Archiwum autorskie - Pawel Matwiejczuk
Liczba artykułów: 4

Bądź na bieżąco - RSS
Liczba artykułów: 4
1 listopada zmarł Claude Lévi-Strauss (1908–2009), wybitny uczony, twórca strukturalizmu, antropolog kultury, autor m.in.: Smutku tropików i Antropologii strukturalnej.
„Jak matematyka lub muzyka, etnografia jest jedną z tych rzadkich dziedzin stanowiących prawdziwe powołanie. Można je odkrywać w sobie, choć nie słuchało się wykładów. Nauczanie jej powinno być zastrzeżone wyłącznie dla świadków.”
Kategorie: Antropologia kulturyJesień jest jedną z piękniejszych pór roku, o ile nie pada zbyt intensywnie. Na jesieni wspominam z żoną czasy naszego narzeczeństwa, kiedy dawaliśmy się porwać romantyczności spacerów, pogubieni gdzieś w uliczkach Żoliborza pośród starych drzew i suchych liści zalegających chodniki.
Koniec października i początek listopada to także dwa dni świąt. 31 października przypada święto reformacji – wspomnienie dnia, w którym w 1517 roku Marcin Luter przybił na drzwiach kościoła zamkowego w Wittemberdze swoje 95 tez przeciw odpustom. Dziś taki akt kojarzyłby się jednoznacznie z wandalizmem. Spróbowałby ktoś przybić kartkę na kościelne drzwi – interwencja patrolu, noc na dołku i kolegium gwarantowane! A jednak w XVI wieku takie postępowanie nikogo nie dziwiło. W tamtych czasach na drzwiach kościoła wisiały liczne kartki zawierające drobne ogłoszenia, zaproszenia, postanowienia władz. Wrota kościelne były medium, do którego przypinano informacje. Sugestywnie oddaje ten stan rzeczy scena z filmu „Luter” w reżyserii Erica Tilla.
Czytaj całość »
Kategorie: Olędrzy, Tradycja
Mazowiecki krajobraz; fot. Paweł Matwiejczuk
Pachnący ciepły chleb z prawdziwym wiejskim masłem, ser Gouda, jaja od zielononóżki, smakowity szczupak w panierce z tłuczonych włoskich orzechów i sum w galarecie. Soczysty wołowy stek, buraczki na ciepło i sznaps na trawienie. Na deser świeże owoce prosto z sadu: gruszki, jabłka, śliwki, do tego miseczka wybornej marmolady z cukrowych buraków z dodatkiem dyni. Ogromny kufel zimnego, niepasteryzowanego piwa i fajka nabita pachnącym wiśnią tytoniem. Położyć się pod wierzbą i patrzeć w niebo, po którym wiatr pędzi kłębiaste baranki chmur.
Obfitość jedzenia i napitku, lenistwo — bo przecież nie odpoczynek — to raj, o którym mógł marzyć każdy mazurski (tu: mazowiecki) chłop, bez różnicy na etniczną czy konfesyjną przynależność.
Czytaj całość »
Kategorie: Bez kategoriiŁawę znalazłem pośród sterty drewnianych odpadów, które miały nam służyć jako opał na zimę. Po oczyszczeniu okazało się, że na jednym końcu brakuje dwóch nóg. Mój teść powiedział, że już od kilku dziesięcioleci nikt nie używał tego przedwojennego, prostego wiejskiego mebla. Wręby na grubej desce wyraźnie wskazują, że ten i ów gość w domu dziadków próbował na drewnie swojego kozika czy może nawet noża.
Siedzieli pospołu domownicy: Kowalewscy z Wróblewskimi. Siadywali sąsiedzi ze wsi: Ruppel, Krüger, Bucholz, Werner, Marchwart z Kromnowa i inni niemieccy osadnicy, żyjący od pokoleń w Piaskach Duchownych. Polacy i Niemcy dzielili niełatwą dolę koegzystencji we wsi położonej między korytem Wisły a Puszczą Kampinoską.
Odnaleziony mebel postanowiłem odnowić i nareperować. Nie wiem, czy mi się to uda, bo cieśla ze mnie marny, ale na pewno podejmę próbę.
Podobnie jak w przypadku ławy, spróbuję odrestaurować coś jeszcze. Chciałbym przywrócić pamięć o naszych dawnych olęderskich sąsiadach, o których we wsi mało kto już pamięta.O tym właśnie będą moje wpisy na blogu. To opowieść o ludziach, z którymi łączą mnie: jedno miejsce na ziemi, zapał do pracy i konfesja ewangelicka; różnią: narodowość, język, kultura i tradycja.
Z wyboru ja i żona jesteśmy ze wsi, to dziwi naszych przyjaciół i znajomych. Z wolnego wyboru ja sam opowiadam się jako Olęder – dziedzic luterańskiej tradycji, olęderskiego etosu pracy, osoba otwarta na radość życia i na drugiego człowieka.
Postanowiłem naprawić starą ławę. Jest duża, więc zmieścimy się na niej razem z żoną i naszymi kotami. Ustawimy ją przed domem i będziemy wspólnie drwić z historii, która przepędziła Olędrów z Mazowsza, może po to, by razem z nami na drewnianej ławie mogły usiąść cienie Oskara i Michała Kügerów, Katarzyny Ruppel czy Emmy Marchwart. Znajdzie się miejsce i ciepło dla starych Olędrów w domu Polaków i Olędrów zarazem.