Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Archiwum czasowe - Marzec 2010

Inny” też patrzy. Refleksje po wydarzeniu „Wieża Babel. Warszawa Wielokulturowa”

26 marca 2010 | | Brak komentarzy

fot. MeganJane11, Flickr CC.

Nie­za­leż­nie od naszego sto­sunku do roz­ma­itych okre­śleń upłyn­nie­nia sym­bo­licz­nych rygo­rów, rela­ty­wi­za­cji podzia­łów i prze­kra­cza­nia arbi­tral­nych gra­nic, zazwy­czaj uzna­jemy lub przy­naj­mniej nie­świa­do­mie godzimy się z fak­tem, że pod­sta­wową kono­ta­cją roz­wa­ża­nego wciąż na nowo poję­cia „kul­tura” jest dziś wła­śnie róż­no­rod­ność, otwar­tość, wie­lość. Sprze­ciw wobec tej logiki inter­pre­ta­cji ozna­czać może kse­no­fo­biczne skłon­no­ści lub przy­naj­mniej skraj­nie kon­ser­wa­tywny tra­dy­cjo­na­lizm. Na szczę­ście taki rodzaj per­cep­cji współ­cze­sno­ści, pomimo wielu prze­szkód, jest sys­te­ma­tycz­nie wypie­rany ze sfery edu­ka­cji. Przy­kła­dem może być wyda­rze­nie nazwane „Wieża Babel. War­szawa Wie­lo­kul­tu­rowa”, na które zosta­łem zapro­szony jako przed­sta­wi­ciel Pań­stwo­wego Muzeum Etnograficznego.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, Warszawa, wydarzenia
Tagi: , ,

Po Tuwie

17 marca 2010 | | Brak komentarzy

Sza­man, fot. A. Pietrzyk.

Zakoń­czy­li­śmy Dni Repu­bliki Tuwy w Pań­stwo­wym Muzeum Etno­gra­ficz­nym. Za nami trzy dni pełne egzo­tyki. Egzo­tyki, która ma różne obli­cza… Tuwa jest bowiem kra­jem, który poka­zał, że ma swoją tra­dy­cję i głę­bo­kie kul­tu­rowe korze­nie, że ma swoją histo­rię (histo­rię rosyj­skich wpły­wów i oddzia­ły­wań), a w końcu, że ma swoją teraź­niej­szość (tury­styczne atrak­cje i pomysł na to, jak je sprze­dać). W efek­cie mie­li­śmy obok sie­bie gro­ma­dzące pasjo­na­tów warsz­taty śpiewu gar­dło­wego, gro­ma­dzące ekipy tele­wi­zyjne występy sza­ma­nów oraz gro­ma­dzące tłumy kon­certy połą­czone z poka­zami mody w takt muzyki disco. Wszystko to daje do myśle­nia, ale ów nad­miar wra­żeń  para­dok­sal­nie pozo­sta­wia ogromny poznaw­czy niedosyt…

Czy­taj całość »

Kategorie: EtnoWarszawa, muzeum, wydarzenia
Tagi: , , , ,

Niedoseksualność badacza w doświadczeniu z gruzińskimi Wajnachami

15 marca 2010 | | 10 komentarzy

Pomię­dzy chłop­cem a męż­czy­zną, fot. A. Iskra

Jedną z inspi­ra­cji do napi­sa­nia tego tek­stu było pewne doświad­cze­nie: zetknię­cie z szo­wi­ni­zmem w wyda­niu kobie­cym pod­czas rekru­ta­cji do firmy, wyko­rzy­stu­ją­cej w swej pracy metody etno­gra­ficzne. Poten­cjalne pra­co­daw­czy­nie pre­zen­to­wały mono­li­tyczny kon­strukt teo­re­tyczny zwany „kobie­cym punk­tem widze­nia”, pod­kre­ślały, że męż­czyźni mają nie­wy­star­cza­jącą wraż­li­wość oraz nie­do­sta­teczny zmysł obser­wa­cyjny (w wyniku czego „ula­tuje” im wie­dza kon­tek­stu­alna), aż na koniec zako­mu­ni­ko­wały, że w fir­mie tej pra­cują wyłącz­nie kobiety; męż­czyźni nie są zatrud­niani ze względu na złe z nimi doświadczenia.

Na styku emocjonalno-intelektualnych kon­se­kwen­cji tego zda­rze­nia zro­dziła się we mnie potrzeba mówie­nia o wize­run­kach męsko­ści, która w moim odczu­ciu jest rów­nie imma­nentna, jak potrzeba mówie­nia o kobie­co­ści. Wobec powyż­szego, niniej­szy arty­kuł jest próbą zmie­rze­nia się z jed­nym z pro­ble­mów płcio­wo­ści, jakim jest trud­ność z zakla­sy­fi­ko­wa­niem sek­su­al­no­ści bada­cza przez przed­sta­wi­cieli środo­wi­ska lokal­nego. Z pro­ble­mem tym zde­rzy­łem się pod­czas pro­wa­dzo­nych przeze mnie badań etnograficznych.

Czy­taj całość »

Kategorie: badania terenowe
Tagi: , ,

Co robi etnolog na Manifie?

11 marca 2010 | | 1 komentarz

Manifa 2010, fot. Bra­tek Robotycki

Pomi­ja­jąc fakt, że może wyra­zić swoje poli­tyczne sym­pa­tie lub anty­pa­tie (czego powi­nien się wystrze­gać), przede wszyst­kim przy­gląda się ota­cza­ją­cej go sytu­acji. Cza­sem, żeby nie czuć się wyob­co­wa­nym, zaga­duje uczest­ni­ków. Czę­ściej symu­luje uczest­nic­two lub rze­czy­wi­ście uczest­ni­czy, gra lub współ­gra. Kiedy dodat­kowo ma jesz­cze apa­rat lub kamerę, może sobie pozwo­lić na kom­fort cyfro­wej dokład­no­ści i krótką pamięć… Wydłu­ża­jąc ogni­skową, zmniej­sza dystans i widzi precyzyjniej.

Czy­taj całość »

Kategorie: EtnoWarszawa, wydarzenia
Tagi:

Dumanie o „Dumce”

Warsz­ta­towa flet­nia pana, fot. A. Pietrzyk

Maciej Rychły zaser­wo­wał nam w poprzedni week­end przy oka­zji warsz­ta­tów gry muzyki Cho­pina na „egzo­tycz­nych” pisz­czał­kach sporą, smaczną i cie­ka­wie przy­braną por­cję pie­śni z Cho­pina po ukra­iń­sku. Taką tro­chę kuch­nię fusion, choć można by się kłó­cić, że Pol­ska i Ukra­ina to to samo danie, tylko ina­czej przy­pra­wione. My, jako uczest­nicy warsz­ta­tów, mie­li­śmy tego dowieść.

W eks­pe­ry­men­tal­nej kuchni lidera Kwar­tetu Jorgi mogli­śmy spró­bo­wać „Dumki” Cho­pina w dwóch posta­ciach: długo wysma­żaną i „wła­sno­gło­sowo” wyśpie­waną wer­sję po ukra­iń­sku oraz podaną na sto­sie kawioru i polaną mdłym sosem wer­sję „salo­nową”. I co się okazało?

Czy­taj całość »

Kategorie: muzeum, muzyka, Tradycja, wydarzenia
Tagi: ,

Tajemnice Druzów — białe brody, pomarańczowe ciastka i opowieści o kosmicznym Umyśle

Foto­gra­fie mędr­ców ‘uqqāl i kolory Dru­zow, fot. K. Marcinkowska

Zie­lony, złoty i czer­wony: barwy pach­nące spo­koj­nym reg­gae i słoń­cem Etio­pii. Mocne, inten­sywne, życio­dajne. Mie­wają zaska­ku­jące wcie­le­nia – jak w przy­padku poma­rań­czo­wego, słod­kiego ciastka knafe. Ale bywają też pokrze­pia­jące, szcze­gól­nie gdy pora­nek desz­czowy, mgli­sty. Wtedy można go spę­dzić z kolo­rami w gło­wie, w przy­tul­nej cukierni znaj­du­ją­cej się gdzieś w górach Kar­mel, na połu­dnio­wym wscho­dzie od mia­sta Haifa.

Nie­bie­ski, głę­boki jak morze, jak niebo bez­kre­sne, jak tuare­ski szal towa­rzy­szący mi zawsze w moich podró­żach. Chroni twa­rze wędrow­ców przed pia­skiem i złym spoj­rze­niem, a mnie być może przed odna­le­zie­niem się w sza­ro­ści. Jesz­cze biały, kolor naj­wyż­szej cnoty, czy­sto­ści duszy i ciała. I dłu­giej brody uśmiech­nię­tego starca ze zdję­cia wiszą­cego nad barem, pod­pi­sa­nego: „Welcome to the Druze vil­lage, Daliat El Carmel”.

Czy­taj całość »

Kategorie: "z życia działu", badania terenowe
Tagi: , , , ,