O polskich Świętach Grudniowych słów kilka
Za parę dni Święta Bożego Narodzenia. Z tej okazji wypadałoby napisać jakiś tekst świąteczny w duchu, wspomnieć o tradycjach związanych z tymi dniami, ale jak to zrobić, żeby nie popaść w banał?

Drzewo Życia, uniwersalny symbol osi kosmicznej tu na świątyni w Laosie fot. ze strony http://www.flickr.com/, autor k1llYRid0ls
Co roku zwiedzający muzeum etnograficzne mogą uczestniczyć w świątecznym kiermaszu, oglądają bożonarodzeniowe szopki, słuchają koncertów z ludowymi kolędami, a w tygodnikach opiniotwórczych pojawiają się eseje, które analizują doświadczenie świąt we wszystkich możliwych aspektach – od utyskiwania na konsumpcjonizm po szkice teologiczne. Telewizja publiczna emituje programy religijne i dokumentalne w całości poświęcone tematyce świątecznej.
Niełatwo znaleźć zjawisko, które wkrótce nie zostanie upublicznione przez media i przedstawione na wyższym poziomie merytorycznym, niż zezwala na to forma blogowej notatki.
Zaproponuję Wam więc pewną alternatywę dla dyskursu świątecznego, nie odchodząc przy tym zbyt daleko od naszej rodzimej (?) tradycji. Tekst będzie o Polakach, którzy odwołują się w te dni do innych, niekatolickich wymiarów naszej tożsamości.
Czciciele Niezwyciężonego Słońca
„ Oto dokonało się kolejne Koło Swaroże, dokonał się rok, przeminęły cztery jego pory i znów stoimy tu, u progu nowego cyklu. Nastały Gody – Szczodry Wieczór. Dziś żerzymy narodziny Bożica, Młodego Słońca Niezwyciężonego, Swaroga, który tego dnia najkrócej panuje, by po tej nocy odrodzić się i dać nową nadzieję i zapowiedź swej chwały. Nadchodzi zima, dzieciństwo Słońca, które będzie wzrastać z dnia na dzień, by w końcu pokonać ciemność u szczytu swej potęgi. „
W ten sposób administratorzy strony związku wyznaniowego Rodzima Wiara zapraszają do świętowania Szczodrych Godów, triumfu odradzającego się słońca.
W pierwotnej religijności najkrótszy dzień w roku był momentem przełomowym. To tego dnia słońce przegrywało walkę z ciemnością, by odrodzić się na nowo i ożywiając uśpioną w czasie zimy ziemię, rozpocząć nowy cykl wegetacyjny.

Łaciński Bóg Słońce Niezwyciężone, fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/ideacreamanuelapps/3541392299/ , autor ideacreamanuelaPps
Nieprzypadkowo najważniejsze święto chrześcijańskie, Boże Narodzenie, zostało umieszczone w kalendarzu liturgicznym pod datą 25 grudnia. Tego dnia następował kulminacyjny moment w obchodach rzymskiego nowego roku, poświęconych bogu Słońca Sol invictus (słońce niezwyciężone), latyńskiemu odpowiednikowi greckiego Apollina i indoirańskiego Mitry. Kościół postanowił wpisać w ten okres nowe, zgodne jego doktryną znaczenia.
Na ziemiach słowiańskich święta te, odbywające się na przełomie grudnia i stycznia, nazywano Godami, od starosłowiańskiego słowa „rok”, ponieważ był to czas przejściowy pomiędzy ubywającym starym rokiem a konstytuującym się nowym czasem. W obrębie tego świętego czasu zachwiane były zasady regulujące życie społeczne w ciągu roku, a granica pomiędzy światem żywych i umarłych zacierała się. Wieczerzano przy grobach ze zmarłymi, aby uspokoić ich dusze, żeby po zakończeniu święta mogły powrócić do siebie. Chaos był niezbędny, by mogła zostać stworzona nowa jakość, kolejny, pomyślny czas.
Tradycje te, których korzenie sięgają prasłowiańskich religii utrzymywały się na polskiej wsi do niedawna i harmonijnie współistniały z chrześcijańską symboliką religijną ( np. drzewko przyozdabiane owocami, które miało być zaklinaniem płodności ziemi i symbolicznym łącznikiem pomiędzy światem profanicznym i sakralnym zostało skojarzone z biblijnym drzewem życia), a niektóre ich ślady pozostały do dzisiaj (dodatkowy, pusty talerz, który stawiamy na wigilijnym stole, sianko wkładane pod obrus jako symbol urodzaju). Kolędy, które dziś kojarzą nam się z pieśniami religijnymi, pierwotnie były świeckimi piosenkami noworocznymi.
Polak- Słowianin
Rodzimowiercy, którzy posiadają w Polsce obecnie trzy legalnie działające związki wyznaniowe Rodzima Wiara, Rodzimy Kościół Polski i zarejestrowany, ale od paru lat zawieszony w działalności Polski Kościół Słowiański, rokrocznie odtwarzają te obrzędy, oczyszczając je z wpływów chrześcijańskich. Polskie ruchy neopogańskie zaczęły powstawać na bazie światopoglądu, czerpiącego z ideologii, której zalążki pojawiały się już w dziewiętnastym wieku. Głosiła ona, że chrystianizacja Polski zniszczyła unikalną kulturę, kolonizując Słowian i narzucając im nie tylko obcą wiarę, ale i system gospodarczo – społeczny (feudalizm przeciwstawiony „demokratycznym” wspólnotom rodowo – plemiennym).
Z braku pisanych wykładni wiary, do której nawiązują, neopoganie konstruują swoje obrzędy w oparciu o materiały historyczne, etnograficzne i dzieła polskich pisarzy i poetów, zdradzające fascynację starą kulturą słowiańską. Szczególnie ważną postacią dla ideologii ruchu neopogańskiego jest Zorian Dołęga Chodakowski, autor rozprawy O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem z 1818 roku, jeden z prekursorów Romantycznej „mody na ludowość”, otwarcie występujący przeciwko religii chrześcijańskiej, poszukujący metafizyki w mądrości ludu.

Mitra, perski Bóg Światłości i Słońca, którego kult roprzestrzenił się w Europie hellenistycznej, fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/giopuo/3285602968/, autor giopuo
Na argument, że źródła dotyczące religii dawnych Słowian są skąpe i rozproszone, a te, które się zachowały badacze podają w wątpliwość ( m.in. panteon bóstw słowiańskich autorstwa Jana Długosza zakwestionowany jako sztuczna konstrukcja oparta na antycznych wzorach) rodzimowiercy odpowiadają że „ (…)prawa przyrody są stałe a w Wierze Starosłowiańskiej to właśnie ona jest przejawem nie tylko mocy ale również istoty Boga. Nasza religia nie musi wiernie oddawać rytuałów z przed kilku wieków wystarczy, że odzyskamy sens dawnych przesłań.”
Współcześni poganie odżegnują się od politeizmu, bogów takich jak Swarożyc traktując jako personifikację natury, poprzez którą manifestuje się jedyne, niepoznawalne bóstwo. Na stronach internetowych poszczególnych stowarzyszeń często „racjonalność” praw kosmicznych przeciwstawiana jest irracjonalności religii chrześcijańskiej.
„O Słońce, Słońce gromowe”
Świętowanie Godów przebiega w obrębie Zadrugi – w przedfeudalnych państwach słowiańskich była to wspólnota plemienno- rodowa, obecnie nazwa ta odnosi się do członków rodzimowierczej społeczności.
Mistrzów ceremonii nazywa się Żercami. Otwierają oni spotkanie inwokacją do Swarożyca, potem przy wykonywaniu czynności rytualnych cały czas wygłaszają hymny na cześć Słońca, m.in. ten napisany przez Stanisława Wyspiańskiego -
Wierni
(Żerec …..)
O Słońce, Słońce gromowe
Przybądź w czerwonych łunach.
(Żerec …..)
O Słońce, Słońce gromowe!
Przybądź w czerwonych łunach!
Świetli nam głowy czerwienią!
Świetli nam ciało tęczami!
(Żerec …..)
O Słońce, Słońce gromowe
Przychodzisz w ogniowych łunach.
Spalić krzyżem opętanych
Przywalić popiołem mętami
Kościoły, kolumny Romy.
(Żerec …..)
Razem: Włady, rozwierasz przestworze!

Symbolika płodności do dziś towarzyszy tradycjom Bożego Narodzenia, fot. ze strony http://www.flickr.com/photos/ywds/348071332/in/photostream/, autor Milica Sekulic
Kuliminacyjnym aktem w obrzędzie jest podpalenie symbolu słońca, swastyki (świaszczycy), po którym odbywa się uczta, zwana ze starosłowiańska pirem. Potrawy serwowane z życzeniem pomyślności w nowym roku to typowo słowiański repertuar dań – kołacz, kiełbasa oraz miód pitny.Wszystkie rytuały odprawiane są w ściśle zamkniętym kręgu – symbolu trwałości i siły wspólnoty słowiańskiej. Rekwizyty, których Żercy używają podczas ceremonii symbolizują płodność ziemi, a pośrednio dostatek są to m.in. sianko, czy ziarna owsa. Przed rozpoczęciem uczty krąg otwiera się a Żerca kończy spotkanie mówiąc, że mimo rozpięcia, krąg Zadrugi przetrwał i trwać będzie po wsze czasy.
Odzyskana tożsamość?
W Niesamowitej Słowiańszczyźnie prof. Maria Janion, szukając przyczyn polskiego poczucia niższości, wysuwa hipotezę, że jest to spowodowane brutalnym odcięciem naszych przodków od ich dziedzictwa kulturowego. Polacy pojawili się na arenie dziejów jako naród barbarzyński, pozbawiony wyraźnej tożsamości kulturowej, w Europie Zachodniej skazany na podrzędną pozycję.
Czy opisane przeze mnie inicjatywy, w takiej formie, w jakiej funkcjonują obecnie, są w stanie wzbogacić dyskusję o polskiej tożsamości narodowej?
Jak myślicie? Jak oceniacie tego typu ruchy?





Grudzień 24th, 2009 at 02:38
[...] Katarzyny L., opublikowanego na oficjalnym blogu Muzeum Etnograficznego w Warszawie, pod tytułem O polskich Świętach Grudniowych słów kilka. Polecam, bo warto! OCEŃ, PROSZĘ:(BRAK OCEN) Loading … Tagi: inne, mądrości życiowe [...]
Marzec 3rd, 2010 at 15:25
Art ok choc nie uniknol drobnych potkniec… Polecam do odszukania w necie art “Neopogaństwo, Rodzimowierstwo i Pseudorodzimowierstwo”