﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ethnomuseum.pl Blog &#187; Olędrzy</title>
	<atom:link href="http://ethnomuseum.pl/blog/category/oledrzy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ethnomuseum.pl/blog</link>
	<description>Blog Działu Etnografii Polski i Europy Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 06:18:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Tomek i Julka znaleźli Olędra!</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/07/02/tomek-i-julka-znalezli-oledra/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/07/02/tomek-i-julka-znalezli-oledra/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 06:51:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Olga Mędrzejewska</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Olędrzy]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>
		<category><![CDATA[życie warszawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3305</guid>
		<description><![CDATA[Proszę nam tu napisać – mama stuka palcem w kartę tytułową książki – Tomek i Julka znaleźli Olędra, dnia 26 czerwca 2010 r. w  Muzeum Etnograficznym! Czerwcowe, spokojne i słoneczne popołudnie. Dwójka niestrudzonych poszukiwaczy przygód wraz z mamą właśnie zwycięsko zakończyła zmagania w grze „Gdzie jest Olęder?” towarzyszącej otwarciu nowej wystawy w Państwowym Muzeum Etnograficznym: „Bobry  Pana Boga – Zapomniany świat [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3317" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder10.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3305]"><img class="size-medium wp-image-3317 " title="Zapomniany Świat Olędrów, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder10-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Zapomniany Świat Olędrów, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p><em>Proszę nam tu napisać </em>– mama stuka palcem w kartę tytułową książki – <em>Tomek i Julka znaleźli Olędra</em>, <em>dnia 26 czerwca 2010 r. w  Muzeum Etnograficznym!</em><br />
Czerwcowe, spokojne i słoneczne popołudnie. Dwójka niestrudzonych poszukiwaczy przygód wraz z mamą właśnie zwycięsko zakończyła zmagania w grze „Gdzie jest Olęder?” towarzyszącej otwarciu nowej wystawy w Państwowym Muzeum Etnograficznym: „Bobry  Pana Boga – Zapomniany świat Olędrów”.</p>
<p><span id="more-3305"></span></p>
<p>Przez ostatnie 40 minut rodzina mierzyła się z zadaniami przygotowanymi przez Agatę Smagałę z Działu Naukowo-Oświatowego. By odnaleźć bohatera gry, Tomek i Julka musieli między innymi stoczyć bitwę łódek z łupiny orzecha (wygrywał ten, kto silniejszym podmuchem wywróci łódkę przeciwnika) w imieniu dwóch rywalizujących o dziewczynę osadników, odpowiedzieć na pytania związane z wpływem rzeki na życie Olędrów oraz odnaleźć „ukryte gdzieś w terenie” informacje o pobliskim kościele ewangelicko-augsburskim pod wezwaniem Św. Trójcy. Najwięcej frajdy sprawiły im chyba gry i zabawy, w które podobno dawno temu grały dzieci osadników z Niderlandów i Fryzji. Z zamkniętymi oczami należało losować z woreczka tajemnicze przedmioty</p>
<div id="attachment_3308" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder19b.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3305]"><img class="size-thumbnail wp-image-3308" title="Gdzie jest Olęder? fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder19b-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Gdzie jest Olęder? fot. O. Mędrzejewska </p></div>
<p>i odgadywać, po samym dotyku, co trzyma się w rękach. A można było wyciągnąć zarówno dziurkacz do papieru jak i szklanego słonika czy glinianego ptaszka-gwizdek, który dostarczył chyba najwięcej trudności. Nie czas jednak było na rozpamiętywanie trudów zgadywanki, gdy w muzeum czekały już kolejne zadania! Mali poszukiwacze musieli tym razem odnaleźć wiklinowe przedmioty, niezbędne w codziennym życiu i pracy każdego mieszkańca olęderskiej osady. Uzbrojeni w zdjęcia przedmiotów niczym w portrety pamięciowe, ruszyli na łowy w sali rękodzieła i rzemiosła ludowego. Ale jak wśród wielu dziwnych, interesujących przedmiotów odnaleźć te właściwe? Jak nie rozpraszać się i nie gubić celu, gdy pod ścianą przycupnął wielki miech kowalski, a mama opowiada, do czego służył, powołując się na stryjka kowala? Na szczęście opowieści rodzinne, choć ciekawe, nie mogły konkurować z ekscytacją poszukiwań i po chwili w gąszczu koszy, dzbanków a nawet torebkopodobnych wiklinowych pojemników Julka odnalazła ostatni poszukiwany obiekt – wierszę. Co zacz, dowiesz się Czytelniku, odwiedzając muzeum. (Podpowiedź: eksponat nr 42 w Sali Rękodzieła i Rzemiosła Ludowego na drugim piętrze). Co ciekawe, wędrówka przez muzealne sale, prócz dreszczyku emocji związanego z grą dostarczyła uczestnikom także całkiem niespodziewanej nowej wiedzy z zakresu powinowactwa (dzieci poznały nowy termin – stryjek — określający brata ojca dziadka), ornitologii (dzięki drewnianej rzeźbie Tomek już nigdy nie pomyli dudka z sójką) oraz tradycyjnych motywów w polskich obrazach na szkle i związanego z nim nazewnictwa – <em>Drzewo genealogiczne odtwarza historie rodziny</em>.<em> Kto był czyim synem lub córką, kto czyją ciocią czy cioteczną babcią. O proszę, tu macie np. Adama i Ewę. Od nich, jak konary odchodzą ich dzieci, a od ich dzieci – kolejne dzieci, i tak dalej do</em></p>
<div id="attachment_3313" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><em><em><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder18.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3305]"><img class="size-thumbnail wp-image-3313" title="Gdzie jest Olęder? fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder18-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></em></em><p class="wp-caption-text">Gdzie jest Olęder? fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p><em>samej góry</em> — tłumaczyła Tomkowi i Julce mama, rozglądając się jednocześnie za snopkami zbóż, będącymi wskazówką do rozwiązania kolejnej zagadki. Wcześniej drogę w labiryncie wyznaczonym przez rzeźby, obrazy i szopki wskazała im pani pilnująca Galerii Polskiej Sztuki Ludowej –<em> Państwo w poszukiwaniu snopków jak mniemam? Proszę iść prosto, prosto! Więcej jednak nic nie podpowiem</em> – uśmiechnęła się filuternie. Poszukiwacze musieli zatem samodzielnie wytropić zboże najczęściej uprawiane przez nadrzecznych osadników oraz narzędzia niezbędne im w pracy na roli. Po wykonaniu tego zadania zdobyli kolejne naklejki na mapie olęderskiej wsi i do pełni szczęścia brakowało już tylko jednej, najważniejszej – postaci samego Olędra.</p>
<div id="attachment_3315" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder15.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3305]"><img class="size-thumbnail wp-image-3315" title="Gra planszowa, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder15-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Gra planszowa, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p>Ale, ale kim jest tajemniczy Olęder? Czy Olęder to osadnik, który w XVI wieku uciekając przed prześladowaniami religijnymi przywędrował do Rzeczypospolitej z Niderlandów i Fryzji, Niemiec czy Węgier? Czy po przybyciu do Polski, w zamian za prawo do osiedlenia się na złagodzonych zasadach (dożywotnia dzierżawa za czynsz) – miał zajmować się głównie melioracją i osuszaniem terenów podmokłych, produkcją sera i pasterstwem, a może karczowaniem lasów? – tak brzmiało jedno z pytań w grze planszowej, w którą na placu przed muzeum, pod rozłożystym kasztanowcem można było zagrać w sobotę. Kolorowe bobry z modeliny, symbolizujące osadników olęderskich, powoli acz systematycznie opanowywały mapę XVII-wiecznych ziem polskich wzdłuż Wisły, Bugu, Bzury, Warty i Wkry, zaczynając swoją ekspansję (zgodnie z historią osadnictwa olęderskiego na ziemiach polskich) od Żuław Wiślanych. W trakcie gry należało nie tylko wykazać się wiedzą na temat tajemniczych Olędrów (czym był terp, a czym wolnizna, jak ubierały się olęderskie elegantki i z jakiego warzywa najczęściej przygotowywały swym mężom przetwory? Jaki żółty ser zawdzięczamy Olędrom oraz kim byli mennonici), ale i prawdziwym zmysłem strategicznym! Gracze, po udzieleniu poprawnej odpowiedzi, stawali przed dylematem: czy zbierać punkty, którymi w przyszłości można by opłacić gościnę w chacie „kolegi bobra”, czy inwestować je we własne domostwo, licząc na rychłe odwiedziny i spłatę innego gracza. Temu, kto lekkomyślnie zainwestował zbyt dużo punktów w rozbudowę swojego osiedla, groziła często… pańszczyzna.</p>
<div id="attachment_3314" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder20.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3305]"><img class="size-thumbnail wp-image-3314" title="Gra planszowa, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder20-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Gra planszowa, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p><em>Zasada jest prosta</em> – tłumaczył mistrz gry – <em>jeśli nie jesteś w stanie zapłacić za gościnę w czyjejś osadzie, udajesz się na jedną kolejkę w pańszczyznę. Tzn. odpowiadasz na pytanie zadane swojemu przeciwnikowi. Jeśli odpowiesz poprawnie – zdobyte punkty oddajesz osadnikowi, u którego masz dług. Jeśli odpowiesz błędnie, on ma jeszcze jedną szansę – może odpowiadać samodzielnie.</em> — Ten niecodzienny obowiązek przydarzył się podczas gry pani Ani: — <em>Musi Pani oddać 2 domy i na rok iść w pańszczyznę! </em>– usłyszała surowy nakaz wydany przez mistrza gry, gdy okazało się, że pobyt w rozbudowanej osadzie Eweliny, przeciw której grała, jest niewspółmiernie kosztowny do zasobów zebranych podczas gry -<em> Trudno, taki los! Widać, nie jest mi pisane posiadanie wielkiego majątku i licznych domów – stoicko podeszła do sprawy pani Ania. – A gdzie będzie można kupić taką grę? </em>– dopytywała się po jej ukończeniu.</p>
<div id="attachment_3312" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder13.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3305]"><img class="size-thumbnail wp-image-3312" title="Warsztaty wikliniarskie, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder13-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Warsztaty wikliniarskie, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p>Po intelektualnych i strategicznych zmaganiach uczestnicy mogli zrelaksować się próbując swych sił w sztukach plastycznych i wikliniarstwie. W namiotach opodal, do godz. 18 trwał nieprzerwanie warsztat wyplatania koszy z wikliny, na stołach dzieci malowały farbami wymarzoną Wisłę, a dorośli zdobili białe kafelki na wzór holenderski. Wśród tradycyjnych wiatraków, łódek i ryb – motywów ściśle związanych z życiem i pracą ludności zasiedlającej tereny nadrzeczne, można było odnaleźć także scenki rodzajowe oraz wysłuchać ich interpretacji:</p>
<div id="attachment_3307" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder9.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g3305]"><img class="size-thumbnail wp-image-3307 " title="Malowanie kafelków, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder9-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Malowanie kafelków, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p>- <em>Namalowałam Mamę i Tatę Olędrów. Tata, jak na rybaka przystało, trzyma w ręku wędkę i rybę. Mama – pobożna, skromnie ubrana luteranka, śpiewa religijne pieśni i trzyma wędkę wraz z Tatą, na znak, że podziela jego zainteresowania i sposób życia </em>– opowiadała o swojej pracy wolontariuszka Kasia.</p>
<p>Wystawę „Bobry Pana Boga – Zapomniany świat Olędrów” można oglądać do końca sierpnia na placu Małachowskiego, między Państwowym Muzeum Etnograficznym a Zachętą. Na grę planszową zapraszamy do muzealnej kawiarni Biały Konik.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/07/02/tomek-i-julka-znalezli-oledra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziady, cmentarze i złota polska jesień</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/10/30/dziady-cmentarze-i-zlota-polska-jesien/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/10/30/dziady-cmentarze-i-zlota-polska-jesien/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 12:14:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pawel Matwiejczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Olędrzy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[cmenatrze]]></category>
		<category><![CDATA[dziady]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[reformacja]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1807</guid>
		<description><![CDATA[Jesień jest jedną z piękniejszych pór roku, o ile nie pada zbyt intensywnie. Na jesieni wspominam z żoną czasy naszego narzeczeństwa, kiedy dawaliśmy się porwać romantyczności spacerów, pogubieni gdzieś w uliczkach Żoliborza pośród starych drzew i suchych liści zalegających chodniki. Koniec października i początek listopada to także dwa dni świąt. 31 października przypada święto reformacji – wspomnienie dnia, w którym w 1517 roku Marcin Luter [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3542" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/jesien.gif" rel="wp-prettyPhoto[g1807]"><img class="size-medium wp-image-3542" title="Fot. Paweł Matwiejczuk" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/jesien-300x225.gif" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Fot. Paweł Matwiejczuk</p></div>
<p>Jesień jest jedną z piękniejszych pór roku, o ile nie pada zbyt intensywnie. Na jesieni wspominam z żoną czasy naszego narzeczeństwa, kiedy dawaliśmy się porwać romantyczności spacerów, pogubieni gdzieś w uliczkach Żoliborza pośród starych drzew i suchych liści zalegających chodniki.<br />
Koniec października i początek listopada to także dwa dni świąt. 31 października przypada święto reformacji – wspomnienie dnia, w którym w 1517 roku Marcin Luter przybił na drzwiach kościoła zamkowego w Wittemberdze swoje 95 tez przeciw odpustom. Dziś taki akt kojarzyłby się jednoznacznie z wandalizmem. Spróbowałby ktoś przybić kartkę na kościelne drzwi – interwencja patrolu, noc na dołku i kolegium gwarantowane! A jednak w XVI wieku takie postępowanie nikogo nie dziwiło. W tamtych czasach na drzwiach kościoła wisiały liczne kartki zawierające drobne ogłoszenia, zaproszenia, postanowienia władz. Wrota kościelne były medium, do którego przypinano informacje. Sugestywnie oddaje ten stan rzeczy scena z filmu <a href="http://www.luter.pl/tapety/2_1024.jpg" target="_blank">„Luter” w reżyserii Erica Tilla</a>.</p>
<p><span id="more-1807"></span></p>
<h3>Cmentarz jako park</h3>
<p>Analogicznie przez całe średniowiecze i epokę nowożytną cmentarze zajmowały teren wokół kościołów tak na wsi jak i w mieście. Po mszy niedzielnej ludzie szli pospacerować na cmentarz, zupełnie tak, jak dziś chodzimy do parku. Dla żyjących cmentarz pełnił wtórną rolę miejsca spotkań towarzyskich i rekreacji.</p>
<div id="attachment_3544" class="wp-caption alignleft" style="width: 272px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/zelazny-krzyz.gif" rel="wp-prettyPhoto[g1807]"><img class="size-medium wp-image-3544" title="Cmentarz w&nbsp;Śladowie, fot. Paweł Matwiejczuk" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/zelazny-krzyz-262x300.gif" alt="" width="262" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Cmentarz w Śladowie, fot. Paweł Matwiejczuk</p></div>
<p>W ten sposób zbliżamy się do kolejnego święta w liturgicznym kalendarzu: 1 listopada – to pamiątka Świętych Pańskich i pamiątka Umarłych, w kościele katolickim obchodzona jako Dzień Zaduszny 2 listopada, który w tradycji ludowej jest początkiem Dziadów, trwających do Trzech Króli (6 stycznia).</p>
<h3>Gdy ci smutno, idź na cmentarz</h3>
<p>Pewna moja znajoma często powiada: idź na pogrzeb — poczujesz, że żyjesz. Nie da się ukryć, że coś w tym jest. Ze swej strony chciałbym namówić wszystkich sympatyków naszego forum do dwóch rzeczy:<br />
Po pierwsze do odwiedzenia nekropolii w najbliższy weekend i wsparcia groszem prowadzonych tam kwest na rzecz ratowania zabytków. Wraz z żoną będziemy kwestować w sobotę na <a href="http://trojca.waw.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=23&amp;Itemid=26" target="_blank">cmentarzu ewangelickim przy ul. Młynarskiej.</a> Wydaje mi się, że ta nekropolia skupia niczym soczewka dzieje dawnej Warszawy w wielości postaci, barw, obrazów, smaków…<br />
Po drugie, jako amator <a href="http://www.holland.org.pl/" target="_blank">olęderskiego osadnictwa na Mazowszu</a>, zachęcam wszystkich, by również po świętach uczęszczali na stare cmentarze w swojej okolicy. Chcę Was namówić do wzięcia na siebie niełatwego zadania. Jest nim pamięć o dawnych sąsiadach: Żydach, Niemcach, Rosjanach, a może o Polakach, którzy po prostu nieco inaczej się modlili, a których skazano na powtórną śmierć, niszcząc lub zaniedbując miejsca ich doczesnego spoczynku. Pamiętać oznacza chcieć poznać historię, obrzędy, kulturę i zwyczaje innych ludzi. Uznać dawnych mieszkańców swojego miasta czy wsi za swoich, pamięć o nich pielęgnować jako część wspólnego ogólnoludzkiego dziedzictwa.</p>
<div id="attachment_3543" class="wp-caption alignleft" style="width: 299px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/lezaczek-secymin.gif" rel="wp-prettyPhoto[g1807]"><img class="size-medium wp-image-3543" title="Cmentarz w&nbsp;Secyminie, fot. Paweł Matwiejczuk" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/lezaczek-secymin-289x300.gif" alt="" width="289" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Cmentarz w Secyminie, fot. Paweł Matwiejczuk</p></div>
<p>Namawiam do zainteresowania lokalnymi cmentarzami, czy coraz bardziej niszczejącymi nekropoliami wojennymi żołnierzy Armii Radzieckiej. Miarą naszego człowieczeństwa jest troska i pamięć o tych, którzy byli przed nami.</p>
<h3>Dziady olęderskie</h3>
<p>Na kilka dni przed świętami chcę wspomnieć zmarłych, o których nikt nie pamięta. Sąsiedzi skazali ich na zapomnienie, niszcząc po wojnie z zapamiętaniem i barbarzyństwem olęderskie cmentarze. Jestem ciekaw czy ktoś z żyjących życzyłby sobie, aby z grobem rodziców czy dziadków ktoś zrobił to samo?<br />
Wspominam zmarłych Olędrów z Pisków Duchownych, Secymina, Wilkowa, Gniewniewic, Śladowa, Nowej Małej Wsi i dalszych wsi Mazowsza. Przypominam żywym ich imiona i wyrywam od zapomnienia i anonimowości:<br />
Katarzyna Ruppel;<br />
Emma Marchwart z domu Ruppel;<br />
Johan Michael Krüger;<br />
Wilhelm Berwald;<br />
Karol Balich;<br />
Karoline Werman z domu Witzke;<br />
Mathilda Zilke z domu Neubauer;<br />
Judwig Neubauer;<br />
Olga Klatt z domu Link;<br />
Johan Radke;<br />
Jakub Stefan Drachemberg;<br />
Wilhelm Marz;<br />
Ferdinand Werman;<br />
Oskar Hammermeister;<br />
Emma Peter;<br />
Melita Peter;<br />
Rudolf Peter;<br />
Olga Peter z domu Bleich;<br />
Heinrich Peter;<br />
Karolina Peter z domu Brokop;<br />
Emilie Karau z domu Daj;<br />
Emilie Gleske z domu Japs;<br />
Heinrich Kolm;<br />
Emilie Meister z domu Bleich;<br />
Natalie Bleich;<br />
Ewa Werman z domu Hopp<br />
Christine 1voto Wermann, 2 voto Peter z domu Heise;<br />
Elizabeth Werner;<br />
Heinrich Schattschneider;<br />
Anna Natalie Stürmer z domu Dalig;<br />
Heinrich Sejdens;<br />
Louise Sejdens z domu Reimann;<br />
Michael Mandau;<br />
Michael Mandau;<br />
Juliana Mandau z domu Albrecht;<br />
Georg Mandau;<br />
Luise Mandau z domu Abram;<br />
Georg Brokop;<br />
Peter Brokop;<br />
Loisa Brokop z domu Iadischke;<br />
Michael i Julianna Mandau;<br />
Karoline Gatzke;<br />
Friedrich Gatzke;</p>
<p>Wieczny Pokój im i wszystkim bezimiennym.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/10/30/dziady-cmentarze-i-zlota-polska-jesien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

