Etno-notatki z podmiejskiej chatki: czasem chatkę trzeba porzucić, by z radością do niej powrócić.
Notatka z terenu: ‘Pilaw z granatem i morze herbaty…/ Nidż i leszczynowe sady/ święte źródła i święte drzewa/gromady indyków i samotne krowy/ Dlaczego nie wzięłam z PL swetra?!! /opuszczone kościoły i nowy meczet/ ’Randka w ciemno’ po azersku/ brak kawy, brak kawy‘. Teren to Azerbejdżan, wieś Nidż (http://en.wikipedia.org/wiki/Nij,_Azerbaijan), do której na studyjny wyjazd pojechała dwójka pracowników PME, prowadzonych na miejscu przez przedstawiciela Ambasady RP w Baku oraz mieszkańców wsi — Udinów.
Udini, bezpośredni spadkobiercy Albanii Kaukaskiej, zajmują szczególne miejsce wśród narodów zamieszkujących współczesny Azerbejdżan. Jako jedyni spośród kaukaskich etnosów powiązanych z Albanią Kaukaską Udini zachowali swój język i kulturę oraz, pomimo braku własnego kościoła, chrześcijańską wiarę. Wzmianki o Udinach pojawiały się w pracach starożytnych autorów, gdzie określani są mianem Uti/Udy. Grecki pisarz Strabo (63/64 p.n.e. – ok. 20 n.e.) opisuje Udinów w swojej Geografii. Pojawiają się oni również w Historii Naturalnej Pliniusza Starszego (I w. n.e.) oraz w Geografii Ptolemeusza (ok. 83 – 161 n.e.). Albański pisarz Mojżesz Kałankatujski podaje najpełniejszą informację na temat Udinów oraz historii Albanii, podkreślając, że sam pochodzi z Uti. Region Uti zamieszkały przez Udinów był nazywany przez starożytnych autorów Otena i był jedną z historycznych części Albanii, zajmującą centralną część kraju do granicy z Iberią (starożytnym państwem na wschodzie Gruzji). Obecnie na świecie żyje jedynie 10 tysięcy Udinów, z których większość zamieszkuje miejscowość Nidż. …
Czytaj całość »
Kategorie: badania terenowe, Etno-notatki z podmiejskiej chatki, TradycjaTagi: Nidż, Udini, Uti, wyjazdy terenowe
ALASITAS
Co roku, 24-go stycznia, boliwijskie La Paz zapełnia się sprzedawcami miniaturek. W zminimalizowanej wersji można dostać wszystko: od dzbanków i garnków, po dobry, markowy samochód. Wszystko maksymalnie kilkunastocentymetrowe. Tylko do czego może służyć taki nabytek?
Tak naprawdę do niczego; przedmioty mają bowiem znaczenie symboliczne: kupujący materializuje w ten sposób swoje marzenia i plany na nadchodzący rok, mając nadzieję, że dzięki wstawiennictwu bóstwa ajmara, Ekeko, staną się one rzeczywistością. Miał on jednak obficie darzyć ludzi dobrami nie tylko materialnymi, ale także duchowymi i fizycznymi. Stąd też maleńkie figurki dzieci dla pragnących potomstwa, czy amulety dla spragnionych miłości (w tym jednak przypadku, lepiej taki amulet dostać, niż kupić samemu).
Święto to, nazwane Alasitas, co w języku ajmara znaczy “kup mi”, trwa ponad dwa tygodnie i przyciąga do miasta ponad cztery tysiące rzemieślników i artystów, ale też rozmaitych firm, które mogą sprzedać swoje produkty w trakcie niekończącego się targu.
Jednak to pierwszy dzień jest najważniejszy. Wtedy właśnie, w samo południe, odbywa się rytuał ch’alla, czyli skropienie miniaturek alkoholem i okadzenie ich, połączone z modlitwą. W trakcie tej ceremonii mieszają się wpływy przedhiszpańskie i katolickie, niektórzy bowiem wzywają wstawiennictwa Ekeko, a inni Jezusa lub Matki Boskiej.
Maleńkie przedmioty trafiają potem do rąk dzieci, dla których do dziś stanowią nie lada atrakcję (niejedna mała dama urządziła sobie tak miejsce do zabawy w dom). Może to właśnie od nich i typowo dziecinnego nawoływania „Kup mi!” wzięła się nazwa święta?
Kategorie: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, rok obrzędowy, TradycjaTagi: alasitas, Ekeko, miniaturki
Res musealiae: Maglownica w swej funkcji pierwotnej/ maglownica sensualna/maglownica racjonalna/maglownica – fotel/ maglownica jako idea. Część II
„Nie podnieca mnie Wenus z Milo” — rozmowa z Maciejem Pęcakiem, przeprowadzona w Krakowie, w maju 2009 r.
Małgorzata Jaszczołt: Powiedz dlaczego inspirują cię „ludowe” formy ?
Maciej Pęcak: Dlatego, że są „ponadczasowe”. Ich bryła jest całkowicie ponadczasowa. Ten kto to zrobił bardzo dbał o kształt, o formę tego przedmiotu. Dla mnie to już nie jest tylko przedmiot, to jest bardzo ładna bryła rzeźbiarska.
M.J. Jako forma. A może coś więcej o tej formie. Jak ty to odbierasz ? Jak te formy cię inspirują ? Co w nich widzisz ? I jak mógłbyś uzasadnić to, że są ponadczasowe ?
M.P. Są ponadczasowe. Bo generalnie to taka forma abstrakcyjna. Ma funkcję i formę. I jest jednocześnie niezależna.
M.J. To znaczy, że dany przedmiot ma swoją utylitarną funkcję, a jednocześnie jest piękny ciekawy jako forma, jako forma rzeźbiarska.
M.P. Zasługuje na szacunek, zdecydowanie ten kto to zrobił. Dawniej robili to hurtem, ale jednak z dużą dbałością kształtu. A drewno ma w sobie duszę. To jest materiał, który żyje i to jest istotne. Przechodzi sam siebie, daje siebie. Mnóstwo jest przecież takich przedmiotów: zwykłe nosidła do noszenia wody, maglownice… …
Czytaj całość »
Kategorie: Muzealia, sztuka ludowa, TradycjaTagi: res musealiae; Maciej Pęcak; sztuka ludowa; wywiad
Vegeta dla Świętego Bazylego
Do macedońskiej wsi Rogaczewo biegnie serpentyniasta droga pnąca się między osadami bez wyraźnego końca i początku. Granice poszczególnych wsi, jasne dla wędrujących pieszo, stają się nieuchwytne dla patrzących z okna samochodu. Te miejsca nie zapraszają nowoczesności, ona wprasza się sama wyposażona w tempo zbyt szybkie by ujrzeć detale. Patrzy wzrokiem krótkowidza. I to takiego po kilku kieliszkach. Wieś prawosławną od muzułmańskiej dzieli odległość pięciu sekund. …
Czytaj całość »
Kategorie: badania terenowe, rok obrzędowy, TradycjaTagi: rok obrzędowy, Sw. Bazyli; Vasilicari; Nowy Rok
Mędrcy Świata
Podczas w gdy w Polsce dla wielu osób święto Trzech Króli oznacza tylko wolne od pracy, w Meksyku jest to dzień niecierpliwie oczekiwany, zwłaszcza przez najmłodszych. Zgodnie bowiem z tradycją, która dotarła tam z Hiszpanii, prezentów nie rozdaje dzieciom brzuchaty pan w czerwonym kostiumie, zwany z angielska Santa Claus, a właśnie Reyes Magos – Magowie, którzy przybyli ze Wschodu. Stanowi to jasne nawiązanie do darów, które złożyli przed nowonarodzonym Jezusem: złoto symbolizowało jego królewską naturę, kadzidło – boską, a mirra miała przywodzić na myśl przyszłą męczeńską śmierć. Tak więc Trzej Mędrcy, którzy byli w stanie dostrzec prawdziwe przeznaczenie Dzieciątka leżącego na sianie, dziś potrafią odgadnąć ukryte pragnienia maluchów i dorosłych, by móc im przynieść trafione podarki.
Świętowanie rozpoczyna się wieczorem 5-go stycznia, kiedy to Kawalkada Królów Magów przechodzi przez miasto. W Hiszpanii w orszaku idą nie tylko Mędrcy jadący na swoich wielbłądach, ale i postaci spoza biblijnego kanonu, jak chociażby… Shrek czy Piotruś Pan. W Meksyku kawalkada pozostaje jednaj bardziej tradycyjna, ale nie mniej ciekawa. Królowie pozdrawiają wszystkich zebranych i hojnym gestem rzucają im cukierki lub inne słodycze. …
Czytaj całość »
Kategorie: Ameryka Południowa, rok obrzędowy, TradycjaTagi: Epifania, Magowie, Meksyk, Trzech Króli, Trzej Królowie
Gotuj się na potrawy regionalne: fafernuchy
Łakociami przeznaczonymi do zjadania w okresie Szczodrych Dni były fafernuchy — ciasto z dodatkiem miodu, pieprzu i tartej marchwi (także buraka cukrowego), o lekko pikantnym smaku i pomarańczowej barwie.
FAFERNUCHY (NA TRZY KRÓLE).
Składniki:
1 kg marchwi, 1 szklanka cukru, 1 cukier waniliowy, pół szklanki miodu, mąka żytnia (2 kg może trochę więcej), 1 proszek do pieczenia.
Wykonanie:
Całą marchew myjemy i gotujemy do miękkości. Odlewamy z niej wodę i odstawiamy do wystudzenia. Następnie mielemy ją w maszynce do mięsa lub trzemy na tarce z grubymi oczkami. Mąkę przesiewamy przez sito do miski. Wrzucamy do niej marchew i pozostałe składniki. Wszystko zagniatamy do chwili aż mąka się wgniecie i połączy ze wszystkimi składnikami. Dzielimy ciasto nożem (bo jest twarde i klei się) na małe porcje i wałkujemy jak na kopytka, podsypując mąką. Kroimy również jak kopytka i układamy na blachy posypane mąką. Pieczemy w mocno nagrzanym piekarniku 30–40 min.
Smacznego! :)
Kategorie: potrawy regionalne, rok obrzędowy, TradycjaTagi: fafernuchy, potrawy regionalne, przepisy, Trzech Króli
Życzenia Noworoczne
Życzenia noworoczne napisał dla nas pan Jan Świderski, który w Państwowym Muzeum Etnograficznym czuwa nad bezpieczeństwem eksponatów na wystawie Rękodzieło i rzemiosło ludowe.
Drodzy nasi Przyjaciele
Pracujecie godzin wiele
Za co bardzo dziękujemy
Noworocznie winszujemy:
Niechaj zima śniegiem wieje
I przyniesie nam nadzieję
Aby w tym następnym roku
Stał ktoś tuż przy Waszym boku
W Waszych sercach się rozgościł
Przyniósł szczęście i radości.
Kategorie: muzeum, rok obrzędowy, Tradycja
Tagi: Nowy Rok, życzenia
Gotuj się na potrawy regionalne: byśki i nowe latka
Byśki przybierały postacie zwierząt domowych i hodowlanych. Były to więc m.in.: koniki, krówki, owieczki, kury, gęsi, ale również zwierzęta leśne: jelonki, zające niedźwiadki. Niekiedy przybierały także kształt laleczek lub pierścieni.
Nowe latka to zaś małe kręgi z postacią wyobrażającą gospodarza, gospodynię lub pasterza, otoczonego figurkami ptactwa domowego. Przypisywano im magiczną moc i zawieszano przy świętych obrazach i domowych ołtarzykach.
…Minęły święta i sczerstwiał chleb pieczony na Boże Narodzenie. Wcale to jednak nie znaczy, ze wystygły piekarniki. Gospodynie na nowo rozczyniały ciasto i piekły, ponieważ pochody kolędników niemal codziennie kołatały do drzwi.
Jak sama nazwa wskazuje, pieczono je na powitanie Nowego Roku, w porze między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem. …
Czytaj całość »
Kategorie: potrawy regionalne, rok obrzędowy, TradycjaTagi: byśki, nowe latka, Nowy Rok, potrawy obrzędowe, potrawy regionalne, przepisy
Gotuj się na potrawy regionalne: Wigilia
Wieczerzę wigilijną rozpoczyna ukazanie się na niebie pierwszej gwiazdy. To pamiątka po gwieździe betlejemskiej, która w noc narodzenia Jezusa wskazywała drogę pasterzom i Wschodnim Mędrcom, w naszej tradycji zwanym Trzema Królami. Jeszcze przed zajęciem miejsc za stołem, należy połamać się opłatkiem — jest to wyłącznie polski obyczaj, charakterystyczny dla naszej tradycji, a wywodzący się z obrzędów starochrześcijańskich. Wieczerza wigilijna składa się z potraw postnych, których liczbę i rodzaj określa obyczaj regionalny i domowy. W niektórych domach podaje się 12 dań, bo tyle jest miesięcy w roku (lub wg innej interpretacji — bo tylu było apostołów), w innych — gotuje się nieparzystą liczbę potraw. Jednak rzadko liczy się skrupulatnie dania. Ważne jest jedno: im więcej potraw na stole, tym większy dostatek spłynie na dom w nadchodzącym roku. Niegdyś, zwłaszcza na wsi, wieczerzę przyrządzano wyłącznie z płodów ziemi: z wszystkiego co w polu, w lesie, w ogrodzie i w wodzie. Był to wyraz hołdu składanego Ziemi – Żywicielce. Taki zestaw dań wigilijnych, spożywanych z wielką powagą i namaszczeniem, miał także zapewniać obfitość zbóż, warzyw, owoców, a rybakom obfite połowy. Na stole, na honorowym miejscu kładziono cały bochenek chleba, a czasem także czosnek, który dawał siłę i odporność na choroby, zdrowe zęby, a oprócz tego chronił przed czarami, złymi duchami i wampirami. Stary zwyczaj nakazuje, aby skosztować każdej potrawy wigilijnej, bo w ten sposób okazuje się szacunek płodom ziemi i pokarmom z nich przygotowanym. Zachowanie takie zapewniało także pełne zapasów spiżarnie i strzegło przed głodem. Wierzono, że osobę, która nie spróbuje któregoś z wigilijnych dań, w nadchodzącym roku ominie jakaś korzyść, jakaś przyjemność. …
Czytaj całość »
Kategorie: Bez kategorii, potrawy regionalne, rok obrzędowy, TradycjaTagi: kluseczki z makiem, knysze z kapustą, kruchalce, kutia, potrawy świąteczne, siemieniotka, Tradycja, Wigilia, zupa migdałowa
„Z najlepszymi życzeniami…” – wystawa świątecznych kart pocztowych z przełomu XIX i XX wieku
Dar, czyli ofiara składana Bogu, ludziom, żywiołom może mieć wiele form. Jedną z najstarszych i zarazem najbardziej prostych jest składanie życzeń. Dzieje się tak w momentach nieprzypadkowych – przełomowych chwilach w życiu danej osoby lub społeczności. Kulminacyjne punkty wyznacza rok obrzędowy — te związane z okresem zimowym są w Polsce szczególnie obfite w życzenia.
Tradycyjnymi posłańcami przynoszącymi od setek lat dobre wieści na cały następny rok byli i do dziś są w wielu miejscach Polski grupy kolędnicze. Kolęda, z którą przychodzą, potocznie kojarzona wyłącznie z pieśnią o Bożym Narodzeniu, to w tym przypadku prezent w postaci życzeń i błogosławieństwo dla domu. Kolędnicy to goście z zaświatów, postaci z legend i przypowieści nie zawsze zgodnych z biblijnym pierwowzorem. W momencie wizyty, niezależnie czy przypada ona na okres Adwentu, Bożego Narodzenia czy następujących niedługo potem Zapustów, przebierańcy mają moc sprawczą. Należy w nią uwierzyć, inaczej życzenia mogą się nie spełnić. …
Czytaj całość »
Kategorie: eksponaty, Muzealia, muzeum, rok obrzędowy, TradycjaTagi: Boże Narodzenie, kartki świąteczne; wystawa







