Archiwum autorskie - Anita Broda
Liczba artykułów: 4

Bądź na bieżąco - RSS
Liczba artykułów: 4
Tatarskie ziele ma dwa zapachy. Jeżeli się potrze w palcach zieloną jego wstążkę miejscami przymarszczoną, poczuje się zapach, łagodną woń „wierzbami ocienionej wody” jak mówi Słowacki, trochę tylko zatrącającą wschodnim nardem. Ale kiedy się takie pasmo tataraku rozetrze, kiedy się włoży nos w bruzdę, wyłożoną jak gdyby watą, czuje się obok kadzidlanej woni zapach błotnistego iłu, gnijących rybich łusek, po prostu błota.
Jarosław Iwaszkiewicz „Tatarak”
Legenda mówi, że trafił do Europy za sprawą Tatarów, którym zawdzięcza swoją polską nazwę. Wojownicy podczas wypraw wozili ze sobą korzenie rośliny, znanej ze swoich leczniczych właściwości. Ze względu na działanie bakteriobójcze często przydawał się w warunkach polowych. Tatarskie ziele na długie lata zadomowiło się nad naszymi rzekami i jeziorami, a także w ludowej medycynie, kosmetyce i kuchni. Korzenia tataraku używano do odkażania wody, wywarami z niego leczono choroby skóry i żołądka. Charakterystyczny zapach i gorzkawy smak czynił z niego przyprawę, często wykorzystywaną do wzbogacania smaku słodkich potraw i sporządzania nalewek.
Jeszcze dla naszych dziadków i rodziców zupełnie naturalne było, że raz w roku, na Zielone Świątki tatarak pojawiał się w domach. Iwaszkiewicz wspomina, że w czasach jego dzieciństwa tatarakiem wykładano podłogi sieni i balkonu, panował on niepodzielnie w dniach wesołych i naprawdę Zielonych Świąt.
W ostatnich latach udało się nam i naszym koleżankom spotkać jeszcze kwiaciarki, sprzedające pęki tataraku na warszawskiej ulicy Targowej i pod Halą Mirowską. Rozejrzyjcie się w swojej okolicy w nadchodzący weekend. Jeśli zauważycie gdzieś kramy na których handluje się tatarskim zielem lub dekoracje zrobione z tataraku, zróbcie im zdjęcia i wyślijcie do Muzeum.
Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, rok obrzędowy, Tradycja, WarszawaWczoraj (28 października) zakończyła się sesja o krasnoludkach. My postawiłyśmy na przekaz filmowy, połączony z naszym komentarzem – reportaż etnograficzny z krainy krasnoludków. Opowieść o wizycie w Nowej Soli. A było tak:
Jak na reporterów przystało wyjeżdżamy rankiem o 5.30, z kamerą, mikrofonem i dwoma aparatami – my dwie niżej podpisane, operator, dźwiękowiec i reżyser w jednej osobie – Łukasz Rosiński oraz nasz kierowca – pan Mariusz Horoś.
Jedziemy do Nowej Soli, o której chyba wszyscy w Polsce wiedzą, że słynie z produkcji figur krasnali (i nie tylko). Chcemy dotrzeć do miejsca, skąd rozlały się one szeroką falą po całej Polsce i naszych zachodnich sąsiadach. Jak to z krasnoludkiem bywało? Czemu to tutaj właśnie powstało prawdziwie bajkowe zagłębie? Aby znaleźć odpowiedź na te pytania trzeba pokonać ponad 400 kilometrów. Gdyby nie Autostrada, nie mielibyśmy szans na dotarcie do Nowej Soli przed zmrokiem. Już przy wjeździe na drogę krajową S3 w kierunku Zielonej Góry rozpoczynamy baczne obserwacje. Są! Na licznych przydrożnych stoiskach kłębowisko kolorowych postaci: dzikie i udomowione zwierzęta, antyczne rzeźby, postacie z bajek… rozmaitość. W centrum handlowego chaosu – „nasze” krasnale. Ale pędzimy dalej do źródła, czyli producentów ogrodowych figur, licząc, że zdradzą nam tajemnice krasnoludków…
Czytaj całość »
Kategorie: "z życia działu", wydarzenia
6 czerwca (sobota) w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie kolejny zlot wampirologów. Tym razem gromadzoną przez lata wiedzą o wampirach podzielą się z widownią pisarze – twórcy fantastyki. Niezwykłe zjawiska, z którymi zetknęli się poszukując materiałów do powieści, wymagają wyjaśnienia. Zapraszamy do słuchania i zadawania trudnych pytań!
Czytaj całość »
Kategorie: wampiry, wydarzeniaKategorie: wampiry, wydarzenia
Przestrzeń spotkań z wampirami w Państwowym Muzeum Etnograficznym, fot. Jacek Sielski
Już w najbliższą sobotę 23 maja (Ob)sesja demonologiczna, podczas której wybitni specjaliści — znawcy kultury podzielą się z nami swą wiedzą o wampirach i innych demonicznych istotach. „Na rozgrzewkę” przed spotkaniem poprosiliśmy naszych gości o dokończenie następującego zdania: Trzy rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej… Oto co nam powiedzieli:
Czytaj całość »