teon bóstw sło­wiań­skich autor­stwa Jana Dłu­go­sza  zakwe­stio­no­wany jako sztuczna kon­struk­cja oparta na antycz­nych wzo­rach) rodzi­mo­wiercy odpo­wia­dają  że   „ (…)prawa przy­rody są stałe a w Wie­rze Sta­ro­sło­wiań­skiej to wła­śnie ona jest prze­ja­wem nie tylko mocy ale rów­nież istoty Boga. Nasza reli­gia nie musi wier­nie odda­wać rytu­ałów z przed kilku wie­ków wystar­czy, że odzy­skamy sens daw­nych prze­słań.”
Współ­cze­śni poga­nie odże­gnują się od poli­te­izmu, bogów takich jak Swa­ro­życ trak­tu­jąc jako per­so­ni­fi­ka­cję natury, poprzez  którą mani­fe­stuje się jedyne, nie­po­zna­walne bóstwo. Na stro­nach inter­ne­to­wych poszcze­gól­nych sto­wa­rzy­szeń czę­sto „racjo­nal­ność” praw kosmicz­nych prze­ciw­sta­wiana jest irra­cjo­nal­no­ści reli­gii chrześcijańskiej.

O Słońce, Słońce gromowe”

Świę­to­wa­nie Godów  prze­biega w obrę­bie Zadrugi – w przed­feu­dal­nych pań­stwach sło­wiań­skich była to wspól­nota ple­mienno– rodowa, obec­nie nazwa ta odnosi się do człon­ków rodzi­mo­wier­czej spo­łecz­no­ści.
Mistrzów cere­mo­nii nazywa się Żercami. Otwie­rają oni spo­tka­nie inwo­ka­cją do Swa­ro­życa,    potem przy wyko­ny­wa­niu czyn­no­ści rytu­al­nych cały czas wygła­szają hymny na cześć     Słońca, m.in. ten napi­sany przez Sta­ni­sława Wyspiań­skiego -

Wierni
(Żerec .….)
O Słońce, Słońce gro­mowe
Przy­bądź w czer­wo­nych łunach.
(Żerec .….)
O Słońce, Słońce gro­mowe!
Przy­bądź w czer­wo­nych łunach!
Świe­tli nam głowy czer­wie­nią!
Świe­tli nam ciało tęczami!
(Żerec .….)
O Słońce, Słońce gro­mowe
Przy­cho­dzisz w ognio­wych łunach.
Spa­lić krzy­żem opę­ta­nych
Przy­wa­lić popio­łem mętami
Kościoły, kolumny Romy.
(Żerec .….)
Razem: Włady, roz­wie­rasz prze­stwo­rze!


Symbolika płodności do dziś towarzyszy tradycjom Bożego Narodzenia, fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/ywds/348071332/in/photostream/, autor Milica Sekulic

Sym­bo­lika płod­no­ści do dziś towa­rzy­szy tra­dy­cjom Bożego Naro­dze­nia, fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/ywds/348071332/in/photostream/, autor Milica Sekulic

Kuli­mi­na­cyj­nym aktem w obrzę­dzie jest pod­pa­le­nie sym­bolu słońca, swa­styki (świasz­czycy), po któ­rym odbywa się uczta, zwana ze sta­ro­sło­wiań­ska pirem. Potrawy ser­wo­wane z życze­niem pomyśl­no­ści w nowym roku to typowo sło­wiań­ski reper­tuar dań – kołacz, kieł­basa oraz miód pitny.Wszystkie rytu­ały odpra­wiane są w ściśle zamknię­tym kręgu – sym­bolu trwa­ło­ści i siły wspól­noty sło­wiań­skiej. Rekwi­zyty, któ­rych Żercy uży­wają pod­czas cere­mo­nii sym­bo­li­zują płod­ność ziemi, a pośred­nio dosta­tek są to m.in. sianko, czy ziarna owsa. Przed roz­po­czę­ciem uczty krąg otwiera się a Żerca koń­czy spo­tka­nie mówiąc, że mimo roz­pię­cia, krąg Zadrugi prze­trwał i trwać będzie po wsze czasy.

Odzy­skana tożsamość?

Nie­sa­mo­wi­tej Sło­wiańsz­czyź­nie prof. Maria Janion, szu­ka­jąc przy­czyn pol­skiego poczu­cia niż­szo­ści, wysuwa hipo­tezę, że jest to spo­wo­do­wane bru­tal­nym odcię­ciem naszych przod­ków od ich dzie­dzic­twa kul­tu­ro­wego. Polacy poja­wili się na are­nie dzie­jów jako naród bar­ba­rzyń­ski, pozba­wiony wyraź­nej toż­sa­mo­ści kul­tu­ro­wej, w Euro­pie Zachod­niej ska­zany na pod­rzędną pozy­cję.
Czy opi­sane przeze mnie ini­cja­tywy, w takiej for­mie, w jakiej funk­cjo­nują obec­nie, są w sta­nie wzbo­ga­cić dys­ku­sję o pol­skiej toż­sa­mo­ści naro­do­wej?
Jak myśli­cie? Jak oce­nia­cie tego typu ruchy?

Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, Tradycja

Przeczytaj koniecznie również:

2 komentarze do “O polskich Świętach Grudniowych słów kilka”

  1. Merry / Gay Xmas! v3.11 | Homikus Pospolitus napisał/a:

    […] Kata­rzyny L., opu­bli­ko­wa­nego na ofi­cjal­nym blogu Muzeum Etno­gra­ficz­nego w War­sza­wie, pod tytu­łem O pol­skich Świę­tach Gru­dnio­wych słów kilka. Pole­cam, bo warto! OCEŃ, PROSZĘ:(BRAK OCEN)  Loading … Tagi: inne, mądro­ści życiowe […]


  2. NeoPS napisał/a:

    Art ok choc nie unik­nol drob­nych potkniec… Pole­cam do odszu­ka­nia w necie art „Neo­po­gań­stwo, Rodzi­mo­wier­stwo i Pseudorodzimowierstwo”


Napisz komentarz