Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Po Tuwie

17 marca 2010 |

Sza­man, fot. A. Pietrzyk.

Zakoń­czy­li­śmy Dni Repu­bliki Tuwy w Pań­stwo­wym Muzeum Etno­gra­ficz­nym. Za nami trzy dni pełne egzo­tyki. Egzo­tyki, która ma różne obli­cza… Tuwa jest bowiem kra­jem, który poka­zał, że ma swoją tra­dy­cję i głę­bo­kie kul­tu­rowe korze­nie, że ma swoją histo­rię (histo­rię rosyj­skich wpły­wów i oddzia­ły­wań), a w końcu, że ma swoją teraź­niej­szość (tury­styczne atrak­cje i pomysł na to, jak je sprze­dać). W efek­cie mie­li­śmy obok sie­bie gro­ma­dzące pasjo­na­tów warsz­taty śpiewu gar­dło­wego, gro­ma­dzące ekipy tele­wi­zyjne występy sza­ma­nów oraz gro­ma­dzące tłumy kon­certy połą­czone z poka­zami mody w takt muzyki disco. Wszystko to daje do myśle­nia, ale ów nad­miar wra­żeń  para­dok­sal­nie pozo­sta­wia ogromny poznaw­czy niedosyt…

Aby choć tro­chę zaspo­koić ów głód, poda­jemy prze­pisy na praw­dziwe tuwiń­skie przy­smaki, które przez kilka dni dostępne były w klu­bok­się­garni Bílý Koníček:

BORZAK czyli nie­słod­kie pączki, fot. A. Pietrzyk

BORZAK

1/2l. mleka
250ml. śmie­tany
150gr. mar­ga­ryny
szczypta sody
mąka

Roz­pu­ścić mar­ga­rynę, ostu­dzić, dodać do niej mleko, śmie­tanę, sodę, a następ­nie doda­wać mąkę, tak aby powstała kle­ista, dość gęsta kon­sy­sten­cja. Sma­żyć małe pączuszki na głę­bo­kim tłuszczu.

Tra­dy­cyjna her­bata tuwiń­ska, fot. A. Pietrzyk.

TRADYCYJNA HERBATA TUWIŃSKA

Przy­go­to­wy­wana jest ze spe­cjal­nej pra­so­wa­nej zie­lo­nej cierp­kiej her­baty z dodat­kiem mleka i soli.Herbatę gotuje się, następ­nie dodaje mleko i wyciąga fusy.Rytuał parze­nia polega na napo­wie­trza­niu her­baty poprzez prze­le­wa­nie jej 40 razy.

Kategorie: EtnoWarszawa, muzeum, wydarzenia

Przeczytaj koniecznie również:

Napisz komentarz