Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Co robi etnolog na Manifie?

11 marca 2010 |

Manifa 2010, fot. Bra­tek Robotycki

Pomi­ja­jąc fakt, że może wyra­zić swoje poli­tyczne sym­pa­tie lub anty­pa­tie (czego powi­nien się wystrze­gać), przede wszyst­kim przy­gląda się ota­cza­ją­cej go sytu­acji. Cza­sem, żeby nie czuć się wyob­co­wa­nym, zaga­duje uczest­ni­ków. Czę­ściej symu­luje uczest­nic­two lub rze­czy­wi­ście uczest­ni­czy, gra lub współ­gra. Kiedy dodat­kowo ma jesz­cze apa­rat lub kamerę, może sobie pozwo­lić na kom­fort cyfro­wej dokład­no­ści i krótką pamięć… Wydłu­ża­jąc ogni­skową, zmniej­sza dystans i widzi precyzyjniej.

Rzuca okiem subiek­tyw­nego obiek­tywu na hasła, wid­nie­jące na trans­pa­ren­tach, przy­gląda się oko­licz­no­ścio­wym sprze­daw­com, któ­rzy liczą na łatwy grosz. Dostrzega różne para­doksy i istotny fakt kumu­la­cji mar­gi­na­liów lub ele­men­tów za mar­gi­na­lia (nie­słusz­nie) uwa­ża­nych; dostrzega świą­teczny fakt odwró­ce­nia porząd­ków i nie­wy­czer­paną inwen­cję w kwe­stii aku­rat­nych i dow­cip­nych haseł lub zawo­łań. Iro­nia nie jest mu obca, dla­tego po każ­dym postu­la­cie wykrzy­cza­nym z plat­formy po gło­wie plą­cze mu się refren modli­twy powszech­nej: „Cie­bie pro­simy – wysłu­chaj nas Panie”.

Nie zapo­mina jed­nak, że śmiesz­ność jest w przy­padku Manify biczem nie tylko i wyłącz­nie na poli­tycz­nych adwer­sa­rzy i adre­sa­tów okre­ślo­nych komu­ni­ka­tów. Cza­sem jej nie­bez­pieczna bły­sko­tli­wość obraca się prze­ciwko samym uczestnikom…

A jak się czuje w cza­sie tego typu wyda­rzeń? Jako czło­wie­kowi jest mu przy­kro, że tego rodzaju mar­sze muszą mieć miej­sce. Jako etno­log odczuwa radość, bo bez nich byłby tylko sza­rym czło­wie­kiem, a nie etnologiem.

Kategorie: EtnoWarszawa, wydarzenia
Tagi:

Przeczytaj koniecznie również:

1 komentarz do “Co robi etnolog na Manifie?”

  1. Wspinacz napisał/a:

    Demon­stra­cje i takie prze­mar­sze to świetne miej­sce do obser­wa­cji (no i robie­nia doku­men­ta­cji fotograficznej!) ;)


Napisz komentarz