Archiwum autorskie - Magda Guziejko
brak zdjęciaLiczba artykułów: 19

Bądź na bieżąco - RSS
Liczba artykułów: 19
„Dla mieszkańca Nowego Jorku, Paryża czy Londynu śmierć to słowo, którego nigdy nie wymawia, które nie może mu przejść przez usta. Meksykanin natomiast drwi ze śmierci, pieści ją, celebruje, śpi z nią, jest ona jedną z jego ulubionych zabawek i jego niezmienną miłością. (…) Śmierć jest obecna w naszych fiestach, naszych zabawach, miłościach i myślach. Czaszki z cukru czy też z wycinanki, kolorowe szkielety ze sztucznych ogni, nasze ludowe sposoby jej przedstawiania są zawsze drwiną z życia, afirmacją marności i ulotności ludzkiej egzystencji”.
Octavo Paz „Labirynt samotności”
Czy może być lepszy opis tego, czym jest Dzień Zmarłych w Meksyku? Okres przygotowania do tego święta i ono samo pozwalają oswoić się z przemijaniem i wierzyć, że człowiek nigdy nie odchodzi do końca. Powraca raz do roku na ziemię, by spotkać się z rodziną i przyjaciółmi, żeby móc znów przez chwilę cieszyć się ich towarzystwem oraz przyziemnymi przyjemnościami, takimi jak jadło, napitek i muzyka. …
Czytaj całość »
Kategorie: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, rok obrzędowy, Tradycja
W Ameryce nie tylko dania i rozmiary ubrań są extra large, rozmachu nabierają też pozostałe aspekty życia, jak chociażby uroczystości. Stąd też wspomniana w poprzednim wpisie quinceañera jest w Stanach zjawiskiem niezwykle ciekawym: stanowi mieszankę tradycji z różnych krajów latynoskich połączoną z północnoamerykańskim umiłowaniem do przesady i popkultury.
Quinceañerę przywieźli ze sobą imigranci z klasy średniej. Pierwszą oznaką zmian był kolor: sukienka jubilatki mogła być skromna lub przypominać strój księżniczki z bajek, zgodnie z tradycją powinna mieć jednak kolor różowy (dlatego też uroczystość nazywano „la fiesta rosa”). O takie było jednak trudno, więc nastolatki znalazły produkt najbliższy temu poszukiwanemu: suknie ślubne. Krój był idealny, wystarczyło odciąć tren, a tradycyjny kolor został powoli zastąpiony bielą symbolizującą niewinność. Dlatego też na pierwszy rzut oka niekiedy trudno odróżnić czy mamy do czynienia z piętnastolatką prowadzoną do ołtarza w kościele przez swojego honorowego szambelana, czy z panną młodą idącą do ślubu. …
Czytaj całość »
Kategorie: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, Tradycja
W dniu osiemnastych urodzin zostajemy wszem i wobec uznani za ludzi dorosłych, co pociąga za sobą bardzo konkretne prawa i obowiązki: możemy głosować, pić i palić, ale za swoje postępowanie możemy też odpowiedzieć przed sądem. Jaki więc ma sens quinceañera, hucznie obchodzone piętnaste urodziny dziewczyn z latynoskich rodzin, które w tym szczególnym dniu nie uzyskują żadnego z powyższych?
Ślady tej fiesty (quinceañera określa zarówno jubilatkę jak i samą uroczystość) odnajdujemy już w okresie prekolumbijskim, kiedy to matka udzielała wskazówki swojej wchodzącej wkrótce w małżeńskie życie córce (w tekście przytaczanym przez brata Bernardino de Sahagúna widać, jak mało zmieniają się matki: chodź skromnie ubrana, żeby nie pomyślano, że się stroisz, ale też nie ZA skromnie, żeby nikt nie pomyślał, że jesteś biedna, etc.). Później nastąpiło powolne mieszanie się kultur i wpływów, wraz z kolonizatorami do Ameryki dotarły dworskie przyjęcia i bale debiutantek, a efektem tego jest właśnie współczesna quinceañera. …
Czytaj całość »
Kategorie: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, Tradycja
Tego, że nasz sposób pojmowania i wyrażania wiary potrafi się diametralnie różnić, nie muszę nikomu wyjaśniać. Są jednak rzeczy, które w Polsce zapewne zostałyby uznane za świętokradztwo, a Ameryce tymczasem…
W lipcu w Cracôlandii, dzielnicy São Paulo znanej z obecności narkomanów i prostytutek stanęła figura Nossa Senhora do Crack, czyli Matki Boskiej od Kraku. Co niezwykłe, przeciwko takiemu przydomkowi stanęli właśnie ci stali bywalcy okolicy, gdyż… uznali, że to grzech nazywać w ten sposób Maryję. W środowisku kościelnym wywołała ona polemikę, natomiast sam arcybiskup São Paulo, Odilo Pedro Scherer zamieścił wpis na Twisterze (sic!): „Matko Boska od Kraku, módl się za nimi. I za nami wszystkimi”. …
Czytaj całość »
Kategorie: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, Matka Boska, rok obrzędowy, sztuka ludowa, Tradycja
Zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia, czym jest tytułowy mural. W dużym skrócie można go zdefiniować jako wielkoformatową grafikę wykonywaną na ścianach budynków (hiszp. pintura mural oznaczało właśnie malowidło na ścianie). Termin ten jest w Polsce nieodłącznie kojarzony z Diego Riverą, który niewątpliwie miał ogromny wpływ na spopularyzowanie tego typu sztuki na świecie. W latach 20-tych i 30-tych muralizm przeżywał w Meksyku swój rozkwit stając się nośnikiem treści politycznych i społecznych. Poza Riverą rozgłos zdobyli muraliści José Orozco i David Siqueiros.
W naszym kraju mural dopiero niedawno awansował do roli sztuki, która niekoniecznie musi być reklamą (patrz: Pewex w Gdańsku czy Polisa S.A. w Warszawie) ani przedstawieniem martyrologii polskiego narodu. Zabawa przekazem i jego formą coraz częściej pojawia się na naszych ulicach: chociażby kolorowa ‘patelnia’ przy metrze Centrum czy eksperymentująca Skłodowska-Curie przy ulicy Lipowej 3. …
Czytaj całość »
Kategorie: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, badania terenowe, życie miasta
Zacznijmy od tego, iż trudno było napisać ten tekst; no bo jak zmieścić na jednej stronie cztery dni, w trakcie których tyle się działo? Jak napisać jednocześnie o Bollywood tym mniej i tym bardziej tradycyjnym, o kuchni indyjskiej, współpracy między dwiema ekipami z różnych krajów, a przy okazji wspomnieć o dorobku artystycznym Indusów, którzy w środku deszczowego lata wylądowali w Zakopanem? Trzeba więc iść tropem masala movies: mieszanki wszystkich stylów i gatunków filmowych, dwugodzinnej ferii emocji z kilkoma piosenkami w środku. …
Czytaj całość »
Kategorie: Bollywood, Film, Wycieczki, wydarzenia
Jak powszechnie wiadomo, wraz z przybyciem Hiszpanów na kontynencie południowoamerykańskim zagościła ‘jedyna słuszna wiara’. Ponieważ jednak uparty lud nie chciał tak łatwo zgodzić się na przymusowe oświecenie i wciąż czcił swoje bóstwa, należało dokonać sprytnego zabiegu i święta miejscowe połączyć z chrześcijańskimi, tak by Chrystus na krzyżu niepostrzeżenie zastąpił bogów indiańskich. Czy chwyt się udał czy nie — kwestia sporna. Do tego celu zostało też wykorzystane, niedawno obchodzone, Boże Ciało, które w Peru ustanowiono w miejsce święta zwanego Inti Raymi. Uroczystość ta, organizowana z okazji przesilenia zimowego, miała na celu uczczenie (jak sama nazwa wskazuje) Inti, czyli boga-Słońca. W czasie kilkudniowych obchodów składano mu ofiary z lam i chichy, czyli rodzaju napoju alkoholowego wyrabianego na ogół z kukurydzy, oraz błagano o jego przychylność, to od niego w końcu zależała obfitość zbiorów. Obchody zostały jednak oficjalnie zakazane jako kult pogański stojący w sprzeczności z doktryną Kościoła.
Czytaj całość »
Kategorie: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, rok obrzędowy, Tradycja
„Wszystkiego najlepszego, mule!”- takie wątpliwej sympatii życzenia można usłyszeć w Meksyku w dniu Bożego Ciała. Wraz z nimi otrzymuje się też podarunek: małą figurkę muła, niekiedy objuczonego sakwami lub dosiadanego przez mężczyznę w tradycyjnym stroju. Zabawki te kupuje się głównie dzieciom, stąd też dzień ten jest czasem określany Dniem Dziecka.
Tylko skąd wziął się taki zwyczaj i co ma on wspólnego z katolickim świętem Bożego Ciała? Jak zwykle w przypadku tradycji ludowych istnieje kilka wersji odpowiedzi na to pytanie, od prozaicznych po związane z niewątpliwą ingerencją Siły Wyższej.
Istnieje pewna legenda nawiązująca do postaci świętego Antoniego Padewskiego. Otóż w czasie procesji eucharystycznej jeden z mężczyzn stojących nieopodal zadrwił na głos z Najświętszego Sakramentu. Święty Antoni postanowił rozmówić się z niedowiarkiem: ustalili, iż zakonnik nie będzie jadł przez trzy dni, do czego zostanie zmuszony także muł. Po upływie wyznaczonego okresu postu na kilka metrów przed zwierzęciem położono wiązkę siana. Gdy tylko ruszyło w jego stronę święty Antoni odsłonił Najświętszy Sakrament i zawołał: „Mule, w imię Boga, przyjdź tu i uwielbij swojego Stwórcę!”. Zwierzę natychmiast zawróciło, zgięło przednie nogi i pokłoniło się Eucharystii. …
Czytaj całość »
Kategorie: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, rok obrzędowy, Tradycja