Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Archiwum czasowe - Wrzesień 2010

Lilou

26 września 2010 | | 1 komentarz

Lilou, fot. J. Sielicka-Jastrzębska

Lilou. Co to jest?  Wie­dzą obyci i wta­jem­ni­czeni. Słowo pach­nie per­fumą i zalot­nym gestem, dzwoni bar­dzo fran­cu­sko pod­czas wymowy, a przede wszyst­kim ota­cza miej­skie nad­garstki pobły­sku­ją­cymi gra­we­ro­wa­nymi kształ­tami w spo­sób intry­gu­jący nie­zo­rien­to­wane oto­cze­nie. Kolory lilou to złoto i sre­bro prze­ła­mane w ogól­nym spoj­rze­niu głów­nie paste­lo­wymi bar­wami sznur­ków, do któ­rych są przy­cze­pione a to ser­duszka, a to czte­ro­listne koni­czynki,  a to postaci dzie­cięce – wszystko aniel­skie i czy­sto geo­me­tryczne. Tam zoba­czymy z kolei wygra­we­ro­wane wcze­śniej daty i napisy: „Kochana”, „Córeczka”, „Od męża”, „Nasz ślub”, „F+Z = BWM”, „Ania/Kasia/Zuzia”, „Marek/Janek/Oskar”. Wszystko zama­wiane oso­bi­ście w małych eks­klu­zyw­nie pro­jek­to­wa­nych buti­kach (zale­d­wie kilka więk­szych miast w Pol­sce gości w swych gra­ni­cach filie Lilou), odbie­rane w ele­ganc­kich opa­ko­wa­niach w towa­rzy­stwie poskrę­ca­nej kolejki zło­żo­nej demo­kra­tycz­nie z „sza­rych klien­tów” oraz roz­ma­itych cele­bry­tów. Bran­so­letki lilou nosi bowiem Doda, Mał­go­rzata Kożu­chow­ska, pra­cow­nica Sejmu RP czy Pol­skiego Radia, muze­al­niczki war­szaw­skie,  nasto­latki z liceów, stu­dentki i aktorki serialowe.

Czy­taj całość »

Kategorie: badania terenowe, Warszawa
Tagi: , , ,

Wycinanka w PRL-u

Frag­ment kodry X Zjazd PZPR 1986, fot. PME

Nie­dawno prze­glą­da­łam wyci­nanki, które powstały w cza­sach PRL-u i przy­szło mi na myśl stare rosyj­skie porze­ka­dło: „I śmieszno, i straszno.” Trzeba przy­znać, że wyci­nan­karki pode­szły do tematu z dużym entu­zja­zmem i nie­prze­cięt­nym zaan­ga­żo­wa­niem. Por­trety Sta­lina, obrazy Pałacu Kul­tury i Nauki czy zjazd PZPR wyko­nane w tech­nice wyci­nanki, wywo­łują dziś uśmiech zmie­szany z kon­ster­na­cją. Sztuka, która powsta­wała w komu­ni­stycz­nej Pol­sce, miała być „naro­dowa w for­mie i socja­li­styczna w tre­ści”, a kul­tura ludowa stała się w tam­tym okre­sie głów­nym orę­żem w pro­mo­wa­niu i wdra­ża­niu ide­olo­gicz­nych haseł i postu­la­tów PRL-u.

Czy­taj całość »

Kategorie: eksponaty, Historia, muzeum, polityka, sztuka ludowa, Tradycja
Tagi: , , , , ,

Dekoder snów — senne wspomnienie

9 września 2010 | | Brak komentarzy

Sen­nik, fot. O. Mędrzejewska

Wyśniło mi się, że czy­ta­łem o snach innych ludzi pod­czas Nocy Muzeów, aż chcia­łem przejść do innej sali i oka­zało się, że jestem tam, gdzie byłem! Nie mogę z niej wyjść ani się obu­dzić!” – głosi jeden z wpi­sów w  Deko­de­rze snów, jakby żywcem wyjęty z filmu Dzień świstaka. Jak dla nas – pro­ro­czy. Sie­dzimy, czy­tamy (a jak się naczy­tamy, to i śnimy) cudze sny pozo­sta­wione w holu II pię­tra pod­czas majo­wej Nocy Muzeów. Pró­bu­jemy je roz­gryźć, zin­ter­pre­to­wać, uło­żyć z nich zbio­rowy por­tret odwie­dza­ją­cych nas gości.  I tak od dobrych 2 mie­sięcy… a pod pió­rem cią­gle nic. Bo jak rozu­mieć sen, w któ­rym „żółw ściga się ze ślima­kiem”, a „banan je goryla”? Możemy jedy­nie napi­sać: wybacz, Sza­nowny Czy­tel­niku, wszel­kie poten­cjalne nad­in­ter­pre­ta­cje, błędy i wypa­cze­nia, logikę tek­stu wziętą wprost ze snu i jak sen, cza­sem pełną sprzecz­no­ści. To, co prze­czy­tasz poni­żej, to tylko czy­sto subiek­tywna waria­cja o gościach pew­nej muze­al­nej nocy i o tym, co im „zda­rzyć się mogło, ale zda­rzyć się (nie) musiało”.
Zatem…

Czy­taj całość »

Kategorie: EtnoWarszawa, muzeum, sen
Tagi: , , ,

Co robi etnolog na badaniach terenowych? Czyli urlop w czasie pracy i praca w czasie urlopu

2 września 2010 | | Brak komentarzy

Fot. M. Chlanda

Pyta­nie oczy­wi­ste i, wyda­wać by się mogło, cał­ko­wi­cie bez­sen­sowne, ale nie we współ­cze­snym świe­cie. Wszakże rze­czy oczy­wi­stych nie ma, a jeśli są, to nie są tak oczy­wi­ste, jak zdają się być. Bada­nia tere­nowe to dla etno­loga chleb powsze­dni. Nawet typ „gabi­ne­towy” ma z nimi do czy­nie­nia. Wpraw­dzie nie może on dostrzec rysów twa­rzy infor­ma­to­rów, prze­czy­tać mowy ciała, tym nie­mniej ma przed sobą spi­sane przez etno­gra­ficz­nych cze­lad­ni­ków wywiady i przy­wie­zione (cza­sem krzy­czące) arte­fakty, foto­gra­fie czy zare­je­stro­wane filmy. Jako przed­sta­wi­ciel etno­lo­gicz­nej fra­te­rii, choć o nie­zi­den­ty­fi­ko­wa­nym cha­rak­te­rze, bo ni „gabi­ne­towy” ni rasowy, arche­ty­powy badacz, tra­fi­łem na egzo­tyczną dla mnie zie­mię Pusz­czy Zielonej…

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, Wycieczki
Tagi: , , , , ,