Zdjęcia z warsztatów 18.02 — tworzenia kafelkowych zegarów z motywami kaszubskimi.
https://picasaweb.google.com/102416669161755234632/EtnoMuzeumWarsztaty
Jeśli ktoś miałby ochotę wziąć udział w podobnych warsztatach, to zapraszamy na powtórkę 28.04!
Zapisy i informacje: edukacjadoroslych@ethnomuseum.pl
Kategorie: fotoblog
Jednym radość, innym przestrach, czyli o roku przestępnym.
W chłodną, ale słoneczną czwartą niedzielę Wielkiego Postu, Laura wstaje rano szczęśliwa - jest Bretzelsonndeg i Laura wreszcie nie dostanie precla od Jana albo Noaha. Jest rok przestępny, a to oznacza, że tym razem odwieczny luksemburski zwyczaj zostaje odwrócony– to dziewczyny wręczą w tym dniu chłopcom ozdobione pięknie precle, by w Wielkanoc otrzymać od młodzieńców malowane lub czekoladowe jajka. Również lnianowłosa Christiana w Danii i Annie w jakimś angielskim miasteczku w swych panieńskich pokoikach tańczą uszczęśliwione: jest rok przęstępny i - według legendy — zgoda wydana kiedyś św. Brygidzie przez św. Patryka oznacza, że 29 lutego to kobiety mogą prosić o rękę mężczyzn. Jeśli Christiana czy Annie żyją w XIII wieku, prawo stanowi: jeśli kandydat (poprzez pocałunek z lekkim dmuchnięciem) odmówi im swej ręki, one zostaną albo z zadośćuczynieniem pieniężnym albo 12 parami jedwabnych rękawiczek. Nie jest źle. …
Czytaj całość »
Kategorie: przesądy, TradycjaTagi: 29 lutego, Rok przestępny, Tradycja
Inspiracje: Borys Malkin
Obiekty muzealne są nudne… Poza określonym datowaniem i pochodzeniem są kompletnie pozbawione historii. Na ogół podarował je Muzeum jakiś Bliżej-Nieznany-Kolekcjoner. Ot, kupił na targu i nie miał co z przedmiotem zrobić.
Ilu uczniów szkół bez wahania powtórzyłoby powyższe zdania? A to przecież nieprawda. Wiele obiektów można by wystawić niekoniecznie ze względu na ich walory estetyczne, ale właśnie ze względu na opowieść, która się za nimi kryje lub przez wzgląd na niezwykłą osobę, która dany przedmiot przywiozła do Polski. Niejednokrotnie stoją za nimi podróżnicy, którzy pakowali plecaki czy walizy, by z ciekawością odkrywać jaki jest świat. Czasem do danego miejsca skierował ich przewrotny zbieg okoliczności, kiedy indziej lata poszukiwań. Ludzie ci udowadniali, że świat jest bardziej złożony niż jasno nakreślone na mapach granice państw, a swoim przykładem pokazywali, czym jest prawdziwa podróż i że rozpoczęcia jej potrzebna jest przede wszystkim pasja. To inspiracje, które do dziś po cichu kryją się w poszczególnych obiektach Muzeum Etnograficznego… …
Czytaj całość »
Kategorie: Ameryka Południowa, eksponaty, MuzealiaTagi: Amazonia, Brazylia, Malkin, muzealia, puchar
Mazowieckie Zapusty, Jabłonowo 19.02.2012 fot. Marzenna Szymańska
Tagi: karnawał, mięsopust, ostatki, zapusty
Ursus carnavalis
Założę się, że każdy kto czyta te słowa widział choć raz film „Miś” Stanisława Barei. Idę też o drugi zakład, że mało kto wie, iż ów przedziwny twór istnieje w rzeczywistości pozafilmowej. Do czego służy? Dlaczego jest słomiany? Czy bywa też inny? W jakich rozmiarach? I przede wszystkim, dlaczego podobne mu istoty zasiedlają w dużych ilościach magazyny i sale wystawowe nie tylko polskich muzeów etnograficznych?
Tytułowa maszkara stanowi podstawowy składnik zwierzo-człeczej menażerii zakradającej się do ludzkich siedzib w okresie zimowym. W Polsce bywa nazywana niedźwiedziem zapustnym, a widuje się ją w dwóch postaciach: jako przebierańca — mężczyznę przywdziewającego niedźwiedzi kostium w skali 1:1, lub też jako kukłę, zazwyczaj słomianą czyli z materiału idealnie poddającego się wpływowi przeróżnych żywiołów. Trzeba bowiem wiedzieć, że dla niedźwiedzia zabawa kończy się niewesoło. Ulega zagładzie poprzez zadźganie, powieszenie, spalenie lub utopienie by móc odrodzić się za rok, a jego śmierć jest rodzajem ofiary, dzięki której ludzkość ciągnie dalej swój znojny żywot. …
Czytaj całość »
Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, rok obrzędowy, sztuka ludowa, TradycjaTagi: karnawał, miś, ursus carnavalis, zapusty
Gotuj się na potrawy regionalne – Wielki Post
Zgodnie z tradycją chrześcijańską w okresie czterdziestu dni przed Wielkanocą należało powstrzymać się od jedzenia mięsa i tłuszczów zwierzęcych. Gorliwsi unikali także jedzenia nabiału, białego, słodkiego pieczywa, miodu i słodkich potraw. Post ścisły, dotyczący nie tylko rodzaju, ale i ilości spożywanego pokarmu (jeden duży posiłek bezmięsny i dwa lekkie posiłki postne dziennie), obowiązywał w środę popielcową i Wielki Piątek. W te dni żywiono się głównie kartoflami, chlebem z grubej mąki, postnymi plackami– osuchami, żurem z mąki żytniej, owsianej lub otrąb, świeżą lub suszoną rzepą, pieczoną lub gotowaną na gęsto, gotowaną brukwią lub pasternakiem, kapuścianką i różnymi wodziankami. Tylko w najbogatszych domach jadało się ryby. Według nauk Kościoła, post służył dyscyplinowaniu ciała, kierowaniu myśli ku sprawom duchowym i pokucie. Przestrzeganie postu było świętym obowiązkiem i niewzruszonym obyczajem. Nie należy jednak zapominać, że okres Wielkiego Postu przypadał na przednówku, a zatem w okresie, który – zwłaszcza na wsi – był ciężki do przeżycia, ponieważ trzeba było bardzo oszczędnie i rozważnie gospodarować niewielkimi już zapasami żywności. …
Czytaj całość »
Kategorie: potrawy regionalne, rok obrzędowy, TradycjaTagi: biermuszka, faramuszka, gramatka, kulis, potrawy postne, prażaki, przepisy, wodzianka, żur, życionka
Res museliae: Powrót do początku rzeczy
Warstwa piąta – magazyn zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie
Rok 2011 Szafa śląska o numerze inwentarzowym PME 5586, przechowywana w Magazynie Zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie M.Z. 315 jako muzealium w kolekcji mebli i jako jeden z eksponatów ze Śląska.
OPIS KONSERWATORSKI STANU 05.2011 [1]:
„Stan średnio zły; konstrukcja szafy w miarę stabilna z deformacjami wypaczonych fragmentów i spękaniami lokalnie naruszającymi konstrukcję.
PRZÓD: Przetarcia narożników i krawędzi; lokalnie występujące ślady po pojedynczych gwoździkach; drzwi szafy wypaczone (…), odpryski i przetarcia polichromii zlokalizowane głównie przy wewnętrznej stronie obu skrzydeł drzwiczek (…); motywy malowane w płycinach pociemniałe i zażółcone z podłużnymi lokalnie występującymi odpryskami polichromii; brak oryginalnego trzpienia górnego zawiasu lewego skrzydła drzwiczek (…) brak szpongi dolnej lewego skrzydła oraz szpongi górnej prawego skrzydła drzwiczek (…); brak klucza i zamka; wyszczerbienia fragmentów ryzalitowych liter „M” i „F” zdobiących fryz przodu mebla; wyszczerbienia fragmentów gzymsu w środkowym najwyższym punkcie oraz na prawym rogu; wyłamana górna ramka dolnej płyciny prawego skrzydła drzwiczek; …
Czytaj całość »
Kategorie: eksponaty, Muzealia, muzeum, sztuka ludowaTagi: konserwacja, muzealia, szafa śląska, zbiory
Trzy dni i noce z kulturą pustyni
Raz do roku, na przełomie stycznia i lutego, wśród złotych piasków pustyni Thar, w Jaisalmerze, tuż u podnóży XII-wiecznego fortu, rozpoczyna się niezwykły festiwal. Pustynne przestrzenie niosą rytm bębnów, do którego śpiewane są pieśni o miłości, tęsknocie i waleczności, a mrok nocy rozbłyska nie tylko wielkimi lampami oświetlającymi scenę, ale też barwnymi strojami artystów i miedzianymi naczyniami z rozpalonym ogniem, które wirują wraz z nimi w tańcu. Desert Festival — Festiwal Pustyni. Przez trzy dni i trzy noce celebruje się kulturę wytworzoną przez ludzi żyjących na tych jakże trudnych terenach. Są to zarówno mieszkańcy Jaisalmeru, jak i ludy nomadyczne, chociażby Banjara, zwani indyjskimi Cyganami.
Trzy dni wypełnione są radosnymi konkursami: na Miss Pustyni, na najdłuższe wąsy, na najszybciej i najpiękniej zawiązany turban (wszak ten zarost i nakrycie głowy od wieków stanowią powód do dumy wśród mężczyzn Radżastanu, a uniesione w górę końcówki wąsów symbolizowały nienaruszony honor ich posiadacza). Wszystko to przeplatane targiem i wyścigami wielbłądów, występami kuglarzy i marionetkarzy. Noce natomiast poświęcone są tańcowi i muzyce. Miejscowi i przyjezdni rozsiadają się wokół sceny, by pod rozgwieżdżonym niebem, w otoczeniu wielkich, pustych przestrzeni oglądać niezwykłe, widowiskowe pokazy. Na podwyższeniu wirują tancerki w strojach wyszywanych lusterkami, które odbijają każdy promień światła, inne przedstawiają taniec chari — poruszają się bardziej statecznie, z gracją, by nie strącić z głowy naczynia z rozpalonym wewnątrz ogniem. Po nich na scenę wkraczają kobiety z plemienia Kalbelia, by pokazać taniec węża, w którym ich ciała zaskakują elegancką gibkością. Ukoronowaniem wieczoru staje się pokaz wykonywania wokół sceny obrotów na kolanach – trudnej sztuki, opanowanej przez niewielu, związanej ściśle z Radżastanem.
Festiwal kończy się w noc Purnimy – pełni księżyca, na piaszczystych wydmach poza miastem. Te trzy krótkie dni zostawiają jednak wrażenie, że oto było się świadkiem czegoś magicznego, że wieczory spędzone wśród muzyki i tańca z jednej strony pokazują i objaśniają tradycje Radżastanu, a z drugiej czynią go jeszcze bardziej tajemniczym, baśniowym i niezapomnianym.
Kategorie: vlog
Tagi: Desert Festival, festiwal pustyni, Jaisalmer, pustynia
Ze sztambucha mieszczucha. Odcinek 2. Uliczna waga osobowa
Ślady ołówka kopiowego na framudze kuchennych drzwi i zabytkową wagę w Parku Ujazdowskim łączy nie tylko istnienie wśród wspomnień mojego dzieciństwa. Są one materialnym dowodem na to, że w pewnych warunkach tak proste czynności jak mierzenie i ważenie nabierają niezwykłego znaczenia. Warunki muszą być następujące: 1) obiektem działania jest człowiek, 2) działanie odbywa się w asyście innych ludzi — publiczności, 3) aby działanie doszło do skutku należy użyć pewnych narzędzi, 3) uczestnicy wierzą w wyjątkowość chwili, w której działanie się odbywa, 4)pojawia się mistrz ceremonii (ten, który waży, mierzy), przy czym warunek ten nie zawsze jest konieczny, 5) uczestnik otrzymuje potwierdzenie swego udziału , czasem może je zabrać na pamiątkę, 6) po zakończeniu działania wszyscy odczuwają zmianę. Czy elementy te nie budzą odczucia, że oto pojawia się jakaś stara niezmienna struktura? …
Czytaj całość »
Kategorie: EtnoWarszawa, Warszawa, Ze sztambucha mieszczuchaTagi: Park Ujazdowski, waga, Warszawa
Archiwalna czasoprzestrzeń: Matki Boskiej Gromnicznej
Tagi: archiwum, Matki Boskiej Gromnicznej, muzealia, rok obrzędowy































