Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Archiwum autorskie - Wpis Gościnny

brak zdjęcia

Liczba artykułów: 29

Smoki europejskie — relacja z warsztatów

23 października 2010 | | 1 komentarz

Fot K. Wodecka

Smo­kami inte­re­suję się od wcze­snego dzie­ciń­stwa — kiedy inne dzieci w przed­szkolu ryso­wały domki, samo­cho­dziki i drzewka, ja two­rzy­łem pokryte łuskami, zie­jące ogniem gadziny. Z rado­ścią więc przy­ją­łem zapro­sze­nie Muzeum do prze­ka­za­nia czę­ści mojej wie­dzy innym miło­śni­kom tych legen­dar­nych stwo­rzeń. Po kilku burz­li­wych zebra­niach usta­li­li­śmy kon­cep­cję lek­cji muze­al­nej i w sobotni ranek byłem gotowy do tre­ningu małych tro­pi­cieli smoków.

Czy­taj całość »

Kategorie: muzeum, Tradycja, warsztaty, wydarzenia
Tagi: , , , ,

Niedoseksualność badacza w doświadczeniu z gruzińskimi Wajnachami

15 marca 2010 | | 10 komentarzy

Pomię­dzy chłop­cem a męż­czy­zną, fot. A. Iskra

Jedną z inspi­ra­cji do napi­sa­nia tego tek­stu było pewne doświad­cze­nie: zetknię­cie z szo­wi­ni­zmem w wyda­niu kobie­cym pod­czas rekru­ta­cji do firmy, wyko­rzy­stu­ją­cej w swej pracy metody etno­gra­ficzne. Poten­cjalne pra­co­daw­czy­nie pre­zen­to­wały mono­li­tyczny kon­strukt teo­re­tyczny zwany „kobie­cym punk­tem widze­nia”, pod­kre­ślały, że męż­czyźni mają nie­wy­star­cza­jącą wraż­li­wość oraz nie­do­sta­teczny zmysł obser­wa­cyjny (w wyniku czego „ula­tuje” im wie­dza kon­tek­stu­alna), aż na koniec zako­mu­ni­ko­wały, że w fir­mie tej pra­cują wyłącz­nie kobiety; męż­czyźni nie są zatrud­niani ze względu na złe z nimi doświadczenia.

Na styku emocjonalno-intelektualnych kon­se­kwen­cji tego zda­rze­nia zro­dziła się we mnie potrzeba mówie­nia o wize­run­kach męsko­ści, która w moim odczu­ciu jest rów­nie imma­nentna, jak potrzeba mówie­nia o kobie­co­ści. Wobec powyż­szego, niniej­szy arty­kuł jest próbą zmie­rze­nia się z jed­nym z pro­ble­mów płcio­wo­ści, jakim jest trud­ność z zakla­sy­fi­ko­wa­niem sek­su­al­no­ści bada­cza przez przed­sta­wi­cieli środo­wi­ska lokal­nego. Z pro­ble­mem tym zde­rzy­łem się pod­czas pro­wa­dzo­nych przeze mnie badań etnograficznych.

Czy­taj całość »

Kategorie: badania terenowe
Tagi: , ,

Zmiana a wymiana

16 stycznia 2010 | | Brak komentarzy

Pla­kat Wymie­nialni (proj. J. Lutyk), fot. Ł. Kamiński

Na kul­tu­ral­nej mapie sto­licy z każ­dym rokiem dostrzega się coraz więk­szą aktyw­ność w związku z dzia­ła­niami ogól­nie okre­śla­nymi mia­nem „alter­na­tyw­nych”. Ich alter­na­tyw­ność, jak­kol­wiek bar­dzo roz­le­gła i odno­sząca się do róż­nych dzia­łań, środo­wisk oraz idei, na uży­tek tej sytu­acji zosta­nie zawę­żona do pew­nych lokal­nych przed­się­wzięć, które mają na celu zmianę myśle­nia o ota­cza­ją­cej nas rze­czy­wi­sto­ści. Doko­ny­wać się ma ona mię­dzy innymi poprzez posta­wie­nie nie­ko­niecz­nie reto­rycz­nego zapy­ta­nia o aktu­alną kon­dy­cję naszego „czło­wie­czeń­stwa”, spe­cy­ficzną akty­wi­za­cję spo­łecz­no­ści oraz wypra­co­wa­nie nowych modeli dzia­łań. I obo­jęt­nie, czy ma tyczyć się to kwe­stii poli­tyki, gospo­darki, eko­lo­gii, kul­tury, czy sztuki (choć rzadko kiedy nie obej­muje kilku spo­śród wymie­nio­nych kom­po­nen­tów na raz), naj­istot­niej­sza jawi się tu sama zmiana doko­ny­wana przez wymianę.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, wydarzenia
Tagi: , ,

Demon Karol Godula

29 kwietnia 2009 | | 1 komentarz
Karol Godula, rys. Marek Judycki

Karol Godula, rys. Marek Judycki

Rok 2008 został obwo­łany przez rad­nych Rudy Śląskiej Rokiem Karola Goduli. 160. rocz­nica śmierci wiel­kiego prze­my­słowca uzna­wa­nego za pio­niera wiel­kiego prze­my­słu na Gór­nym Śląsku miała sprzy­jać roz­wa­ża­niom i reflek­sjom nad wybraną przez niego drogą życiową, karierą zawo­dową, doko­na­niami oraz spu­ści­zną duchową i mate­rialną. Miała słu­żyć także odkry­wa­niu praw­dzi­wego, bar­dziej ludz­kiego obli­cza Goduli, obwo­ła­nego dziś pio­nie­rem prze­my­słu na Gór­nym Śląsku, kró­lem cynku i węgla czy wręcz śląskim Roc­ke­fel­le­rem.  Wize­runku przy­sła­nia­nego dotych­czas sku­tecz­nie przez jego czarną legendę.

śląski Roc­ke­fel­ler

Karol Godula uro­dzony  w 1781 roku w Mako­szo­wach, dziś dziel­nicy Zabrza, zmarły w roku 1848 we Wro­cła­wiu, jest przy­kła­dem nie­sa­mo­wi­tej kariery czło­wieka, który wła­snym talen­tem i nie­zwy­kłą pra­co­wi­to­ścią doro­bił się ogrom­nego majątku. Będąc gene­ral­nym zarządcą dóbr Bal­le­stre­mów, wyka­zał się tyta­niczną pra­co­wi­to­ścią, talen­tami orga­ni­za­tor­skimi prze­ra­sta­ją­cymi wręcz epokę, a przy tym uczci­wo­ścią i skrom­no­ścią, która jed­nak w oczach współ­cze­snych nie przy­nio­sła mu uzna­nia. Zostaw­szy wła­ści­cie­lem roz­le­głych posia­dło­ści rycer­skich, licz­nych kopalń  pól węgla i gal­manu oraz hut, wybu­do­waw­szy piękny pałac w Szom­bier­kach, żył samot­nie w skrom­nej cha­cie w Rudzie (dziś dziel­nica Rudy Śląskiej) a monar­szy mają­tek pozo­sta­wił w spadku sie­ro­cie – Joan­nie Gry­zik, póź­niej­szej hra­bi­nie Schaf­fgotsch Godulla. Obec­nie jego imię noszą liczne szkoły, w tym wyż­sze, sto­wa­rzy­sze­nia, a nawet ist­nieje pomysł nada­nia go por­towi lot­ni­czemu w Pyrzo­wi­cach. Nie to jest jed­nak przed­mio­tem naszych roz­wa­żań.
Poza sło­wami podziwu, ba, nawet zachwytu, należy bowiem spo­strzec praw­dziwą naturę Goduli, czło­wieka peł­nego nie­wąt­pli­wych przy­mio­tów i poży­tecz­nych pasji, ale ponadto – indy­wi­duum obar­czo­nego mrocz­nym cha­rak­te­rem. Zasta­na­wia, że w żadnym z pozo­sta­wio­nych świa­dectw epoki, poza epi­ta­fiami, nie spo­ty­kamy ani jed­nego pochleb­nego słowa o Karolu Goduli.

Czy­taj całość »

Kategorie: wampiry
Tagi: , ,

Wampirzyca, strzygi i pijani wieśniacy (ralacja z LARP-u „W zaświatach Muzeum” 18.04.09)

22 kwietnia 2009 | | 5 komentarzy
img_3102

Wam­piry, strzygi i spółka… fot. J. Sielski

Jakaś siła wyga­nia mnie z grobu
W poszu­ki­wa­niu dóbr, od któ­rych jestem odłą­czona,
Bym nadal kochała utra­co­nego męża
Bym piła krew z jego serca.

Goethe, Narze­czona z Koryntu (1797)

Wiara w to, że zmarli powra­cają i nękają żywych, ginie w mroku dzie­jów. Myśl ta przy­brała dzięki wyobraźni ludz­kiej różne kształty. Powra­ca­jący z zaświa­tów rzadko mają dobre inten­cje.
Wam­piry opi­sy­wane są jako praw­dziwe żywe trupy ata­ku­jące nocą, krwio­pijcy bojący się czosnku. Wyobra­że­nia na temat wam­pi­rów opie­rają się na sta­rych tra­dy­cjach i wie­rze­niach, o któ­rych można się było dowie­dzieć mię­dzy innymi 18 kwiet­nia w War­szaw­skim Muzeum Etnograficznym.

Czy­taj całość »

Kategorie: muzeum, wampiry, wampiry_LARP, wydarzenia
Tagi: ,

Karpaccy gospodarze: demony i wilki (część I)

16 kwietnia 2009 | | Brak komentarzy
Transylwania, fot. Michał Kruszona

Tran­syl­wa­nia, fot. Michał Kruszona

Kiedy zamiesz­ku­jący tereny dzi­siej­szej Rumu­nii Dako­wie ubie­rali wil­cze skóry, uda­jąc się do kar­pac­kich lasów, aby odbyć męską ini­cja­cję na wojow­nika i myśli­wego, wiara w wil­ko­łac­two była  oczy­wi­sto­ścią. Przez rok spę­dzony w samot­no­ści, nie mogąc zostać przez nikogo zauwa­żo­nymi, żyli mło­dzi ludzie z gra­bieży, sta­jąc się męż­czy­znami. Jedli wszystko, co w nie­go­ścin­nych gór­skich ostę­pach wpa­dło im w ręce. Bywało, że było to ludz­kie mięso. Osią­gali stan furii — wojow­nika, goto­wego na wszystko w walce o prze­trwa­nie wła­sne i swo­jego ple­mie­nia.

Czy­taj całość »

Kategorie: wampiry, wydarzenia
Tagi: , ,

Budowniczowie bukowińskich monastyrów

7 kwietnia 2009 | | Brak komentarzy
Monastyr w Suczawicy, fot. Artur Grzybowski

Mona­styr w Sucza­wicy, fot. Artur Grzybowski

Przy­pusz­czam, że więk­szo­ści osób zain­te­re­so­wa­nych Rumu­nią znana jest legenda o mistrzu Manole, budow­ni­czym cer­kwi w Cur­tea de Argeş. Nie jest to jedyna legenda o budow­ni­czych mo­nastyrów i cer­kwi. Prak­tycz­nie z każdą znacz­niej­szą budowlą jest zwią­zana opo­wieść, zwy­kle koń­cząca się śmier­cią lub oka­le­cze­niem mistrza budow­la­nego lub mala­rza fre­sków. Na Buko­wi­nie zna­na jest opo­wieść bez tra­gicz­nego końca, lecz z pro­ble­mem odpo­wied­niej zapłaty za pracę i co cie­kawsze bez morału.

Czy­taj całość »

Kategorie: wampiry, wydarzenia
Tagi: , , , , ,

Ukryte skarby rumuńskiego zbójnika Giwnicza

7 kwietnia 2009 | | 1 komentarz

Skały Singera

Skały Sin­gera, fot. Woj­ciech Krysiński

Wśród żywych do dziś podań na Buko­wi­nie szczegól­ną rolę odgry­wają opo­wie­ści o skar­bach. Złoto, pie­nią­dze i klej­noty naj­czę­ściej bywają ukryte w nie­do­stęp­nych miej­scach, są zako­pane lub zatopio­ne. Bar­dzo czę­sto skarby zako­py­wane były przez zbójców.

legendy buko­wiń­skie

W więk­szo­ści wer­sji o zako­pa­nych skar­bach, szcze­gól­nie o zło­cie, są one po­wiązane z ogniem, ze szcze­gól­nym jego rodza­jem. Czę­sto usły­szeć można zatem, że „ w górach musi być skrzy­nia ze zło­tem, bo poka­zują się tam ogniki. Ludzie mówią, że trzeba tam iść jak będzie nów i odko­pać skrzy­nię…”. W miej­sco­wych opo­wia­da­niach prze­wija się także motyw nie­do­stęp­no­ści zło­tych skar­bów za sprawą strze­gą­cych ich mocy. W opo­wie­ściach tych czę­sto zja­wia się rów­nież dzidko, który w tym przy­padku wystę­puje jako straż­nik ukry­tych skar­bów. Aby móc wydo­stać za­kopane skarby, trzeba było speł­nić okre­ślone warunki, przede wszyst­kim odwo­łu­jące się do warto­ści natury moral­nej. Wydo­byte, jeżeli się to już udało, skarby z reguły oka­zy­wały się nadal nieosią­galne, gdyż nale­żały do innego świata. Naj­czę­ściej też zachłan­ność ludzka w opo­wie­ściach tych su­rowo była karana.

Czy­taj całość »

Kategorie: wampiry, wydarzenia
Tagi: , , , , ,

Wampiry, strzygi i spółka nachchodzą!

23 marca 2009 | | 2 komentarze

Życie i śmierć to prze­ciw­stawne stany, a obce sobie światy żywych i zmar­łych nie powinny się prze­ni­kać. Co jed­nak dzieje się w przy­padku, gdy śmierć nastę­puje „nie­wła­ści­wie” lub kiedy żywi zanie­dbują swoje obo­wiązki wzglę­dem zmar­łych pod­czas pogrzebu? Zgod­nie z rumuń­skimi wie­rze­niami, zmarli ci nie zaznają spo­koju w zaświa­tach, ale wra­cają pod posta­cią upio­rów – strzyg i wam­pi­rów – by nawie­dzać swoje rodzinne strony, kar­mić się żywymi. O ludo­wych meto­dach zapo­bie­ga­nia i prze­ciw­dzia­ła­nia powro­tom zmar­łych z zaświa­tów opo­wiada wystawa „Wam­piry, strzygi i spółka” pre­zen­to­wana przez Muzeum Wsi Banac­kiej w Timiszoarze.

Sce­na­riusz wystawy oparty został na książce pro­fe­sor Oty­lii Hede­şan, która opi­suje XVIII wieczne rumuń­skie ludowe rytu­ały i prak­tyki zwią­zane z wiarą w moż­li­wość powrotu zmar­łych zza grobu. Eks­po­zy­cja zbu­do­wana została wokół wybra­nych rela­cji podróż­ni­ków i bada­czy, któ­rzy byli świad­kami prak­tyk anty-wampirycznych w Rumu­nii „wieku wam­pi­rów”. Za pomocą daw­nych opi­sów, eks­po­na­tów, foto­gra­fii, insce­ni­za­cji i pro­jek­cji zare­je­stro­wa­nych współ­cze­śnie fil­mów, wystawa zapo­znaje z nie­sa­mo­wi­tym świa­tem ludo­wej magii, w któ­rej pozor­nie zwy­kłe przed­mioty nabie­rają mocy zamy­ka­nia drogi przed złem.

Kie­ra­tówka” — prze­strzeń spo­tkań z wampirami

Wam­piry, strzygi i spółka” to pierw­sza od lat wystawa, która otwarta zosta­nie na tak zwa­nej „Sali kie­ra­to­wej”. Sala zawdzię­cza swoja nazwę kie­ra­towi, który został tam zamon­to­wany w latach 70-tych ze względu na duże roz­miary pomiesz­cze­nia. Po zde­mon­to­wa­niu insta­la­cji, wnę­trze zaczęło peł­nić funk­cje maga­zynu. Obec­nie, odre­stau­ro­wana sala sta­no­wić będzie ogniwo w ciągu eks­po­zy­cyj­nym Muzeum. Na potrzeby wystawy, „Kie­ra­tówka” podzie­lona została na część wysta­wien­ni­czą i „Prze­strzeń spo­tkań z wam­pi­rami”, w któ­rej odby­wać się będą wyda­rze­nia towa­rzy­szące wysta­wie. Pro­jekt pla­styczny obu pomiesz­czeń stwo­rzył Prze­my­sław Klonowski.

Przygotowujemy "kieratówkę" do wystawy. fot.Edward Koprowski

Przy­go­to­wu­jemy „kie­ra­tówkę” do wystawy. fot.Edward Koprowski

Julia Wło­dar­czyk

Kategorie: "z życia działu", muzeum, wampiry, wydarzenia, wystawy
Tagi: , ,