Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Archiwum kategorii „muzeum”

Życzenia Noworoczne

31 grudnia 2011 | | Brak komentarzy

Życze­nia nowo­roczne napi­sał dla nas pan Jan Świder­ski, który w Pań­stwo­wym Muzeum Etno­gra­ficz­nym czuwa nad bez­pie­czeń­stwem eks­po­na­tów na wysta­wie Ręko­dzieło i rze­mio­sło ludowe.

 

Dro­dzy nasi Przyjaciele

Pra­cu­je­cie godzin wiele

Za co bar­dzo dziękujemy

Nowo­rocz­nie winszujemy:

Nie­chaj zima śnie­giem wieje

I przy­nie­sie nam nadzieję

Aby w tym następ­nym roku

Stał ktoś tuż przy Waszym boku

W Waszych ser­cach się rozgościł

Przy­niósł szczę­ście i radości.

 

 

 

 

Kategorie: muzeum, rok obrzędowy, Tradycja
Tagi: ,

Z najlepszymi życzeniami…” – wystawa świątecznych kart pocztowych z przełomu XIXXX wieku

22 grudnia 2011 | | Brak komentarzy

Dar, czyli ofiara skła­dana Bogu, ludziom, żywio­łom może mieć wiele form.  Jedną z naj­star­szych i zara­zem naj­bar­dziej pro­stych jest skła­da­nie życzeń. Dzieje się tak w momen­tach nie­przy­pad­ko­wych – prze­ło­mo­wych chwi­lach w życiu danej osoby lub spo­łecz­no­ści. Kul­mi­na­cyjne punkty wyzna­cza rok obrzę­dowy — te zwią­zane z okre­sem zimo­wym są w Pol­sce szcze­gól­nie obfite w życzenia.

Tra­dy­cyj­nymi posłań­cami przy­no­szą­cymi od setek lat dobre wie­ści na cały następny rok byli i do dziś są w wielu miej­scach Pol­ski grupy kolęd­ni­cze. Kolęda,  z którą przy­cho­dzą, potocz­nie koja­rzona wyłącz­nie z pie­śnią o Bożym Naro­dze­niu, to w tym przy­padku pre­zent w postaci życzeń i bło­go­sła­wień­stwo dla domu. Kolęd­nicy to goście z zaświa­tów, postaci z legend i  przy­po­wie­ści nie zawsze zgod­nych z biblij­nym pier­wo­wzo­rem. W momen­cie wizyty, nie­za­leż­nie czy przy­pada ona na okres Adwentu, Bożego Naro­dze­nia czy nastę­pu­ją­cych nie­długo potem Zapu­stów, prze­bie­rańcy mają moc spraw­czą. Należy w nią uwie­rzyć, ina­czej życze­nia mogą się nie speł­nić.

Czy­taj całość »

Kategorie: eksponaty, Muzealia, muzeum, rok obrzędowy, Tradycja
Tagi: ,

Res musealiae: Maglownica w swej funkcji pierwotnej/ maglownica sensualna/maglownica racjonalna/maglownica – fotel/ maglownica jako idea

Część I

 

Co to jest maglow­nica ? Wg nie­peł­nej defi­ni­cji ze Słow­nika Języka Pol­skiego to „desz­czułka z poprzecz­nymi kar­bami do ręcz­nego maglo­wa­nia”[1] Taką desz­czułką nie­wiele uda­łoby się zdzia­łać. Potrze­bu­jemy jesz­cze wałka. Maglow­nica, zwana ina­czej wał­kow­nicą, składa się z dwóch czę­ści: wałka oraz gru­bej deski z uchwy­tem, która ma z jed­nej strony formę kar­bo­waną, z dru­giej znaj­du­jemy „pole do popisu” – powierzch­nię, która bywała zdo­biona deko­ra­cją sny­cer­ską, rzeź­biar­ską, lub pozo­sta­wała saute nie­na­ru­szona, jedy­nie wygła­dzona. Narzę­dzie to wystę­po­wało powszech­nie u Sło­wian Pół­noc­nych: na Wiel­ko­rusi, Rusi, w Pol­sce, Cze­chach, na Sło­wa­cji. Ręcz­nie tkana lniana bie­li­zna (czę­ści odzieży, pościel, obrusy, ścierki), była sztywna i szorstka, ażeby nadać jej po upra­niu i wysu­sze­niu mięk­kość i pozbyć się zagnie­ceń, bie­li­znę nale­żało wyma­glo­wać. W tym celu nawi­jano ją na wałek, kła­dziono na czy­stym prze­ście­ra­dle na stole, a następ­nie mocno przy­ci­ska­jąc „jeż­dżono” maglow­nicą (czę­ścią kar­bo­waną od spodu) do momentu, aż zaczy­nała się lustrzyć, czyli świe­cić. Po woj­nie, ten kobiecy sprzęt został na wsi zarzu­cony, dzi­siaj bez komen­ta­rza byłby nie­roz­po­zna­walny. Maglow­nice zacho­wały nie­czy­telną dla wielu formę, zbli­żoną struk­turę –wszę­dzie tam gdzie wystę­po­wały; te pokryte relie­fami mogą peł­nić rolę deko­ra­cyjną, można je podzi­wiać i ana­li­zo­wać orna­men­ta­cyjne niu­anse. Fak­tura kar­bów nie wydaje się kwe­stią fascy­nu­jącą; bywały pół­okrą­głe, trój­kątne lub wycięte w „zęby.” A jed­nak to karby podzia­łały na wyobraź­nię twórcy fotela-maglownicy. Dla tych, któ­rzy znają narzę­dzie, fotel-maglownica budzi pro­ste sko­ja­rze­nie ze zwy­kłą maglow­nicą lub drew­nianą tarą do pra­nia. Inni być może nie będą mieć sko­ja­rzeń z wiej­skim codzien­nym sprzę­tem. Zewnętrzne karby słu­żące do wygła­dza­nia zagnie­ceń tu peł­nią rolę masa­żera dla ciała. Czy mamy do czy­nie­nia z trans­po­zy­cją zbyt dosłowną, czy dosko­nałą inspi­ra­cją, zarówno este­tyczną jak i ze względu na ergo­no­mikę?

Czy­taj całość »

Kategorie: eksponaty, Muzealia, muzeum, Tradycja
Tagi: , , , ,

Co robi Etnolog na konferencji?

9 listopada 2011 | | Brak komentarzy

…Przy­szedł przy­słu­chać się poważ­nym refe­ra­tom, ponu­dzić się tro­chę, napić dar­mo­wej kawy, cza­sem zachwy­cić świe­żo­ścią czy­je­goś spoj­rze­nia na rzecz dla niego zupeł­nie oczy­wi­stą. Przy­szedł rów­nież z obo­wiązku. Jeśli chce być etno­lo­giem musi cza­sem poka­zać się w towa­rzy­stwie innych etno­lo­gów. Chciałby też coś powie­dzieć, ale …liczy, że w nie­du­żym stop­niu powie, to co powie­dziane.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, Historia, muzeum, sztuka ludowa, wydarzenia, wystawy
Tagi: , , ,

Res musealiae: Komora konsumpcyjna

25 października 2011 | | Brak komentarzy

Komora to wydzie­lone miej­sce we wnę­trzu tra­dy­cyj­nej wiej­skiej cha­łupy, przy­le­ga­jące do izby lub sieni, wąskie, zaciem­nione i nie­ogrze­wane. Jako rodzaj domo­wego maga­zynu, komora sta­no­wiła spe­cja­li­styczne pomiesz­cze­nie, w któ­rym pano­wały odpo­wied­nie warunki ter­miczne zapew­nia­jące pro­duk­tom żywno­ścio­wym wła­ściwą tem­pe­ra­turę, a z kolei mate­rial­nym uten­sy­liom bezpieczeństwo.

      Komora słu­żyła do skła­da­nia zgro­ma­dzo­nych zapa­sów ziarna i poży­wie­nia. Prze­cho­wy­wano w niej pro­dukty kon­su­mo­wane na bie­żąco oraz zapasy żywno­ści, trzy­mano nie­uży­wane na co dzień, ale cen­niej­sze sprzęty: paradną uprząż, narzę­dzia, oku­cia wozów. W cera­micz­nych garn­kach skry­wano zaosz­czę­dzone pie­nią­dze. Na drą­gach zawie­szano odzież, zapasy przę­dzy, samo­działy. Opie­rane na cegłach lub zawie­szane na dru­tach drew­niane półki, chro­niły prze­cho­wy­wane zapasy żywno­ści oraz bank­noty przed gry­zo­niami. Po jesien­nej zwózce plo­nów z pola stan komory był naj­za­sob­niej­szy. Zimą sys­te­ma­tycz­nie przy­by­wało też zia­ren z młó­co­nego w tym okre­sie zboża. Dostępu do komory chro­niła wsta­wiona w nie­duży otwór okienny kowal­ska krata.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, eksponaty, Muzealia, muzeum, Tradycja, wystawy
Tagi: , , , , , ,

Konferencja w Muzeum

18 października 2011 | | Brak komentarzy

Już nie­długo, w dniach 27–28 paź­dzier­nika, w naszym Muzeum odbę­dzie się inter­dy­scy­pli­narna kon­fe­ren­cja naukowa „Muzeum – sztuka żywa?”.

 Sesja ma cha­rak­ter otwarty, uczest­nic­two w niej w roli słu­cha­cza jest bez­płatne i nie wymaga wcze­śniej­szego zgłoszenia.

W pro­gra­mie wystą­pie­nia doty­czące sztuki pro­fe­sjo­nal­nej i sztuki ludo­wej, eth­no­de­si­gnu, wizu­al­no­ści, muze­al­nic­twa, nowych tech­no­lo­gii wyko­rzy­sty­wa­nych w służ­bie kul­tury, muzeów wir­tu­al­nych i in. Wśród pre­le­gen­tów znajdą się wybitni bada­cze, mło­dzi naukowcy, jak rów­nież prak­tycy wdra­ża­jący nowa­tor­skie roz­wią­za­nia w muzeach.

 Tego­roczną sesję dedy­ku­jemy pamięci pro­fe­sora Ksa­we­rego Piwoc­kiego (1901–1974) – wybit­nego histo­ryka sztuki, etno­loga, muze­al­nika, kon­ser­wa­tora. Będzie to kolejna odsłona cyklu kon­fe­ren­cyj­nego Pań­stwo­wego Muzeum Etno­gra­ficz­nego w War­sza­wie, w ramach któ­rego chcemy poru­szać tematy aktu­alne dla współ­cze­snego świata nauki i kul­tury, a jed­no­cze­śnie upa­mięt­niać postaci, które ten świat two­rzyły, osoby, któ­rych zna­cze­nie wykra­czało poza sztywne ramy upra­wia­nych dyscyplin.

 Aktu­alny pro­gram można zna­leźć na stro­nie Muzeum w zakładce „Aktu­al­no­ści”: http://ethnomuseum.website.pl/doc_1075-_muzeum-sztuka-zywa-w-kregu-inspiracji-tworczoscia-ksawerego-piwockiego.html

 

Muzeum – sztuka żywa?

W kręgu inspi­ra­cji twór­czo­ścią Ksa­we­rego Piwockiego

27–28 paź­dzier­nika 2011

ul. Kredytowa 1

 

Zapra­szamy!

 

Kategorie: EtnoWarszawa, Historia, muzeum, Warszawa, wydarzenia, życie miasta
Tagi: , , , , , , , ,

Skrzynia wianna spersonalizowana

7 października 2011 | | Brak komentarzy

Skrzy­nia – to sprzęt schów­kowy, słu­żący do prze­cho­wy­wa­nia odzieży, żywno­ści, doku­men­tów, kosz­tow­no­ści, znany w swej pro­sto­pa­dło­ścien­nej bryle od sta­ro­żyt­no­ści. Z kręgu kul­tury śródziem­no­mor­skiej skrzy­nie prze­szły w inne rejony Europy. Od cza­sów wcze­snego średnio­wie­cza stały się jed­nym z pod­sta­wo­wych mebli w wypo­sa­że­niu wnę­trza warstw wyż­szych i jako takie prze­trwały aż po wiek XVIII. Zaj­mu­jąc ważne miej­sce w prze­strzeni domu otrzy­my­wały nie­zwy­kle bogatą oprawę. Każde epoka sty­lowa odci­snęła na nich swoje piętno. Po skrzy­niach romań­skich pozo­stała ciężka syl­weta i żela­zne oku­cia, wysmu­klone skrzy­nie gotyc­kie zostały wzbo­ga­cone o archi­tek­to­niczne pła­sko­rzeźby, z kolei rene­sans przy­niósł wiele odmian skrzyń i poli­chro­mie, które zmie­niły visage skrzyń do końca ich „kariery”, sta­jąc się też źródłem tak dłu­giego ich trwa­nia. Nie bez zna­cze­nia oka­zał się w XV w. wyna­la­zek piły trac­kiej, który umoż­li­wił ramowe roz­wią­za­nie kon­struk­cyjne, sto­so­wane w skrzy­niar­stwie przez wieki. Kiedy wyparta przez komody i szafy skrzy­nia, prze­stała być ele­men­tem wypo­sa­że­nia wnę­trza warstw wyż­szych, została zaadap­to­wana przez wieś i na dobre kilka wie­ków zago­ściła wśród ludu.

Czy­taj całość »

Kategorie: eksponaty, Historia, Muzealia, muzeum, sztuka ludowa, Tradycja, wystawy
Tagi: , , , , ,

Sukienka w kontekście rewolucji, czyli jak kolor stwarza kontekst

Strój jest komu­ni­ka­tem, kie­dyś  ściśle sko­dy­fi­ko­wa­nym w prze­strzeni życia spo­łecz­nego. Każdy strój zawie­rał pre­cy­zyjne infor­ma­cje o jego wła­ści­cielu, doty­czące wieku, sta­tusu spo­łecz­nego i mająt­ko­wego, przy­na­leż­no­ści gru­po­wej i regio­nal­nej. Dzi­siaj obo­wią­zuje dress code, mun­dur zawo­dowy lub  szkolny, ety­kieta w dyplo­ma­cji lub wpo­jone zasady, jak należy się ubrać do teatru, a czego nie zakła­dać na imie­niny do babci.

Każde muzeum etno­gra­ficzne posiada kolek­cję „regio­nal­nych stro­jów ludo­wych”, które una­ocz­niają panu­jące w kul­tu­rze tra­dy­cyj­nej zasady „mowy stroju”. Ten roz­dział w kul­tu­rze pono­wo­cze­sno­ści jest dzi­siaj zamknięty. W rejo­nach, gdzie silne jest poczu­cie regio­nal­nej toż­sa­mo­ści „ludowy strój” to mani­fe­sta­cja i – jak zawsze – barwna este­tyczna ema­na­cja. Jakie więc stroje prze­ma­wiają do nas dzi­siaj ? Stroje obrzę­dowe, stroje sub­kul­tur młodzieżowych…

Czy­taj całość »

Kategorie: eksponaty, EtnoWarszawa, Muzealia, muzeum, Warszawa, wystawy
Tagi: , , , , , , , ,

Wycinanki znad Świdra. Zbieracka pasja pewnego nauczyciela.

20 września 2011 | | 3 komentarze

gwiazda z 1913 r. autorstwa Ludwiki Zagórskiej ze wsi KiczkiJest lato 1913 roku. Nie­jaki Józef Heł­czyń­ski, 24 – letni polo­ni­sta z war­szaw­skiego gim­na­zjum, z zami­ło­wa­nia zbie­racz – etno­graf, arche­olog – odkrywca, pasjo­nat pie­szych wędró­wek i pięk­nych kra­jo­bra­zów spę­dza waka­cje nad rzeką Świder. Żyłka wędrowca nie pozwala mu jed­nak na leniwe bro­dze­nie w przy­brzeż­nej wodzie, a dusza etno­grafa nie zga­dza się na lecz­ni­cze spa­cery po lesie. Cią­gnie go na wieś, aż pod Koł­biel, a tam składa wizyty w domach miesz­kań­ców Rada­chówki, Rudzienka, Suf­czyna, Woli Suf­czyń­skiej, Gadki oraz Kiczek. Urok oso­bi­sty i siła prze­ko­ny­wa­nia spra­wia, że gospo­dy­nie i panny, stare i młode zdej­mują ze ścian i pował swych chat wyko­nane przez sie­bie ozdoby.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, eksponaty, EtnoWarszawa, Historia, Muzealia, muzeum, sztuka ludowa, Tradycja, Warszawa, wycinanka
Tagi: , , , , , , , , ,

Luźne skojarzenia podhalańskiego łyżnika ze współczesną architekturą zakopiańską, czyli co ma wspólnego łyżnik z H&M

8 września 2011 | | 2 komentarze

Łyżnik” – przed­miot od dawna już zapo­mniany z racji zmian w wypo­sa­że­niu gospo­dar­stwa domo­wego i sze­rzej zwią­za­nej ze sferą „kul­tury stołu” oraz pożywieniem.

Ale co to za przed­miot rze­czony „łyżnik” ? Wg Słow­nika Języka Pol­skiego (WWW.sjp.pl) to „drew­niana półeczka z otwo­rami na łyżki”. W cza­sach kiedy w powszech­nym uży­ciu jako pod­sta­wowy sztu­ciec funk­cjo­no­wały drew­niane łyżki, a ich liczba w licz­nych wtedy wie­lo­po­ko­le­nio­wych rodzi­nach docho­dziła do kil­ku­na­stu lub wię­cej sztuk, zro­dziło się zapo­trze­bo­wa­nie na tego typu sprzęt spe­cja­li­styczny, który przy­brał formę wspo­mnia­nej półeczki, wystę­pu­ją­cej w róż­nych odmia­nach.

Czy­taj całość »

Kategorie: eksponaty, Muzealia, muzeum, sztuka ludowa, Tradycja
Tagi: , , , , , ,