<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ethnomuseum.pl Blog &#187; Anita Broda</title>
	<atom:link href="http://ethnomuseum.pl/blog/author/anita-broda/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ethnomuseum.pl/blog</link>
	<description>Blog Działu Etnografii Polski i Europy Państowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Sep 2010 11:21:02 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Krasnoludki w odwrocie? Reportaż z „krasnalskiego zagłębia”</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/10/29/krasnoludki-w-odwrocie-reportaz-z-%e2%80%9ekrasnalskiego-zaglebia%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/10/29/krasnoludki-w-odwrocie-reportaz-z-%e2%80%9ekrasnalskiego-zaglebia%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 14:17:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita Broda</dc:creator>
				<category><![CDATA["z życia działu"]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[krasnoludki]]></category>
		<category><![CDATA[Nowa Sól]]></category>
		<category><![CDATA[reportaż]]></category>
		<category><![CDATA[sesja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1815</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj (28 października) zakończyła się sesja o krasnoludkach. My postawiłyśmy na przekaz filmowy, połączony z naszym komentarzem – reportaż etnograficzny z krainy krasnoludków. Opowieść o wizycie w Nowej Soli. A było tak:
Jak na reporterów przystało wyjeżdżamy rankiem o 5.30, z kamerą, mikrofonem i dwoma aparatami – my dwie niżej podpisane, operator, dźwiękowiec i reżyser w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3547" class="wp-caption alignleft" style="width: 209px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Krasnal-ogrodowy-fot.-A.-Broda.jpg"><img class="size-medium wp-image-3547" title="Krasnal ogrodowy, fot. A. Broda" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Krasnal-ogrodowy-fot.-A.-Broda-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Krasnal ogrodowy, fot. A. Broda</p></div>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">Wczoraj (28 października) zakończyła się sesja o krasnoludkach. My postawiłyśmy na przekaz filmowy, połączony z naszym komentarzem – reportaż etnograficzny z krainy krasnoludków. Opowieść o wizycie w Nowej Soli. A było tak:</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">Jak na reporterów przystało wyjeżdżamy rankiem o 5.30, z kamerą, mikrofonem i dwoma aparatami – my dwie niżej podpisane, operator, dźwiękowiec i reżyser w jednej osobie – Łukasz Rosiński oraz nasz kierowca – pan Mariusz Horoś.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;"><span style="mso-tab-count: 1;"> </span>Jedziemy do Nowej Soli, o której chyba wszyscy w Polsce wiedzą, że słynie z produkcji figur krasnali (i nie tylko). Chcemy dotrzeć do miejsca, skąd rozlały się one szeroką falą po całej Polsce i naszych zachodnich sąsiadach. Jak to z krasnoludkiem bywało? Czemu to tutaj właśnie powstało prawdziwie bajkowe zagłębie? Aby znaleźć odpowiedź na te pytania trzeba pokonać ponad 400 kilometrów. Gdyby nie Autostrada, nie mielibyśmy szans na dotarcie do Nowej Soli przed zmrokiem. Już przy wjeździe na drogę krajową S3 w kierunku Zielonej Góry rozpoczynamy baczne obserwacje. Są! Na licznych przydrożnych stoiskach kłębowisko kolorowych postaci: dzikie i udomowione zwierzęta, antyczne rzeźby, postacie z bajek… rozmaitość. W centrum handlowego chaosu – „nasze” krasnale. Ale pędzimy dalej do źródła, czyli producentów ogrodowych figur, licząc, że zdradzą nam tajemnice krasnoludków…</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;"><span id="more-1815"></span></p>
<div id="attachment_3551" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Krasnal-Soluś-z-Nowej-Soli-fot.-A.-Broda.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3551" title="Krasnal Soluś  z Nowej Soli, fot. A. Broda" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Krasnal-Soluś-z-Nowej-Soli-fot.-A.-Broda-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Krasnal Soluś  z Nowej Soli, fot. A. Broda</p></div>
<p><strong>Soluś z Księgi Rekordów Guinnesa</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">Nowa Sól – do czasu wojny trzydziestoletniej osada żyjąca z oczyszczania soli. To już tak odległa przeszłość, że poza nazwą miejscowości nic solnego tu nie ocalało. Więcej śladów pozostawił dziewiętnastowieczny przemysł włókienniczy i ciężki – w zabudowaniach nieczynnych fabryk i hut mają dziś swoje siedziby prywatne przedsiębiorstwa. Także te zajmujące się wyrobem i dystrybucją „dekoracyjnych figur ogrodowych”.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;"><span style="mso-tab-count: 1;"> </span>A my na przedmieściach Nowej Soli szukamy krasnali. Wypatrujemy ich wszędzie przez siatki ogrodzeń i ponad płotami, ale, co dziwne, nie natykamy się na żadnych patronów tutejszych domostw. Czyżby w Królestwie Gipsowego Krasnala, mekce wielbicieli dekoracyjnego kiczu, gardzono tym produktem i odmawiano mu miejsca w przydomowych ogródkach?&#8230;</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;"><span style="mso-tab-count: 1;"> </span>Na szczęście jest w Nowej Soli, tu przy wjeździe do miasta, miejsce którego przeoczyć nie sposób. Park Krasnala a w nim gigantyczny krasnoludek Soluś, prawdziwy mega-krasnal z atrybutami przypominającymi zamierzchłe czasy w historii miejscowości – kubłem soli i szuflą. Soluś ma certyfikat z Księgi Guinnesa dla największego krasnala na świecie (wys. 5,41 m). Jego o cały metr niższy krewny stoi na polu golfowym w stanie Nowy Jork. W Parku Krasnala Soluś nie jest samotnikiem &#8211; prawie pół godziny zajmuje nam obejrzenie wszystkich megastworzeń, jakie tu zgromadzono: kaczek, krów, słoni, żyraf… Samych krasnoludków jest jednak niewiele, zgrupowano je w bocznej alejce, przy chatce wokół Królewny Śnieżki. W parku oprócz nas jest kilku zwiedzających. Robią sobie zdjęcia na tle wielkiego byka…</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">
<div id="attachment_3550" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Figury-ogrodowe-fot.-A.-Broda.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3550" title="Figury ogrodowe, fot. A. Broda" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Figury-ogrodowe-fot.-A.-Broda-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Figury ogrodowe, fot. A. Broda</p></div>
<p><strong>Indianie i nietrzeźwy woźnica</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">Trafiamy do wytwórców krasnali. Grzegorz Nowak z Betoplastu, to nasz pierwszy kontakt – a jednocześnie jeden z pierwszych producentów nowosolskich krasnali. Prezentuje swe wyroby w dużej szklarni oraz na podwórku, wprost na trawie. Jak się później dowiemy, inni – więksi – mówią o nim „producent podwórkowy”. Obok klasycznych Matek Boskich i oczywiście krasnali, znajdujemy tu szereg zaskakujących innowacji, estetycznie dyskusyjnych – jak np. głowy Indian na bawolich czaszkach czy pijany woźnica (pierwowzorem jest sam producent) z dwukonnym zaprzęgiem, wiozący na targ świnię – podobno hit sezonu. Oferta Betoplastu obejmuje także<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>wzory „tylko dla dorosłych”, w tym nieskromnie obnażające się krasnale, zwane pieszczotliwie przez właściciela „zbereźnikami”… Obowiązujący dotąd wizerunek niewinnego krasnoludka z koszyczkiem jabłek w dłoniach czy marchewką w ręku, został w ten sposób brutalnie przełamany.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;"><span style="mso-tab-count: 1;"> </span>Pracownik kolejnej firmy, Marcin Walasek, chwali się, że to jego zakład wykonał na zlecenie miasta nowosolskiego Solusia, a inne swoje wyroby wyeksportował z sukcesem do wielu miejsc na świecie – Oskara do Hollywood, krowy na Cowparade, maskotka na Eurobasket 2005… Krasnale – owszem, są produkowane, ale stanowią niewielką tylko część oferty Malpolu. Marcin Walasek podkreśla to z naciskiem&#8230;</p>
<div id="attachment_3548" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Głowa-Indianina-fot.-A.-Broda.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3548" title="Głowa Indianina, fot. A. Broda" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Głowa-Indianina-fot.-A.-Broda-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Głowa Indianina, fot. A. Broda</p></div>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;"><span style="mso-tab-count: 1;"> </span>Trzecim naszym rozmówcą jest Patryk Patora z największej w Nowej Soli firmy Rosłon. Rozmiar przedsiębiorstwa znajduje swe odzwierciedlenie w eleganckim wystroju wnętrz biura, znacznie odbiegającym od pozostałych mieszczących się w tym samym poprzemysłowym kompleksie, po dawnej fabryce nici „Odra”. Pan Patryk oprowadza nas po firmie, prezentując magazyn najróżnorodniejszych figur we wszystkich możliwych rozmiarach. Oferta firmy jest imponująca – ponad 1600 wzorów, tworzonych obecnie głównie na potrzeby reklamy. Krasnale giną przytłoczone potężnymi żubrami od „Żubra”, słoniami, stworzonymi do promocji poznańskiego ZOO, końmi z wyścigów w Nördlingen i Mannheim…i tak dalej, i tak dalej. Poczciwe krasnoludki to tylko 5, 10 % produkcji firmy. Ale co ważne – Rosłon ma prawdziwie „muzealnicze” podejście do swej pracy, co po prostu musimy docenić. Wszystkie formy są katalogowane i skrzętnie przechowywane w magazynie. Część niesprzedanych egzemplarzy jest pozostawiana „na pamiątkę”, dzięki czemu klient może nie tylko obejrzeć ale nawet dotknąć wyroby firmy. Brawo! Zwłaszcza, że w Nowej Soli ma powstać muzeum krasnala. Na razie jeden z pierwszych krasnali znalazł swoje miejsce w miejscowym Muzeum Miejskim.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">
<div id="attachment_3552" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Krasnoludek-płci-żeńskiej-Nowa-Sól-fot.-A.-Broda.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3552" title="Krasnoludek płci żeńskiej, Nowa Sól, fot. A. Broda" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Krasnoludek-płci-żeńskiej-Nowa-Sól-fot.-A.-Broda-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Krasnoludek płci żeńskiej, Nowa Sól, fot. A. Broda</p></div>
<p><strong>Krasnoludki z fiberglassu</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">Wszystkie firmy w Nowej Soli zaczynały od wyrobu krasnoludków z gipsu, później przestawiono się na bardziej trwałe sztuczne tworzywa i biały beton. Obecnie króluje tzw. fiberglass, laminat wykorzystywany także np. przy produkcji łodzi… Co do krasnali to część firm porzuciła ich produkcję, jako nieopłacalną, na rzecz innych artykułów dekoracyjnych. Pozostały tylko nazwy, jak choćby Krasbud – dziś producent popierś, kolumn i świeczników.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;"><span style="mso-tab-count: 1;"> </span>Niestety, nie udało nam się dotrzeć do pierwszego producenta krasnali, więc nie ustaliliśmy jak wyglądał protoplasta. Wiemy tyle, że krasnoludki zeszły na drugi plan, gdyż takie są reguły rynku. A to przecież one uchroniły przed ekonomiczną zapaścią Nową Sól, po upadku dużych przedsiębiorstw w latach 90. XX w. Jak się okazało nie tylko uratowały, ale też sprawiły, że wyspecjalizowane w produkcji figur firmy z Nowej Soli odnoszą obecnie gospodarcze sukcesy. Stąd krasnal stał się symbolem przedsiębiorczości nowosolan.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;"><span style="mso-tab-count: 1;"> </span>Czyżby krasnoludki rzeczywiście były w odwrocie? Panie, panowie – kupujmy krasnale! Nie pozwólmy im odejść w zapomnienie. My grubo po północy wracamy – w każdym razie – z krasnalami, które mają nad nami czuwać na podczas sesji. Na pewno jednak wrócimy do Nowej Soli, kontynuować badania nad krasnoludkowym rodem. Jeden dzień na dotarcie do historii nowosolskich krasnali to wszak znacznie za mało…</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;"><strong>Epilog</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">Dwa krasnale, które przyjechały z nami z Nowej Soli wystąpiły na &#8220;krasnoludkowej&#8221; sesji. Chyba zrobiły duże wrażenie…Musimy więc przyznać, że potrafią być &#8220;źródełkiem radości&#8221;&#8230;</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: right; line-height: 150%; tab-stops: 18.0pt;">Anita Broda, Małgorzata Jaszczołt</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/10/29/krasnoludki-w-odwrocie-reportaz-z-%e2%80%9ekrasnalskiego-zaglebia%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wampir fantastycznie opisany</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/06/03/wampir-fantastycznie-opisany/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/06/03/wampir-fantastycznie-opisany/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2009 12:24:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita Broda</dc:creator>
				<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[seminarium]]></category>
		<category><![CDATA[wykład]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=964</guid>
		<description><![CDATA[6 czerwca (sobota) w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie kolejny zlot wampirologów. Tym razem gromadzoną przez lata wiedzą o wampirach podzielą się z widownią pisarze – twórcy fantastyki. Niezwykłe zjawiska, z którymi zetknęli się poszukując materiałów do powieści, wymagają wyjaśnienia. Zapraszamy do słuchania i zadawania trudnych pytań!
Współorganizatorem seminarium jest Stowarzyszenie Miłośników Fantastyki AVANGARDA, partner Muzeum  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.flickr.com/photos/mothlike/407967189/"><img class="alignleft" src="http://farm1.static.flickr.com/148/407967189_e27bb47189.jpg?v=0" alt="" width="162" height="162" /></a>6 czerwca (sobota) w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie kolejny zlot wampirologów. Tym razem gromadzoną przez lata wiedzą o wampirach podzielą się z widownią pisarze – twórcy fantastyki. Niezwykłe zjawiska, z którymi zetknęli się poszukując materiałów do powieści, wymagają wyjaśnienia. Zapraszamy do słuchania i zadawania trudnych pytań!</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-964"></span>Współorganizatorem seminarium jest <a href="http://www.ava.waw.pl/"><strong>Stowarzyszenie Miłośników Fantastyki AVANGARDA</strong></a>, partner Muzeum  w przygotowaniu imprez towarzyszących wystawie &#8220;Wampiry, strzygi i spółka&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>6 czerwca start g. 11.00, Państwowe Muzeum Etnograficzne, ul. Kredytowa 1<br />
</strong>Przestrzeń Spotkań z Wampirami<strong> </strong>(obok wystawy „Wampiry, strzygi i spółka”)</p>
<p style="text-align: justify;">godz. 11.00 &#8211; Robert Foryś:<strong> &#8220;Wampiry i strzygi w wierzeniach Słowian. Mity i rzeczywistość&#8221;</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-965" title="robert-forya" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/robert-forya-150x150.jpg" alt="robert-forya" width="150" height="150" /><a href="http://supernowa.pl/autorzy.php?p=47"><strong>Robert Foryś </strong></a><br />
Urodzony w 1973 r. w Warszawie. Z wykształcenia archeolog, z zamiłowania historyk. W czasie studiów zajął się demonologią Słowian i Bałtów oraz pogańskimi obrzędami magicznymi. Cynik z życiorysem pełnym błędów i wypaczeń. Przeciwnik poprawności politycznej. Lubi wyzwania, kobiety i literaturę (w dowolnej kolejności). Szczęśliwy ojciec. Pierwsza książka Roberta Forysia &#8220;Za garść czerwońców&#8221; to historyczny kryminał z elementami horroru, którego akcja rozgrywa się w Warszawie za czasów panowania króla Władysława IV Wazy. Bohater, Joachim Hirsz, królewski instygator, wykorzystuje swoje nadnaturalne zdolności, żeby tropić zbrodniarzy, zabijać demony i walczyć z siłami zła. W planach dalszy ciąg cyklu „W służbie Ich Królewskich Mości” i przygód siedemnastowiecznego detektywa.</p>
<p style="text-align: justify;">godz. 12.00 &#8211; Tomasz Bochiński<strong>: „Wampir w literaturze: rozwój czy degradacja?”</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-966" title="tbochinski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/tbochinski-140x150.jpg" alt="tbochinski" width="140" height="150" /><a href="http://www.fabryka.pl/autorzy.php?id=16&amp;fr=4#searchkk">Tomasz Bochiński</a></strong><br />
Rocznik 1959.<br />
Debiutował opowiadaniem „AIDS” na łamach „Politechnika” w 1985 roku. Wydał powieści: „Kurierzy galaktycznych szlaków”, „Sen o złotym cesarstwie” i „Bogowie przeklęci”. Opublikował też zbiory opowiadań: „Królowa Alimor” (wraz z Wojciechem Bąkiem) i „Wyjątkowo wredna ceremonia”. Jest twórcą scenariusza komiksu: „Rycerze ziem jałowych” narysowanego przez Grzegorza Komorowskiego.<br />
Zamieszczał liczne opowiadania i nowele w antologiach oraz pismach literackich: „Fenix”, „Science Fiction”, „Science Fiction, Fantasy i Horror”.<br />
W roku 1984 otrzymał III nagrodę w ogólnopolskim konkursie literackim PSMF, w roku 2000 został nominowany do nagrody Srebrnego Globu. Otrzymał nagrodę Nautilusa za najlepsze opowiadanie roku 2007.<br />
Miłośnik ciast wszelakich. Wbrew domniemaniom czytelników nie jest i nigdy nie był grabarzem.</p>
<p style="text-align: justify;">godz. 13.30 &#8211; Witold Jabłoński &#8211; <strong>&#8220;Jak kochają wampiry? Wampirzy erotyzm w literaturze i filmie&#8221; </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-969" title="jablonski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/jablonski-150x150.jpg" alt="jablonski" width="150" height="150" /><a href="http://www.supernowa.pl/autorzy.php?p=13">Witold Jabłoński</a></strong><br />
Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim. W latach 1982-84 pracował w Domu Teatru Łódzkiego, Domu Kultury i Teatrze Nowym. W 1985-91 redaktor merytoryczny Wydawnictwa Łódzkiego, a w 1995-97 recenzent teatralny w Gazecie Wyborczej, redagował tygodnik kulturalny Verte. W latach 1999-2003 pełnił funkcję dyrektora Śródmiejskiego Forum Kultury. Autor czterotomowego cyklu &#8220;Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer&#8221; ["Uczeń czarnoksiężnika" (2003), "Metamorfozy" (2004), "Ogród miłości" (2006), "Trupi korowód" (2007)]. W roku ubiegłym ukazała się &#8220;Fryne Hetera&#8221; powieść, której akcja dzieje się na terenie starożytnej Grecji.</p>
<p style="text-align: justify;">godz. 14.30 &#8211; Łukasz Orbitowski &#8211; <strong>&#8220;Nowe wątki wampiryczne. Od Anny Rice do Stephanie Meyer&#8221;</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-970" title="orbitowski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/orbitowski-150x150.jpg" alt="orbitowski" width="150" height="150" /><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/orbitowski/">Łukasz Orbitowski</a></strong><br />
Rocznik 1977. Redaktor, publicysta, przede wszystkim zaś popularny pisarz. Na polu fantastyki zadebiutował w roku 2001 w pierwszym numerze miesięcznika Science Fiction. Autor licznych opowiadań w wielu pismach i antologiach, część z nich zebrano w tomie &#8220;Wigilijne psy&#8221;. Ponadto opublikował powieści &#8220;Horror show&#8221; i &#8220;Tracę ciepło&#8221;, dwa zbiory opowiadań w niewielkim nakładzie, wspólnie z Jarosławem Urbaniukiem polityczną powieść grozy &#8220;Pies i klecha. Przeciwko wszystkim&#8221;. W zeszłym roku ukazał się drugi tom cyklu PiK &#8220;Tancerz&#8221;.<br />
Pisze przede wszystkim współczesne horrory, nierzadko dziejące się na ulicach i osiedlach Krakowa. Opisy szarej codzienności sąsiadują w nich z magicznymi, często przerażającymi przygodami. Dostrzeżony został także poza obszarem fantastyki, czego dowodem jest związanie się z Wydawnictwem Literackim.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Informacje zebrał: Mirosław XARIC Kowalski, Stowarzyszenie AVANGARDA</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/06/03/wampir-fantastycznie-opisany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>(Ob)sesyjnie o wampirach</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/05/21/obsesyjnie-o-wampirach/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/05/21/obsesyjnie-o-wampirach/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 09:21:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita Broda</dc:creator>
				<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[obsesja demonologiczna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=812</guid>
		<description><![CDATA[

Już w najbliższą sobotę 23 maja (Ob)sesja demonologiczna, podczas której wybitni specjaliści &#8211; znawcy kultury podzielą się  z nami swą wiedzą o wampirach i innych demonicznych istotach. &#8220;Na rozgrzewkę&#8221; przed  spotkaniem poprosiliśmy naszych gości o dokończenie następującego zdania: Trzy rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej&#8230; Oto co nam powiedzieli:








Prof. dr hab. Piotr Kowalski - profesor [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_944" class="wp-caption alignleft" style="width: 220px"><img class="size-medium wp-image-944" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Przestrzeń spotkań z wampirami w Państwowym Muzeum Etnograficznym, fot. Jacek Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/fot-j-sielski-13-300x196.jpg" alt="Przestrzeń spotkań z wampirami w Państwowym Muzeum Etnograficznym, fot. Jacek Sielski" width="210" height="137" /><p class="wp-caption-text">Przestrzeń spotkań z wampirami w Państwowym Muzeum Etnograficznym, fot. Jacek Sielski</p></div>
<p style="text-align: justify;">Już w najbliższą sobotę 23 maja <strong>(Ob)sesja demonologiczna</strong>, podczas której wybitni specjaliści &#8211; znawcy kultury podzielą się  z nami swą wiedzą o wampirach i innych demonicznych istotach. &#8220;Na rozgrzewkę&#8221; przed  spotkaniem poprosiliśmy naszych gości o dokończenie następującego zdania: <em>Trzy rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej&#8230; </em>Oto co nam powiedzieli:</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><span id="more-812"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="size-medium wp-image-903 alignleft" style="margin: 5px 2px;" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/piotr-kowalski-225x300.jpg" alt="" width="135" height="180" /></strong></p>
<p><strong>Prof. dr hab. Piotr Kowalski </strong>- profesor w Instytucie Etnologii i Antropologii Kultury Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Zajmuje sie kulturą magiczną, historią kultury zwłaszcza wiekiem XVII i XVIII, historią wyobrażeń i kulturą popularną. Jest autorem 15 książek, w tym najważniejsze to: <em>Kultura magiczna. Omen, przesąd, znaczenie</em> (1998, 2008), <em>Chleb nasz powszedni</em> (2000), <em>Woda życia</em> (2002), <em>Theatrum świata wszystkiego i poćciwy gospodarz </em>(2000), <em>Odyseje nasze byle jakie</em> (2002), <em>O jednorożcu, Wieczerniku i innych motywach mniej lub bardziej ważnych</em> (2007).</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-905" style="margin: 5px 2px;" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/zuzanna-grebecka-225x300.jpg" alt="" width="122" height="162" /><a href="http://www.ikp.uw.edu.pl/pracownik.php?p=grebecka" target="_blank">Dr Zuzanna Grębecka</a></strong> &#8211; asystent w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się kulturą popularną, współczesną kulturą duchową,  antropologią komunizmu, a także Europą Środkowo-Wschodnią (głównie Białorusią i Rosją). Jest prezesem Stowarzyszenia &#8220;Katedra Kultury&#8221; oraz członkiem Stowarzyszenia Etnografów i Antropologów Kultury &#8220;Pasaż Antropologiczny&#8221;. Autorka wielu książek i artykułów, w tym: <em>Słowo magiczne poddane technologii. Magia ludowa w praktykach postsowieckiej kultury popularnej</em> (2006),  <em>Nie bądź Rosją, bądź Raisą. Znaki rosyjskości w tekstach piosenek polskiego rocka</em>, [w:] Polacy i Rosjanie: Przezwyciężanie uprzedzeń, pod red. A. de Lazari i T. Ronginskiej (2006),  <em>RE: LANCUSZEK. &#8220;Łańcuch szczęścia&#8221; w sieci</em>, [w:] Communicare. Almanach antropologiczny. Temat: internet, pod red. A. Mencwela (2004).</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>3 rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej:<br />
1.    Ich nieśmiertelność – w kulturowym sensie. Wiele postaci demonicznych z wierzeń ludowych odeszło już dawno do lamusa, a one czują się wyśmienicie i podbijają coraz nowsze przestrzenie kultury.<br />
2.    Ich elastyczność – zdolność dopasowania się do każdej narracji. Czują się dobrze jako bohaterowie tradycyjnych ludowych opowieści, współczesnych opowieści wierzeniowych, pojawiają się w piosenkach, filmach, powieściach, dowcipach, poradnikach ezoterycznych, potrafią wystąpić w horrorze i komedii.<br />
3.    Ich klasa – to prawdziwe gwiazdy. Nie zepsuła ich popularność, nie popadły w śmieszność. Nadal potrafią budzić prawdziwą grozę, fascynować i zdobywać wyznawców – nie tylko fanów popkulturowych produktów, ale rzeczywistych fascynatów, widzących w nich realne byty.<br />
A poza tym pociągający jest ich związek z krwią – jedną z najsilniej nacechowanych symbolicznie i najmocniejszych magicznie substancji, która sama w sobie fascynuje. A wampiry to jej twory, jej dzieci.<br />
A z drugiej strony nietoperze to jedne z najmilszych, najsympatyczniejszych i najzabawniejszych stworzeń. Mają urocze pyszczki!</em></p></blockquote>
<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-907" style="margin: 5px 2px;" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/podgarski-240x300.jpg" alt="" width="144" height="180" />Adam</strong> <strong>Podgórski</strong> &#8211; autor książek, dziennikarz, fotoreporter, animator kultury. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej,<br />
założyciel i przewodniczący zarządu Rudzkiego Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Przestępstw, Współzałożyciel Forum Inicjatyw Kulturalnych, Członek Towarzystwa im. Karola Goduli. Jest autorem około 2100 publikacji w ponad 60 tytułach prasowych.  Razem z żoną Barbarą jest autorem kilkudziesięciu książek, w tym: <em>Pantropy, kryptogramy, szarady : leksykon terminów szaradziarskich i pokrewnych</em> (1994), <em>Raport Rokity :  encyklopedia baśniowych stworów</em> (2004), <em>Wielka księga demonów polskich : leksykon i antologia demonologii ludowej </em>(2005), <em>Słownik gwar śląskich; Godómy po naszymu, czyli po śląsku </em>(2008). Fascynuje go literatura piękna, szaradziarstwo, etnologia, fotografia.</p>
<p><em>Szczerze mówiąc  nic, bo nie ma, za co je lubić.  Natomiast niezaprzeczalną prawdą jest to, że mnie od wielu lat fascynują, jako istoty demoniczne albo pół demoniczne, na trwale związane z ludzką kulturą duchową, pod każdą szerokością geograficzną, w każdej epoce historycznej, w każdym bez mała narodzie.<br />
Nie interesuje mnie wampiryzm, jako niekiedy konkretna przypadłość osobnicza przejawiająca się w  nekrofagii, nekrosadyzmie czy nekrofilii. Intryguje mnie to, co było wytworem „wiedzy” ludowej o wampirach – strzygoniach, zmorach, co stanowiło kościec i tkankę owej „wampirologii stosowanej”, skąd się wzięła tak głęboka fascynacja różnych warstw, różnych społeczeństw tymi wątkami wierzeniowymi.<br />
Za o więc lubię wampiry? Za to, że są! A przynajmniej były, dopóki nie zastąpiły ich kosmici. Za to, że mimo przerażenia jakie budziły, ciekawią i skłaniając do wielu istotnych przemyśleń oraz refleksji. </em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-909" style="margin: 5px 2px;" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/podg-184x300.jpg" alt="" width="139" height="227" />Barbara Podgórska</strong> &#8211; dziennikarka, starszy aspirant sztabowy. Jest współautorką 30 książek z dziedziny kultury obyczajowo-obrzędowej, kultury masowej i kulinariów, m.in. <em>Wielka księga demonów polskich:  leksykon i antologia demonologii ludowej</em> (2005), <em>Polski zielnik kulinarny</em> (2004),  <em>Encyklopedia demonów:  diabły, diabełki, jędze, skrzaty, boginki&#8230; i wiele innych</em> (2000). Współautorem większości jest mąż Adam. Współzałożycielka  Forum Inicjatyw Kulturalnych w Rudzie Śląskiej,  Rudzkiego Towarzystwa Przyjaciół Drzew, członkini Ogólnopolskiego Policyjnego Stowarzyszenia Literackiego „Niebieskie Pióro”.<br />
<strong> </strong></p>
<p><em>Aż trzy rzeczy?&#8230; Nie potrafię wymienić ani jednego powodu, za co należałoby lubić jakiegokolwiek wampira, drapieżnego pożeracza zwłok, krwiopijcę w sensie dosłownym, śmiertelnego wroga ludzi żyjących. W przeciwieństwie do wielu innych groźnych demonów, które niekiedy, w chwilach słabości, pomagały i sprzyjały człowiekowi, jak chociażby diabły. W wątkach wierzeniowych rozmaitych narodów nie pozostało nic, co pozwalałoby cieplej spojrzeć na wampiry.<br />
Pozostawiam oczywiście na uboczu całą sferę współczesnych filmów, w których wampiry zakochują się nieszczęśliwie czy powieści z kręgu fantasy, jak chociażby Sapkowskiego, o jakby „nawróconym” wampirze, dzielącym z żyjącymi istotami (niekiedy nie do końca ludzkimi) dole i niedole.<br />
W pierwotnych jednak wierzeniach demonicznych, wampiry były postaciami bezgranicznie  negatywnymi, przerażającymi i szkodliwymi. A mimo to spełniały przecież w pewnym sensie i pozytywną rolę, będąc jedną z metod, a raczej prób tłumaczenia, racjonalizacji świata, zwłaszcza tej sfery życia społecznego i indywidualnego, która dotyczyła śmierci i „życia po śmierci”.</em></p>
<p><em> </em> <strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-827" title="p10003781" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/p10003781-150x150.jpg" alt="p10003781" width="150" height="150" /></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Maciej Parowski</strong> –  pisarz, felietonista, scenarzysta komiksów, krytyk literacki i filmowy. Publikował w „Życiu Warszawy”, „Na przełaj”, „Ekranie”, „Kinie”, „Polityce” „Kulturze”, „Literaturze”. Od 1982 roku kierownik działu literatury polskiej w „Fantastyce”(od 1990 „Nowej Fantastyce”), w latach 1992-2003 również naczelny pisma. Obecnie v-ce naczelny „NF”, prowadzi też krytyczny kwartalnik „Czas Fantastyki”(od 2004). Autor książek <em>Bez dubingu </em>(1978), <em>Twarzą ku ziemi</em> (1981), <em>Sposób na kobiety</em> (1985), <em>Czas fantastyki</em> (1990). Współautor scenariuszy komiksów rysowanych przez Bogusława Polcha: <em>Funky Koval</em> (z Jackiem Rodkiem) i <em>Wiedźmin</em> (z Andrzejem Sapkowskim).</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><em>Trzy rzeczy, za które lubię wampiry najbardziej? Opowieść o wampirze traktuje o destrukcji albo autodestrukcji. O walce, oporze albo przyzwoleniu. O darze, przekleństwie, który można przyjąć albo mu się przeciwstawić. O nieśmiertelności i jej kresie. Lubię wampiry za tę dwuznaczność, wielowariantowość. Żiżek w „Zboczonej historii kina pytanie PO CO MATRIXOWI  LUDZIE?, zastępuję innym, znacznie kulturowo ciekawszym PO CO MATRIX LUDZIOM?… Ta inwersja pasuje także do naszych kulturowych i psychologicznych relacji z wampirem. Lubię wreszcie wampira za dużo alegoryczną pojemność tej figury i jej losu. Za to, że staje nam na drodze, kiedy szukamy mitologicznego klucza do zjawisk z pogranicza człowiek/maszyna, człowiek/ zwierzę, do problemu epidemii, zboczeń (jeśli coś takiego jeszcze istnieje), uwiedzenia i tak dalej. </em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-819" title="js-061" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/js-061-300x225.jpg" alt="js-061" width="210" height="158" />Prof. dr hab. Jerzy Szyłak </strong>– filmoznawca i badacz komiksu, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego. Autor szeregu książek poświęconych teorii i historii komiksu, m.in. <em>Komiks: świat przerysowany</em>; <em>Komiks i okolice kina</em>, <em>Zgwałcone oczy</em>, <em>Komiks w kulturze ikonicznej XX wieku</em>. Jest zainteresowany także fantastyką filmową i literacką oraz tym, co się dzieje w kinie współczesnym (ponowoczesnym). Tym zainteresowaniom dał wyraz publikując prace: <em>Horror i Kino Nowej Przygody</em>; <em>Gra ciałem</em>; <em>Kino i coś więcej </em>oraz napisaną z Mirosławem Przylipiakiem książkę <em>Kino najnowsze</em>. Od czasu do czasu zajmuje się pisaniem scenariuszy do komiksów, w tej części jego dorobku na szczególną uwagę zasługuje niewielki objętościowo (zaledwie sześć plansz), ale bardzo często w różnych antologiach przedrukowywany cykl <em>Wampir</em> (z rysunkami Aleksandry Czubek). <em> </em></p>
<p><em>Żeby stworzyć w kinie przekonywującego wilkołaka czy zombie, wystarczy zdolny charakteryzator i specjalista od efektów, a wampira tworzy aktor, który musi być obdarzony talentem i charyzmą, taki jak Christopher Lee, David Bowie, Gary Oldman, Annie Parillaud czy Tom Cruise. Drugą rzeczą, którą lubię w wampirach, jest ich poczucie humoru. Czasem bywa osobliwe, ale przynajmniej je mają. Lubię je również za to, że – podobnie jak ja – nie lubią upałów.</em></p>
<p><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-845" title="kasia11" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/kasia11-150x150.jpg" alt="kasia11" width="150" height="150" />Dr Katarzyna Kaczor </strong>– literaturoznawca. Przedmiotem jej zainteresowań jest kultura popularna ze szczególnym uwzględnieniem wszystkiego, co ma związek z wampirami. Autorka monografii <em>Od Draculi do Lestata. Portrety wampira</em> (1998) oraz <em>Geralt, czarownice i wampir. Recykling kulturowy Andrzeja Sapkowskiego</em> (2006). Pracuje jako adiunkt w Katedrze Kulturoznawstwa Uniwersytetu Gdańskiego.</p>
<p>.</p>
<p>.</p>
<p><em>Trzy rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej&#8230; </em></p>
<p><em>&#8230; wysublimowanie, dekadentyzm i autoironiczny dystans do wampirzej kondycji, co podkreślone łatwością zakochiwania się w śmiertelnikach, czyni z nich bohaterów o magnetyzującej sile przyciągania mojego zainteresowania.</em></p>
<p><em> </em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-825" title="kwalc1" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/kwalc1-150x150.jpg" alt="kwalc1" width="150" height="150" />Dr Krystyna Walc</strong> &#8211; historyk literatury, pracownik Uniwersytetu Rzeszowskiego, autorka kilku artykułów o wampirze: <em>Postać wampira we współczesnym horrorze</em>, „Acta Universitatis Wratislaviensis Literatura i Kultura Popularna” V (1996); <em>Wampir</em> – hasło w <em>Słowniku literatury popularnej</em>, pod red. T. Żabskiego (2006);  <em>Intertekstualne gry wampiryczne</em> [w:] Język, literatura, dydaktyka. T. 2, red. R. Jagodzińska i A. Morawiec (2003); <em>Dwie opowieści o wampirycznych drogach. Dracula i Imperium lęku</em> [w:] Literackie drogi wobec mitu, red. L. Wiśniewska (2006); <em>Kilka uwag o wampirach najnowszej generacji</em> [w:] Literatura i wyobraźnia. Prace ofiarowane Profesorowi Tadeuszowi Żabskiemu w 70 rocznicę urodzin, red. Jacek Kolbuszowski (2006).</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><em>Trzy rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej. Po pierwsze &#8211; wampir to fajna postać literacka &#8211; pozwala np. ciągnąć akcję przez kilka stuleci bez zadawania sobie trudu z wymyślaniem nowego bohatera. Albo &#8211; połączyć role detektywa i denata w jedną osobę. Po drugie &#8211; wampir to osobnik wyrozumiały &#8211; cierpliwie znosi te wszystkie sensy, które przypisują mu badacze. A po trzecie&#8230; no cóż, przystojniak z niego. W większości przypadków.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-847" title="z_3" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/z_3-150x150.jpg" alt="z_3" width="150" height="150" /><a href="http://wnp.aps.edu.pl/index.php?md=6284" target="_blank"><strong>Dr Zbigniew Wałaszewski</strong></a> – kulturoznawca, medioznawca, absolwent Wydziału Polonistyki UW, doktor nauk humanistycznych; w 1992 r. ukończył Wydział Polonistyki UW, pod kierunkiem prof. Marii Janion pisząc pracę na temat młodzieńczej twórczości Zygmunta Krasińskiego. W 2000 r. obronił w Instytucie Badań Literackich PAN napisaną pod kierunkiem prof. Maryli Hopfinger rozprawę na temat postaci wampira we współczesnych mediach i związanych z nią mitów kultury popularnej.<br />
Twórca publikacji na temat wampira, m. in. <em>Ja, wampir (Dracula c’est moi</em>) („Kwartalnik Filmowy”, 2001, nr 35-36); <em>CyberDracula. Nowe oblicza wampira w grach komputerowych</em> (red.: G. Gazda, A. Izdebska, J. Płuciennik, „Wokół gotycyzmów”, Kraków 2002); <em>Krucyfiks kontra wampirze kły. Kinowa historia pewnej niewiary</em> (red.: W. Godzic, A. Fulińska, M. Filiciak, „Kultura popularna”, Kraków 2002).</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Trzy rzeczy, które lubię w wampirach najbardziej… </em> <em> </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>1. …zdolność znikania i bycia niewidocznymi. Wampiry nie mają odbicia w lustrze. W wielu filmach nawet najmniejszy znak nadnaturalnej obecności nie pozostaje na kliszach fotograficznych czy taśmach kamer. Pokonany wampir nie ginie (bo jakże, skoro już nie żyje;) lecz podlega unicestwieniu, znikając w promieniach słońca bądź rozsypując się w drobniutki pył, natychmiast rozwiewany przez najmniejszy podmuch powietrza. Nie pozostaje po nim żaden ślad. Ale to tylko znikome odbicie znacznie ważniejszej właściwości znikania z ludzkiej historii na całe stulecia, by jak Dracula czy wampiry Anne Rice powracać w najmniej spodziewany sposób i konfrontować swe wielowiekowe wspomnienia z ulotnością ludzkiej teraźniejszości; odbicie umiejętności skrytego jak Underworld życia obok ludzi i z ludźmi, którzy tylko z rzadka i na chwilę potrafią dostrzec, że towarzyszy im czujne i badawcze spojrzenie śmiertelnie bladej twarzy zza szyby. Ulotne jak złudzenie lub kino grozy. </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>2. … etyczny heroizm i szczytną moralność części, zwłaszcza „nowoczesnych” wampirów, które na przekór swej od krwi zależnej kondycji egzystencjalnej starają się nie krzywdzić innych istot żywych, a przynajmniej ludzi; co objawia się swoistym wegetarianizmem polegającym na piciu wyłącznie krwi zwierząt, okradaniu banków z zapasami do transfuzji czy próbach wynalezienia syntetycznego zastępnika życiodajnego płynu. Szczególnie interesujące są z tej perspektywy istoty, które będąc wampirami nie tylko nie godzą się z tym stanem rzeczy, ale jak Blade polują na swoich „braci” w imię ochrony ludzi. </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>3. … elitaryzm i elegancję. Oczywiście dotyczy to tylko wampirów z klasą, takich jak arystokraci z linii Draculi, dam szykownych jak Catherine Deneuve w Zagadce nieśmiertelności, a nawet po części współczesnych gotyckich modnisiów.</em></p>
<p style="text-align: justify;">
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zapraszamy na spotkanie z tymi, którzy o wampirach wiedzą wszystko!</strong></p>
<p><strong>(OB)SESJA DEMONOLOGICZNA<br />
23 maja, g. 14.00-19.00<br />
14.00-16.00 Część I: W szponach wampira: Postacie demoniczne w kulturze dawniej i dziś<br />
17.00-19.00 Część II: Wyssany z popkultury: Motyw wampira w literaturze, filmie i komiksie</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/05/21/obsesyjnie-o-wampirach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
