Archiwum autorskie - Bratek Robotycki
brak zdjęciaLiczba artykułów: 10

Bądź na bieżąco - RSS
Liczba artykułów: 10
Kolejne pytanie, na które odpowiedź zdaje narzucać się sama… Jest na badaniach terenowych; inwentaryzuje ostatnie, rozpadające się gorczańskie szałasy — uwielbia wszakże drewniane budownictwo ludowe; odwiedza ostatnich jeszcze żyjących w Ochotnicy i okolicznych dolinach gospodarzy, co po Gorcach wędrowali małymi wydeptanymi ścieżkami, co pamiętają brak hałasu motoru spalinowego w górach, — narzędzia gospodarcze to jego konik; szuka gorczańskich skrzyń z kwietnym motywem i innych sprzętów: jarzma do pracy w polu z wołkiem, grzebieni do borówek, drewnianej snycerki, stołów, naczyń drewnianych nart smarowanych smołą gdy zimą szło się w góry… Ale tak, tak to wygląda już tylko sen etnologa/grafa. Na jawie był tam zwyczajnie poczłapać na nartach i zobaczyć prawdziwą zimę, pobyć w samotności, uciec z miasta. …
Czytaj całość »
Kategorie: Antropologia kultury, przesądy
Gdyby ktokolwiek miał skomentować sytuację, w jakiej ostatnio znalazł się etnolog, to w zależności od punktu widzenia jedni powiedzieliby zazdrośnie: — Ależ trafiła mu się gratka, inni zaś zarzuciliby mu snobizm, a jeszcze kolejni zapytaliby: — Co? Na kim byłeś? A etnolog powiedziałby — że pierwsi i drudzy mają rację, a i pozostałych też rozumie. Otóż był on na premierze „Opowieści afrykańskich według Szekspira”.
Prawdę mówiąc nie powinienem tu strzępić języka nad „końcem” Warlikowskiego, nad wyczerpaniem się przez niego obranej konwencji. Wzmaga to tylko zainteresowanie sztuką, która nie jest tego warta. Ale zrobię to, ponieważ spektakl jest nie tylko wydarzeniem kulturalnym i produktem z rynku usług kulturalnych zaspokajającym snobistyczne zachcianki egzaltowanej publiczności. Spektakl domaga się komentarza. Ma on przecież wyraz głębszy. Każdy by się obruszył gdyby traktować przedstawienie tylko jako event (a trwa na tyle długo, że zintegrować można niejedną grupę)… A jaki głębszy wyraz miał dla etnologa, to zaraz opowiem.
Nim jednak przejdę do clue narracji, oddam Warlikowskiemu co warlikowskie. Rzeczywiście w hierarchii wydarzeń kulturalnych premiera „Opowieści afrykańskich…”, równać się może z Euro 2012 w skali widowiska sportowego, oczywiście dla określonego odbiorcy: jest marka, jest profesjonalizm, jest jakość, jest warsztat, jest bankiet, jest światek. Są tak ważne dla reżysera emocje, tematy, świetna aktorska gra. Słowem jest wszystko czego po Warlikowskim moglibyśmy się spodziewać. Czego więc brakuje?
(A)pollonia, Koniec, Opowieści w Warszawie to …: trzy akty, trzy studia, trzy zarwane noce, jedna scenografia, to samo oświetlenie, te same sposoby wykorzystania multimediów, ten sam brak jakiejkolwiek logiki i sensu. Ale „(A)pollonię” i wieszczy „Koniec-Warlikowskiego”(choć pełen podziwu jestem, że można własny koniec tak wypromować, oczywiście poza konkurencją jest koniec świata) zostawmy na boku, przyjrzyjmy się tylko „Opowieściom…”. …
Czytaj całość »
Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, Warszawa, życie miasta…Przyszedł przysłuchać się poważnym referatom, ponudzić się trochę, napić darmowej kawy, czasem zachwycić świeżością czyjegoś spojrzenia na rzecz dla niego zupełnie oczywistą. Przyszedł również z obowiązku. Jeśli chce być etnologiem musi czasem pokazać się w towarzystwie innych etnologów. Chciałby też coś powiedzieć, ale …liczy, że w niedużym stopniu powie, to co powiedziane. …
Czytaj całość »
Kategorie: Antropologia kultury, Historia, muzeum, sztuka ludowa, wydarzenia, wystawy
Warszawa ma wiele miejsc, gdzie można spotkać skate’ów, ale pewna grupa gromadzi się wokół pomnika ich patrona — Wincentego Witosa. Wprawdzie zazwyczaj jest do nich zwrócony tyłem ale nie zrażając się tym w pełni korzystają z granitowych schodów (porządna twarda i gładka nawierzchnia) i atrakcyjnego postumentu, na którym zamieszkał. Oswajają przestrzeń, którą urbaniści przeznaczyli dla pamięci o wielkim działaczu ludowym, i nadają jej choć odrobinę życia . Tu wydają się stykać rzeczywistości ludowa (Witosowa) z ludową (skate’owską), ale nie to interesuje antropologa w tym przypadku. Bardziej atrakcyjne jest starcie przestrzeni miejskiej z powierzchnią deski, mimo, że obraz przeważnie jest niewyraźny. …
Czytaj całość »
Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, Warszawa, życie miastaCo robi etnolog pod mostem?
Nie, nie wylądował tam z powodu braku pracy, choć dzięki pewnej rozmowie wie, że są tam i tacy, którzy z tego powodu pomieszkują w okolicy. Jest to jednak temat na osobny wpis… Powiedzmy, że zawiódł go tam jego antropologiczny nos. Przejeżdżając regularnie na rowerze pod mostem Grota-Roweckiego zaobserwował pewne osobliwe ślady zachowań – białe plamy magnezji na ścianach. Otóż okazało się, że część warszawiaków walczy tam z grawitacją i własnymi słabościami wspinając się po przyczółkach mostu. Możliwe jest to tylko dzięki temu, że w czasie budowy (1976–81) ktoś zadbał o architektoniczny detal i wyłożył ściany zakotwiczenia przeprawy kamiennymi panelami (boniowanie), które świetnie nadają się do wspinaczkowego treningu (trawers). Są bowiem z twardego i dość szorstkiego kamienia co wzmaga tarcie, a to wspinaczom bardzo odpowiada. O resztę zadbała już brać wspinaczkowa. Opisała na ścianach chwyty tworząc ich lokalną topografię i nadała wartość ścianom – łatwiejsza, trudniejsza. Widać też, że dba o względną czystość najbliższego otoczenia – bo co to za przyjemność wspinać wśród niedopałków i potłuczonych butelek i żyje chyba w zgodzie z graficiarzami, którzy pozostawili na ścianie kilka znaków obecności. Zaletami ścian pod mostem są: darmowy dostęp (ostatnio nawet policja przestała ich stamtąd przeganiać), i fakt że jest na powietrzu, czy świeżym…? To już inna kwestia. …
Czytaj całość »
Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, WarszawaW naszym Muzeum zamieszkał wielbłąd!
Wielbłąd brał udział w milczącej zapustnej paradzie w Radomyślu nad Sanem. Był elementem orszaku nowożeńców, wokół których ogniskuje się cała zabawa. Pochód przebierańców wędruje przez całe miasteczko odwiedzając miejsca dla Młodej Pary znaczące „na ich nowej drodze życia”. Wielbłąd wraz z Arabem i Murzynem w tym roku pojawili się po raz pierwszy i od razu „wpadli w oko” muzealnym etnografom i ci wystarali się by już więcej nie męczył się na wolności, a trafił do zoo kultury. Opiekunowie zapowiadają, że będą się nim opiekować najlepiej jak umieją. :)
Kategorie: badania terenowe, muzeum, TradycjaPytanie oczywiste i, wydawać by się mogło, całkowicie bezsensowne, ale nie we współczesnym świecie. Wszakże rzeczy oczywistych nie ma, a jeśli są, to nie są tak oczywiste, jak zdają się być. Badania terenowe to dla etnologa chleb powszedni. Nawet typ „gabinetowy” ma z nimi do czynienia. Wprawdzie nie może on dostrzec rysów twarzy informatorów, przeczytać mowy ciała, tym niemniej ma przed sobą spisane przez etnograficznych czeladników wywiady i przywiezione (czasem krzyczące) artefakty, fotografie czy zarejestrowane filmy. Jako przedstawiciel etnologicznej fraterii, choć o niezidentyfikowanym charakterze, bo ni „gabinetowy” ni rasowy, archetypowy badacz, trafiłem na egzotyczną dla mnie ziemię Puszczy Zielonej…
Czytaj całość »
Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, WycieczkiSzukając wyrazistości i ostrego konturu znalazłem przerysowany obraz.
zzzzzz
mmmmmmmmm
zzzzzz
zzzzzzzz
zzzzzzzzzzzzzz
zzzzzzzzzzzz
Czytaj całość »
Kategorie: badania terenowe, polityka, Warszawa, wydarzenia
Fot. B. Robotycki
Minęły już dwa miesiące od tragicznego wypadku samolotu, w którym zginęło wielu najwyższych polskich urzędników państwowych. Powoli zapominamy o tragedii, albo już o niej zapomnieliśmy. Ekscytujemy się teraz innymi wydarzeniami, dla których „smoleński dramat” jest — szczęśliwie — coraz mniej widocznym tłem. Jednakże powróćmy jeszcze na moment do tamtych chwil…
.….….….….….….……
Czytaj całość »
Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, wydarzeniaPomijając fakt, że może wyrazić swoje polityczne sympatie lub antypatie (czego powinien się wystrzegać), przede wszystkim przygląda się otaczającej go sytuacji. Czasem, żeby nie czuć się wyobcowanym, zagaduje uczestników. Częściej symuluje uczestnictwo lub rzeczywiście uczestniczy, gra lub współgra. Kiedy dodatkowo ma jeszcze aparat lub kamerę, może sobie pozwolić na komfort cyfrowej dokładności i krótką pamięć… Wydłużając ogniskową, zmniejsza dystans i widzi precyzyjniej.
Czytaj całość »
Kategorie: EtnoWarszawa, wydarzenia