Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Archiwum tagu „badania terenowe”

Lilou

26 września 2010 | | 1 komentarz

Lilou, fot. J. Sielicka-Jastrzębska

Lilou. Co to jest?  Wie­dzą obyci i wta­jem­ni­czeni. Słowo pach­nie per­fumą i zalot­nym gestem, dzwoni bar­dzo fran­cu­sko pod­czas wymowy, a przede wszyst­kim ota­cza miej­skie nad­garstki pobły­sku­ją­cymi gra­we­ro­wa­nymi kształ­tami w spo­sób intry­gu­jący nie­zo­rien­to­wane oto­cze­nie. Kolory lilou to złoto i sre­bro prze­ła­mane w ogól­nym spoj­rze­niu głów­nie paste­lo­wymi bar­wami sznur­ków, do któ­rych są przy­cze­pione a to ser­duszka, a to czte­ro­listne koni­czynki,  a to postaci dzie­cięce – wszystko aniel­skie i czy­sto geo­me­tryczne. Tam zoba­czymy z kolei wygra­we­ro­wane wcze­śniej daty i napisy: „Kochana”, „Córeczka”, „Od męża”, „Nasz ślub”, „F+Z = BWM”, „Ania/Kasia/Zuzia”, „Marek/Janek/Oskar”. Wszystko zama­wiane oso­bi­ście w małych eks­klu­zyw­nie pro­jek­to­wa­nych buti­kach (zale­d­wie kilka więk­szych miast w Pol­sce gości w swych gra­ni­cach filie Lilou), odbie­rane w ele­ganc­kich opa­ko­wa­niach w towa­rzy­stwie poskrę­ca­nej kolejki zło­żo­nej demo­kra­tycz­nie z „sza­rych klien­tów” oraz roz­ma­itych cele­bry­tów. Bran­so­letki lilou nosi bowiem Doda, Mał­go­rzata Kożu­chow­ska, pra­cow­nica Sejmu RP czy Pol­skiego Radia, muze­al­niczki war­szaw­skie,  nasto­latki z liceów, stu­dentki i aktorki serialowe.

Czy­taj całość »

Kategorie: badania terenowe, Warszawa
Tagi: , , ,

Co robi etnolog na badaniach terenowych? Czyli urlop w czasie pracy i praca w czasie urlopu

2 września 2010 | | Brak komentarzy

Fot. M. Chlanda

Pyta­nie oczy­wi­ste i, wyda­wać by się mogło, cał­ko­wi­cie bez­sen­sowne, ale nie we współ­cze­snym świe­cie. Wszakże rze­czy oczy­wi­stych nie ma, a jeśli są, to nie są tak oczy­wi­ste, jak zdają się być. Bada­nia tere­nowe to dla etno­loga chleb powsze­dni. Nawet typ „gabi­ne­towy” ma z nimi do czy­nie­nia. Wpraw­dzie nie może on dostrzec rysów twa­rzy infor­ma­to­rów, prze­czy­tać mowy ciała, tym nie­mniej ma przed sobą spi­sane przez etno­gra­ficz­nych cze­lad­ni­ków wywiady i przy­wie­zione (cza­sem krzy­czące) arte­fakty, foto­gra­fie czy zare­je­stro­wane filmy. Jako przed­sta­wi­ciel etno­lo­gicz­nej fra­te­rii, choć o nie­zi­den­ty­fi­ko­wa­nym cha­rak­te­rze, bo ni „gabi­ne­towy” ni rasowy, arche­ty­powy badacz, tra­fi­łem na egzo­tyczną dla mnie zie­mię Pusz­czy Zielonej…

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, Wycieczki
Tagi: , , , , ,

Matka Boska Peruwiańska

24 sierpnia 2010 | | Brak komentarzy

Fot. E. K. Ostrowska

Parę dni temu, a ściślej mówiąc 15 sierp­nia, miało miej­sce kato­lic­kie święto Matki Boskiej Ziel­nej. Każdy, nawet nie-chrześcijanin, wie choćby mniej wię­cej, jak wyglą­dają w Pol­sce obchody tego święta. Ba, w Pol­sce i w całej Euro­pie nie róż­nią się one aż nazbyt. Tego dnia msze święte, świę­ce­nie wian­ków i wią­za­nek wsze­la­kich oraz oka­dza­nie nimi miesz­kań jest wciąż dosyć popu­larne. Czy jed­nak nie cie­kawi Was, jak obchody takiego święta wyglą­dają, dajmy na to, w Peru? Jak we wszyst­kich kra­jach środ­ko­wo­ame­ry­kań­skich, tak i tutaj kult maryjny jest istot­nym ele­men­tem, spa­ja­ją­cym w pewien spo­sób wiarę chrze­ści­jań­ską z zaszło­ściami lokal­nych wierzeń.

Czy­taj całość »

Kategorie: Ameryka Południowa, Antropologia kultury, badania terenowe, Matka Boska, Tradycja
Tagi: , , ,

Fotoblog zdezorientowanego etnologa

6 sierpnia 2010 | | 2 komentarze

Stan unie­sie­nia, fot. B. Robotycki

Szu­ka­jąc wyra­zi­sto­ści i ostrego kon­turu zna­la­złem prze­ry­so­wany obraz.

zzzzzz

mmmmmmmmm

zzzzzz

zzzzzzzz

zzzzzzzzzzzzzz

zzzzzzzzzzzz

Czy­taj całość »

Kategorie: badania terenowe, polityka, Warszawa, wydarzenia
Tagi: , , , , , , , ,

Dzyń, dzyń! / Puk, puk!

3 czerwca 2010 | | 1 komentarz
Sieci znaczeń, fot. P. Strojnowski

Sieci zna­czeń, fot. P. Strojnowski

- Dzień dobry pani, ja jestem stu­dentką i robię tutaj takie bada­nia, bo ja będę pisała pracę o B.

- Wejdź, kochana, wejdź.

[kawa/herbata, a może i cia­steczka; dyktafon]

–A skąd ty przy­je­cha­łaś tutaj, moje dziecko?

- Z Warszawy.

- Aż z War­szawy, no, no. I co mówi­łaś, że studiujesz?

- Etno­lo­gię.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, muzeum, wydarzenia, wystawy
Tagi: , , , , , , ,

A jednak kwitnie — parę słów o teatrze ludowym

9 kwietnia 2010 | | 2 komentarze

"Ballada o Alwerni", TL Tradycja z Okleśnej, fot. K. Matuszewska

Bal­lada o Alwerni”, TL Tra­dy­cja z Okle­śnej, fot. K. Matuszewska

W tym tek­ście pra­gnę­ła­bym napi­sać co nieco o teatrze, który trak­to­wany jest przez media na tyle po maco­szemu, że można mieć poważne wąt­pli­wo­ści nie tylko co do jego kwit­nie­nia, ale nawet co do wege­ta­cji. Nie­słusz­nie. Teatr wiejski/ludowy/amatorski — jakby go nie nazy­wać — bo o nim będzie tu mowa, czuje się cał­kiem nieźle.

20 i 21 marca w Czar­nym Dunajcu odbyły się Prze­pa­trzo­winy Teatrów Regio­nal­nych Mało­pol­ski. Jest to pierw­szy etap eli­mi­na­cji do kon­kursu o wyż­szej ran­dze — Regio­nal­nych Sej­mi­ków Wiej­skich Zespo­łów Teatral­nych, któ­rych w Pol­sce jest pięć, a ich zwień­cze­niem jest ogól­no­pol­ski Mię­dzy­wo­je­wódzki Sej­mik, w któ­rym biorą udział zwy­cięzcy z poprzed­niego etapu.

Czy­taj całość »

Kategorie: badania terenowe, Tradycja, wydarzenia
Tagi: , , , ,

Moje malgaskie vintana — fragmenty zapisków terenowych

15 grudnia 2009 | | 1 komentarz
Król Marcel, jego żona - obecnie król i ja, fot. Jarsyl Mamodje

Król Mar­cel, król Soazara (na codzień żona Mar­cela) i ja, fot. Jar­syl Mamodje

Dla­czego aku­rat Mada­ga­skar?” — powta­rza­jące się pyta­nie Mal­ga­szów i nie tylko. A ja dopiero teraz zauwa­ży­łam, że nie wia­domo dla­czego silę się zawsze na jakieś for­mułki typu: „bo to mię­dzy Afryką a Azją, coś uni­kal­nego, nie­po­wta­rzal­nego, itd itp…i kult przod­ków i róż­no­rod­ność…”. A to, co naprawdę czuję, odpo­wiedź, która jest naj­bliż­sza „mojej” prawdy, to – „bo takie jest moje VINTANA”. To jedno z tych trudno prze­tłu­ma­czal­nych, mal­ga­skich słów, ozna­cza­ją­cych coś mię­dzy prze­zna­cze­niem a drogą wyty­czoną przez przod­ków. Przod­ko­wie (a nie lemury!) to prze­cież główni pano­wie i władcy Czer­wo­nej Wyspy. Nazwę kraju, dziwną i nic mi kie­dyś nie mówiącą, pamię­tam dobrze z dzie­ciń­stwa – to był moment, w któ­rym zna­jomy mamy, różdż­karz, nary­so­wał mapę „moich” miejsc. Był Ber­lin, coś jesz­cze brzmią­cego dość domowo i… Mada­ga­skar. Pamię­tam, że poja­wił się wtedy w mojej gło­wie tro­chę komik­sowy, wielki znak zapy­ta­nia i miga­jący komu­ni­kat: „po co, na co i kiedy w ogóle bym miała się tam zna­leźć??”. Teraz już wiem…!

Czy­taj całość »

Kategorie: "z życia działu", Afryka, Antropologia kultury, badania terenowe
Tagi: ,

Krasnoludki w odwrocie? Reportaż z „krasnalskiego zagłębia”

29 października 2009 | | 4 komentarze

Kra­snal ogro­dowy, fot. A. Broda

Wczo­raj (28 paź­dzier­nika) zakoń­czyła się sesja o kra­sno­lud­kach. My posta­wi­ły­śmy na prze­kaz fil­mowy, połą­czony z naszym komen­ta­rzem – repor­taż etno­gra­ficzny z kra­iny kra­sno­lud­ków. Opo­wieść o wizy­cie w Nowej Soli. A było tak:

Jak na repor­te­rów przy­stało wyjeż­dżamy ran­kiem o 5.30, z kamerą, mikro­fo­nem i dwoma apa­ra­tami – my dwie niżej pod­pi­sane, ope­ra­tor, dźwię­ko­wiec i reży­ser w jed­nej oso­bie – Łukasz Rosiń­ski oraz nasz kie­rowca – pan Mariusz Horoś.

Jedziemy do Nowej Soli, o któ­rej chyba wszy­scy w Pol­sce wie­dzą, że sły­nie z pro­duk­cji figur kra­snali (i nie tylko). Chcemy dotrzeć do miej­sca, skąd roz­lały się one sze­roką falą po całej Pol­sce i naszych zachod­nich sąsia­dach. Jak to z kra­sno­lud­kiem bywało? Czemu to tutaj wła­śnie powstało praw­dzi­wie baj­kowe zagłę­bie? Aby zna­leźć odpo­wiedź na te pyta­nia trzeba poko­nać ponad 400 kilo­me­trów. Gdyby nie Auto­strada, nie mie­li­by­śmy szans na dotar­cie do Nowej Soli przed zmro­kiem. Już przy wjeź­dzie na drogę kra­jową S3 w kie­runku Zie­lo­nej Góry roz­po­czy­namy baczne obser­wa­cje. Są! Na licz­nych przy­droż­nych sto­iskach kłę­bo­wi­sko kolo­ro­wych postaci: dzi­kie i udo­mo­wione zwie­rzęta, antyczne rzeźby, posta­cie z bajek… roz­ma­itość. W cen­trum han­dlo­wego cha­osu – „nasze” kra­snale. Ale pędzimy dalej do źródła, czyli pro­du­cen­tów ogro­do­wych figur, licząc, że zdra­dzą nam tajem­nice krasnoludków…

Czy­taj całość »

Kategorie: "z życia działu", wydarzenia
Tagi: , , , ,