﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ethnomuseum.pl Blog &#187; badania terenowe</title>
	<atom:link href="http://ethnomuseum.pl/blog/category/badania-terenowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ethnomuseum.pl/blog</link>
	<description>Blog Działu Etnografii Polski i Europy Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 14 May 2012 10:37:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Ursus carnavalis</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/21/ursus-carnavalis/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/21/ursus-carnavalis/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 10:31:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Amudena Rutkowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka ludowa]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[karnawał]]></category>
		<category><![CDATA[miś]]></category>
		<category><![CDATA[ursus carnavalis]]></category>
		<category><![CDATA[zapusty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=6233</guid>
		<description><![CDATA[Założę się, że każdy kto czyta te słowa widział choć raz film „Miś” Stanisława Barei. Idę też o drugi zakład, że mało kto wie, iż ów przedziwny twór istnieje w rzeczywistości pozafilmowej. Do czego służy? Dlaczego jest słomiany? Czy bywa też inny? W jakich rozmiarach? I przede wszystkim, dlaczego podobne mu istoty zasiedlają w dużych ilościach magazyny i sale wystawowe nie tylko polskich muzeów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_6257" class="wp-caption alignleft" style="width: 197px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/katalog-wystawy-PME2.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g6233]"><img class="size-medium wp-image-6257" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/katalog-wystawy-PME2-187x300.jpg" alt="" width="187" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">fot. K. Leśniewska (katalog wystawy PME)</p></div>
<p style="text-align: justify">Założę się, że każdy kto czyta te słowa widział choć raz film „Miś” Stanisława Barei. Idę też o drugi zakład, że mało kto wie, iż ów przedziwny twór istnieje w rzeczywistości pozafilmowej. Do czego służy? Dlaczego jest słomiany? Czy bywa też inny? W jakich rozmiarach? I przede wszystkim, dlaczego podobne mu istoty zasiedlają w dużych ilościach magazyny i sale wystawowe nie tylko polskich muzeów etnograficznych?</p>
<p style="text-align: justify">Tytułowa maszkara stanowi podstawowy składnik zwierzo-człeczej menażerii zakradającej się do ludzkich siedzib w okresie zimowym. W Polsce bywa nazywana niedźwiedziem zapustnym, a widuje się ją w dwóch postaciach: jako przebierańca — mężczyznę przywdziewającego niedźwiedzi kostium w skali 1:1, lub też jako kukłę, zazwyczaj słomianą czyli z materiału idealnie poddającego się wpływowi przeróżnych żywiołów. Trzeba bowiem wiedzieć, że dla niedźwiedzia zabawa kończy się niewesoło. Ulega zagładzie poprzez zadźganie, powieszenie, spalenie lub utopienie by móc odrodzić się za rok, a jego śmierć jest rodzajem ofiary, dzięki której ludzkość ciągnie dalej swój znojny żywot.<span id="more-6233"></span></p>
<div id="attachment_6247" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Szymborze-fot.-A.Wende_1.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g6233]"><img class="size-thumbnail wp-image-6247" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Szymborze-fot.-A.Wende_1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Szymborze fot. A.Wende</p></div>
<p style="text-align: justify">Jakie są przyczyny tej nieprzychylności i dlaczego spotyka ona akurat niedźwiedzia? Wyjaśnienie tej zagwozdki wymaga odrzucenia dzisiejszego bagażu pojęć i sądów na temat dobrego i złego. Obecnie wartości te funkcjonują w formie nieco „wyssanej”, wyjałowionej, żyją zwieszone w próżni. Tradycyjny światopogląd nigdy ich od siebie nie oddzielał wierząc, że żadne zjawisko, miejsce, istota czy pora dnia nie są same z siebie wrogie człowiekowi ani też bardzo wobec niego przyjacielskie. Są to raczej istnienia posiadające moc, a możliwości ich użycia bywają różne w zależności od intencji sprawcy.  „Dobre” słowo wypowiedziane w „złą” godzinę może obrócić się na korzyść wymawiającego je człowieka lub też stać się niebezpieczne, jeżeli zaistnieją odpowiednie warunki. Zamawiaczka może „zamówić” chorobę lub rzucić urok, sama pozostając neutralna. Nie wchodząc dalej na delikatny grunt magii ludowej wystarczy wiedzieć, że w orszaku zwierząt wyposażonych w siłę nadnaturalną niedźwiedź znajduje się na jednej z pierwszych pozycji, do spółki z wilkiem.</p>
<div id="attachment_6237" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Bu%C5%82garia-fot.-M.P.-Mall%C3%A9.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-6237 " src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Bu%C5%82garia-fot.-M.P.-Mall%C3%A9-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Bułgaria fot. M.P. Mallé</p></div>
<p style="text-align: justify">Umiejscowiono go na pograniczu świata ludzkiego i zwierzęcego z powodu pewnej puli zachowań upodabniających go do człowieka. Walczy w pozycji pionowej, potomstwa ma niewiele, lubi słodkości (jego słowiańska nazwa kładzie nacisk na upodobanie do miodu), a jego łapa ma wielkość ludzkiej stopy. Jednocześnie uosabia grozę swym donośnym rykiem, kudłatością (stąd litewski „lokis”), wybornym uzębieniem i ostrym pazurem. Znika na pół roku zapadając w sen, co czyni go łącznikiem z zaświatami. Przypisywano mu zarówno mądrość, odwagę jak i  lenistwo, rozwiązłość (cóż on tam może czynić całą zimę w jednej małej gawrze z niedźwiedzicą?). Wierzono, że jego mięso leczy epilepsję, skórka przyłożona do serca czyni odważnym, ale już zjedzenie mózgu grozi szaleństwem. Był i dobry i zły, trochę zwierzę – trochę człowiek, a wszystkie te cechy sprawiły, że otaczano go kultem przejawiającym się w różny sposób.</p>
<div id="attachment_6236" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Tyrol-fot.-M.P.-Mall%C3%A9.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-6236" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Tyrol-fot.-M.P.-Mall%C3%A9-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Tyrol fot. M.P. Mallé</p></div>
<p style="text-align: justify">Przybranie niedźwiedziej skóry lub substytutu skóry sprawia, że charakter i moc przypisywana zwierzęciu przenosi się na noszącego taki strój człowieka. Zyskuje on możliwość przekazywania swej  mądrości, witalności i błogosławieństw. Jest boskim posłańcem a jednocześnie stworzeniem z piekła rodem.  Ten, kto przywdziewa misiową powłokę nie może przebywać wśród ludzi zbyt długo, a i to nie kiedykolwiek bądź. Istnieje na pograniczu, więc pojawia się tylko w granicznych momentach — w trakcie świąt. Spaceruje w grupach złożonych z istot niedookreślonych, mitycznych. Apogeum jego panowania przypada na okres karnawału, szczególnie często widuje się go w ostatnim, najintensywniejszym tygodniu fetowania.</p>
<p style="text-align: justify">Misia można zobaczyć jeszcze w wielu miejscach w Polsce. Przy czym mapa jego występowania pokrywa się niemal idealnie z mapą aktywności karnawałowej. Zaryzykuję nawet twierdzenie: gdzie karnawał, tam niedźwiedź. Proszę tylko spojrzeć na kilka przykładów:</p>
<p style="text-align: justify">Szymborze – kiedyś wieś, dziś jedna z dzielnic Inowrocławia. Od rana pochód przebierańców z Klubu Kawalerów zagląda do domów, sklepów i wszelakich miejsc użyteczności publicznej smarując oblicza napotkanych Szymborzan pastą do butów i obwieszczając rychły koniec karnawału. Słomiany kostium niedźwiedzia powstał w 1942 lub 43 roku i od tego czasu bywa noszony co roku bez większych przeróbek. Należy tylko czasem doczepić to, co się urwało, załatać, co wydarte, a nade wszystko, uważnie obchodzić się z niedźwiedziem (część trasy przejeżdża on komfortowo samochodem).</p>
<div id="attachment_6238" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/G%C3%B3ra%C5%BCd%C5%BCe-fot.-L.-Okos.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-6238" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/G%C3%B3ra%C5%BCd%C5%BCe-fot.-L.-Okos-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Górażdże fot. L. Okos</p></div>
<p style="text-align: justify">Górażdże – wodzenie niedźwiedzia trwa od piątku do soboty. Prowadzony na postronku odwiedza wszystkie domy, obtańcowując mieszkające tam panie. Po drodze należy koniecznie wyrwać mu choć ździebełko słomy (każdy), następnie doprowadzić pod sąd, oskarżyć o sprowadzanie na ludzkość wszelkiego grzechu  (wszyscy) i zabić (myśliwy). Śmieć niedźwiedzia stanowi kulminację karnawałowej zabawy.</p>
<div id="attachment_6240" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Jedli%C5%84sk-fot.-A.Rutkowska.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-6240 " src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Jedli%C5%84sk-fot.-A.Rutkowska-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Jedlińsk fot. A. Rutkowska</p></div>
<p style="text-align: justify">Jedlińsk – kolejny sąd, tym razem nad Śmiercią. Postać kostuchy pojawia się niemal wszędzie w karnawałowych korowodach, jednak tylko tu udający ją człowiek zostaje rytualne ścięty katowskim mieczem. Jak pozwalają przypuszczać źródła historyczne,  ten steatralizowany obrzęd oglądają zgromadzeni na rynku Jedlińszczanie co najmniej od XVII wieku. Aktorzy biorący udział w tym swoistym spektaklu rekrutują się wyłącznie spośród mieszkańców, przy czym w wielu przypadkach jest to wielopokoleniowa tradycja rodzinna. Oprócz aktorów, mamy też przebierańców krążących swobodnie od samego rana po całej osadzie próbując zatrzymać tych, którzy idą, jadą, uciekają i wydobyć od nich choćby symboliczny datek. Wśród chmary małych diabłów odgrywanych przez dzieci pojawia się i niedźwiedź. Jego strój przez lata nieco stracił na groźnym wyglądzie. Kiedyś wykonany samodzielnie z odwróconego na lewą stronę kożucha przewiązanego w pasie sznurem i elementem najistotniejszym – futrzastym wielkim łbem z kłapiącą szczęką przemienił się w zaprojektowanego przez kostiumologa dużego pluszaka. Na szczęście cały czas można w nim rozpoznać niedźwiedzia.</p>
<p style="text-align: justify">Za granicą miś to karnawałowy chleb powszedni – prowadzony na łańcuchu, uciekający przez polowaniem, napadający na kobiety, odgrywający walkę z innymi niedźwiedziami, zawsze zostaje jednak pojmany i jeśli nie zabity, to chociaż ostrzyżony i tym sposobem zamieniony w człowieka.</p>
<div id="attachment_6243" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Macedonia-fot.-A-Rutkowska.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g6233]"><img class="size-thumbnail wp-image-6243" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Macedonia-fot.-A-Rutkowska-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Macedonia fot. A.Rutkowska</p></div>
<p style="text-align: justify">A co z barejowską kukłą? Zastanawiając się, jak kuszącym byłaby eksponatem, zaczęłam szukać śladów niedźwiadka.  Nie spodziewałam się wiele. Materiał, z jakiego została zrobiona nie pozwalał przypuszczać, że przetrwał w nienaruszonym stanie. A tu proszę – znalazłam kilka misiów i wszystkie (prawie) autentyczne!  Trudno się rozeznać który jest który — informacje na ich temat są splotem sprzeczności i niedomówień. Oto one: W latach 2002– 2003 przebywał w Żywieckim Muzeum Humoru„ które sfinansowało jego odbudowę (!) w 2002 r. pod okiem pani scenograf z filmu. Miś jednak spłonął w 2003r. Może tylko częściowo, bo już w 2010 ten właśnie miś pojawił się na aukcji WOŚP, a osoba, która go wygrała planuje budowę Muzeum Stanislawa Barei w Uradzu koło Czaplinka. Czasowo pokazywany był (cały czas ten sam miś) na targach Euro – Reklama 2010 w Poznaniu. Inna wersja: W 2006r. misia wypletli od nowa plecionkarze z Nowego Tomyśla i w tym samym roku przeznaczyli na aukcję WOŚP, wygrani przekazali niedźwiadka Centralnemu Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach, gdzie stanął obok osiemnastowiecznej sikawki. Trzeci trop: miał pojawić się w Muzeum Humoru w Wiśle. Niestety, nie powstało ono i ślad po misiu ginie. Ostatnia szansa: Stoi na metalowym postumencie na środku glinianki na warszawskim Bemowie, tej samej, w której zakończył swój żywot w filmie.</p>
<div id="attachment_6242" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Katalonia-francuska-fot.-M.P.-Mallé.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-6242" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Katalonia-francuska-fot.-M.P.-Mallé-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Katalonia francuska fot. M.P. Mallé</p></div>
<p style="text-align: justify">Jeżeli ktoś chciałby znać moje zdanie, uważam, że PME powinno pozyskać wszystkie wymienione misie. Do głosu tu bowiem dochodzą tzw. wyższe sensy, drugie dno, czy jak to ładnie ujmują naukowcy: metanarracja. Miś z tradycyjną podbudową mitologiczno – karnawałową staje się elementem filmowej scenografii, tam przemienia się w klowna, trickstera, lub jak kto woli, diabła z pudełka, by następnie przedzierzgnąć się w symbol epoki PRL-u, potem symbol absurdu w ogóle. Po czym znika, by powrócić zwielokrotnionym, poczwórnie prawdziwym (jeden z misiów posiada nawet certyfikat autentyczności). Podejrzewam, że  wszystkie misie ustawione obok siebie wypowiedziałyby się mądrze o teraźniejszości. Niedźwiedź znowu przekazałby wiadomość spoza ludzkiego świata. Trochę strach, prawda?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/21/ursus-carnavalis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Etno-notatki z podmiejskiej chatki: czasem chatkę trzeba porzucić, by z radością do niej powrócić.</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 05:43:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Klara Sielicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[Etno-notatki z podmiejskiej chatki]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[Nidż]]></category>
		<category><![CDATA[Udini]]></category>
		<category><![CDATA[Uti]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazdy terenowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=6151</guid>
		<description><![CDATA[Notatka z terenu: ‘Pilaw z granatem i morze herbaty…/ Nidż i leszczynowe sady/ święte źródła i święte drzewa/gromady indyków i samotne krowy/ Dlaczego  nie wzięłam z PL swetra?!! /opuszczone kościoły i nowy meczet/ ’Randka w ciemno’ po azersku/ brak kawy, brak kawy‘. Teren to Azerbejdżan, wieś Nidż, do której na studyjny wyjazd pojechała dwójka pracowników PME, prowadzonych na miejscu przez przedstawiciela Ambasady RP w Baku oraz mieszkańców wsi — Udinów. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/Dzieci-udi%C5%84skie-na-terenie-starej-szko%C5%82y-w-Nid%C5%BC-%E2%80%93-fot.-P.-Pawlaczyk.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-6155" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/Dzieci-udi%C5%84skie-na-terenie-starej-szko%C5%82y-w-Nid%C5%BC-%E2%80%93-fot.-P.-Pawlaczyk-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>Notatka z terenu: ‘Pilaw z granatem i morze herbaty…/ Nidż i leszczynowe sady/ święte źródła i święte drzewa/gromady indyków i samotne krowy/ Dlaczego  nie wzięłam z PL swetra?!! /opuszczone kościoły i nowy meczet/ ’Randka w ciemno’ po azersku/ brak kawy, brak kawy‘. Teren to Azerbejdżan, wieś Nidż, do której na studyjny wyjazd pojechała dwójka pracowników PME, prowadzonych na miejscu przez przedstawiciela Ambasady RP w Baku oraz mieszkańców wsi — Udinów.</p>
<p style="text-align: justify">Udini, bezpośredni spadkobiercy Albanii Kaukaskiej, zajmują szczególne miejsce wśród narodów zamieszkujących współczesny Azerbejdżan. Jako jedyni spośród kaukaskich etnosów powiązanych z Albanią Kaukaską Udini zachowali swój język i kulturę oraz, pomimo braku własnego kościoła, chrześcijańską wiarę. Wzmianki o Udinach pojawiały się w pracach starożytnych autorów, gdzie określani są mianem Uti/Udy. Grecki pisarz Strabo (63/64 p.n.e. – ok. 20 n.e.) opisuje Udinów w swojej Geografii. Pojawiają się oni również w Historii Naturalnej Pliniusza Starszego (I w. n.e.) oraz w Geografii Ptolemeusza (ok. 83 – 161 n.e.). Albański pisarz Mojżesz Kałankatujski podaje najpełniejszą informację na temat Udinów oraz historii Albanii, podkreślając, że sam pochodzi z Uti. Region Uti zamieszkały przez Udinów był nazywany przez starożytnych autorów Otena i był jedną z historycznych części Albanii, zajmującą centralną część kraju do granicy z Iberią (starożytnym państwem na wschodzie Gruzji). Obecnie na świecie żyje jedynie 10 tysięcy Udinów, z których większość zamieszkuje miejscowość Nidż (<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Nij,_Azerbaijan">http://en.wikipedia.org/wiki/Nij,_Azerbaijan</a>).<span id="more-6151"></span></p>
<p style="text-align: justify">Na miejscu rozlokowaliśmy się w domu jednego z miejscowych liderów i rozpoczął się objazd terenu. Wieś bardzo rozległa, pełna sadów orzechowych i strumieni – czuliśmy, że latem musi być tam pięknie, tymczasem permanentnie zmarznięci podążaliśmy za naszymi przewodnikami. Szlakiem opuszczonych i czynnych cmentarzy, szlakiem olbrzymich domostw– często w ruinie, szlakiem oszałamiających często swym wzornictwem bram, wreszcie szlakiem spotkań: były kołodziej, nauczyciele, stolarz wyrabiający krzyże, dzieciaki na zmianę deklamujące poematy po udińsku, by za chwilę przejść do hymnu Azerbejdżanu albo zabawy wykrzykiwanej w języku rosyjskim…</p>
<p style="text-align: justify">W Nidż społeczność muzułmańska ma swoją szkołę i 2 meczety, także Udini mają szkoły (część lekcji prowadzonych jest w j. udińskim) i kilka kościołów – te ostatnie przez lata zamknięte, przerobione na składziki rupieci czy obory, podupadały coraz bardziej, by w ostatnich latach  w wyniku determinacji i woli działania społeczności udińskiej– powoli odżywać… Jeden kościół stoi już wyremontowany na zagospodarowanym terenie i jest użytkowany, w nowiutkiej chrzcielnicy sakrament ma się spełniać poprzez zanurzenie w wodzie z rzeki Jordan. W tej samej rzece-po odbyciu pielgrzymki– parę lat temu przyjęło chrzest 3 lokalnych ‘przywódców’ społeczności w Nidż. W tym– nasz gospodarz, który tłumaczy ‘Biblię’ na język udiński, prowadzi spotkania modlitewne i aktualnie poszukuje duchownego dla swych współbraci. Ten sam człowiek wskazał nam przed swoim domem święte drzewo przewiązane czerwoną chustą, blisko– święty strumień. Z boku– święty kamień, na którym co niedzielę matka zapala świeczkę, składa ofiarę z indyka, by potem dzielić się mięsem z bliskimi. Gdy kościoły nie działały, właśnie w takich specjalnych miejscach Udini praktykowali swoją wiarę i dalej miejsca te (rozlokowane w różnych punktach miejscowości) są odwiedzane, o czym świadczyły rozrzucone pióra czy ślady wosku, jakie znajdowaliśmy.</p>
<p style="text-align: justify">W krótkim czasie zebraliśmy taką obfitość niezwykłego dla nas materiału (nieustannie prowadzone rozmowy o zwyczajach pogrzebowych, weselnych, o wierzeniach, o wspólnocie i tożsamości Udinów, o historii i planach na przyszłość, ich wypytywanie o Polskę, nasze o Azerbejdżan…), że kładliśmy się spać z kołowrotkiem w głowie i spisywanymi na koniec dnia uwagami, pytajnikami, podsumowaniami. Minie trochę czasu zanim to opracujemy całkowicie, ale spodziewajcie się Etno-czytelnicy kolejnych Udi-odcinków!</p>

<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/boczne-drzwi-nieczynnego-kosciola-w-nidz-miejsce-modlitwy-i-skladania-ofiar-fot-p-pawlaczyk/' title='Boczne drzwi nieczynnego kościoła w Nidż miejsce modlitwy i składania ofiar. Fot. P. Pawlaczyk'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/02/Boczne-drzwi-nieczynnego-kościoła-w-Nidż-miejsce-modlitwy-i-składania-ofiar.-Fot.-P.-Pawlaczyk-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Boczne drzwi nieczynnego kościoła w Nidż miejsce modlitwy i składania ofiar. Fot. P. Pawlaczyk" title="Boczne drzwi nieczynnego kościoła w Nidż miejsce modlitwy i składania ofiar. Fot. P. Pawlaczyk" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/brama-przy-jednym-z-gospodarstw-%e2%80%93-k-sielicka/' title='Brama przy jednym z gospodarstw – K. Sielicka'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/Brama-przy-jednym-z-gospodarstw-–-K.-Sielicka-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Brama przy jednym z gospodarstw – K. Sielicka" title="Brama przy jednym z gospodarstw – K. Sielicka" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/dzieci-udinskie-na-terenie-starej-szkoly-w-nidz-%e2%80%93-fot-p-pawlaczyk/' title='Dzieci udińskie na terenie starej szkoły w Nidż – fot. P. Pawlaczyk'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/Dzieci-udińskie-na-terenie-starej-szkoły-w-Nidż-–-fot.-P.-Pawlaczyk-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Dzieci udińskie na terenie starej szkoły w Nidż – fot. P. Pawlaczyk" title="Dzieci udińskie na terenie starej szkoły w Nidż – fot. P. Pawlaczyk" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/kosciol-w-nidz-%e2%80%93fot-k-sielicka/' title='Kościół w Nidż –fot. K. Sielicka'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/Kościół-w-Nidż-–fot.-K.-Sielicka-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Kościół w Nidż –fot. K. Sielicka" title="Kościół w Nidż –fot. K. Sielicka" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/modlitwa-ojcze-nasz-w-jez-udinskim/' title='MODLITWA Ojcze Nasz w jęz. udińskim'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/MODLITWA-Ojcze-Nasz-w-jęz.-udińskim-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="MODLITWA Ojcze Nasz w jęz. udińskim" title="MODLITWA Ojcze Nasz w jęz. udińskim" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/opuszczony-cmentarz-w-nidz-%e2%80%93-fot-p-pawlaczyk/' title='Opuszczony  cmentarz w Nidż – fot. P. Pawlaczyk'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/Opuszczony-cmentarz-w-Nidż-–-fot.-P.-Pawlaczyk-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Opuszczony  cmentarz w Nidż – fot. P. Pawlaczyk" title="Opuszczony  cmentarz w Nidż – fot. P. Pawlaczyk" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/warsztat-stolarski-%e2%80%93-wyrob-krzyzy-fot-p-pawlaczyk/' title='Warsztat stolarski – wyrób krzyży. Fot. P. Pawlaczyk'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/Warsztat-stolarski-–-wyrób-krzyży.-Fot.-P.-Pawlaczyk-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Warsztat stolarski – wyrób krzyży. Fot. P. Pawlaczyk" title="Warsztat stolarski – wyrób krzyży. Fot. P. Pawlaczyk" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2012/02/02/etno-notatki-z-podmiejskiej-chatki-czasem-chatke-trzeba-porzucic-by-z-radoscia-do-niej-powrocic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Vegeta dla Świętego Bazylego</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2012/01/13/vegeta-dla-swietego-bazylego/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2012/01/13/vegeta-dla-swietego-bazylego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Jan 2012 14:52:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Amudena Rutkowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[Sw. Bazyli; Vasilicari; Nowy Rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=6045</guid>
		<description><![CDATA[Do macedońskiej wsi Rogaczewo biegnie serpentyniasta droga pnąca się między osadami bez wyraźnego końca i początku. Granice poszczególnych wsi, jasne dla wędrujących pieszo, stają się nieuchwytne dla patrzących z okna samochodu. Te miejsca nie zapraszają nowoczesności, ona wprasza się sama wyposażona w tempo zbyt szybkie by ujrzeć detale. Patrzy wzrokiem krótkowidza. I to takiego po kilku kieliszkach. Wieś prawosławną od muzułmańskiej dzieli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/roatince.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g6045]"><img class="alignleft size-medium wp-image-6047" title="roatince" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/roatince-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a>Do macedońskiej wsi Rogaczewo biegnie serpentyniasta droga pnąca się między osadami bez wyraźnego końca i początku. Granice poszczególnych wsi, jasne dla wędrujących pieszo, stają się nieuchwytne dla patrzących z okna samochodu. Te miejsca nie zapraszają nowoczesności, ona wprasza się sama wyposażona w tempo zbyt szybkie by ujrzeć detale. Patrzy wzrokiem krótkowidza. I to takiego po kilku kieliszkach. Wieś prawosławną od muzułmańskiej dzieli odległość pięciu sekund.<span id="more-6045"></span></p>
<p>Odróżnienie jednej od drugiej przy tej szybkości polega głównie na wrażeniach — coś jest duże a coś małe, zamknięte — otwarte, wysokie i zwarte lub kulące się, rozrzucone w pustawej przestrzeni. Zabudowania albańskie ciągną się jednym szeregiem bez prześwitów, wysokie mury, masywne bramy chronią prywatności mieszkańców, ciekawskie spojrzenie nie dojrzy podwórka, ani przebywających tam ludzi o ile sami nie zaproszą do środka. Domy macedońskie, piętrowe, kamienne wyrastają tuż obok ulicy lub chowają się za ogrodzeniem wysokości człowieka. Z pewnej odległości podwórko ujawnia wszystkie zakamarki.  To, co prywatne zaczyna się od progu domu właściwego, czyli mieszkalnego. Niektóre wsie dzielą się wspólną przestrzenią po połowie, punktem granicznym bywa rzeka, rozstaje dróg, sklep czy lokalna świetlica.</p>
<p>Każdej wsi prawosławnej patronuje któryś z panteonu świętych. Rogaczewo ma Świętego Ilję. Do kaplicy jego imienia, górującej nad wioską, dostać się można wyłącznie pieszo. Chodzi się tam raz do roku, latem, w dniu patrona.  Wokół świętego miejsca ciągną się drewniane i kamienne stoły, te najbliżej wejścia należą do rodzin rogaczewskich, dalsze do gości z okolic. Służą do spożycia zwierzęcej ofiary. Legenda głosi, że dzieje się tak za karę. Z powodu zabicia jelenia, który pił wodę ze świętego strumienia. Dla odpokutowania grzechu, jakim było skrzywdzenie dzikiego zwierzęcia należy teraz co roku dostarczać domowy przychówek, barana, krowę, czasem kurę. Teraz teren wokół kaplicy jest opustoszały. Dziś świętowanie nie wyjdzie poza granice wsi. Mamy wigilię Nowego Roku, 13 stycznia.<a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/roatince_ikona.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g6045]"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-6049" title="roatince_ikona" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/roatince_ikona-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p>Ta noc ma również swojego patrona. Jest nim Sveti Vasilj czyli św. Bazyli Wielki czczony zarówno we wschodnim jak i zachodnim chrześcijaństwie. W kościele rzymskokatolickim jego kult nie wykracza jednak poza oficjalne ramy doktrynalne.  Inaczej w ludowej wersji prawosławia, gdzie stapia się z obrzędowością noworoczną. Od jego imienia nazwę swą biorą Vasilicari — grupy przebranych mężczyzn, których zadaniem jest odegnanie złych mocy poza ludzką wspólnotę.</p>
<p>Pierwsze wyrwy w spokojnej atmosferze wioski pojawiają się wraz z zachodem słońca, podkreślonym dla pewności biciem cerkiewnych dzwonów. Coś się zaczyna dziać, jakieś poruszenie, szepty, śmiechy, bieganie z miejsca na miejsce. Obserwuję przygotowania z perspektywy zaplecza sklepu spożywczego, które zaczyna się zapełniać półludzkimi, przedziwnymi  postaciami – wpadły na chwilę coś przekąsić i pogadać. Rozmawiamy chwilę o tym jak, od kiedy, dlaczego i po co. Najwięcej opowiada emerytowany nauczyciel – kiedyś aktywny uczestnik święta, dziś z racji wieku przyglądający się wszystkiemu z boku. Kiedy mówi o jego niezmiennej od lat formie dołączają pozostali wyjaśniając, że coś się tam jednak zmienia, że już nie twa tak długo jak dawniej, że mniej chętnych i że dzisiaj będzie kiepsko z muzyką – harmonista nie dojechał, a nikt inny nie potrafi go zastąpić, choć instrument jest.   Konkluzja – świat schodzi na psy.</p>
<p>Przechodzimy do przycerkiewnej świetlicy, gdzie gromada kilkunastu niewyrośniętych chłopaków dzieli się zadaniami. Będą stanowić  forpocztę dorosłych Vasiličari. Zaopatrzeni w kubełki po oliwkach i płócienne worki ruszą w wędrówkę po domach. Kwadrans po nich wyjdą główni bohaterowie: Znachor, Upadający Człowiek, Panna Młoda i Stara Baba. W tym czasie mieszkańcy przygotowują się do przyjęcia gości. Usłyszawszy hałas pochodu, na próg domu wychodzą gospodarze trzymając tacę pełną misek i filiżanek z nieprzypadkową zawartością. Temu, co znajduje się w naczyniach podporządkowany jest jeden kubełek/ worek i każdy przybysz wie, co ma zbierać. Rozlegają się okrzyki: sól!, cukier! kawa! ser! papryka! I do drzwi podbiega właściwy odbiorca. W oddzielnych workach lądują:  cebula, ziemniaki i mięso.  Przelewa się oliwę, przesypuje mąkę, wrzuca kiszoną kapustę. Wśród tych okrzyków jeden wydaje mi się dziwny. Czy mnie słuch nie myli czy ja naprawdę słyszę: Vegeta!? Rozumiem, że sól i że cukier, ale .. takie coś. Rozmyślania przerywa mi przeciskający się przez tłum chłopiec, ten od vegety. No tak, wszystko zostało przewidziane, każdy gospodarz ma obowiązek przeznaczyć jedną filiżankę na vegetę, która urosła do rangi  przyprawy rytualnej (przynajmniej w Rogaczewie).</p>
<p>Kiedy tylko obłowiona gromada znika za furtką, już słychać śpiew następnych. Ci przekraczają próg, a wpuszczeni do najważniejszego pomieszczenia w domu, dużej kuchni albo wspólnego pokoju ustawiają się jeden za drugim i rozpoczynają powolne chodzenie w kręgu. Śpiewają przy tym:</p>
<p><em><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/rogaczewo21.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g6045]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-6051" title="rogaczewo2" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/rogaczewo21-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Jeżeli nie ma śmietany, Vasilij przyniesie</em></p>
<p><em>Jeżeli nie ma sera, Vasilij przyniesie</em></p>
<p><em>Jeżeli nie ma mąki, Vasilij przyniesie</em></p>
<p><em>Jeżeli nie ma masła, Vasilij przyniesie</em></p>
<p>Po czym Upadający Człowiek zgodnie z nazwą… upada. Znachor zaczyna rozmowę z gospodarzem na temat tego, co w tej sytuacji należy zrobić.  „<em>On ciągle upada. Co z nim zrobimy? Zostawimy go tu na noc?”</em> Gospodarz zdecydowanie oponuje. Następuje seria pytań, na które odpowiedź powinna być zawsze twierdząca: „<em>Ostrzyżemy w tym roku?, Ożenimy go?”</em> Znachor wyjmuje nóź i rozmowa staje się ponura. Pojawia się masa niecenzuralnych określeń opisujących czynności, do których posłuży ciało Upadającego, jego ramiona, głowa, itd. Mimo pewnej grozy, wszystko zmierza ku dobremu. Poszczególne części ciała mają przynieść szczęście mieszkającej w tym domu rodzinie. Po tym jak nóż zostaje postawiony na sztorc na środku podłogi, a Panna Młoda nakrywa go sukienką (wcześniej Stara Baba fartuchem), zaczyna już być raźniej i weselej. „Panna” trafia w ramiona gospodarza, który odpłaca jej za to gotówką. Pieniądze zasilają elegancką torebkę. Po tej wymianie uprzejmości do głosu dochodzi żona gospodarza, która zaprasza do skosztowania i wypicia wszystkiego, co na stole.<a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/roatince2.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g6045]"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-6048" title="roatince2" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/roatince2-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p>Domów jest kilkadziesiąt, więc całość zajmuje kilka godzin. Wraz z każdym kolejnym „zaliczonym”  gospodarstwem pojawia się coraz więcej ciekawskich wpychających się do przedpokoju, wpatrujących się przez okna i pałaszujących zawartość spiżarek, do tego stopnia, że niewiele już zostaje dla najważniejszej czwórki. Wszystkie wiktuały zdobyte wcześniej przez dzieci trafią w najbliższą niedzielę na wspólny stół. Posiłek przygotują i wezmą w nim udział wyłącznie mężczyźni.</p>
<p>Kończymy o północy tak samo jak zaczęliśmy – w sklepie. Jak zwykle  przy takich okazjach (kompania za stołem, dobre domowe jedzenie, rakija) tematy od lokalnych (gdzie kto z czego żyje, kto chory , kto zdrów) przechodzą przez krajowe  (niskie pensje, władza nie bardzo), przygraniczne (kontakty z pobliskim Kosowem i  kto tam kogo popiera), kończąc się na międzynarodowych (spekulacje o przyszłości utopijnych sojuszy, często pod hasłem „My Słowianie!”). Wszystko to przyjmuję ze spokojem ducha, nawet proponowany mariaż Polaków z Rosjanami jakoś mnie nie rusza, bo słyszałam to już wielokrotnie wcześniej i nie chce mi się znowu tłumaczyć, że mamy to już za sobą i że niespecjalnie nam wyszło, a poza tym jestem tu po to by słuchać, oglądać, snuć sobie własne teorie, ale nie ingerować. W końcu czas to wyjątkowy, święto. Jeden z niewielu momentów na podkreślenie zbiorowej tożsamości, czy to lokalnej, religijnej czy narodowej — rogaczewskiej, prawosławnej, macedońskiej. Można wybierać.</p>
<p><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/rogaczewo1.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g6045]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-6050" title="rogaczewo1" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2012/01/rogaczewo1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Następnego dnia o siódmej rano dziesięć kilometrów dalej, na podbój  wioski Roatince wyruszają następni Vasiličari. Niosą ikonę Świętego Bazylego i tak samo jak poprzednicy zbierają dary: jedzenie, pieniądze, alkohol. Pojawiają się  macedońskie flagi. Wraca do mnie wieczorna rozmowa o tożsamości. W czasie święta musi być podkreślona i wygląda na to, że ulegają temu wszyscy. Świadczą o tym paradoksy. Całość kończy uczta pobłogosławiona przez duchownego, a poprzedzona nabożeństwem za św. Bazylego i …Vasiličari. A przecież Macedoński Kościół Prawosławny nie uznaje tego obrzędu. Oficjalnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2012/01/13/vegeta-dla-swietego-bazylego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Res musealiae: Krzyże z żelaza</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Nov 2011 10:25:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Małgorzata Jaszczołt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[eksponaty]]></category>
		<category><![CDATA[Muzealia]]></category>
		<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka ludowa]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[zbiory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5896</guid>
		<description><![CDATA[Najprostsze w formie – kute z dwóch pasów metalu łączonych ze sobą nitem (rzadziej zgrzewanych)[1]; małe „z surowca jaki się nadarzył, z wszelkiego rodzaju ścinków i odpadków”[2], duże, o imponujących wymiarach – ze specjalnych sztab, jakich używano do wyrobu osi u wozów, zatykane na szczycie domu, bramy cmentarnej, wbijane w wierzchołek drewnianego krzyża, wieńczące kapliczki – wykuwane ze sztab, sztabek, sztywnych prętów o przekroju okrągłym lub kwadratowym, formowane [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-45560-Dziadkowice-woj-podlaskie.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5896]"><img class="alignleft size-medium wp-image-5906" title="PME 45560 Dziadkowice, woj podlaskie" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-45560-Dziadkowice-woj-podlaskie-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a>Najprostsze w formie</strong> – kute z dwóch pasów metalu łączonych ze sobą nitem (rzadziej zgrzewanych)<a title="" href="#_ftn1">[1]</a>; <strong>małe</strong> „z surowca jaki się nadarzył, z wszelkiego rodzaju ścinków i odpadków”<a title="" href="#_ftn2">[2]</a>, <strong>duże, o imponujących wymiarach </strong>– ze specjalnych sztab, jakich używano do wyrobu osi u wozów, <strong>zatykane na szczycie domu, bramy cmentarnej, wbijane w wierzchołek drewnianego krzyża, wieńczące kapliczki</strong> – wykuwane ze sztab, sztabek, sztywnych prętów o przekroju okrągłym lub kwadratowym, formowane z drutu jako plecionki, i z taśmy; <strong>przybijane do desek w szczycie budynku mieszkalnego</strong> – z płatów rozklepanego płaskownika lub gotowej blachy; późniejsze z fabrycznych kwadratowych prętów i powojenne z rur i kątowników – <strong>krzyże z żelaza.</strong> Zależnie od przeznaczenia, wykonywane z zastosowaniem określonego materiału i określonej kowalskiej obróbki, co decydowało zasadniczo o ich formie plastycznej: zakończenia ramion z kutymi motywami liści, kwiatów lilii, krzyżyków, półksiężyców, trójkątów, trapezów, prostokątów, miejsce krzyżowania ramion podkreślone pełnymi, bądź ażurowymi wyobrażającymi słońce kółkami, z inskrypcją „IHS”; promieniami prostymi, falistymi lub fantazyjnie wygiętymi – pojedynczymi, podwójnymi, potrójnymi. Na głównym ramieniu pojawiały się: symboliczny półksiężyc, gwiazdy (jako zwycięstwo nad pogaństwem), chorągiewka z datą i kogut, pełniące niekiedy funkcje wiatrowskazów. Krzyże prawosławne wyróżniała ukośna belka. Występowały dwa typy krzyży: samoistne (do 5 m wysokości licząc wraz z kamienną podstawą i ok. 1,5 m szerokości) i figury uzupełniające, występujące jako zwieńczenia krzyży drewnianych, kapliczek, bram cmentarnych, szczytów budynków mieszkalnych (40–70 cm wysokości i 20–50 cm szerokości).</p>
<p style="text-align: justify;">Okres najlepszej passy dla wyrobów kowalskich, nie tylko krzyży, to koniec wieku XIX, kiedy to pojawiła się na wsi w dużym wyborze – stal przemysłowa i zaczął się popyt na wyroby kowalskie. W wymiarze pracy – żelazo oznaczało trwalsze, bardziej funkcjonalne narzędzia i sprzęt gospodarski, w wymiarze estetycznym – stało się nową, nie występującą do tej pory na wsi materią, której walory zostały dostrzeżone i wykorzystane. Krzyże zaświadczają, jak różne było poczucie estetyki mieszkańców wsi, nie tylko w potocznym rozumieniu „kiczowate”, złaknione brakujących w codziennym, znojnym życiu świątecznych kolorów, ale także ceniące minimalizm, szlachetność materiału, walor prostej lub wyszukanej, ale cały czas doskonałej formy. Ta sztuka miała swoich twórców i odbiorców, a sądząc po popularności było ich całkiem wielu. Wizualna prezentacja krzyży była głęboko przemyślaną intencją. Na tle czystego nieba krzyż stanowił mocny, oddziałujący ekspresyjnie punkt. W terenie czekających na korozję i zapomnienie krzyży, pozostało niewiele. W muzeach nie da się w pełni podziwiać tego efektu, który miały tworzyć wraz ze sferą niebieską, ale możemy podziwiać ich wyszukane formy (wystawa stała w PME „Rękodzieło i rzemiosło ludowe”). Krzyże żelazne występowały w całej Polsce, ale najwięcej było ich we wschodnim pasie, na Podlasiu i z tych terenów oraz z rejonu Kurpiów pochodzą w większości krzyże z kolekcji PME (96 krzyży kowalskich).</p>
<p style="text-align: justify;">Może przy okazji pierwszolistopadowych wyjazdów w różne strony Polski uda się jeszcze natrafić w terenie wykuty z żelaza krzyż, na rozstaju dróg, przy drodze, na cmentarzu… po to by móc w pełni podziwiać efekty formalne: kontrast metalicznej czerni krzyża z błękitem nieba, świetlistość stali odbijającej słońce, przejrzystość ażuru, lekkość sylwetki, dopasowanie materiału do formy, współgranie materii z duchem…</p>

<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-gm-korycin-woj-podlaskie-1974-r-fot-p-szacki/' title='Arch. PME  gm. Korycin, woj. podlaskie, 1974 r., Fot.P. Szacki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.-PME-gm.-Korycin-woj.-podlaskie-1974-r.-Fot.P.-Szacki-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch. PME  gm. Korycin, woj. podlaskie, 1974 r., Fot.P. Szacki" title="Arch. PME  gm. Korycin, woj. podlaskie, 1974 r., Fot.P. Szacki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-jaski-kolo-augustowa-woj-podlaskie-2001-r-fot-k-chojnacki/' title='Arch. PME Jaśki koło Augustowa, woj. podlaskie, 2001 r., Fot.K. Chojnacki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.-PME-Jaśki-koło-Augustowa-woj.-podlaskie-2001-r.-Fot.K.-Chojnacki-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch. PME Jaśki koło Augustowa, woj. podlaskie, 2001 r., Fot.K. Chojnacki" title="Arch. PME Jaśki koło Augustowa, woj. podlaskie, 2001 r., Fot.K. Chojnacki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-laski-woj-podlaskie-1965-r-fot-k-chojnacki/' title='Arch. PME Laski, woj. podlaskie, 1965 r., Fot.K.Chojnacki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.-PME-Laski-woj.-podlaskie-1965-r.-Fot.K.Chojnacki-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch. PME Laski, woj. podlaskie, 1965 r., Fot.K.Chojnacki" title="Arch. PME Laski, woj. podlaskie, 1965 r., Fot.K.Chojnacki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-wystawa-przedwojenna-w-muzeum-etnograficznym-fot-b-d/' title='Arch. PME wystawa przedwojenna w Muzeum Etnograficznym Fot. b.d.'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.-PME-wystawa-przedwojenna-w-Muzeum-Etnograficznym-Fot.-b.d.-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch. PME wystawa przedwojenna w Muzeum Etnograficznym Fot. b.d." title="Arch. PME wystawa przedwojenna w Muzeum Etnograficznym Fot. b.d." /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-dawia-woj-mazowieckie-1965-r-fot-k-chojnacki/' title='Arch.PME Dawia, woj. mazowieckie, 1965 r.,Fot.K.Chojnacki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.PME-Dawia-woj.-mazowieckie-1965-r.Fot_.K.Chojnacki-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch.PME Dawia, woj. mazowieckie, 1965 r.,Fot.K.Chojnacki" title="Arch.PME Dawia, woj. mazowieckie, 1965 r.,Fot.K.Chojnacki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/pme-28052-rozanystok-woj-podlaskie/' title='PME 28052 Różanystok, woj. podlaskie'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-28052-Różanystok-woj.-podlaskie-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 28052 Różanystok, woj. podlaskie" title="PME 28052 Różanystok, woj. podlaskie" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/pme-4344-b-d/' title='PME 4344 b.d.'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-4344-b.d.-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 4344 b.d." title="PME 4344 b.d." /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/pme-45560-dziadkowice-woj-podlaskie/' title='PME 45560 Dziadkowice, woj podlaskie'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-45560-Dziadkowice-woj-podlaskie-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 45560 Dziadkowice, woj podlaskie" title="PME 45560 Dziadkowice, woj podlaskie" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/pme-9720-radoszyce-woj-swietokrzyskie-wyk-leon-szomberg/' title='PME 9720 Radoszyce, woj. świetokrzyskie wyk. Leon Szomberg'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-9720-Radoszyce-woj.-świetokrzyskie-wyk.-Leon-Szomberg-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 9720 Radoszyce, woj. świetokrzyskie wyk. Leon Szomberg" title="PME 9720 Radoszyce, woj. świetokrzyskie wyk. Leon Szomberg" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/wystawa-obecna-rekodzielo-i-rzemioslo-ludowe-fot-e-koprowski/' title='Wystawa obecna Rękodzieło i rzemiosło ludowe, Fot. E.Koprowski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Wystawa-obecna-Rękodzieło-i-rzemiosło-ludowe-Fot.-E.Koprowski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Wystawa obecna Rękodzieło i rzemiosło ludowe, Fot. E.Koprowski" title="Wystawa obecna Rękodzieło i rzemiosło ludowe, Fot. E.Koprowski" /></a>

<div><br clear="all" /></p>
<hr align="left" size="1" width="33%" />
<div style="text-align: justify;">
<p><a title="" href="#_ftnref1">[1]</a> Wojciech Kowalczuk, 1992, <em>Krzyże  kowalskie na Podlasiu</em>, Białystok: Muzeum Okręgowe w Białymstoku</p>
</div>
<div>
<p style="text-align: justify;"><a title="" href="#_ftnref2">[2]</a> Jacek Olędzki, 1961, <em>Artystyczna twórczość kowalska na terenie kurpiowskiej Puszczy Zielonej od końca XIX w. do I wojny światowej</em> [w:] <em>Polska sztuka Ludowa, </em>nr 4</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Res musealiae: Komora konsumpcyjna</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 06:51:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Małgorzata Jaszczołt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[eksponaty]]></category>
		<category><![CDATA[Muzealia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[zbiory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5810</guid>
		<description><![CDATA[Komora to wydzielone miejsce we wnętrzu tradycyjnej wiejskiej chałupy, przylegające do izby lub sieni, wąskie, zaciemnione i nieogrzewane. Jako rodzaj domowego magazynu, komora stanowiła specjalistyczne pomieszczenie, w którym panowały odpowiednie warunki termiczne zapewniające produktom żywnościowym właściwą temperaturę, a z kolei materialnym utensyliom bezpieczeństwo.       Komora służyła do składania zgromadzonych zapasów ziarna i pożywienia. Przechowywano w niej produkty konsumowane na bieżąco oraz zapasy żywności, trzymano nieużywane [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Komora-Fot.-P.-Szacki-G%C3%B3zd-Hucia%C5%84ski-woj.-podkarpackie-3.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5811" title="Komora, Fot. P. Szacki , Gózd Huciański, woj. podkarpackie (3)" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Komora-Fot.-P.-Szacki-G%C3%B3zd-Hucia%C5%84ski-woj.-podkarpackie-3-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Komora to wydzielone miejsce we wnętrzu tradycyjnej wiejskiej chałupy, przylegające do izby lub sieni, wąskie, zaciemnione i nieogrzewane. Jako rodzaj domowego magazynu, komora stanowiła specjalistyczne pomieszczenie, w którym panowały odpowiednie warunki termiczne zapewniające produktom żywnościowym właściwą temperaturę, a z kolei materialnym utensyliom bezpieczeństwo.</p>
<p style="text-align: justify;">      Komora służyła do składania zgromadzonych zapasów ziarna i pożywienia. Przechowywano w niej produkty konsumowane na bieżąco oraz zapasy żywności, trzymano nieużywane na co dzień, ale cenniejsze sprzęty: paradną uprząż, narzędzia, okucia wozów. W ceramicznych garnkach skrywano zaoszczędzone pieniądze. Na drągach zawieszano odzież, zapasy przędzy, samodziały. Opierane na cegłach lub zawieszane na drutach drewniane półki, chroniły przechowywane zapasy żywności oraz banknoty przed gryzoniami. Po jesiennej zwózce plonów z pola stan komory był najzasobniejszy. Zimą systematycznie przybywało też ziaren z młóconego w tym okresie zboża. Dostępu do komory chroniła wstawiona w nieduży otwór okienny kowalska krata.<span id="more-5810"></span></p>
<p style="text-align: justify;">      W celu „odciążenia” izby i zachowania w niej porządku w komorze organizowano niektóre prace gospodarcze, jak cedzenie mleka, odciskanie sera, wyrób masła. Komora nie miała stałego wyposażenia w sprzęty użytkowe, cechowała ją przypadkowość wyposażenia. Jej nieodłączną cechą był „nieład” zagospodarowania, w przeciwieństwie do rozplanowania wnętrza izb, w których wszystko miało swoje ściśle ustalone miejsce wg określonych reguł. W izbach panował porządek w usytuowaniu sprzętów, opozycyjnie, komorę cechował „chaos”. Ten „bezład” wynikał z racji różnorodności wypełniających ją przedmiotów, przede wszystkim naczyń zasobowych: klepkowych beczek z kiszoną kapustą, ogórkami solonym<a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Komora-Fot.-P.Szacki-G%C3%B3zd-Hucia%C5%84ski-woj.-podkarpackie-1.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-5812" title="Komora, Fot. P.Szacki Gózd Huciański, woj. podkarpackie (1)" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Komora-Fot.-P.Szacki-G%C3%B3zd-Hucia%C5%84ski-woj.-podkarpackie-1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a> mięsem, drążonych w pniach drzew mniejszych i większych <em>kadłubów </em>oraz różnej wielkości pojemników słomianych służących do przechowywania ziarna i kaszy. Trzymano tu także: żarna w których śrutowano zboże, stępy do rozdrabniania ziarna na kasze, miarki i szufle do przesypywania zboża, niecki i dzieże czekające na zagniatanie ciasta, maselnice na bicie masła, kosze na warzywa i jajka. Do komory trafiały też zdegradowane z izby codzienne sprzęty: wianne skrzynie, półki, niekiedy szafy. Swoją składową funkcję komora dzieliła czasami, z należącym do innej strefy domowej strychem i podobnie jak strych i sień, przynależała w obrębie domu do strefy osobnej, do miejsc ubocznych, ale w przeciwieństwie do strychu znajdowała się na tym samym poziomie wertykalnym, sankcjonującym poziom zamieszkania. Zdarzało się, iż w komorze spały dorosłe dziewki lub ludzie starsi, na wstawionym wzdłuż jednej ze ścian łóżku. „Jest też strych przestrzenią osobną, intymną i wolną od imperatywu norm, podlegania ocenie i kontroli postronnych”<a title="" href="#_ftn1">[1]</a> Podobnie komora, odwiedzana stale, ale tylko przez domowników, przy codziennych – głównie kobiecych – działaniach konsumpcyjnych, była rzeczywiście jedynym skodyfikowanym w domowej strefie miejscem, do którego nie wpuszczano obcych, zaświadczając jej wyłącznie prywatny charakter.</p>
<p style="text-align: justify;">      <a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Komora-Fot.-P.Szacki-G%C3%B3zd-Hucia%C5%84ski-woj.-podkarpackie-2.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5813" title="Komora, Fot. P.Szacki, Gózd Huciański, woj. podkarpackie (2)" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Komora-Fot.-P.Szacki-G%C3%B3zd-Hucia%C5%84ski-woj.-podkarpackie-2-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Komora to też miejsce metaforyczne, usytuowane z boku wydarzeń i codziennych działań domowników, niedostępne dla oczu osób z zewnątrz, odosobnione, skrywające niewidoczne bogactwo lub biedę. Komora mogła pękać w szwach z nadmiaru dóbr lub skrywać tęsknotę za potencjalną pełnią, godną zaspokojenia potrzeb rodziny. Jej status podlegał niższej waloryzacji niż izby mieszkalnej, ale to od stanu komory zależała egzystencja na poziomie fizycznego przetrwania rodziny. Stan komory był wykładnikiem poziomu bytowego jej członków.</p>
<p style="text-align: justify;">      Współcześnie w dniu 16 października podczas Światowego Dnia Żywności protestujemy w marszach przeciwko wyrzucaniu produktów żywnościowych. Niegdyś – w zamkniętym obiegu ludzi i zwierząt – nic nie mogło się zmarnować, a możliwości konsumpcyjne członków gospodarstwa domowego określała pojemność komory i zgromadzonych w niej pełnych lub niezapełnionych pojemników.</p>
<p style="text-align: justify;">BIBLIOGRAFIA</p>
<p style="text-align: justify;">T. Czerwiński, 1999, <em>W kuchni i w komorze,</em> Muzeum Mazowieckie w Płocku</p>
<p style="text-align: justify;">T. Czerwiński, 2009, <em>Wyposażenie domu wiejskiego w Polsce</em>, Muza</p>
<p style="text-align: justify;">J. Lech, 1979, <em>Tradycyjny dom chłopski i jego użytkowanie na obszarze środkowej Polski</em>, [w:] „Prace i Materiały Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi” T 2</p>
<div>

<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/komora-fot-p-szacki-gozd-hucianski-woj-podkarpackie-3/' title='Komora, Fot. P. Szacki , Gózd Huciański, woj. podkarpackie (3)'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Komora-Fot.-P.-Szacki-Gózd-Huciański-woj.-podkarpackie-3-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Komora, Fot. P. Szacki , Gózd Huciański, woj. podkarpackie (3)" title="Komora, Fot. P. Szacki , Gózd Huciański, woj. podkarpackie (3)" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/komora-fot-p-szacki-gozd-hucianski-woj-podkarpackie-1/' title='Komora, Fot. P.Szacki Gózd Huciański, woj. podkarpackie (1)'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Komora-Fot.-P.Szacki-Gózd-Huciański-woj.-podkarpackie-1-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Komora, Fot. P.Szacki Gózd Huciański, woj. podkarpackie (1)" title="Komora, Fot. P.Szacki Gózd Huciański, woj. podkarpackie (1)" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/komora-fot-p-szacki-gozd-hucianski-woj-podkarpackie-2/' title='Komora, Fot. P.Szacki, Gózd Huciański, woj. podkarpackie (2)'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Komora-Fot.-P.Szacki-Gózd-Huciański-woj.-podkarpackie-2-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Komora, Fot. P.Szacki, Gózd Huciański, woj. podkarpackie (2)" title="Komora, Fot. P.Szacki, Gózd Huciański, woj. podkarpackie (2)" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/pme-297791-dzieza-drazona-fot-e-koprowski/' title='PME 297791, Dzieża drążona, Fot  E.Koprowski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/PME-297791-Dzieża-drążona-Fot-E.Koprowski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 297791, Dzieża drążona, Fot  E.Koprowski" title="PME 297791, Dzieża drążona, Fot  E.Koprowski" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/pme-34789-naczynie-zasobowe-fot-pracownia-fotograficzna-pme/' title='PME 34789 Naczynie zasobowe, Fot. Pracownia Fotograficzna PME'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/PME-34789-Naczynie-zasobowe-Fot.-Pracownia-Fotograficzna-PME-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 34789 Naczynie zasobowe, Fot. Pracownia Fotograficzna PME" title="PME 34789 Naczynie zasobowe, Fot. Pracownia Fotograficzna PME" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/pme-3696-naczynie-zasobowe-fot-pracownia-fotograficzna/' title='PME 3696,  Naczynie zasobowe, Fot. Pracownia Fotograficzna'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/PME-3696-Naczynie-zasobowe-Fot.-Pracownia-Fotograficzna-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 3696,  Naczynie zasobowe, Fot. Pracownia Fotograficzna" title="PME 3696,  Naczynie zasobowe, Fot. Pracownia Fotograficzna" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/pme-45737-miarka-fot-k-wodecka/' title='PME 45737 Miarka, Fot K. Wodecka'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/PME-45737-Miarka-Fot-K.-Wodecka-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 45737 Miarka, Fot K. Wodecka" title="PME 45737 Miarka, Fot K. Wodecka" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/pme-502-kosz-fot-pracownia-fotograficzna-pme/' title='PME 502 Kosz, Fot. Pracownia Fotograficzna PME'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/PME-502-Kosz-Fot.-Pracownia-Fotograficzna-PME-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 502 Kosz, Fot. Pracownia Fotograficzna PME" title="PME 502 Kosz, Fot. Pracownia Fotograficzna PME" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/pme-5752-stepa-fot-pracownia-fotograficzna-pme/' title='PME 5752 Stępa, Fot. Pracownia Fotograficzna PME'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/PME-5752-Stępa-Fot.-Pracownia-Fotograficzna-PME-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 5752 Stępa, Fot. Pracownia Fotograficzna PME" title="PME 5752 Stępa, Fot. Pracownia Fotograficzna PME" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/pme-8623-naczynie-slomiane-fot-pracownia-fotograficzna-pme/' title='PME 8623 Naczynie słomiane, Fot. Pracownia Fotograficzna PME'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/PME-8623-Naczynie-słomiane-Fot.-Pracownia-Fotograficzna-PME-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 8623 Naczynie słomiane, Fot. Pracownia Fotograficzna PME" title="PME 8623 Naczynie słomiane, Fot. Pracownia Fotograficzna PME" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/pme-9603-miarka-fot-j-sielski/' title='PME 9603 Miarka, Fot. J. Sielski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/PME-9603-Miarka-Fot.-J.-Sielski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 9603 Miarka, Fot. J. Sielski" title="PME 9603 Miarka, Fot. J. Sielski" /></a>

<p> </p>
<hr align="left" size="1" width="33%" />
<div>
<p style="text-align: justify;"><a title="" href="#_ftnref1">[1]</a> P. Szacki, Ze spuścizny Piotra Szackiego, Archiwum Naukowe PME</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/25/komora-konsumpcyjna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czeskie przesądy o przewidywaniu śmierci z Náchodska</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/29/czeskie-przesady-o-przewidywaniu-smierci-z-nachodska/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/29/czeskie-przesady-o-przewidywaniu-smierci-z-nachodska/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Sep 2011 04:51:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Daniel Pastusek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[przesądy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5444</guid>
		<description><![CDATA[Przesądy są częścią życia ludzkiego od niepamięci i tworzą część każdej kultury. Naturalnie istnieją różnego rodzaju prace naukowe na temat przesądów. Możemy znaleźć opracowania typu bardziej filozoficznego, czy psychologicznego lub antropologicznego itd. Celem tego krótkiego przekazu nie jest naukowe poznanie tego, czym jest przesąd. Tego rodzaju sposoby poznania zostawię raczej naukowcom różnych dziedzin. Chodzi tu raczej o prosty przekaz, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/Julia_Kowalska_Przesady.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5444]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5445" title="Julia_Kowalska_Przesady" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/Julia_Kowalska_Przesady-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Przesądy są częścią życia ludzkiego od niepamięci i tworzą część każdej kultury. Naturalnie istnieją różnego rodzaju prace naukowe na temat przesądów. Możemy znaleźć opracowania typu bardziej filozoficznego, czy psychologicznego lub antropologicznego itd. Celem tego krótkiego przekazu nie jest naukowe poznanie tego, czym jest przesąd. Tego rodzaju sposoby poznania zostawię raczej naukowcom różnych dziedzin. Chodzi tu raczej o prosty przekaz, żeby przybliżyć poprzez niego Czechy w trochę inny sposób niż poprzez popkulturę.</p>
<p>Dla człowieka kochającego etnologię, pogląd na różne stereotypy, przesądy, opowiastki jest raczej otwarty i niemal bezkrytyczny, bowiem takie formy przekazu należą do pewnego naturalnego psychologicznego schematu, poprzez który możemy bardziej przybliżyć się do konkretnej wybranej kultury. Na pewno przesąd ma tak samo ważny przekaz jak opowieść, bajka, legenda, kawał, wiersz, piosenka czy inne ciekawe żywe formy ludowe…</p>
<p>Przedstawione tu przesądy pochodzą z regionu czeskiego, który nazywa się Náchodsko*, który leży koło Jičína (miasto słynnego Rumcajsa) na północy Czech.<span id="more-5444"></span></p>
<p><strong>Pójdźka</strong></p>
<p>Jeżeli w nocy wyląduje pójdźka na dachu lub na oknie i zaczyna hukać, opanuje wszystkich domowych natychmiast śmiertelny strach. Każdy, czy młody czy stary, krzyżuje się świętym krzyżem, lub kropi się wodą święconą. Hukanie jej jest pewnym proroctwem, że ktoś w domu wkrótce umrze. A jeśli znajduje się chory w tym domu, z pewnością się wie, że jego życie nie potrwa długo. Z tego powodu ludzie się spieszą, żeby takiego nieprzyjemnego wróżbitę wypędzić jak najszybciej.</p>
<p><strong>Czarna Kura i sroka</strong></p>
<p>Oprócz pójdźki czarna kura ma nieprzyjemne śmierci prorokini zadania. Jeżeli czarna kura zagdacze na podwórku, jest to zły znak i ktoś z domu na pewno umrze. A co dopiero, jeśli taka kura zniesie jajko, które ma dwa żółtka! W takim przypadku śmierć jest pewna. Dlatego każda gospodyni spieszy do kury, po prostu ją łapie i podcina.</p>
<p>Podobnie, sroka prorokuje śmierć, kiedy osiedli się gdzieś bliżej gospodarstwa na drzewie i zacznie krakać. Miejscowi spieszą się, żeby ją wypędzili.</p>
<p><strong>Kret</strong></p>
<p>Śmierć zapowiada też kret, jeśli ryje gdzieś poniżej progu gospodarstwa lub na cmentarzu na grobie jednego z naszych bliskich. W takim wypadku członek rodziny lub przyjaciel nasz umrze.</p>
<p><strong>Pies i biały koń</strong></p>
<p>Jeżeli pies wyje pod oknem lub wokół chorego, śmierć jest na wyciągnięcie ręki, bowiem pies czuje padlinę z daleka.</p>
<p>Biały koń we śnie przepowiada śmierć. Jeżeli komuś się śni biały koń, na pewno umrze ktoś z jego krewnych.</p>
<p><strong>Mirt, jabłoń i lipa</strong></p>
<p>W ramach roślinności mirt przejął to smutne zadanie. Jeśli kwitnie mirt, lub nagle mu spadają liście, te zjawiska oznaczają bliską śmierć w rodzinie.</p>
<p>Kwitnąca jabłoń jesienią oznacza również śmierć. Kiedy w zimie nam się śni kwitnąca lipa lub we śnie liczymy i mierzymy drewno, nasza śmierć zbliża się. Kto grzyby zbiera we śnie może być pewien, że któryś z naszych przyjaciół wkrótce nas opuści.</p>
<p>Wszystkie te ładne przesądy pozbierał dla nas i przekazał czeski etnograf J. K. Hraš w 19.wieku.</p>
<p>Według artykułu  - Pověry o předpovídání smrti.<br />
J. K. Hraš, Český lid VI.<strong>, </strong>Str.476 – 477, Praha 1897</p>
<p> </p>
<p>* Náchodsko – region nazwany od miasta Náchod, które znajduje się w Karkonoszach i położone jest przy granicy z Polską. Náchodsko znane jest z mnóstwa pamiątek historycznych. Godnym uwagi jest na pewno zamek Ratibořicki i Babiččino údolí, opisane w znanej książce Boženy Němcové.</p>
<p> </p>
<p>–––––––––––––––-</p>
<p>Ilustracja: Julia Kowalska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/29/czeskie-przesady-o-przewidywaniu-smierci-z-nachodska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wycinanki znad Świdra. Zbieracka pasja pewnego nauczyciela.</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Sep 2011 05:23:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Amudena Rutkowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[eksponaty]]></category>
		<category><![CDATA[EtnoWarszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Muzealia]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka ludowa]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wycinanka]]></category>
		<category><![CDATA[andriolli]]></category>
		<category><![CDATA[Hełczyński]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[linia otwocka]]></category>
		<category><![CDATA[świder]]></category>
		<category><![CDATA[świdermajer]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5509</guid>
		<description><![CDATA[Jest lato 1913 roku. Niejaki Józef Hełczyński, 24 – letni polonista z warszawskiego gimnazjum, z zamiłowania zbieracz – etnograf, archeolog – odkrywca, pasjonat pieszych wędrówek i pięknych krajobrazów spędza wakacje nad rzeką Świder. Żyłka wędrowca nie pozwala mu jednak na leniwe brodzenie w przybrzeżnej wodzie, a dusza etnografa nie zgadza się na lecznicze spacery po lesie. Ciągnie go na wieś, aż pod Kołbiel, a tam składa wizyty [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a title="gwiazda z&nbsp;1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi Kiczki" href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w01.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5509]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5554" title="gwiazda z&nbsp;1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi Kiczki" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w01-150x150.jpg" alt="gwiazda z&nbsp;1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi Kiczki" width="150" height="150" /></a>Jest lato 1913 roku. Niejaki Józef Hełczyński, 24 – letni polonista z warszawskiego gimnazjum, z zamiłowania zbieracz – etnograf, archeolog – odkrywca, pasjonat pieszych wędrówek i pięknych krajobrazów spędza wakacje nad rzeką Świder. Żyłka wędrowca nie pozwala mu jednak na leniwe brodzenie w przybrzeżnej wodzie, a dusza etnografa nie zgadza się na lecznicze spacery po lesie. Ciągnie go na wieś, aż pod Kołbiel, a tam składa wizyty w domach mieszkańców Radachówki, Rudzienka, Sufczyna, Woli Sufczyńskiej, Gadki oraz Kiczek. Urok osobisty i siła przekonywania sprawia, że gospodynie i panny, stare i młode zdejmują ze ścian i pował swych chat wykonane przez siebie ozdoby.<span id="more-5509"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Papierowe wycinanki przez ponad trzydzieści lat spoczywają w teczce kolekcjonera, przeżywają dwie wojny by następnie trafić do magazynów Ministerstwa Kultury i Sztuki na lat kilkanaście, a w końcu przygarnięte przez Muzeum Kultur Ludowych (obecnie Państwowe Muzeum Etnograficzne) przebywają tam do dziś.  Na szczęście nie grozi im już kolejna przeprowadzka. Rzadkie zmiany adresu wyszły im tylko na dobre – te, które udało mi się obejrzeć wyglądają kwitnąco, jeżeli w ogóle można w ten sposób powiedzieć o prawie stuletnim eksponacie. A przyglądałam się przedmiotom wyjątkowym.</p>
<p style="text-align: justify;"><a title="gwiazda z&nbsp;1913 r. autorstwa Julii Królikówny ze wsi Kiczki" href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w02.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5509]"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-5555" title="gwiazda z&nbsp;1913 r. autorstwa Julii Królikówny ze wsi Kiczki" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w02-150x150.jpg" alt="gwiazda z&nbsp;1913 r. autorstwa Julii Królikówny ze wsi Kiczki" width="150" height="150" /></a>Dlaczego kolekcja „nadświdrzańskich” wycinanek jest tak cenna? Po pierwsze, są to prawdziwe <strong>wycinanki ludowe</strong>, a to oznacza te, które powstały na wsi stworzone przed ludzi tam mieszkających do ozdoby przestrzeni wokół siebie — nie na konkurs, wystawę czy dla miejskiego odbiorcy. Dodatkowo, co warte podkreślenia, tylko na terenie Polski wycinanka tak mocno stopiła się kulturą ludową (w innych krajach funkcjonowała przede wszystkim jako wytwór specjalistów tworzących głównie dla sfer mieszczańskich i arystokratycznych, np. popularne w Niemczech profile z czarnego papieru), a to sprawiło, że jako dziedzina sztuki przeżyła właśnie na wsi apogeum swojego rozwoju i jest ważnym dokumentem tamtego, nieistniejącego już praktycznie świata, a także polskiej sztuki w ogóle. Po drugie, są to <strong>wycinanki przedwojenne</strong>. Używam tego słowa zarówno w kontekście I wojny światowej wyznaczającej początek agonii tradycyjnej kultury, jak i tej drugiej, siejącej spustoszenie wśród ludzi i przedmiotów, a dla zbiorów warszawskiego Muzeum Etnograficznego będącej katastrofą totalną — zniszczeniu uległy wówczas wszystkie eksponaty. We wrześniu 1939 roku spaliła się cała kolekcja wycinanek, o której mówi się, że była duża, ale nie wiadomo jak duża, bo spłonął również katalog. Jej niewielkie fragmenty widać na kilku zaledwie fotografiach umieszczonych w dawnych publikacjach etnograficznych. Po trzecie, są to <strong>wycinanki z regionu kołbielskiego</strong>. I o tym należy opowiedzieć ciut więcej.</p>
<p style="text-align: justify;">Spośród grona naukowców, dla których wycinanka stanowiła przedmiot badań, na tę znad Świdra zwróciło uwagę dwóch. Jednego z nich, Józefa Grabowskiego, zaciekawiła forma – najbardziej archaiczna, wzory będące niejako prawzorami dla tych występujących w innych regionach i kilka motywów pojawiających się wyłącznie w tym terenie. Wysnuł z tego wniosek, że ta, jak ją nazwał „podwarszawska” (zbiór ten rozszerzył o okolice Garwolina)  była pierwsza, co oznacza, że <strong>od niej właśnie rozpoczyna się historia polskiej wycinanki ludowej</strong>. Analizy te kontynuował od końca lat 50 –tych Antoni Śledziewski, który skonstruował dość mocną i bardzo kuszącą teorię. Najpierw przyjrzał się wsiom podkołbielskim i tym położonym bliżej Wisły w okolicach Sobieni – Jezior (ten drugi ośrodek, tzw. Powiśle Garwolińskie miało równie bogatą tradycję wycinania). A potem spojrzał na drugi brzeg, przypomniał sobie o fabryce papieru w Jeziornie (obecnie Konstancinie – Jeziornie) i zaczął drążyć temat.</p>
<p style="text-align: justify;">Z kronik Papierni wynika, że kiedy w 1838 roku uruchomiono po raz pierwszy maszynę do produkcji papieru (wcześniej fabryka już istniała, ale papier czerpano cały czas ręcznie) zaczęto na większą skalę stosować handel wymienny. Pracownicy fabryki skupowali po wsiach stare szmaty, z których papier produkowano, w zamian dając nowiutki błyszczący papier zwany glansowanym, wcześniej (uwaga!) kolorowany w wytwórniach obić papierowych w Warszawie. Podczas rozmów z mieszkańcami najbliższych Jeziornie miejscowości przy pytaniu o wykorzystanie kolorowego papieru etnograf był jednak odsyłany na drugą stronę Wisły. To właśnie tam wiodły szlaki handlowe. Mimo, że początkowo może się to wydać mało prawdopodobne, bo przecież droga to dłuższa i trudniejsza, po wnikliwszym spojrzeniu na sposoby dziewiętnastowiecznej komunikacji nadwiślańskiej sprawa okazuje się prosta. Między miejscowością Gassy obok Jeziorny a Karczewem przebiegał drewniany most istniejący aż do I wojny światowej, z kolei między lewobrzeżnym Brzuminem a prawobrzeżnym Piwoninem kursował prom. Często więc łatwiej było z dużą ilością towaru przetransportować się od razu na drugi brzeg niż krążyć z mniejszą ilością w pobliżu fabryki. Zwielokrotniło się to poprzez sprzedawanie tam papieru kolorowego bezpośrednio z fabryk warszawskich. I tu pojawia się paradoks. Zastanawiano się często jak to możliwe, że ludowa wycinanka powstała w tak bliskiej odległości od Warszawy. Otóż, jak wynika z koncepcji Śledziewskiego stało się tak nie „pomimo”, a właśnie z powodu owej bliskości.</p>
<p style="text-align: justify;">Najważniejsza jednak w tym wywodzie jest kwestia dat. Teoria Śledziewskiego sytuuje początki wycinanki „podwarszawskiej” na lata 50. i 60. XIX wieku, co działa na korzyść pomysłu, że były to początki wycinanki w ogóle. Wymienia się nawet wsie, w których zaczęto wycinać. To te położone tuż nad Wisłą: Piwonin, Wysoczyn, Szymanowice, Gusin i Radwankowa. Wiele wskazuje na to, że właśnie ich mieszkańcom kultura ludowa tak wiele zawdzięcza.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie znaczy to, że kolorowe ozdoby znad Świdra były dużo w tyle. Mogło to być zaledwie opóźnienie kilkuletnie. Te najstarsze z lat 1903 – 1905 przechowywane są w Muzeum Etnograficznym w Krakowie. To one stanowiły przedmiot badań Grabowskiego i o nich najczęściej wspomina się w literaturze etnograficznej. O tych późniejszych oprócz Antoniego Śledziewskiego nie wspomina nikt. Jest to swego rodzaju wyzwanie badawcze, z którym postanowiłam się zmierzyć rozpoczynając od poszukiwania informacji na temat tego zbioru w muzealnych archiwaliach. Wyjściowe dane były takie: wycinanki przekazano muzeum w 1969 r. i w 1961 r. i dokonało tego Ministerstwa Kultury. W kartach inwentarzowych znalazłam 42 obiekty datowane na lata 1912 –1913 r., tymczasem Śledziewski pisze o osiemdziesięciu kilku. Przedmioty te z pewnością są, przekaz liczył o wiele więcej, problem w tym, że niektóre zostały określone jako „powstałe przed 1959” i nic więcej na ich temat nie wiadomo, poza tym, że jako ich miejsce powstania podane są konkretne wsie podkołbielskie. W tym samym darze wymieszane były zarówno wycinanki powojenne, te z lat 30 — tych,  jak i te znacznie wcześniejsze. Jak teraz rozpoznać które są które? Sprawa okazała się trudna, ponieważ nie zachowały się protokoły z przekazania tych obiektów. Same protokoły nie interesowały mnie nawet tak bardzo, jak załączniki do nich. Był tam dokładny wykaz wycinanek wraz z datami ich powstania i nazwiskami autorek. Taki wykaz musiał istnieć, na czymś bowiem musiano bazować tworząc te karty, które miały wszystkie dane. Sięgnęłam więc do literatury. Dla historyka nie jest to może wartościowe źródło, ale ja na szczęście jestem etnografem. W czasopiśmie „Lud” z 1952 roku w dziale „Komunikaty” znalazłam wzmiankę zaczynająca się od słów: <em>„W grudniu 1945 r. dostarczył do Ministerstwa Kultury i Sztuki nauczyciel jednego z gimnazjów warszawskich , Józef Hełczyński, zbiór wycinanek ludowych. Fachowa Komisja Zakupów zorientowała się, że wycinanki posiadają odrębny charakter niż powszechnie znane  z Kurpiów i Łowicza”.</em> Notatka jest ważna. Pojawia się w niej informacja, że przekazano 85 wycinanek pochodzących od 12 autorek. Stworzył ją Kazimierz Pietkiewicz, ówczesny pracownik ministerstwa, późniejszy dyrektor Muzeum Etnograficznego. Byli więc ludzie którzy wiedzieli niemal wszystko o tym zbiorze, ale niestety nie pozostawili tej wiedzy innym.</p>
<p style="text-align: justify;">Te wycinanki „pewniaki”, stanowiące połowę kolekcji Hełczyńskiego są ciekawe jeszcze z jednego powodu. Nie ma wśród nich opisywanych przez badaczy najważniejszych dla Kołbieli wzorów. Powinny to być: postać ludzka zwana „lalką” często przedstawiana z kogutami w dłoniach, koguty jako takie oraz „drzewka”.  Nic podobnego. Wszystko co tam jest to jedno lub dwukolorowe kółka, gwiazdy i ośmioboki naklejane na białe lub barwne tło. Oddala to co nieco teorię Grabowskiego, bo nie ma ani jednego wzoru, o którym wspomina jako najbardziej charakterystycznym dla regionu kołbielskiego. Jest to jednak tylko połowa zbioru. Być może też kolekcjoner tylko takie wzory zbierał.</p>
<p style="text-align: justify;">Ważne w tej kolekcji jest jeszcze jedno. Zbieracz odnotował imiona i nazwiska (czasami tylko nazwiska) autorek, co nie było wcale takie powszechne. Wycinankę często traktowano jako twór anonimowy, reprezentację regionu i nic więcej. A tu proszę, mamy autorki, o których…. o których pewnie mało kto wie. Najwyższy więc czas by o nich przypomnieć. Należy się im przecież poczytne miejsce w historii ludowej wycinanki. Nie wymienię tu wszystkich autorek, bo mowa na razie o połowie kolekcji, ale liczę, że odnajdę i tę brakującą resztę pań.</p>
<p style="text-align: justify;">A zatem, w Sufczynie wycinały: Katarzyna Kołodziejczyk, Joanna Paprocka oraz Trybuchówna i Sabatówna; w Woli Sufczyńskiej (mimo pewnych różnic w zapisie, chodzi najprawdopodobniej  o jedną i te samą osobę): Matuskówna, Matusiakówna i Matusek; w Kiczkach: Julia Królikówna i Ludwika Zagórska; w Radachówce: Lorencówna, a w Gadce: Stelmachowa i Trybuchowa. Przy założeniu, że z Woli Sufczyńskiej pochodzi jedna autorka, postały do odnalezienia jeszcze trzy osoby. Być może informację o nich  przechowują jeszcze ministerialne archiwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Na zakończenie powrócę do postaci zbieracza, od którego historia tej kolekcji wzięła swój początek. Informacje o nim są skąpe, ale za to świadczą o długim trwaniu pasji. Oprócz pracy nauczycielskiej, w tym wydawania podręczników ortografii dla gimnazjalistów i poradnikach o samorządach szkolnych dla licealistów, oprócz pracy w Instytucie Badań Literackich PAN, dalej zajmował się odnajdywaniem i oddawaniem. W latach trzydziestych przekazał komplet znalezisk do warszawskiego Muzeum Archeologicznego, a będąc już po osiemdziesiątce, na kilka lat przed śmiercią dokonał odkrycia grobów kloszowych pod …. Kołbielą. Los zatoczył koło może nieprzypadkowo. Tak nietuzinkowa i zasłużona dla tego regonu postać wymaga należnego upamiętnienia, o co nieśmiało apeluję do władz gminy Kołbiel. Może by tak nazwać szkołę jego imieniem? Jako nauczyciel z prawdziwego zdarzenia ucieszyłby się na pewno.</p>

<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/w01/' title='gwiazda z 1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi Kiczki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w01-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="gwiazda z 1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi Kiczki" title="gwiazda z 1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi Kiczki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/w02/' title='gwiazda z 1913 r. autorstwa Julii Królikówny ze wsi Kiczki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w02-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="gwiazda z 1913 r. autorstwa Julii Królikówny ze wsi Kiczki" title="gwiazda z 1913 r. autorstwa Julii Królikówny ze wsi Kiczki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/w03/' title='gwiazda z 1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi Kiczki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w03-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="gwiazda z 1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi Kiczki" title="gwiazda z 1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi Kiczki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/w04/' title='kółko z 1913 r. autorstwa Julii Krolikówny ze wsi Kiczki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w04-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="kółko z 1913 r. autorstwa Julii Krolikówny ze wsi Kiczki" title="kółko z 1913 r. autorstwa Julii Krolikówny ze wsi Kiczki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/w05/' title='kółko z 1913 r. autorstwa Sabatówny z Sufczyna'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w05-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="kółko z 1913 r. autorstwa Sabatówny z Sufczyna" title="kółko z 1913 r. autorstwa Sabatówny z Sufczyna" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/w06/' title='kółko z 1913 r. autorstwa Stelmachowej ze wsi Gadka'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w06-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="kółko z 1913 r. autorstwa Stelmachowej ze wsi Gadka" title="kółko z 1913 r. autorstwa Stelmachowej ze wsi Gadka" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/w07/' title='ośmiobok 2 z 1913 r. autorstwa Sabatówny z Sufczyna'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w07-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="ośmiobok 2 z 1913 r. autorstwa Sabatówny z Sufczyna" title="ośmiobok 2 z 1913 r. autorstwa Sabatówny z Sufczyna" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/w08/' title='ośmiobok z 1913 r. autorstwa Lorencówny ze wsi Radachówka'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w08-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="ośmiobok z 1913 r. autorstwa Lorencówny ze wsi Radachówka" title="ośmiobok z 1913 r. autorstwa Lorencówny ze wsi Radachówka" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/w09/' title='ośmiobok z 1913 r. autorstwa Sabatówny z Sufczyna'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/w09-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="ośmiobok z 1913 r. autorstwa Sabatówny z Sufczyna" title="ośmiobok z 1913 r. autorstwa Sabatówny z Sufczyna" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/20/wycinanki-znad-swidra-zbieracka-pasja-pewnego-nauczyciela/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świdermajer czyli styl nadświdrzański — Robert Lewandowski</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/18/swidermajer-czyli-styl-nadswidrzanski-robert-lewandowski/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/18/swidermajer-czyli-styl-nadswidrzanski-robert-lewandowski/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Sep 2011 05:41:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wpis Gościnny</dc:creator>
				<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[EtnoWarszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[andriolli]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[świdermajer]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5478</guid>
		<description><![CDATA[Wilegiaturowe, letniskowe tradycje dzisiejszego Otwocka, Józefowa czy Wawra sięgają drugiej połowy XIX wieku. Wyobraźcie sobie Państwo lata świetności willi oraz pensjonatów, czyli tzw. świdermajerów i atmosferę minionych lat. Piękne domy i ażurowe, bogato zdobione werandy z wyjściem bezpośrednio do ogrodu sąsiadującego z sosnowym lasem. Taka podróż w czasie spowoduje, że poczujecie się tak, jakbyście przeżyli tu dzieciństwo, a otaczająca przyroda i styl nadświdrzański w architekturze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/swidermajer-fot.-Robert-Lewandowski.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5478]"><img class="alignleft size-medium wp-image-5482" title="Świdermajer fot. Robert Lewandowski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/swidermajer-fot.-Robert-Lewandowski-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a>Wilegiaturowe, letniskowe tradycje dzisiejszego Otwocka, Józefowa czy Wawra</strong> sięgają drugiej połowy XIX wieku. Wyobraźcie sobie Państwo lata świetności willi oraz pensjonatów, czyli tzw. świdermajerów i atmosferę minionych lat. Piękne domy i ażurowe, bogato zdobione werandy z wyjściem bezpośrednio do ogrodu sąsiadującego z sosnowym lasem. Taka podróż w czasie spowoduje, że poczujecie się tak, jakbyście przeżyli tu dzieciństwo, a otaczająca przyroda i styl nadświdrzański w architekturze staną się Wam wyjątkowo bliskie.</p>
<p>A wszystko zaczęło się od Kronenberga i Andriollego. W sierpniu 1877 roku została uruchomiona, wybudowana przez Leopolda Kronenberga (1812–1878), Droga Żelazna Nadwiślańska, której trasa wiodła z Mławy do Kowla przez Warszawę oraz Lublin. W 1880 roku znaczną część folwarku Anielin, położonego po obu brzegach rzeki Świder w granicach dzisiejszego Otwocka i Józefowa, zakupił znany warszawski ilustrator Elwiro Michał Andriolli (1836–1893).<span id="more-5478"></span></p>
<p>Własną wizję kolonizowania terenu, który w 1883 roku otrzymał nazwę Brzegi, przedstawił artysta następująco: „Mam to, czegom pragnął, do czegom wzdychał: naturę i ciszę. W najpiękniejszym punkcie zbuduję sobie wygodny dworek, a w miarę środków będę budował wille dla letników, ale dla letników miłujących spokój i pragnących rzeczywiście zapomnieć podczas lata o wielkim mieście oraz o jego okropnościach.” A po latach jego przyjaciel i biograf Henryk Dobrzycki napisał: „Że myśl pobudowania domków i założenia kolonii w miejscowości tak zdrowotnej i pięknej, jaką zakupił Andriolli, musiała mieć rację bytu, dowodzi tego okoliczność, iż wkrótce potem do właściciela Brzegów udawać się zaczęli interesanci, pragnący w jego sąsiedztwie siedziby dla siebie pobudować. W lat kilka miał już Andriolli licznych sąsiadów odstępując im bardzo chętnie po kawale gruntu ze swojego terytorium.”</p>
<p>Styl Andriollego, czyli styl nadświdrzański, dziś potocznie znany jako świdermajer, spodobał się przyjeżdżającym letnikom i przyszłym mieszkańcom tzw. linii otwockiej. Znalazł także licznych naśladowców. Wprawni cieśle i snycerze w oparciu o wzory dworków i willi Andriollego, korzystając z szablonów wycinali ornamenty w deskach ręcznie lub mechanicznie laubzegą, kontynuowali i rozwijali dzieło zapoczątkowane przez artystę. Tworzyli w ten sposób charakterystyczną drewnianą architekturę, która po latach zaczęła dominować w bliższej i dalszej okolicy Brzegów Andriollego.</p>
<p>W architekturze nadświdrzańskiej nie funkcjonował jeden obowiązujący kanon zdobniczy. Dom najczęściej budowany był na planie prostokąta, a wokół obrastał licznymi werandami przeznaczonymi do letniego wypoczynku, czyli do latowania. Podstawowym budulcem dla dworków Andriollego, a następnie przez wiele lat dla budynków w stylu nadświdrzańskim było drewno sosnowe, z którego wytwarzano m.in. konstrukcję domu, więźby dachowe i deski. Zewnętrzne detale architektoniczne były obficie zdobione najczęściej ornamentami geometrycznymi lub roślinnymi. Ozdoby pojawiały się w werandach, w szczytach budynków, w wieżach, w balustradach, w narożach domów, w szalunkach, a także przy oknach, gankach, daszkach, furtkach, ogrodzeniach oraz w altanach.</p>
<p>Wśród świdermajerów budowanych w późniejszych latach, można czasami spotkać budynki, których drewniane ganki i obszerne werandy przylegały do murowanej bryły głównej domu.</p>
<p>Szanowni Państwo!<br />
Kronenberg, Andriolli i wilegiatura, czyli letniska podwarszawskie linii otwockiej — to nazwa projektu, którego celem jest wzbudzenie zainteresowania przeszłością oraz dokumentowanie ginących śladów pamięci po dawnych letniskach wśród mieszkańców dzisiejszej linii otwockiej. Jeżeli jesteście zainteresowani tematem i chcielibyście wziąć udział w tym społecznym przedsięwzięciu — prosimy o kontakt z podanymi poniżej osobami:</p>
<p>Uzdrowisko Otwock — Anna Radomska, <a href="&#109;&#97;&#105;&#108;&#116;&#111;&#58;&#97;&#46;&#109;&#46;&#114;&#97;&#100;&#111;&#109;&#115;&#107;&#97;&#64;&#103;&#109;&#97;&#105;&#108;&#46;&#99;&#111;&#109;">a.m.radomska@gmail.com</a>, tel. 693107116; Letnisko Świder i letniska józefowskie — Robert Lewandowski, <a href="&#109;&#97;&#105;&#108;&#116;&#111;&#58;&#114;&#111;&#98;&#108;&#101;&#119;&#97;&#110;&#100;&#111;&#119;&#115;&#107;&#105;&#64;&#119;&#112;&#46;&#112;&#108;">roblewandowski@wp.pl</a>, tel. 605035774; — Lidia Dańko, <a href="&#109;&#97;&#105;&#108;&#116;&#111;&#58;&#108;&#105;&#100;&#105;&#97;&#100;&#64;&#109;&#101;&#100;&#105;&#97;&#110;&#101;&#116;&#46;&#112;&#108;">lidiad@medianet.pl</a>, tel. 501585850; Letniska wawerskie (Miedzeszyn, Radość, Międzylesie, Anin) — Dorota Choińska, <a href="&#109;&#97;&#105;&#108;&#116;&#111;&#58;&#100;&#99;&#104;&#111;&#105;&#110;&#115;&#107;&#97;&#64;&#103;&#109;&#97;&#105;&#108;&#46;&#99;&#111;&#109;">dchoinska@gmail.com</a>, tel. 600955677.</p>
<p>Państwa wsparcie może mieć formę udostępnienia i ocalenia od zapomnienia informacji na temat życia w letniskach linii otwockiej. W wielu domach znajdują się prawdopodobnie zdjęcia, zapiski lub ciekawostki z tamtych lat. Wiele starszych osób pamięta wydarzenia, które mogą wzbogacić wiedzę o naszym regionie. Warto więc Ś zanim wyrzucimy coś bezpowrotnie Ś przejrzeć własne zasoby i być może udostępnić je innym.</p>
<p>Tematycznie projekt wpisuje się w wydarzenia Roku Andriollego. Został dofinansowany przez Fundację Kronenberga działającą przy banku Citi Handlowy w Warszawie, a realizowany jest przez Fundację Andriollego we współpracy z grupą osób, którą oprócz wyżej wymienionych stanowią m.in.: Eliza Radzanowska, Marzenna Szymańska, Rafał Fijałkowski — prowadzący warsztaty edukacyjne, konkursy, olimpiady wiedzy, gry i zabawy itp., <a href="&#109;&#97;&#105;&#108;&#116;&#111;&#58;&#101;&#108;&#105;&#122;&#97;&#64;&#97;&#114;&#101;&#116;&#101;&#45;&#97;&#114;&#116;&#46;&#112;&#108;">eliza@arete-art.pl</a>, tel. 508498358; Maja i Zbigniew Płażewscy, Lidia Dańko, Joanna i Paweł Szpygiel odpowiedzialni za przygotowanie plansz wystawowych oraz okolicznościowej publikacji do druku. Koordynacja projektu Robert Lewandowski.</p>
<p>PROJEKT DOFINANSOWAŁA FUNDACJA KRONENBERGA PRZY CITI HANDLOWY</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/18/swidermajer-czyli-styl-nadswidrzanski-robert-lewandowski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Malowanie na ścianie, czyli mural to przecież sztuka.</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/14/malowanie-na-scianie-czyli-mural-to-przeciez-sztuka/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/14/malowanie-na-scianie-czyli-mural-to-przeciez-sztuka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Sep 2011 07:38:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magda Guziejko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[życie miasta]]></category>
		<category><![CDATA[antropologia miasta]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[murale]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5321</guid>
		<description><![CDATA[Zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia, czym jest tytułowy mural. W dużym skrócie można go zdefiniować jako wielkoformatową grafikę wykonywaną na ścianach budynków (hiszp. pintura mural oznaczało właśnie malowidło na ścianie). Termin ten jest w Polsce nieodłącznie kojarzony z Diego Riverą, który niewątpliwie miał ogromny wpływ na spopularyzowanie tego typu sztuki na świecie. W latach 20-tych i 30-tych muralizm przeżywał w Meksyku swój rozkwit stając się nośnikiem treści [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/f.-Magda-Guziejko.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5321]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5322" title="f. Magda Guziejko" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/f.-Magda-Guziejko-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia, czym jest tytułowy mural. W dużym skrócie można go zdefiniować jako wielkoformatową grafikę wykonywaną na ścianach budynków (hiszp. <em>pintura mural</em> oznaczało właśnie malowidło na ścianie). Termin ten jest w Polsce nieodłącznie kojarzony z Diego Riverą, który niewątpliwie miał ogromny wpływ na spopularyzowanie tego typu sztuki na świecie. W latach 20-tych i 30-tych muralizm przeżywał w Meksyku swój rozkwit stając się nośnikiem treści politycznych i społecznych. Poza Riverą rozgłos zdobyli muraliści José Orozco i David Siqueiros.<a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/fot.-M.-Guziejko.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5321]"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-5324" title="fot. M. Guziejko" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/fot.-M.-Guziejko-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">W naszym kraju mural dopiero niedawno awansował do roli sztuki, która niekoniecznie musi być reklamą (patrz: Pewex w Gdańsku czy Polisa S.A. w Warszawie) ani przedstawieniem martyrologii polskiego narodu. Zabawa przekazem i jego formą coraz częściej pojawia się na naszych ulicach: chociażby kolorowa ‘patelnia’ przy metrze Centrum czy eksperymentująca Skłodowska-Curie przy ulicy Lipowej 3.<span id="more-5321"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Gra sposobem wyrażania swojej tożsamości narodowej jest natomiast cechą charakterystyczną latynoskich murali w Stanach Zjednoczonych. Dzielnicę zamieszkiwaną przez imigrantów można łatwo zlokalizować: jej granicę wyznaczają na ogół właśnie takie malowidła. Koncentrują się one wokół postaci i wydarzeń historycznych lub mitycznych danego narodu. I tak w dzielnicy meksykańskiej zobaczymy bohaterów Rewolucji — Pancho Villę i Emiliano Zapatę, prezydenta Benito Juareza, malarkę Fridę Kahlo<a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/fot.-Magda-Guziejko.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5321]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5323" title="fot. Magda Guziejko" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/09/fot.-Magda-Guziejko-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a> czy też azteckich kochanków Popocatépetl i Iztaccíhuatl, którzy zostali zamienieni w dwa wielkie wulkany; sąsiadują z nimi wizerunki aktorów, piosenkarzy i piłkarzy. Najczęściej przedstawia się jednak patronkę Meksyku, Matkę Boską z Guadalupe. Wszystkie murale są pełne żywych kolorów i ekspresji, elementów silnie związanych z kulturą latynoską. Mówią one też o dzisiejszych problemach i zmaganiach imigrantów, którzy przybyli do Stanów w poszukiwaniu chleba i lepszej przyszłości. Pokazują, że, choć na terytorium innego państwa, Meksykanie nadal są silnie związani ze swoją ojczyzną.</p>
<p style="text-align: justify;">* Murale pokazane na zdjęciach pochodzą z dzielnicy Pilsen w Chicago. Więcej przykładów z tamtej okolicy można znaleźć na stronie <a href="http://madaboutthemural.wordpress.com/category/pilsen-2/">Mad About The Mural</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/09/14/malowanie-na-scianie-czyli-mural-to-przeciez-sztuka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pasterstwo w wymiarze muzealnym</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Aug 2011 06:04:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Małgorzata Jaszczołt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[eksponaty]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka ludowa]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[rytuał]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[wieś]]></category>
		<category><![CDATA[zbiory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5215</guid>
		<description><![CDATA[  „Góral jest głównie pasterzem. To jest główne utrzymanie jego życia, główny wdzięk jego życia; to jego praca najgłówniejsza, to dla niego najmilsze i najwdzięczniejsze pole pracy.” Seweryn Goszczyński, Dziennik podróży do Tatrów,[w :] Dzieła zbiorowe  Seweryna Goszczyńskiego, t IV, Lwów 1910, s. 258-259     Od wieków z racji naturalnych uwarunkowań środowiska, gospodarka pasterska odgrywała w rejonach górskich niepomierną rolę. Na Podhalu pasterstwo, podobnie jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/owce-w-zagrodzie.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5215]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5223" title="owce w&nbsp;zagrodzie" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/owce-w-zagrodzie-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p> </p>
<p>„Góral jest głównie pasterzem. To jest główne utrzymanie jego życia, główny wdzięk jego życia; to jego praca najgłówniejsza, to dla niego najmilsze i najwdzięczniejsze pole pracy.”</p>
<p>Seweryn Goszczyński, <em>Dziennik podróży do Tatrów</em>,[w :] Dzieła zbiorowe  Seweryna Goszczyńskiego, t IV, Lwów 1910, s. 258-259     <span id="more-5215"></span></p>
<p>Od wieków z racji naturalnych uwarunkowań środowiska, gospodarka pasterska odgrywała w rejonach górskich niepomierną rolę. Na Podhalu pasterstwo, podobnie jak cały zestaw poszczególnych składników podhalańskiego bytu przybrało wyjątkową, „kuriozalną”, wizualnie niezwykle atrakcyjną formę. Ze swoją strukturą życia społecznego, techniką wypasu i przerobu mleka przejętą od osadników wołoskich, w XIV wieku, trwało niezmiennie po wiek XX. W latach 50 ubiegłego wieku zniesiono całkowicie wypas bydła na terenach Tatrzańskiego Parku Narodowego i przyległych, uzasadniając to rabunkową gospodarką pasterską . Powrót na tatrzańskie hale nastąpił w latach 80.XX wieku, ale w formie ujętej nie pasterskim, niepisanym  zwyczajem, a  ściśle sformalizowanej, ujętej w rozporządzenie przez państwowe przepisy, nazwanej „wypasem kulturowym”. W myśl wytycznych:</p>
<ul>
<li>wypasać mogą tylko ci bacowie, którzy otrzymają koncesję na wypas</li>
<li>liczba wypasanych owiec i krów jest ograniczona, tak by wypas nie powodował szkód w środowisku naturalnym (ogranicza się do 1200 owiec)</li>
<li>baca musi udowodnić, że posiada poza Tatrami łąki czy polany (tzw. przepaski), na których może wiosną wypasać owce i krowy, zanim w Tatrach trawa nie podrośnie przynajmniej na 8 cm i dopiero wtedy można przyjść z owcami na tatrzańskie hale; owce pasą się na śródleśnych polanach, poniżej górnej granicy lasu, z dostępem do wody, ale poza rezerwatami<a title="" href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-admin/post-new.php#_ftn1">[1]</a>.</li>
<li>wypasać można tylko owce i krowy ras miejscowych</li>
<li>używać można do wypasu tylko psów miejscowej rasy typu owczarek podhalański</li>
<li>baca i juhasi muszą używać tradycyjnego sprzętu, odzieży i gwary góralskiej. Wyjątek uczyniono tylko dla podpuszczki, używanej do <em>klagania</em> sera – zamiast tradycyjnej, otrzymywanej z żołądków cielęcych, używa się syntetycznej</li>
<li>zachowane mają być tradycyjne obrzędy pasterskie<a title="" href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-admin/post-new.php#_ftn2">[2]</a></li>
</ul>
<p><em>Gielety</em>, <em>puciery</em>, <em>obońki</em>, <em>putnie</em>, <em>ferule</em>, kociołki,<em> </em>formy na ser: sercowate <em>parzenicorki</em>, <em>redykałki</em> z wyobrażonymi postaciami zwierząt owcami, kaczkami, jeleniami, dzwonki pasterskie …Te wszystkie liczące sobie po kilkadziesiąt lub więcej lat akcesoria związane z gospodarką pasterską gromadzi muzeum; ponadto pasterski strój oraz trwałe wyposażenie szałasu, jak okopcone szałaśniczym dymem skrzynie do przechowywania niezbędnego sprzętu, stołki pasterskie, haki do podwieszania kociołków nad „wiecznym ogniem”. Stawiamy je na wystawach jako przedmioty z przeszłości, opisujące tradycyjny świat Górali Podhalańskich. Ale nasze nieme wystawy nie dorównają temu co można obejrzeć z bliska na Podhalu. Żywe ekspozycje można obejrzeć, dotknąć, poczuć w każdym podhalańskim szałasie Anno domini 2011. Każdy baca zobowiązany regułami kulturowego wypasu posiada własny zestaw pasterskich starych, najczęściej rodowych sprzętów, który chętnie prezentuje przybyszom, zatrzymującym się by kupić oscypki prosto od producenta i napić się żętycy.</p>
<p>Wieś „modelowa”, czyli ta tradycyjna, której elementy pod różnymi postaciami złożone mamy na muzealnych półkach w naszych magazynach zbiorów, (przedmioty fizyczne oraz archiwalia jako przedstawienia wizualne – fotografie, filmy), o której epizodyczna pamięć w tych, którzy się z nią zetknęli jeszcze trwa, już nie istnieje. Przez pryzmat muzealny zawsze była tworem nieco wyimaginowanym i wyidealizowanym. Na obrzeżach współczesnych wsi podhalańskich (w sensie terytorialnym, ale i cywilizacyjnym), działa jedna z mainstreamowych dla tej gospodarki dziedzina produkcji (istotna także przecież z racji wytwarzania promowanego w Europie produktu regionalnego), ubrana w płaszcz tradycji, zapisanej i zachowanej w jej formie opisywanej przez niegdysiejszych piewców Zakopanego i Podhala (Stanisława Witkiewicza, Stanisława Matlakowskiego, Seweryna Goszczyńskiego, Rafała Malczewskiego).</p>
<p>Ze względów zachowania środowiska naturalnego, konieczne było zamknięcie w ramy kwestii logistycznego wypasu owiec. To regulaminowe ujęcie sfery gospodarczej i kulturowej stworzyło „żywy skansen”, ale żyjący w symbiozie z podhalańską wciąż przecież „żywą tradycją”. Obligatoryjne przepisy, wydają się „naturalne”. Nieznającemu faktów przybyszowi może się wydawać z boku, że w szałasach tak było „od zawsze” i stan ten się zatrzymał, wynikiem upodobań i braku możliwości innej organizacji szałasowego życia.</p>
<p>Wszystkie składowe regulaminowych wymogów bacowie spełniają przecież w „naturalny”, toczący się swoim biegiem sposób, ale nie zamykając całkowicie furtki na nowości. Poza powyciąganymi z domowych zasobów starych pasterskich naczyń (beczki, kotły, <em>ferule</em>, chochle, czerpaki do żętycy, formy na oscypki), które nadal z powodzeniem służą do wyrobu serów, wymieniają je w miarę potrzeby na nowe: i te drewniane (jak foremki na oscypki lub naczynia bednarskie) i te metalowe (wiadra, bańki na mleko, kupowane na Słowacji metalowe kociołki lub duże metalowe kotły, wykonane z blachy używanej do produkcji samolotów, zamawiane „na czarno”). Zdroworozsądkowo bacowie i juhasi noszą zwykły codzienny strój, bo jaka miałaby być tradycyjna odzież na wybieg z owcami ?</p>
<p>Baca z juhasem i pomocnikiem (tzw. <em>honielnikiem</em> do zaganiania owiec) są na bacówce 24/7, tego wymaga nieetatowa praca. Żyją w dosyć prymitywnych warunkach. Jedną z niewielu nowości cywilizacyjnych, która im towarzyszy jest telefon komórkowy, radio na baterie, może niektórzy posiadają laptopy z bezprzewodowym internetem; tego regulamin nie zakazuje. Czy na pewno tak ubogo byłby urządzony szałas i tak zorganizowany wypas, gdyby nie wymogi „wypasu kulturowego” ? To jest pytanie na etnograficzne badania. Czy dzięki silnemu poczuciu tożsamościowemu Góral znosi te subiektywne niewygody ?</p>
<p>Ale może powinniśmy być zadowoleni z tego, że nie trzeba jechać daleko, żeby być świadkiem takiego zderzenia cywilizacyjnego, a zamiast zwiedzać „martwe” muzeum, zobaczyć je, w sposób „naturalny – żywym”.</p>
<div><br clear="all" /></p>
<hr align="left" size="1" width="33%" />
<div>
<p><a title="" href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-admin/post-new.php#_ftnref1">[1]</a> Tradycyjny sezon wypasowy zaczynał się kiedyś 23 kwietnia w dniu św. Wojciecha, obecnie uzależnia się go od wysokości trawy</p>
</div>
<div>
<p><a title="" href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-admin/post-new.php#_ftnref2">[2]</a> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wypas_kulturowy">http://pl.wikipedia.org/wiki/Wypas_kulturowy</a></p>
<p><a href="http://www.gory.pl/aktualnosci,aktualnosci_i_imprezy,Kulturowy_wypas_owiec.html">http://www.gory.pl/aktualnosci,aktualnosci_i_imprezy,Kulturowy_wypas_owiec.html</a></p>
<p>Na zdjęciach:</p>
<p>1. Dolina Kościeliska 2011 fot. M. Jaszczołt<br />
2. Okolice Czarnego Dunajca 2010 fot. M. Jaszczołt</p>
<p>3. Muzealia fot. E. Koprowski</p>

<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/aluminiowy-kociol-z-gotujaca-woda/' title='aluminiowy kocioł z gotującą wodą'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/aluminiowy-kocioł-z-gotującą-wodą-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="aluminiowy kocioł z gotującą wodą" title="aluminiowy kocioł z gotującą wodą" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/beczka-na-mleko/' title='beczka na mleko'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/beczka-na-mleko-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="beczka na mleko" title="beczka na mleko" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/dojenie-owiec/' title='dojenie owiec'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/dojenie-owiec-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="dojenie owiec" title="dojenie owiec" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/nowy-sprzet-pasterski/' title='nowy sprzęt pasterski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/nowy-sprzęt-pasterski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="nowy sprzęt pasterski" title="nowy sprzęt pasterski" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/owce-cisnace-sie-do-wejscia/' title='owce cisnące się do wejścia'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/owce-cisnące-się-do-wejścia-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="owce cisnące się do wejścia" title="owce cisnące się do wejścia" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/owce-czekajace-na-swoja-kolej/' title='owce czekające na swoją kolej'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/owce-czekające-na-swoją-kolej-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="owce czekające na swoją kolej" title="owce czekające na swoją kolej" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/owce-przed-udojem/' title='owce przed udojem'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/owce-przed-udojem-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="owce przed udojem" title="owce przed udojem" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/owce-w-zagrodzie/' title='owce w zagrodzie'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/owce-w-zagrodzie-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="owce w zagrodzie" title="owce w zagrodzie" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/stado-owiec-na-hali/' title='stado owiec na hali'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/stado-owiec-na-hali-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="stado owiec na hali" title="stado owiec na hali" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/stary-kociol/' title='stary kocioł'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/stary-kocioł-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="stary kocioł" title="stary kocioł" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/szalas/' title='szałas'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/szałas-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="szałas" title="szałas" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/wnetrze-szalasu/' title='wnętrze szałasu'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/wnętrze-szałasu-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="wnętrze szałasu" title="wnętrze szałasu" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/zaganianie-owiec/' title='zaganianie owiec'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/zaganianie-owiec-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="zaganianie owiec" title="zaganianie owiec" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/zaganianie-owiec-do-udoju/' title='zaganianie owiec do udoju'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/zaganianie-owiec-do-udoju-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="zaganianie owiec do udoju" title="zaganianie owiec do udoju" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/bacowka/' title='bacówka'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/bacówka-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="bacówka" title="bacówka" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/czerpaki-do-zetycy/' title='czerpaki do żętycy'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/czerpaki-do-żętycy-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="czerpaki do żętycy" title="czerpaki do żętycy" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/dzwonki/' title='dzwonki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/dzwonki-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="dzwonki" title="dzwonki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/formy-na-ser/' title='formy na ser'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/formy-na-ser-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="formy na ser" title="formy na ser" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/hak-do-zawieszania-kociolkow-2/' title='hak do zawieszania kociołków'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/hak-do-zawieszania-kociołków1-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="hak do zawieszania kociołków" title="hak do zawieszania kociołków" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/kociolek-i-chochla/' title='kociołek i chochla'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/kociołek-i-chochla-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="kociołek i chochla" title="kociołek i chochla" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/owca-i-kacik-do-mycia/' title='owca i kącik do mycia'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/owca-i-kącik-do-mycia-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="owca i kącik do mycia" title="owca i kącik do mycia" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/owczarek-podhalanski/' title='owczarek podhalański'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/owczarek-podhalański-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="owczarek podhalański" title="owczarek podhalański" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/radio-na-stolku-pasterskim/' title='radio na stołku pasterskim'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/radio-na-stołku-pasterskim-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="radio na stołku pasterskim" title="radio na stołku pasterskim" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/skrzynia-w-szalasie/' title='skrzynia w szałasie'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/skrzynia-w-szałasie-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="skrzynia w szałasie" title="skrzynia w szałasie" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/wiadra-na-mleko/' title='wiadra na mleko'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/wiadra-na-mleko-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="wiadra na mleko" title="wiadra na mleko" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/wieczny-ogien/' title='wieczny ogień'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/wieczny-ogień-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="wieczny ogień" title="wieczny ogień" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/pme-1684-czerpak-do-zetycy-fot-e-koprowski/' title='PME 1684 Czerpak do żętycy  Fot. E. Koprowski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/PME-1684-Czerpak-do-żętycy-Fot.-E.-Koprowski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 1684 Czerpak do żętycy  Fot. E. Koprowski" title="PME 1684 Czerpak do żętycy  Fot. E. Koprowski" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/pme-1791-czerpak-do-zetycy-fot-e-koprowski/' title='PME 1791 Czerpak do żętycy Fot. E. Koprowski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/PME-1791-Czerpak-do-żętycy-Fot.-E.-Koprowski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 1791 Czerpak do żętycy Fot. E. Koprowski" title="PME 1791 Czerpak do żętycy Fot. E. Koprowski" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/pme-2124-dzwonek-fot-e-koprowski/' title='PME 2124 Dzwonek  Fot. E. Koprowski'><img width="114" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/PME-2124-Dzwonek-Fot.-E.-Koprowski-114x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 2124 Dzwonek  Fot. E. Koprowski" title="PME 2124 Dzwonek  Fot. E. Koprowski" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/pme-2136-ferula-do-mieszania-fot-e-koprowski/' title='PME 2136 Ferula do mieszania  Fot. E. Koprowski'><img width="150" height="72" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/PME-2136-Ferula-do-mieszania-Fot.-E.-Koprowski-150x72.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 2136 Ferula do mieszania  Fot. E. Koprowski" title="PME 2136 Ferula do mieszania  Fot. E. Koprowski" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/pme-2150-hak-z-kotlem-fot-e-koprowski/' title='PME 2150 Hak z kotłem Fot. E. Koprowski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/PME-2150-Hak-z-kotłem-Fot.-E.-Koprowski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 2150 Hak z kotłem Fot. E. Koprowski" title="PME 2150 Hak z kotłem Fot. E. Koprowski" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/pme-5455-stolek-pasterski-fot-e-koprowski/' title='PME 5455 Stołek pasterski  Fot. E. Koprowski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/PME-5455-Stołek-pasterski-Fot.-E.-Koprowski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 5455 Stołek pasterski  Fot. E. Koprowski" title="PME 5455 Stołek pasterski  Fot. E. Koprowski" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/pme-45316-kociol-fot-m-jaszczolt/' title='PME 45316 Kocioł Fot. E. Koprowski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/PME-45316-Kocioł-Fot.-M.-Jaszczołt-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 45316 Kocioł Fot. E. Koprowski" title="PME 45316 Kocioł Fot. E. Koprowski" /></a>

<p> </p>
<p> </p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/25/pasterstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

