Bądź na bieżąco - RSS

Co robi etnolog na badaniach terenowych? Czyli urlop w czasie pracy i praca w czasie urlopu.

2 września 2010 | Bratek Robotycki | Brak Komentarzy

Fot. M.Chlanda

Pytanie oczywiste i wydawać by się mogło, całkowicie bezsensowne, ale nie we współczesnym świecie. Wszakże rzeczy oczywistych nie ma, a jeśli są, to nie są tak oczywiste, jak zdają się być. Badania terenowe, to dla etnologa chleb powszedni. Nawet typ „gabinetowy” ma z nimi do czynienia. Wprawdzie nie może on dostrzec rysów twarzy informatorów, przeczytać mowy ciała, tym niemniej ma przed sobą spisane przez etnograficznych czeladników wywiady i przywiezione (czasem krzyczące) artefakty, fotografie czy zarejestrowane filmy. Jako przedstawiciel etnologicznej fraterii, choć o niezidentyfikowanym charakterze, bo ni „gabinetowy” ni rasowy, archetypowy badacz, trafiłem na egzotyczną dla mnie ziemię Puszczy Zielonej…

Przeczytaj Całość »

Kategoria: Antropologia kultury, Wycieczki, badania terenowe
Tagi: , , , , ,

Matka Boska Peruwiańska

24 sierpnia 2010 | Ewa Kinga Ostrowska | Brak Komentarzy

Fot. E.K.Ostrowska

Parę dni temu, a ściślej mówiąc 15-go sierpnia, miało miejsce katolickie święto Matki Boskiej Zielnej. Każdy, nawet nie-chrześcijanin, wie choćby mniej więcej jak wyglądają w Polsce obchody tego święta. Ba, w Polsce i w całej Europie nie różnią się one aż nazbyt. Tego dnia msze święte, święcenie wianków i wiązanek wszelakich oraz okadzanie nimi mieszkań jest wciąż dosyć popularne. Czy jednak nie ciekawi Was, jak obchody takiego święta wyglądają, dajmy na to, w Peru? Jak we wszystkich krajach środkowoamerykańskich, tak i tutaj, kult maryjny jest istotnym elementem spajającym w pewien sposób wiarę chrześcijańską z zaszłościami lokalnych wierzeń.

Przeczytaj Całość »

Kategoria: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, Matka Boska, Tradycja, badania terenowe
Tagi: , , ,

Fotoblog zdezorientowanego etnologa

6 sierpnia 2010 | Bratek Robotycki | 2 Komentarze/y

Stan uniesienia, fot. B. Robotycki

Szukając wyrazistości i ostrego konturu znalazłem przerysowany obraz.

zzzzzz

mmmmmmmmm

zzzzzz

zzzzzzzz

zzzzzzzzzzzzzz

zzzzzzzzzzzz

Przeczytaj Całość »

Kategoria: Warszawa, badania terenowe, polityka, wydarzenia
Tagi: , , , , , , , ,

Dzyń, dzyń! / Puk, puk!

3 czerwca 2010 | Ela Skokowska | 1 Komentarz
Sieci znaczeń, fot. P. Strojnowski

Sieci znaczeń, fot. P. Strojnowski

- Dzień dobry pani, ja jestem studentką i robię tutaj takie badania, bo ja będę pisała pracę o B.

- Wejdź, kochana, wejdź.

[kawa/herbata, a może i ciasteczka; dyktafon]

-A skąd ty przyjechałaś tutaj, moje dziecko?

- Z Warszawy.

- Aż z Warszawy, no, no. I co mówiłaś, że studiujesz?

- Etnologię.

Przeczytaj Całość »

Kategoria: Antropologia kultury, badania terenowe, muzeum, wydarzenia, wystawy
Tagi: , , , , , , ,

A jednak kwitnie – parę słów o teatrze ludowym

9 kwietnia 2010 | Ela Skokowska | 2 Komentarze/y

"Ballada o Alwerni", TL Tradycja z Okleśnej, fot. K. Matuszewska

"Ballada o Alwerni", TL Tradycja z Okleśnej, fot. K. Matuszewska

W tym tekście pragnęłabym napisać co nieco o teatrze, który traktowany jest przez media na tyle po macoszemu, że można mieć poważne wątpliwości nie tylko co do jego kwitnienia, ale nawet co do wegetacji. Niesłusznie. Teatr wiejski/ludowy/amatorski – jakby go nie nazywać – bo o nim będzie tu mowa, czuje się całkiem nieźle.

20 i 21 marca w Czarnym Dunajcu odbyły się Przepatrzowiny Teatrów Regionalnych Małopolski. Jest to pierwszy etap eliminacji do konkursu o wyższej randze – Regionalnych Sejmików Wiejskich Zespołów Teatralnych, których w Polsce jest pięć, a ich zwieńczeniem jest ogólnopolski Międzywojewódzki Sejmik, w którym biorą udział zwycięzcy z poprzedniego etapu.

Przeczytaj Całość »

Kategoria: Tradycja, badania terenowe, wydarzenia
Tagi: , , , ,

Moje malgaskie vintana – fragmenty zapisków terenowych

15 grudnia 2009 | Karolina Marcinkowska | 1 Komentarz
Król Marcel, jego żona - obecnie król i ja, fot. Jarsyl Mamodje

Król Marcel, król Soazara (na codzień żona Marcela) i ja, fot. Jarsyl Mamodje

“Dlaczego akurat Madagaskar?” – powtarzające się pytanie Malgaszów i nie tylko. A ja dopiero teraz zauważyłam, że nie wiadomo dlaczego silę się zawsze na jakieś formułki typu: “bo to między Afryką a Azją, coś unikalnego, niepowtarzalnego, itd itp…i kult przodków i różnorodność…”. A to, co naprawdę czuję, odpowiedź, która jest najbliższa “mojej” prawdy, to – “bo takie jest moje VINTANA”. To jedno z tych trudno przetłumaczalnych, malgaskich słów, oznaczających coś między przeznaczeniem a drogą wytyczoną przez przodków. Przodkowie (a nie lemury!) to przecież główni panowie i władcy Czerwonej Wyspy. Nazwę kraju, dziwną i nic mi kiedyś nie mówiącą, pamiętam dobrze z dzieciństwa – to był moment, w którym znajomy mamy, różdżkarz, narysował mapę “moich” miejsc. Był Berlin, coś jeszcze brzmiącego dość domowo i… Madagaskar. Pamiętam, że pojawił się wtedy w mojej głowie trochę komiksowy, wielki znak zapytania i migający komunikat: “po co, na co i kiedy w ogóle bym miała się tam znaleźć??”. Teraz już wiem…!

Przeczytaj Całość »

Kategoria: "z życia działu", Afryka, Antropologia kultury, badania terenowe
Tagi: ,

Krasnoludki w odwrocie? Reportaż z „krasnalskiego zagłębia”

29 października 2009 | Anita Broda | 4 Komentarze/y

Krasnal ogrodowy, fot. A. Broda

Wczoraj (28 października) zakończyła się sesja o krasnoludkach. My postawiłyśmy na przekaz filmowy, połączony z naszym komentarzem – reportaż etnograficzny z krainy krasnoludków. Opowieść o wizycie w Nowej Soli. A było tak:

Jak na reporterów przystało wyjeżdżamy rankiem o 5.30, z kamerą, mikrofonem i dwoma aparatami – my dwie niżej podpisane, operator, dźwiękowiec i reżyser w jednej osobie – Łukasz Rosiński oraz nasz kierowca – pan Mariusz Horoś.

Jedziemy do Nowej Soli, o której chyba wszyscy w Polsce wiedzą, że słynie z produkcji figur krasnali (i nie tylko). Chcemy dotrzeć do miejsca, skąd rozlały się one szeroką falą po całej Polsce i naszych zachodnich sąsiadach. Jak to z krasnoludkiem bywało? Czemu to tutaj właśnie powstało prawdziwie bajkowe zagłębie? Aby znaleźć odpowiedź na te pytania trzeba pokonać ponad 400 kilometrów. Gdyby nie Autostrada, nie mielibyśmy szans na dotarcie do Nowej Soli przed zmrokiem. Już przy wjeździe na drogę krajową S3 w kierunku Zielonej Góry rozpoczynamy baczne obserwacje. Są! Na licznych przydrożnych stoiskach kłębowisko kolorowych postaci: dzikie i udomowione zwierzęta, antyczne rzeźby, postacie z bajek… rozmaitość. W centrum handlowego chaosu – „nasze” krasnale. Ale pędzimy dalej do źródła, czyli producentów ogrodowych figur, licząc, że zdradzą nam tajemnice krasnoludków…

Przeczytaj Całość »

Kategoria: "z życia działu", wydarzenia
Tagi: , , , ,