<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Ethnomuseum.pl Blog</title>
	<atom:link href="http://ethnomuseum.pl/blog/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ethnomuseum.pl/blog</link>
	<description>Blog Działu Etnografii Polski i Europy Państowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 08 Jul 2010 21:48:12 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Skomentuj Tomek i Julka znaleźli Olędra!, którego autorem jest oLoEm</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/07/02/tomek-i-julka-znalezli-oledra/comment-page-1/#comment-293</link>
		<dc:creator>oLoEm</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 21:48:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3305#comment-293</guid>
		<description>dzięki za uważne czytanie tekstu :) piszesz, sprawdzasz, poprawiasz a i tak wszystkich chochlików nie wyłapiesz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>dzięki za uważne czytanie tekstu <img src='http://ethnomuseum.pl/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  piszesz, sprawdzasz, poprawiasz a i tak wszystkich chochlików nie wyłapiesz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Tomek i Julka znaleźli Olędra!, którego autorem jest Marta</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/07/02/tomek-i-julka-znalezli-oledra/comment-page-1/#comment-292</link>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 07:27:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3305#comment-292</guid>
		<description>Stryjek to określenie brata ojca, a brat ojca dziadka to już nawet nie stryjeczny dziadek a wręcz stryjek pradziadek :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Stryjek to określenie brata ojca, a brat ojca dziadka to już nawet nie stryjeczny dziadek a wręcz stryjek pradziadek <img src='http://ethnomuseum.pl/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Psychogeograficzne doświadczanie, którego autorem jest Klara Sielicka</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/06/25/psychogeograficzne-doswiadczanie/comment-page-1/#comment-291</link>
		<dc:creator>Klara Sielicka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 06:49:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3292#comment-291</guid>
		<description>Ciekawy projekt, zwłaszcza że ujmuje w swych działaniach różne miejskie przestrzenie! Myślę, że owa &#039;miejska ekologia&#039; rozumiana m.in. w aspekcie idei &#039;zamieszkiwania&#039; jako sposobu bycia jest bardzo chrakterystyczna dla wspołczesnych mieszkancow miast: dążenie do oswojenia przestrzeni (od mini-lokalnej do coraz większych jej kręgów) staje się tym bardziej silniejsze (rozpaczliwe czasem? pełne determinacji?), im więcej rozwarstwień doświadcza się w codziennej &#039;miejskości.&#039; Nieustająca sytuacja pogranicza budowana jest przez takei zdarzenia jak chociażby: przeprowadzki do/z miasta, do/z dzielnicy (ulicy, miejsca pracy itp.), a nawet zmiany grup, w których funkcjonuje się w ciagu jednego dnia (specyfika np. korporacji vs pielesze domowe ;) ). W moim przekonaniu w projektach typu &#039; święto Saskiej Kępy/ Siekierek/ Żoliborza/Woli&#039; , czy właśnie &#039;X Apartments&#039; bardzo wyraźnie odzwierciedla się  mocno Heiddegerowskie przekonanie, że &#039;zamieszkiwanie&#039; człowieka dokonuje się poprzez rozumienie miejsca, bycie otwartym na przekaz i doświadczenia, jakei Miejsce sobą i poprzez człowieka generuje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy projekt, zwłaszcza że ujmuje w swych działaniach różne miejskie przestrzenie! Myślę, że owa &#8216;miejska ekologia&#8217; rozumiana m.in. w aspekcie idei &#8216;zamieszkiwania&#8217; jako sposobu bycia jest bardzo chrakterystyczna dla wspołczesnych mieszkancow miast: dążenie do oswojenia przestrzeni (od mini-lokalnej do coraz większych jej kręgów) staje się tym bardziej silniejsze (rozpaczliwe czasem? pełne determinacji?), im więcej rozwarstwień doświadcza się w codziennej &#8216;miejskości.&#8217; Nieustająca sytuacja pogranicza budowana jest przez takei zdarzenia jak chociażby: przeprowadzki do/z miasta, do/z dzielnicy (ulicy, miejsca pracy itp.), a nawet zmiany grup, w których funkcjonuje się w ciagu jednego dnia (specyfika np. korporacji vs pielesze domowe <img src='http://ethnomuseum.pl/blog/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ). W moim przekonaniu w projektach typu &#8216; święto Saskiej Kępy/ Siekierek/ Żoliborza/Woli&#8217; , czy właśnie &#8216;X Apartments&#8217; bardzo wyraźnie odzwierciedla się  mocno Heiddegerowskie przekonanie, że &#8216;zamieszkiwanie&#8217; człowieka dokonuje się poprzez rozumienie miejsca, bycie otwartym na przekaz i doświadczenia, jakei Miejsce sobą i poprzez człowieka generuje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj … i po żałobie, którego autorem jest Jo</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/06/08/%e2%80%a6-i-po-zalobie/comment-page-1/#comment-282</link>
		<dc:creator>Jo</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 12:04:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3249#comment-282</guid>
		<description>Tekst za długi i napisany zdecydowanie zbyt betonowym językiem. Rozmyślania i wnioski ciekawe, ale napisane w sposób, że po drugim akapicie niestety kończy się ochota na czytanie. Krótsze wpisy na blogu!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst za długi i napisany zdecydowanie zbyt betonowym językiem. Rozmyślania i wnioski ciekawe, ale napisane w sposób, że po drugim akapicie niestety kończy się ochota na czytanie. Krótsze wpisy na blogu!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj … i po żałobie, którego autorem jest Klara Sielicka</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/06/08/%e2%80%a6-i-po-zalobie/comment-page-1/#comment-281</link>
		<dc:creator>Klara Sielicka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Jun 2010 13:00:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3249#comment-281</guid>
		<description>&#039;Równoczesna chęć wymazania i zapamiętania&#039; jest chyba jedną z najbardziej charakterystycznych sytuacji emocjonalnych w sytuacji śmierci, przechodzenia okresu żałoby. W przypadku jednostkowej, powiedzmy:rodzinnej- śmierci kogoś bliskiego JUŻ mamy czas wielkiej skrajności emocji (gdy wspomnienia i ból napierają na żałobnika z każdej niemal sekundy rzeczywistości) przy jednoczesnym MUSIE tzw. załatwiania spraw (urzędowych, organizacyjnych, spadkowych). 

Po żałobie zawsze chcemy wymazać tamten ból spowodowany szokiem informacji, skojarzeń, przypuszczeń, dla wielu-traumą oraz: chcemy zapamiętać Zmarłych. W rodzinie, kręgu przyjaciół chcemy zapamiętać ich poprzez przywoływanie wspomnień wspólnych rozmów, wyjazdów, zdarzeń. W przypadku zbiorowo ujętej &#039;katastrofy smoleńskiej&#039; będzie to raczej pamięć Daty, pamięć Wydarzenia, co zmienia sens i cel żałoby, co -pomimo tylu uroczystości pogrzebowych- nie pozwoli skończyć się tej żałobie poprzez ciagłe przywoływanie widoku wraku samolotu, cytowanie zapisu skrzynek, publikacje kolejnych &#039;kronik katastrofy&#039; , &#039;wspominajmy Parę Prezydencką&#039;, &#039;Tragedia smoleńska sekunda po sekundzie&#039; (ktore dolączane do gazet lub wręcz platne dodatkowo powoduja jakis straszny komercyjny zgrzyt jak obrazek funeralny &#039;na śmierć psa&#039;, nie ujmując nic ze smutku przynależnego włascicielom zwierząt, którzy tych podopiecznych stracili; za chwilę się okaże, że jakies wydawnictwo uzna za stosowne sprzedawać kalendarze na przyszły rok ze zdjęciami z tegorocznej powodzi...)
Bo kto nawet teraz-tak niedawno i tuż-powydarzeniowo potrafi wymienić biografie Zmarłych oprócz ich bliskich czy przyjaciół? Znalismy w większosci same nazwiska, moze funkcje pelnione w państwie, nie wspomnimy Ich w większości przywołując sposób przechylania głowy czy mrużenia oczu, ciepła ręki. Dla wielu z nas wspomnienie o X czy Y będzie szeleściło raportem &#039; Newsweeka&#039; czy &#039;Polityki&#039;, będzie miało wyobrażeniowy chłód metalowego skrzydła,  czy zapach kadzideł kościelnych. Coś strasznego, wszechmedialnieogarniającego, coś co przerwało nasze ledwo-co powielkanocne świętowanie, co zaczęło wiosnę nie tak, jakbyśmy chcieli, co na różny sposób nas wszystkich (tak tak, tych co z dystansem także) zaangażowało.

Warto być moze powiedzmy za rok podjąć próbę przeprowadzenia rozmów z tymi, ktorzy stali w kolejce do Pałacu, z tymi, ktorzy wybrali się do Krakowa i z tymi, którzy chodzili w tym czasie do pracy, szkoły, wskazywali drogę gromadom uczniów, harcerzy ze zniczami, paniom biegnącym do gorników z wieńcem &#039;zrobić sobie zdjęcie&#039; i placzącym roslym mężczyznom.
 Jak po roku będziemy wspominać te wydarzenia- jako Wydarzenie, Datę czy też- będziemy w stanie przywołać nazwiska i po prostu - wspomnieć Zmarłych?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8216;Równoczesna chęć wymazania i zapamiętania&#8217; jest chyba jedną z najbardziej charakterystycznych sytuacji emocjonalnych w sytuacji śmierci, przechodzenia okresu żałoby. W przypadku jednostkowej, powiedzmy:rodzinnej- śmierci kogoś bliskiego JUŻ mamy czas wielkiej skrajności emocji (gdy wspomnienia i ból napierają na żałobnika z każdej niemal sekundy rzeczywistości) przy jednoczesnym MUSIE tzw. załatwiania spraw (urzędowych, organizacyjnych, spadkowych). </p>
<p>Po żałobie zawsze chcemy wymazać tamten ból spowodowany szokiem informacji, skojarzeń, przypuszczeń, dla wielu-traumą oraz: chcemy zapamiętać Zmarłych. W rodzinie, kręgu przyjaciół chcemy zapamiętać ich poprzez przywoływanie wspomnień wspólnych rozmów, wyjazdów, zdarzeń. W przypadku zbiorowo ujętej &#8216;katastrofy smoleńskiej&#8217; będzie to raczej pamięć Daty, pamięć Wydarzenia, co zmienia sens i cel żałoby, co -pomimo tylu uroczystości pogrzebowych- nie pozwoli skończyć się tej żałobie poprzez ciagłe przywoływanie widoku wraku samolotu, cytowanie zapisu skrzynek, publikacje kolejnych &#8216;kronik katastrofy&#8217; , &#8216;wspominajmy Parę Prezydencką&#8217;, &#8216;Tragedia smoleńska sekunda po sekundzie&#8217; (ktore dolączane do gazet lub wręcz platne dodatkowo powoduja jakis straszny komercyjny zgrzyt jak obrazek funeralny &#8216;na śmierć psa&#8217;, nie ujmując nic ze smutku przynależnego włascicielom zwierząt, którzy tych podopiecznych stracili; za chwilę się okaże, że jakies wydawnictwo uzna za stosowne sprzedawać kalendarze na przyszły rok ze zdjęciami z tegorocznej powodzi&#8230;)<br />
Bo kto nawet teraz-tak niedawno i tuż-powydarzeniowo potrafi wymienić biografie Zmarłych oprócz ich bliskich czy przyjaciół? Znalismy w większosci same nazwiska, moze funkcje pelnione w państwie, nie wspomnimy Ich w większości przywołując sposób przechylania głowy czy mrużenia oczu, ciepła ręki. Dla wielu z nas wspomnienie o X czy Y będzie szeleściło raportem &#8216; Newsweeka&#8217; czy &#8216;Polityki&#8217;, będzie miało wyobrażeniowy chłód metalowego skrzydła,  czy zapach kadzideł kościelnych. Coś strasznego, wszechmedialnieogarniającego, coś co przerwało nasze ledwo-co powielkanocne świętowanie, co zaczęło wiosnę nie tak, jakbyśmy chcieli, co na różny sposób nas wszystkich (tak tak, tych co z dystansem także) zaangażowało.</p>
<p>Warto być moze powiedzmy za rok podjąć próbę przeprowadzenia rozmów z tymi, ktorzy stali w kolejce do Pałacu, z tymi, ktorzy wybrali się do Krakowa i z tymi, którzy chodzili w tym czasie do pracy, szkoły, wskazywali drogę gromadom uczniów, harcerzy ze zniczami, paniom biegnącym do gorników z wieńcem &#8216;zrobić sobie zdjęcie&#8217; i placzącym roslym mężczyznom.<br />
 Jak po roku będziemy wspominać te wydarzenia- jako Wydarzenie, Datę czy też- będziemy w stanie przywołać nazwiska i po prostu &#8211; wspomnieć Zmarłych?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Dzyń, dzyń! / Puk, puk!, którego autorem jest Ela Skokowska</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/06/03/dzyn-dzyn-puk-puk/comment-page-1/#comment-280</link>
		<dc:creator>Ela Skokowska</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 21:02:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3202#comment-280</guid>
		<description>Dla tych, którzy już zaczęli żałować nieobejrzenia wystawy miła niespodzianka: wystawa będzie dostępna dla zwiedzających do 15 czerwca. Zapraszamy tym serdeczniej!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dla tych, którzy już zaczęli żałować nieobejrzenia wystawy miła niespodzianka: wystawa będzie dostępna dla zwiedzających do 15 czerwca. Zapraszamy tym serdeczniej!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj A jednak kwitnie &#8211; parę słów o teatrze ludowym, którego autorem jest Ela Skokowska</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/04/09/a-jednak-kwitnie-pare-slow-o-teatrze-ludowym/comment-page-1/#comment-279</link>
		<dc:creator>Ela Skokowska</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 09:47:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=2783#comment-279</guid>
		<description>No największa przeszkodą w reklamowaniu takich imprez są finanse. Przecież na takie rzeczy trzeba wręcz wyrwać jakieś fundusze z gminy czy z województwa, które specjalnie nie kwapią się do finansowania festiwali teatralnych,bo nikt o nich nie wie. I to jest błędne koło - nikt nie wie o Przepatrzowinach, więc nie ma dużych szans na uzyskanie pieniędzy, zatem nie ma pieniędzy na reklamę... itd. Tu trzeba by było nagle, z roku na rok, zmienić zasadę organizacji takiej imprezy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No największa przeszkodą w reklamowaniu takich imprez są finanse. Przecież na takie rzeczy trzeba wręcz wyrwać jakieś fundusze z gminy czy z województwa, które specjalnie nie kwapią się do finansowania festiwali teatralnych,bo nikt o nich nie wie. I to jest błędne koło &#8211; nikt nie wie o Przepatrzowinach, więc nie ma dużych szans na uzyskanie pieniędzy, zatem nie ma pieniędzy na reklamę&#8230; itd. Tu trzeba by było nagle, z roku na rok, zmienić zasadę organizacji takiej imprezy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Myślenie antropologiczne, zawiła polityka i bycie sobą, którego autorem jest JO</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/05/30/myslenie-antropologiczne-zawila-polityka-i-bycie-soba/comment-page-1/#comment-278</link>
		<dc:creator>JO</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 13:08:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3130#comment-278</guid>
		<description>Rewelacyjny Agamben!!! Szkoda, że przy okazji nie udało się bliżej i lepiej zaprezentować jego myśli i jego dorobku...Ale i tak super:))) Dzięki!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rewelacyjny Agamben!!! Szkoda, że przy okazji nie udało się bliżej i lepiej zaprezentować jego myśli i jego dorobku&#8230;Ale i tak super:))) Dzięki!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Jaką jest pani Madonną? Czyli o bezsenności w muzeum&#8230;, którego autorem jest Ewa Chomicka</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/05/19/jaka-jest-pani-madonna-czyli-o-bezsennosci-w-muzeum-2/comment-page-1/#comment-270</link>
		<dc:creator>Ewa Chomicka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 03:12:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3028#comment-270</guid>
		<description>Serdecznie dziękujemy za miłe słowa i naturalnie zapraszamy do Muzeum -  nie tylko podczas Nocy Muzeów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Serdecznie dziękujemy za miłe słowa i naturalnie zapraszamy do Muzeum &#8211;  nie tylko podczas Nocy Muzeów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Niedoseksualność badacza w doświadczeniu z gruzińskimi Wajnachami, którego autorem jest tomek</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/03/15/niedoseksualnosc-badacza-w-doswiadczeniu-z-gruzinskimi-wajnachami/comment-page-1/#comment-269</link>
		<dc:creator>tomek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 May 2010 08:44:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=2531#comment-269</guid>
		<description>Anonimowosc to glowna zaleta internetu, ale jak widac tez niezle zagrozenie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Anonimowosc to glowna zaleta internetu, ale jak widac tez niezle zagrozenie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
