Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Archiwum autorskie - Bratek Robotycki

brak zdjęcia

Liczba artykułów: 10

Co robi etnolog w Gorcach?

5 marca 2012 | | 1 komentarz

Kolejne pyta­nie, na które odpo­wiedź zdaje narzu­cać się sama… Jest na bada­niach tere­no­wych; inwen­ta­ry­zuje ostat­nie, roz­pa­da­jące się gor­czań­skie sza­łasy — uwiel­bia wszakże drew­niane budow­nic­two ludowe; odwie­dza ostat­nich jesz­cze żyją­cych w Ochot­nicy i oko­licz­nych doli­nach gospo­da­rzy, co po Gor­cach wędro­wali małymi wydep­ta­nymi ścież­kami, co pamię­tają brak hałasu motoru spa­li­no­wego w górach, — narzę­dzia gospo­dar­cze to jego konik; szuka gor­czań­skich skrzyń z kwiet­nym moty­wem i innych sprzę­tów: jarzma do pracy w polu z woł­kiem, grze­bieni do boró­wek, drew­nia­nej sny­cerki, sto­łów, naczyń drew­nia­nych nart sma­ro­wa­nych smołą gdy zimą szło się w góry… Ale tak, tak to wygląda już tylko sen etnologa/grafa. Na jawie był tam zwy­czaj­nie poczła­pać na nar­tach i zoba­czyć praw­dziwą zimę, pobyć w samot­no­ści, uciec z mia­sta.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, przesądy
Tagi: , , , ,

Co robi etnolog na spektaklu, czyli do trzech razy sztuka.

27 grudnia 2011 | | 2 komentarze

Gdyby kto­kol­wiek miał  sko­men­to­wać sytu­ację, w jakiej ostat­nio zna­lazł się etno­log, to w zależ­no­ści od punktu widze­nia jedni powie­dzie­liby zazdro­śnie: — Ależ tra­fiła mu się gratka, inni zaś zarzu­ci­liby mu sno­bizm, a jesz­cze kolejni zapy­ta­liby: — Co? Na kim byłeś? A etno­log powie­działby — że pierwsi i dru­dzy mają rację, a i pozo­sta­łych też rozu­mie. Otóż był on na pre­mie­rze „Opo­wie­ści afry­kań­skich według Szekspira”.

Prawdę mówiąc nie powi­nie­nem tu strzę­pić języka nad „koń­cem” War­li­kow­skiego, nad wyczer­pa­niem się przez niego obra­nej kon­wen­cji. Wzmaga to tylko zain­te­re­so­wa­nie sztuką, która  nie jest tego warta. Ale zro­bię to, ponie­waż spek­takl jest nie tylko wyda­rze­niem kul­tu­ral­nym i pro­duk­tem z rynku usług kul­tu­ral­nych zaspo­ka­ja­ją­cym sno­bi­styczne zachcianki egzal­to­wa­nej publicz­no­ści. Spek­takl domaga się komen­ta­rza. Ma on prze­cież wyraz głęb­szy. Każdy by się obru­szył gdyby trak­to­wać przed­sta­wie­nie tylko jako event (a trwa na tyle długo, że zin­te­gro­wać można nie­jedną grupę)… A jaki głęb­szy wyraz miał dla etno­loga, to zaraz opowiem.

Nim jed­nak przejdę do clue nar­ra­cji, oddam War­li­kow­skiemu co war­li­kow­skie. Rze­czy­wi­ście w hie­rar­chii wyda­rzeń kul­tu­ral­nych pre­miera „Opo­wie­ści afry­kań­skich…”, rów­nać się może z Euro 2012 w skali wido­wi­ska spor­to­wego, oczy­wi­ście dla okre­ślo­nego odbiorcy: jest marka, jest pro­fe­sjo­na­lizm, jest jakość, jest warsz­tat, jest ban­kiet, jest świa­tek. Są tak ważne dla reży­sera emo­cje, tematy, świetna aktor­ska gra. Sło­wem jest wszystko czego po War­li­kow­skim mogli­by­śmy się spo­dzie­wać. Czego więc brakuje?

(A)pollonia, Koniec, Opo­wie­ści w War­sza­wie to …: trzy akty, trzy stu­dia, trzy zarwane noce, jedna sce­no­gra­fia, to samo oświe­tle­nie, te same spo­soby wyko­rzy­sta­nia mul­ti­me­diów, ten sam brak jakiej­kol­wiek logiki i sensu. Ale „(A)pollonię” i wiesz­czy „Koniec-Warlikowskiego”(choć pełen podziwu jestem, że można wła­sny koniec tak wypro­mo­wać, oczy­wi­ście poza kon­ku­ren­cją jest koniec świata) zostawmy na boku, przyj­rzyjmy się tylko „Opo­wie­ściom…”.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, Warszawa, życie miasta
Tagi: , , ,

Co robi Etnolog na konferencji?

9 listopada 2011 | | Brak komentarzy

…Przy­szedł przy­słu­chać się poważ­nym refe­ra­tom, ponu­dzić się tro­chę, napić dar­mo­wej kawy, cza­sem zachwy­cić świe­żo­ścią czy­je­goś spoj­rze­nia na rzecz dla niego zupeł­nie oczy­wi­stą. Przy­szedł rów­nież z obo­wiązku. Jeśli chce być etno­lo­giem musi cza­sem poka­zać się w towa­rzy­stwie innych etno­lo­gów. Chciałby też coś powie­dzieć, ale …liczy, że w nie­du­żym stop­niu powie, to co powie­dziane.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, Historia, muzeum, sztuka ludowa, wydarzenia, wystawy
Tagi: , , ,

Co robi Etnolog na placu Trzech Krzyży?

5 października 2011 | | 1 komentarz

War­szawa ma wiele miejsc, gdzie można spo­tkać skate’ów, ale pewna grupa gro­ma­dzi się wokół pomnika ich patrona — Win­cen­tego Witosa. Wpraw­dzie zazwy­czaj jest do nich zwró­cony tyłem ale nie zra­ża­jąc się tym w pełni korzy­stają z gra­ni­to­wych scho­dów (porządna twarda i gładka nawierzch­nia) i atrak­cyj­nego postu­mentu, na któ­rym zamiesz­kał. Oswa­jają prze­strzeń, którą urba­ni­ści prze­zna­czyli dla pamięci o wiel­kim dzia­ła­czu ludo­wym, i nadają jej choć odro­binę życia . Tu wydają się sty­kać rze­czy­wi­sto­ści ludowa (Wito­sowa) z ludową (skate’owską), ale nie to inte­re­suje antro­po­loga w tym przy­padku. Bar­dziej atrak­cyjne jest star­cie prze­strzeni miej­skiej z powierzch­nią deski, mimo, że obraz prze­waż­nie jest nie­wy­raźny.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, Warszawa, życie miasta
Tagi: , , ,

Co robi etnolog pod mostem?

Co robi etno­log pod mostem?

Nie, nie wylą­do­wał tam z powodu braku pracy, choć dzięki pew­nej roz­mo­wie wie, że są tam i tacy, któ­rzy z tego powodu pomiesz­kują w oko­licy. Jest to jed­nak temat na osobny wpis… Powiedzmy, że zawiódł go tam jego antro­po­lo­giczny nos. Prze­jeż­dża­jąc regu­lar­nie na rowe­rze pod mostem Grota-Roweckiego zaob­ser­wo­wał pewne oso­bliwe ślady zacho­wań – białe plamy magne­zji na ścia­nach. Otóż oka­zało się, że część war­sza­wia­ków wal­czy tam z gra­wi­ta­cją i wła­snymi sła­bo­ściami wspi­na­jąc się po przy­czół­kach mostu. Moż­liwe jest to tylko dzięki temu, że w cza­sie budowy (1976–81) ktoś zadbał o archi­tek­to­niczny detal i wyło­żył ściany zako­twi­cze­nia prze­prawy kamien­nymi pane­lami (bonio­wa­nie), które świet­nie nadają się do wspi­nacz­ko­wego tre­ningu (tra­wers). Są bowiem z twar­dego i dość szorst­kiego kamie­nia co wzmaga tar­cie, a to wspi­na­czom bar­dzo odpo­wiada. O resztę zadbała już brać wspi­nacz­kowa. Opi­sała na ścia­nach chwyty two­rząc ich lokalną topo­gra­fię i nadała war­tość  ścia­nom – łatwiej­sza, trud­niej­sza. Widać też, że dba o względną czy­stość naj­bliż­szego oto­cze­nia – bo co to za przy­jem­ność wspi­nać wśród nie­do­pał­ków i potłu­czo­nych bute­lek i żyje chyba w zgo­dzie z gra­fi­cia­rzami, któ­rzy pozo­sta­wili na ścia­nie kilka zna­ków obec­no­ści. Zale­tami ścian pod mostem są: dar­mowy dostęp (ostat­nio nawet poli­cja prze­stała ich stam­tąd prze­ga­niać), i fakt że jest na powie­trzu, czy świe­żym…? To już inna kwe­stia.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, Warszawa
Tagi: , , ,

Wielbłąd w Muzeum :)

1 czerwca 2011 | | Brak komentarzy

W naszym Muzeum zamiesz­kał wielbłąd!

Wiel­błąd brał udział w mil­czą­cej zapust­nej para­dzie w Rado­my­ślu nad Sanem. Był ele­men­tem orszaku nowo­żeń­ców, wokół któ­rych ogni­skuje się cała zabawa. Pochód prze­bie­rań­ców wędruje przez całe mia­steczko odwie­dza­jąc miej­sca dla Mło­dej Pary zna­czące „na ich nowej dro­dze życia”. Wiel­błąd wraz z Ara­bem i Murzy­nem w tym roku poja­wili się po raz pierw­szy i od razu „wpa­dli w oko” muze­al­nym etno­gra­fom i ci wysta­rali się by już wię­cej nie męczył się na wol­no­ści, a tra­fił do zoo kul­tury. Opie­ku­no­wie zapo­wia­dają, że będą się nim opie­ko­wać naj­le­piej jak umieją.   :)

Kategorie: badania terenowe, muzeum, Tradycja
Tagi: , , , , , ,

Co robi etnolog na badaniach terenowych? Czyli urlop w czasie pracy i praca w czasie urlopu

2 września 2010 | | Brak komentarzy

Fot. M. Chlanda

Pyta­nie oczy­wi­ste i, wyda­wać by się mogło, cał­ko­wi­cie bez­sen­sowne, ale nie we współ­cze­snym świe­cie. Wszakże rze­czy oczy­wi­stych nie ma, a jeśli są, to nie są tak oczy­wi­ste, jak zdają się być. Bada­nia tere­nowe to dla etno­loga chleb powsze­dni. Nawet typ „gabi­ne­towy” ma z nimi do czy­nie­nia. Wpraw­dzie nie może on dostrzec rysów twa­rzy infor­ma­to­rów, prze­czy­tać mowy ciała, tym nie­mniej ma przed sobą spi­sane przez etno­gra­ficz­nych cze­lad­ni­ków wywiady i przy­wie­zione (cza­sem krzy­czące) arte­fakty, foto­gra­fie czy zare­je­stro­wane filmy. Jako przed­sta­wi­ciel etno­lo­gicz­nej fra­te­rii, choć o nie­zi­den­ty­fi­ko­wa­nym cha­rak­te­rze, bo ni „gabi­ne­towy” ni rasowy, arche­ty­powy badacz, tra­fi­łem na egzo­tyczną dla mnie zie­mię Pusz­czy Zielonej…

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, Wycieczki
Tagi: , , , , ,

Fotoblog zdezorientowanego etnologa

6 sierpnia 2010 | | 2 komentarze

Stan unie­sie­nia, fot. B. Robotycki

Szu­ka­jąc wyra­zi­sto­ści i ostrego kon­turu zna­la­złem prze­ry­so­wany obraz.

zzzzzz

mmmmmmmmm

zzzzzz

zzzzzzzz

zzzzzzzzzzzzzz

zzzzzzzzzzzz

Czy­taj całość »

Kategorie: badania terenowe, polityka, Warszawa, wydarzenia
Tagi: , , , , , , , ,

… i po żałobie

8 czerwca 2010 | | 3 komentarze

Fot. B. Robotycki

Minęły już dwa mie­siące od tra­gicz­nego wypadku samo­lotu, w któ­rym zgi­nęło wielu naj­wyż­szych pol­skich urzęd­ni­ków pań­stwo­wych. Powoli zapo­mi­namy o tra­ge­dii, albo już o niej zapo­mnie­li­śmy. Eks­cy­tu­jemy się teraz innymi wyda­rze­niami, dla któ­rych „smo­leń­ski dra­mat” jest — szczę­śli­wie — coraz mniej widocz­nym tłem. Jed­nakże powróćmy jesz­cze na moment do tam­tych chwil…

.….….….….….….……

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, wydarzenia
Tagi: , , ,

Co robi etnolog na Manifie?

11 marca 2010 | | 1 komentarz

Manifa 2010, fot. Bra­tek Robotycki

Pomi­ja­jąc fakt, że może wyra­zić swoje poli­tyczne sym­pa­tie lub anty­pa­tie (czego powi­nien się wystrze­gać), przede wszyst­kim przy­gląda się ota­cza­ją­cej go sytu­acji. Cza­sem, żeby nie czuć się wyob­co­wa­nym, zaga­duje uczest­ni­ków. Czę­ściej symu­luje uczest­nic­two lub rze­czy­wi­ście uczest­ni­czy, gra lub współ­gra. Kiedy dodat­kowo ma jesz­cze apa­rat lub kamerę, może sobie pozwo­lić na kom­fort cyfro­wej dokład­no­ści i krótką pamięć… Wydłu­ża­jąc ogni­skową, zmniej­sza dystans i widzi precyzyjniej.

Czy­taj całość »

Kategorie: EtnoWarszawa, wydarzenia
Tagi: