Kathak, czyli gdzie sięgają korzenie flamenco
Flamenco… Były czasy, gdy była to muzyka ‘wyrzutków i marginesu społecznego’ lub ‘ludowy przeżytek’, obecnie natomiast jest to ceniona forma wyrazu artystycznego nieodłącznie kojarzona z Cyganami i Hiszpanią. Jednak jej pochodzenie do dziś pozostaje tajemnicą. Teorii jest co najmniej kilka: jedna mówi o wyraźnych korzeniach arabskich, inna o pieśniach Żydów wyrzuconych z Al-Andalus, kolejna o Romach niewiadomej proweniencji. Istnieje też wersja, która mówi o jej indyjskich źródłach…
Według tej teorii około XI wieku tysiące mieszkańców północnych Indii, przede wszystkim przedstawicieli najbiedniejszych i zmarginalizowanych warstw tamtejszego społeczeństwa, porzuciło swoją ojczyznę i wyruszyło przed siebie w poszukiwaniu lepszego jutra. Ludzie ci to praprzodkowie dzisiejszych Romów, a dowodem na to mogłyby być podobieństwa pomiędzy językiem romani a sanskrytem i pendżabskim.
Jest jednak jeszcze jeden znaczący ślad – wyraźny związek pomiędzy tańcem flamenco a klasycznym stylem indyjskim kathak. Oba tańce, wykonywane na ogół solowo, opierają się mocno na rytmie podkreślanym przez artystę: we flamenco służy do tego stukot obcasów oraz klaskanie w dłonie, w kathaku na kostki tancerza lub tancerki zakładane są ghoongroo – skórzane bransolety z przymocowanymi w rzędach dzwoneczkami. Niektórzy pokusili się nawet o stwierdzenie, że współczesne hiszpańskie kastaniety mogą być pochodną indyjskiego instrumentu zwanego kartal – zbudowanego z drewnianych bloczków drewna z wstawionymi pomiędzy nie małymi metalowymi talerzami — który służy do nadawania rytmu melodii. Kathak swoimi miękkimi i płynnymi gestami stara się opowiedzieć widzowi znaną historię lub legendę. Romskie flamenco to natomiast przekaz pełen ekspresji, który skupia się na stworzeniu więzi emocjonalnej pomiędzy widownią a wykonawcą. Znaczenie gestów nie jest skodyfikowane, mają one służyć podkreśleniu przeżyć tancerza: cierpienia, radości, smutku, tęsknoty.
Z powyższą teorią można się zgadzać lub nie, nie da się jednak ukryć, że same ruchy, choć wykonywane z różną ekspresją, są w obu tańcach bardzo podobne…
http://www.youtube.com/watch?v=EWJHYoVdshg&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=FoNjpIezVVQ
http://www.youtube.com/watch?v=v76aUtOb8Ow&feature=related
Kategorie: Antropologia kultury, muzyka, taniec
Tagi: flamenco, indie, kathak, taniec
Qadirija – Sudan
Zapraszamy do lektury zwycięskiego tekstu autorstwa Alberta Kwiatkowskiego.
W Sudanie jest wiele gałęzi qadirii (1), które działają niezależnie od siebie, ale najważniejszą, największą i najbardziej znaną jest ta związana z grobowcem szejcha Hamada al-Nila stojącym na obrzeżach Omdurmanu. Szejch Hamad el-Nil był świętym (2), a zarazem dziewiętnastowiecznym przywódcą qadirii. Jego grób znajduje się w mauzoleum przykrytym charakterystyczną dla Sudanu wysoką, strzelistą kopułą. Obok niego powstał kompleks budowli zajmowanych przez bractwo. Tworzą go: meczet, gdzie odprawia się modlitwy, zawije, gdzie odprawia się zekr (3) i chałłah, czyli religijna szkoła dla chłopców (4). Poza tym są pokoje, które zajmuje szejch wraz z trzema żonami i dziećmi oraz pokoje, gdzie mieszkają i służą mu jego uczniowie. …
Czytaj całość »
Kategorie: Afryka, badania terenowe, muzykaTagi: Afryka, Antropologia kultury, badania terenowe, Palcem po mapie, rytuał
Balanga w Arce Noego!
Oto przekonałam się, że rzeczywiście możemy mieć w jednym miejscu cały świat. A to za sprawą anomalii pogodowych, wywołujących w Polsce tropikalne ulewy, w połączeniu z działalnością koncertową Muzeum. Mam na myśli ostatni koncert przeglądu „Jedna Europa, Wiele Kultur”, organizowanego w Muzeum we współpracy ze Stowarzyszeniem Transetnika. Jak możemy przeczytać na stronie stowarzyszenia, „»Jedna Europa, Wiele Kultur« jest kontynuacją zakorzenionej już i doskonale przyjmowanej w Warszawie cyklicznej imprezy koncertowej »Muzyka w Muzeum«, która od 2001 r. odbywa się w Państwowym Muzeum Etnograficznym. Ideą są spotkania z różnymi kulturami Europy i ich prezentacja na tle dorobku znakomitych warszawskich, polskich artystów”.
Czytaj całość »
Kategorie: EtnoWarszawa, muzeum, muzyka, wydarzeniaTagi: caci vorba, jedna europa wiele kultur, mahala rai banda, muzeum, muzyka, muzyka w muzeum, Rumunia, transetnika, Warszawa
Golić brodę tępą brzytwą
- niepowodzenia w szkole. To fragment sennika, podobno babilońskiego (cokolwiek to oznacza), który z tajemniczych względów zapadł mi niegdyś w pamięć.
W nocy z soboty na niedzielę 15/16 maja przed tak złym snem i związanym z nim losem schroniło się w Muzeum Etnograficznym prawie 8 tysięcy ludzi. Powszechny lęk wygonił na ulice jeszcze więcej osób — unikały one nieszczęścia zwiedzając różne muzea, galerie, warszawską Giełdę, Sejm, a nawet niektóre centra handlowe. Do powszechnie cenionych rozrywek należało stanie w ogromnej kolejce do niedawno otwartego Muzeum Fryderyka Chopina.
Jednak, jak już wspominałam, nasze Muzeum nie świeciło pustkami. Przechadzając się wśród zwiedzających, uzbrojona w aparat i dyktafon, poczyniłam kilka spostrzeżeń, którymi pragnęłabym się teraz z Wami podzielić.
Czytaj całość »
Kategorie: EtnoWarszawa, muzeum, muzyka, Tradycja, Warszawa, wydarzenia, wystawyTagi: inspiracja, muzeum, muzyka, Noc Muzeów, wydarzenia, wystawa, życie warszawy
Dumanie o „Dumce”
Maciej Rychły zaserwował nam w poprzedni weekend przy okazji warsztatów gry muzyki Chopina na „egzotycznych” piszczałkach sporą, smaczną i ciekawie przybraną porcję pieśni z Chopina po ukraińsku. Taką trochę kuchnię fusion, choć można by się kłócić, że Polska i Ukraina to to samo danie, tylko inaczej przyprawione. My, jako uczestnicy warsztatów, mieliśmy tego dowieść.
W eksperymentalnej kuchni lidera Kwartetu Jorgi mogliśmy spróbować „Dumki” Chopina w dwóch postaciach: długo wysmażaną i „własnogłosowo” wyśpiewaną wersję po ukraińsku oraz podaną na stosie kawioru i polaną mdłym sosem wersję „salonową”. I co się okazało?
Czytaj całość »
Kategorie: muzeum, muzyka, Tradycja, wydarzeniaTagi: chopin, warsztaty
Elektrofolk, czyli mieszanie źródeł i smaczków
Hawok to powstały w 2009 roku zespół wykonujący muzykę elektrofolk, jak sami opisują swój styl. Projekt zrodził się w Stalowej Woli, „gdzie wiejskość od zawsze przenika się z miejskością, przyroda z przemysłem, las z hutą, kultura lesiocka z drobnomieszczańską”, co potwierdzam, ponieważ sama pochodzę z tego miasta. Zespół tworzą Anna i Roger Chruściel, Adam Krawczyk i Mariusz Dul. Pomimo krótkiej działalności mogą już pochwalić się takimi osiągnięciami jak udział w finale GO Rocka (ogólnopolski festiwal dla młodych zespołów, Stalowa Wola) i otrzymaniem najwyższej nagrody na XIX Festiwalu Muzyki Ludowej „Mikołajki Folkowe” w Lublinie. O swoich inspiracjach i o muzyce folk opowiedzieli mi Ania (wokalistka zespołu) i Roger (gra na lirze korbowej oraz cymbałach rzeszowskich).
Czytaj całość »
Kategorie: muzyka, TradycjaTagi: elektrofolk, inspiracja











