<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ethnomuseum.pl Blog &#187; edukacja</title>
	<atom:link href="http://ethnomuseum.pl/blog/tag/edukacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ethnomuseum.pl/blog</link>
	<description>Blog Działu Etnografii Polski i Europy Państowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 23 Jul 2010 22:41:52 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Tomek i Julka znaleźli Olędra!</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/07/02/tomek-i-julka-znalezli-oledra/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/07/02/tomek-i-julka-znalezli-oledra/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 06:51:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Olga Mędrzejewska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Olędrzy]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>
		<category><![CDATA[życie warszawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3305</guid>
		<description><![CDATA[Proszę nam tu napisać – mama stuka palcem w kartę tytułową książki – Tomek i Julka znaleźli Olędra, dnia 26 czerwca 2010 r. w  Muzeum Etnograficznym!
Czerwcowe, spokojne i słoneczne popołudnie. Dwójka niestrudzonych poszukiwaczy przygód wraz z mamą właśnie zwycięsko zakończyła zmagania w grze &#8220;Gdzie jest Olęder?&#8221; towarzyszącej otwarciu nowej wystawy w Państwowym Muzeum Etnograficznym: &#8220;Bobry  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3317" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder10.jpg"><img class="size-medium wp-image-3317 " title="Zapomniany Świat Olędrów, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder10-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Zapomniany Świat Olędrów, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p><em>Proszę nam tu napisać </em>– mama stuka palcem w kartę tytułową książki – <em>Tomek i Julka znaleźli Olędra</em>, <em>dnia 26 czerwca 2010 r. w  Muzeum Etnograficznym!</em><br />
Czerwcowe, spokojne i słoneczne popołudnie. Dwójka niestrudzonych poszukiwaczy przygód wraz z mamą właśnie zwycięsko zakończyła zmagania w grze &#8220;Gdzie jest Olęder?&#8221; towarzyszącej otwarciu nowej wystawy w Państwowym Muzeum Etnograficznym: &#8220;Bobry  Pana Boga – Zapomniany świat Olędrów&#8221;.</p>
<p><span id="more-3305"></span></p>
<p>Przez ostatnie 40 minut rodzina mierzyła się z zadaniami przygotowanymi przez Agatę Smagałę z Działu Naukowo-Oświatowego. By odnaleźć bohatera gry, Tomek i Julka musieli między innymi stoczyć bitwę łódek z łupiny orzecha (wygrywał ten, kto silniejszym podmuchem wywróci łódkę przeciwnika) w imieniu dwóch rywalizujących o dziewczynę osadników, odpowiedzieć na pytania związane z wpływem rzeki na życie Olędrów oraz odnaleźć „ukryte gdzieś w terenie” informacje o pobliskim kościele ewangelicko-augsburskim pod wezwaniem Św. Trójcy. Najwięcej frajdy sprawiły im chyba gry i zabawy, w które podobno dawno temu grały dzieci osadników z Niderlandów i Fryzji. Z zamkniętymi oczami należało losować z woreczka tajemnicze przedmioty</p>
<div id="attachment_3308" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder19b.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3308" title="Gdzie jest Olęder? fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder19b-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Gdzie jest Olęder? fot. O. Mędrzejewska </p></div>
<p>i odgadywać, po samym dotyku, co trzyma się w rękach. A można było wyciągnąć zarówno dziurkacz do papieru jak i szklanego słonika czy glinianego ptaszka-gwizdek, który dostarczył chyba najwięcej trudności. Nie czas jednak było na rozpamiętywanie trudów zgadywanki, gdy w muzeum czekały już kolejne zadania! Mali poszukiwacze musieli tym razem odnaleźć wiklinowe przedmioty, niezbędne w codziennym życiu i pracy każdego mieszkańca olęderskiej osady. Uzbrojeni w zdjęcia przedmiotów niczym w portrety pamięciowe, ruszyli na łowy w sali rękodzieła i rzemiosła ludowego. Ale jak wśród wielu dziwnych, interesujących przedmiotów odnaleźć te właściwe? Jak nie rozpraszać się i nie gubić celu, gdy pod ścianą przycupnął wielki miech kowalski, a mama opowiada, do czego służył, powołując się na stryjka kowala? Na szczęście opowieści rodzinne, choć ciekawe, nie mogły konkurować z ekscytacją poszukiwań i po chwili w gąszczu koszy, dzbanków a nawet torebkopodobnych wiklinowych pojemników Julka odnalazła ostatni poszukiwany obiekt – wierszę. Co zacz, dowiesz się Czytelniku, odwiedzając muzeum. (Podpowiedź: eksponat nr 42 w Sali Rękodzieła i Rzemiosła Ludowego na drugim piętrze). Co ciekawe, wędrówka przez muzealne sale, prócz dreszczyku emocji związanego z grą dostarczyła uczestnikom także całkiem niespodziewanej nowej wiedzy z zakresu powinowactwa (dzieci poznały nowy termin – stryjek &#8211; określający brata ojca dziadka), ornitologii (dzięki drewnianej rzeźbie Tomek już nigdy nie pomyli dudka z sójką) oraz tradycyjnych motywów w polskich obrazach na szkle i związanego z nim nazewnictwa – <em>Drzewo genealogiczne odtwarza historie rodziny</em>.<em> Kto był czyim synem lub córką, kto czyją ciocią czy cioteczną babcią. O proszę, tu macie np. Adama i Ewę. Od nich, jak konary odchodzą ich dzieci, a od ich dzieci – kolejne dzieci, i tak dalej do</em></p>
<div id="attachment_3313" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><em><em><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder18.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3313" title="Gdzie jest Olęder? fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder18-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></em></em><p class="wp-caption-text">Gdzie jest Olęder? fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p><em>samej góry</em> &#8211; tłumaczyła Tomkowi i Julce mama, rozglądając się jednocześnie za snopkami zbóż, będącymi wskazówką do rozwiązania kolejnej zagadki. Wcześniej drogę w labiryncie wyznaczonym przez rzeźby, obrazy i szopki wskazała im pani pilnująca Galerii Polskiej Sztuki Ludowej –<em> Państwo w poszukiwaniu snopków jak mniemam? Proszę iść prosto, prosto! Więcej jednak nic nie podpowiem</em> – uśmiechnęła się filuternie. Poszukiwacze musieli zatem samodzielnie wytropić zboże najczęściej uprawiane przez nadrzecznych osadników oraz narzędzia niezbędne im w pracy na roli. Po wykonaniu tego zadania zdobyli kolejne naklejki na mapie olęderskiej wsi i do pełni szczęścia brakowało już tylko jednej, najważniejszej – postaci samego Olędra.</p>
<div id="attachment_3315" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder15.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3315" title="Gra planszowa, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder15-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Gra planszowa, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p>Ale, ale kim jest tajemniczy Olęder? Czy Olęder to osadnik, który w XVI wieku uciekając przed prześladowaniami religijnymi przywędrował do Rzeczypospolitej z Niderlandów i Fryzji, Niemiec czy Węgier? Czy po przybyciu do Polski, w zamian za prawo do osiedlenia się na złagodzonych zasadach (dożywotnia dzierżawa za czynsz) – miał zajmować się głównie melioracją i osuszaniem terenów podmokłych, produkcją sera i pasterstwem, a może karczowaniem lasów? – tak brzmiało jedno z pytań w grze planszowej, w którą na placu przed muzeum, pod rozłożystym kasztanowcem można było zagrać w sobotę. Kolorowe bobry z modeliny, symbolizujące osadników olęderskich, powoli acz systematycznie opanowywały mapę XVII-wiecznych ziem polskich wzdłuż Wisły, Bugu, Bzury, Warty i Wkry, zaczynając swoją ekspansję (zgodnie z historią osadnictwa olęderskiego na ziemiach polskich) od Żuław Wiślanych. W trakcie gry należało nie tylko wykazać się wiedzą na temat tajemniczych Olędrów (czym był terp, a czym wolnizna, jak ubierały się olęderskie elegantki i z jakiego warzywa najczęściej przygotowywały swym mężom przetwory? Jaki żółty ser zawdzięczamy Olędrom oraz kim byli mennonici), ale i prawdziwym zmysłem strategicznym! Gracze, po udzieleniu poprawnej odpowiedzi, stawali przed dylematem: czy zbierać punkty, którymi w przyszłości można by opłacić gościnę w chacie „kolegi bobra”, czy inwestować je we własne domostwo, licząc na rychłe odwiedziny i spłatę innego gracza. Temu, kto lekkomyślnie zainwestował zbyt dużo punktów w rozbudowę swojego osiedla, groziła często… pańszczyzna.</p>
<div id="attachment_3314" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder20.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3314" title="Gra planszowa, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder20-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Gra planszowa, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p><em>Zasada jest prosta</em> – tłumaczył mistrz gry – <em>jeśli nie jesteś w stanie zapłacić za gościnę w czyjejś osadzie, udajesz się na jedną kolejkę w pańszczyznę. Tzn. odpowiadasz na pytanie zadane swojemu przeciwnikowi. Jeśli odpowiesz poprawnie – zdobyte punkty oddajesz osadnikowi, u którego masz dług. Jeśli odpowiesz błędnie, on ma jeszcze jedną szansę – może odpowiadać samodzielnie.</em> &#8211; Ten niecodzienny obowiązek przydarzył się podczas gry pani Ani: &#8211; <em>Musi Pani oddać 2 domy i na rok iść w pańszczyznę! </em>– usłyszała surowy nakaz wydany przez mistrza gry, gdy okazało się, że pobyt w rozbudowanej osadzie Eweliny, przeciw której grała, jest niewspółmiernie kosztowny do zasobów zebranych podczas gry -<em> Trudno, taki los! Widać, nie jest mi pisane posiadanie wielkiego majątku i licznych domów – stoicko podeszła do sprawy pani Ania. – A gdzie będzie można kupić taką grę? </em>– dopytywała się po jej ukończeniu.</p>
<div id="attachment_3312" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder13.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3312" title="Warsztaty wikliniarskie, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder13-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Warsztaty wikliniarskie, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p>Po intelektualnych i strategicznych zmaganiach uczestnicy mogli zrelaksować się próbując swych sił w sztukach plastycznych i wikliniarstwie. W namiotach opodal, do godz. 18 trwał nieprzerwanie warsztat wyplatania koszy z wikliny, na stołach dzieci malowały farbami wymarzoną Wisłę, a dorośli zdobili białe kafelki na wzór holenderski. Wśród tradycyjnych wiatraków, łódek i ryb – motywów ściśle związanych z życiem i pracą ludności zasiedlającej tereny nadrzeczne, można było odnaleźć także scenki rodzajowe oraz wysłuchać ich interpretacji:</p>
<div id="attachment_3307" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder9.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-3307 " title="Malowanie kafelków, fot. O. Mędrzejewska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/07/oleder9-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Malowanie kafelków, fot. O. Mędrzejewska</p></div>
<p>- <em>Namalowałam Mamę i Tatę Olędrów. Tata, jak na rybaka przystało, trzyma w ręku wędkę i rybę. Mama – pobożna, skromnie ubrana luteranka, śpiewa religijne pieśni i trzyma wędkę wraz z Tatą, na znak, że podziela jego zainteresowania i sposób życia </em>– opowiadała o swojej pracy wolontariuszka Kasia.</p>
<p>Wystawę &#8220;Bobry Pana Boga – Zapomniany świat Olędrów&#8221; można oglądać do końca sierpnia na placu Małachowskiego, między Państwowym Muzeum Etnograficznym a Zachętą. Na grę planszową zapraszamy do muzealnej kawiarni Biały Konik.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/07/02/tomek-i-julka-znalezli-oledra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzea w stronę nowego</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/01/10/muzea-w-strone-nowego/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/01/10/muzea-w-strone-nowego/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2010 12:07:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Skokowska</dc:creator>
				<category><![CDATA["z życia działu"]]></category>
		<category><![CDATA[eksponaty]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[innowacja]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=2360</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętam, jak dawno, dawno temu, zdaje się, że jeszcze w podstawówce, była zima podobna do tej teraz. Przypuszczam, że musiał być to mimo wszystko jakiś sezon ogórkowy, ponieważ nauczyciele, zamiast męczyć w gmachu szkoły, wyprowadzili nas na wycieczkę. Do Muzeum Etnograficznego.
I tutaj w zasadzie kończy się dokładność tego wspomnienia. Podejrzewam, że oglądaliśmy stroje ludowe i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_2456" class="wp-caption alignleft" style="width: 203px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/Lepsze-Muzeum-wizja-uczestników-warsztatów-Język-ekspozycji-fot.-E.-Wołkanowska.jpg"><img class="size-medium wp-image-2456 " style="margin-top: 5px; margin-bottom: 5px;" title="Lepsze  Muzeum - wizja uczestników warsztatów Język ekspozycji, fot. E. Wołkanowska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/Lepsze-Muzeum-wizja-uczestników-warsztatów-Język-ekspozycji-fot.-E.-Wołkanowska-286x300.jpg" alt="" width="193" height="202" /></a><p class="wp-caption-text">Lepsze  Muzeum - wizja uczestników warsztatów Język ekspozycji, fot. E. Wołkanowska</p></div>
<p>Pamiętam, jak dawno, dawno temu, zdaje się, że jeszcze w podstawówce, była zima podobna do tej teraz. Przypuszczam, że musiał być to mimo wszystko jakiś sezon ogórkowy, ponieważ nauczyciele, zamiast męczyć w gmachu szkoły, wyprowadzili nas na wycieczkę. Do Muzeum Etnograficznego.<br />
I tutaj w zasadzie kończy się dokładność tego wspomnienia. Podejrzewam, że oglądaliśmy stroje ludowe i jakieś narzędzia, ale tego nie pamiętam. Mam jakieś mętne wrażenie takiego specyficznego zakurzenia i gablot. Przypuszczam, że mogliśmy nudzić się niczym mopsy – Muzeum nie zrobiło na nas większego wrażenia. Bardziej chyba poruszył mnie ten obfity śnieg na zewnątrz i gruby wełniany sweterek, w który mnie ubrano, ponieważ obie te rzeczy pamiętam doskonale.<span id="more-2360"></span></p>
<p>Muzeum Etnograficzne u progu 2010 roku to zupełnie co innego. Dysponuje kawiarnią, księgarnią, kinem. Urządza rozmaite imprezy, koncerty, warsztaty. Ogranicza gabloty i stawia na bardziej obrazowe sposoby przedstawiania. Na przykład na wystawie stałej dotyczącej Afryki biżuteria, strój i narzędzia są prezentowane na specjalnym manekinie, wyglądającym jak żywy. Być może dzięki temu dzieci szkolne nie budują sobie wizji Afryki jako kontynentu zagablotowanego. W ogóle zdawać by się mogło, że zadziwiająco duża frekwencja na warsztatach dla dzieci i rodziców, tłumy na wernisażach i koncertach oraz innych imprezach są wystarczającym dowodem na to, że bycie w Muzeum jest obecnie najbardziej popularną formą rozrywki.</p>
<div id="attachment_2459" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/koncert-ElBichio-w-Muzeum-2-fot.-E.-Chomicka.jpg"><img class="size-medium wp-image-2459" title="Koncert ElBichio w Muzeum, fot. E. Chomicka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/koncert-ElBichio-w-Muzeum-2-fot.-E.-Chomicka-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Koncert ElBichio w Muzeum, fot. E. Chomicka</p></div>
<p>No właśnie, “bycie w muzeum”. Muzeum chce przyciągnąć widzów &#8211; funkcję popularyzatorską pełnią m.in. filmy, muzyka i tartinki. Imprezy rzeczywiście spełniają swoją rolę &#8211; na niektóre koncerty, a już szczególnie na Noc Muzeów, ściągają tłumy. Pomimo tego, że Muzeum stara się dziś tworzyć wystawy interaktywne, multimedialne i na wszelkie sposoby zadziwiające zwiedzających, to jednak na co dzień nie szturmują oni ekspozycji.  Na wystawie <a href="http://www.ethnomuseum.pl/doc_138-_zakochany-chopin-inspiracje-mazowieckie.html" target="_blank">&#8220;Zakochany Chopin. Inspiracje mazowieckie&#8221;</a> możemy nie tylko obejrzeć eksponaty, ale też posłuchać fonogramów, a <a href="http://www.ethnomuseum.pl/doc_147.html" target="_blank">wystawa szopek krakowskich</a> nie tylko prezentuje te miniaturowe budowle &#8211; są też nagrania (np. szopki przygotowanej przez aktorów teatru &#8220;Guliwer&#8221;) oraz możliwość ułożenia własnej kolorowej szopki.</p>
<p>Powstają przeróżne projekty wystaw, mających na celu zaangażować widzów, zachęcić ich do współtworzenia wystawy, zaproponowania czegoś od siebie. Muzeum wychodzi do ludzi &#8211; organizuje <a href="http://www.larp.pl/Strona_g%C5%82%C3%B3wna" target="_blank">LARPy</a>, etnobazary, dyskusje, cykle filmowe. Podobnie czynią inne muzea na całym świecie. W Warszawie mamy niedawno powstały przykład  &#8220;nowego&#8221; muzeum &#8211; <a href="http://www.1944.pl/" target="_blank">Muzeum Powstania Warszawskiego</a>. Cieszy się ono dużą popularnością, o czym świadczą liczne zachwyty nad taką nowoczesną formułą muzeum. Są też głosy krytyczne, zazwyczaj dotyczące wyznaczenia granicy pomiędzy szacunkiem do historii a rozrywką. Tragizm historii Powstania sprawia, że niezwykle ważne wydaje się ustalenie takiej granicy.</p>
<div id="attachment_2460" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/Fragment-wystawy-Zakochany-Chopin-inspiracje-mazowieckie.-fot.-E.-Chomicka.jpg"><img class="size-medium wp-image-2460" title="Fragment wystawy Zakochany Chopin - inspiracje mazowieckie. fot. E. Chomicka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/Fragment-wystawy-Zakochany-Chopin-inspiracje-mazowieckie.-fot.-E.-Chomicka-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Fragment wystawy Zakochany Chopin - inspiracje mazowieckie. fot. E. Chomicka</p></div>
<p>W <a href="http://www.ethnomuseum.pl/doc_83.html" target="_blank">&#8220;Etnografii Nowej&#8221;</a> możemy przeczytać bardzo interesujący artykuł prof. Czesława Robotyckiego <em>Czy można współcześnie tworzyć muzea etnograficzne?</em> Tekst przywołuje artykuł Aleksandra Jackowskiego z 1993 roku <em>Czy wymyślilibyśmy dzisiaj muzea etnograficzne?</em> Mamy zatem do czynienia z dyskusją o przyszłości muzeów. Jackowski postuluje zmiany, jakie muszą zajść w muzeach i skansenach, aby mogły skutecznie pełnić swoje role w edukacji społecznej (&#8220;patriotycznym wychowaniu narodu&#8221;). Robotycki, uznając aktualność tego zagadnienia, konfrontuje je z sytuacją muzeów 16 lat po publikacji Jackowskiego.</p>
<p>Zainspirowawszy się tą dyskusją, sama zaczęłam się zastanawiać nad wizją bliższej i dalszej przyszłości muzeów. Wiadomo, że gabloty już nie wystarczą. W multimediach, aktywizowaniu widza i podobnych praktykach tkwi potencjał nowych muzeów. Atrakcyjne są możliwości wypowiedzenia widzów na wystawie, przymierzenia stroju ludowego czy samodzielnego wykonania regionalnej ozdoby choinkowej. Pojawia się jednak pytanie, czy w działalności edukacyjnej i w imię spełniania swojej popularyzatorskiej misji, muzeum powinno iść w stronę rozrywki? Jeżeli tak, to jak daleko? Czy zabawa wyklucza poszanowanie historii, tradycji? Jak powinny być rozłożone akcenty na funkcje edukacyjne, popularyzatorskie i rozrywkowe? Czy należy robić z muzeum/skansenu wesołe miasteczko? A jeżeli już zrobimy zeń Disneyland, to gdzie jest autentyczność? Jakie są oczekiwania widzów?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/01/10/muzea-w-strone-nowego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bardziej niż tradycję kocham dobry seks</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/08/24/bardziej-niz-tradycje-kocham-dobry-seks/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/08/24/bardziej-niz-tradycje-kocham-dobry-seks/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Aug 2009 13:09:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Wołkanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[Interakcje]]></category>
		<category><![CDATA[Noc Muzeów]]></category>
		<category><![CDATA[Recykling Tradycji]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1199</guid>
		<description><![CDATA[Moja mama często powtarza, że pierwszą rzeczą, na którą zwraca uwagę po wejściu do czyjegoś pokoju, są szafy.  A dokładnie to, co ludzie trzymają na nich ( z nadzieją, ze da się to upchnąć tak, że gość tego nie zauważy). Na mojej biurowej szafie w muzeum leży cała sterta kartek – takich, co to szkoda [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1210" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/recyklingtradycji/"><img class="size-medium wp-image-1210" style="margin: 2px 5px;" title="fot. Ewa Wołkanowska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/08/obraz-0671-300x201.jpg" alt="fot. Ewa Wołkanowska" width="300" height="201" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Ewa Wołkanowska</p></div>
<p>Moja mama często powtarza, że pierwszą rzeczą, na którą zwraca uwagę po wejściu do czyjegoś pokoju, są szafy.  A dokładnie to, co ludzie trzymają na nich ( z nadzieją, ze da się to upchnąć tak, że gość tego nie zauważy). Na mojej biurowej szafie w muzeum leży cała sterta kartek – takich, co to szkoda było wyrzucić, bo jeszcze do czegoś mogą się przydać. Takich, które mogłyby tam leżeć jeszcze przez dobrych parę lat i za każdym razem robiąc porządki, przekonywałabym siebie w duchu, że jeszcze „do czegoś mogą się przydać”. Nieśmiertelne kartki! Sięgnęłam po pierwszą. Widniał na niej napis „Bardziej niż tradycję kocham dobry seks”.</p>
<p><span id="more-1199"></span></p>
<h3>Wielkie pranie</h3>
<p>Podczas tegorocznej Nocy Muzeów z <a href="http://www.pme.waw.pl/departments.php?department=12" target="_blank">moją szefową</a> zorganizowałyśmy akcję „Recykling tradycji. Akcja z praniem w tle”. W dużej sali, którą potocznie pracownicy nazywają salą</p>
<div id="attachment_1216" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/08/fot-k-wodecka-641.jpg"><img class="size-medium wp-image-1216" style="margin: 2px 5px;" title="Recykling Tradycji - akcja w czasie Nocy Muzeów 2009, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/08/fot-k-wodecka-641-300x200.jpg" alt="Recykling Tradycji - akcja w czasie Nocy Muzeów 2009, fot. Krystyna Wodecka" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Recykling Tradycji - akcja w czasie Nocy Muzeów 2009, fot. Krystyna Wodecka</p></div>
<p>amerykańską , ustawiłyśmy pralkę „Franię”, a nad nią rozwiesiłyśmy sznury bieliźniarskie. Na nich zaś &#8211; pranie: koszule, sukienki, fartuchy i majtki, znalezione w magazynach muzealnych i we własnych domach (w życiu bym się nie przyznała, które były moje!). Obok „Frani” postawiłyśmy kosze z klamerkami i stos kartek z pytaniami i nie dokończonymi zdaniami (tak, właśnie tych kartek, które  przez kilka miesięcy leżały na mojej szafie, czekając na lepsze czasy) i markerami. Chciałyśmy, aby zwiedzający dokończyli zdanie i kartki zawiesili na sznurze. Na jednej było hasło „Aby odświeżyć tradycję, należy&#8230;”</p>
<h3>Zbojkotować Windows i przejść na Linuxa!</h3>
<p>Sięgnęłam po kartki z odpowiedziami na to pytanie. Niektórzy podeszli do sprawy z największą powagą i pisali, że aby odświeżyć tradycję, należy „wsłuchać się w siebie, kierować się sercem i napełnić tradycję znaczeniem”, „rozmawiać z osobami starszymi” lub też  „pamiętać o Powstaniu Warszawskim”. Inni stwierdzili, że nie tędy droga i aby odświeżyć tradycję, ich zdaniem, trzeba „zbojkotować Windows i przejść na Linuxa”, „pozwolić mężczyźnie rządzić w domu”, „kupić trabanta lub czarną wołgę”, „zainwestować w Tic-Taki” albo „kupić ją na Allegro od Chińczyka”. Były też odpowiedzi bardziej surrealistyczne, na przykład „nie stawiać roweru obok lodówki, bo inaczej ziemniaki zamarzną” czy „pić gorący pasztet”.</p>
<h3>Sypianie w zlewie podczas pełni</h3>
<p>Na innych kartkach również odkryłam siłę wyobraźni anonimowych autorów. Chciałyśmy zebrać na nich pomysły na nową tradycję.</p>
<div id="attachment_1220" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/recyklingtradycji/"><img class="size-medium wp-image-1220" style="margin: 2px 5px;" title="fot. Ewa Wołkanowska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/08/obraz-050-300x201.jpg" alt="fot. Ewa Wołkanowska" width="300" height="201" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Ewa Wołkanowska</p></div>
<p>Zebrałyśmy i uważam, że trzeba je upowszechnić. Oto subiektywnie sporządzona lista tych najlepszych (niepotrzebne skreślić, resztę uparcie wdrażać w życie!): „wspólne obiady z teściową”, „3 dni weekendu” (Panie Premierze, Panie Prezydencie, to jest głos Narodu!), „sypianie w zlewie podczas pełni”, „całujmy się”, „pijmy gorącą czekoladę każdego dnia”, „kiedy wyprowadzamy się z naszego starego mieszkania, zostawiamy kosz pełen smakołyków dla nowych lokatorów i list z opowieściami o tym mieszkaniu”. Ktoś nie zrozumiał zadania i napisał o bardzo starej tradycji: „dawać pracę tylko znajomym, rodzinie”.</p>
<h3>Kocham, kocham, kocham</h3>
<p>„Bardziej niż tradycję kocham&#8230;”  Rozumiem, że można kochać „mamę”, „Boga”, „modę, facetów i życie”, „Legię”, jakąś „Agusię”, jakiegoś „Filipa”, „Kamila” i „Madzię” (szczęściarze!..). Nawet rozumiem to, ze można pałać uczuciem do koni, zmierzchu, truskawek, policji i wiedźmina. Można też kochać „spać” i  kochać „ seks”, ale „rzucać młotem w traktor” – nie, tego mój umysł nie pojmuje.  Nikt nie wyznał, że kocha<a href="http://www.pme.waw.pl/about.php" target="_blank"> muzeum etnograficzne</a>, ale za to nasza instytucja miała też  swoje pięć minut. Z niemałym zainteresowaniem zdejmowałam z</p>
<div id="attachment_1224" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/recyklingtradycji/"><img class="size-medium wp-image-1224" style="margin: 2px 5px;" title="fot. Ewa Wołkanowska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/08/obraz-060-300x201.jpg" alt="fot. Ewa Wołkanowska" width="300" height="201" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Ewa Wołkanowska</p></div>
<p>mojej szafy stertę kartek, na których hasłem wywoławczym było: „Gdy wchodzę do <a href="http://www.pme.waw.pl/about.php" target="_blank">muzeum etnograficznego</a>, to&#8230;”<br />
Były odpowiedzi natchnione w stylu „Gdy wchodzę do<a href="http://www.pme.waw.pl/about.php" target="_blank"> muzeum etnograficznego</a>, to chcę zostać tu na zawsze” (mielibyśmy problem z inwentaryzacją takiego obiektu), „chcę jechać w podróż dookoła świata” lub „czuję duchy dawnych przodków” (duchy!? I ja tu pracuję!!?). Zauważyłam jednak, że z grupą pewnych zwiedzających dzieją się dziwne rzeczy po tym, jak przekraczają próg muzeum. Oto ich zwierzenia: „swędzi mnie stopa”, „smarkam nos” (siostro, skalpel!)&#8230; Pojawiło się też jedno ogłoszenie niemalże matrymonialne: „Gdy wchodzę do <a href="http://www.pme.waw.pl/about.php" target="_blank">muzeum etnograficznego</a>, to chcę się umówić z jedną z pań muzealnic”. Myślę, że da się przygotować listę chętnych. Proszę się kontaktować z <a href="http://www.pme.waw.pl/contact.php" target="_blank">sekretariatem.</a></p>
<h3>Tradycja + Nowoczesność, czyli o problematycznych związkach</h3>
<p>Pamiętacie, z jaką radością pisało się w czasach szkolnych „Tomek z 3b + Kasia z 3a = miłość”? Żałuję, że teraz nie mam w sobie tyle odwagi, by napisać „Pani z <a href="http://www.pme.waw.pl/departments.php?department=6" target="_blank">Działu Etnografii Polski i Europy</a> kocha Pana z <a href="http://www.pme.waw.pl/departments.php?department=14" target="_blank">Działu Konserwacji</a>” i myślę, że wielu z Was nie ma już tej odwagi, co kiedyś, ale magia znaków „X+Y=?” wciąż czaruje. Z myślą o wszystkich dorosłych zamieściłyśmy na części kartek napis „Tradycja + Nowoczesność = ” „SGGH”, „Technikum Ogrodnicze” i „SGH”  gdyby chciały tym hasłem kusić nowe pokolenie studentów, muszą rzucać kośćmi. Na jednej kartce znalazło się też hasło rodem z gazet plotkarskich „Tradycja + Nowoczesność = Alicja Bachleda Curuś i Colin Farrell”. Najbardziej urzekło mnie jednak „Tradycja + Nowoczesność = wieczór wigilijny przez Internet”.</p>
<h3>Co  dalej?</h3>
<p>Temat tegorocznej Nocy Muzeów brzmiał „Tradycja/Inspiracja”. Na kilkudziesięciu kartkach zostały więc zapisane wyznania w stylu „Uważam,</p>
<div id="attachment_1227" class="wp-caption alignleft" style="width: 211px"><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/recyklingtradycji/"><img class="size-medium wp-image-1227" style="margin: 2px 5px;" title="Może właśnie tak?! fot. Ewa Wołkanowska" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/08/obraz-098-201x300.jpg" alt="Może właśnie tak?! fot. Ewa Wołkanowska" width="201" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Może właśnie tak?! fot. Ewa Wołkanowska</p></div>
<p>że tradycja inspiruje, bo „ zaczynam szukać swojej tożsamości”, „popycha do tworzenia wycinanek”, bo „mam ochotę na seks na sianie”. Przejrzałam w sumie kilkaset kartek, zdjętych ze sznurów bieliźniarskich. Mam poczucie, że opowiadając o nich, daję im kolejne życie – podobnie jak kolejne życie dają muzealnicy przedmiotom wcielanym do muzealnych kolekcji. Przenosząc zapisane przez setki ludzi (w sumie tej nocy odwiedziło <a href="http://www.pme.waw.pl/about.php" target="_blank">Państwowe Muzeum Etnograficzne</a> ponad 7000 osób) myśli w wirtualny świat Internetu, mogą  one żyć długo i szczęśliwie, a ja wreszcie mogę posprzątać moją szafę.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/recyklingtradycji/" target="_blank">Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z &#8220;Recyklingu tradycji&#8221; &gt;&gt;&gt;</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/08/24/bardziej-niz-tradycje-kocham-dobry-seks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Inspirująca tradycja. Noc w Państwowym Muzeum Etnograficznym</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/06/19/inspirujaca-tradycja-noc-w-panstwowym-muzeum-etnograficznym/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/06/19/inspirujaca-tradycja-noc-w-panstwowym-muzeum-etnograficznym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Jun 2009 11:13:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Skladanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Noc Muzeów]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=1008</guid>
		<description><![CDATA[16 maja 2009 roku miała miejsce Noc Muzeów.  Tematem przewodnim tegorocznej imprezy w Państwowym Muzeum Etnograficznym była tradycja w połączeniu z inspiracją. Odwiedziło nas około 7000 osób!
Bardziej niż tradycję kocham&#8230;
Specjalnie na tę okazję do naszego muzeum zaproszeni zostali liczni artyści i wykonawcy, którzy stanowili atrakcję wieczoru. Przez całą noc zwiedzającym towarzyszyła tematycznie związana z wystawami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1075" class="wp-caption alignleft" style="width: 196px"><img class="size-medium wp-image-1075" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Feszyn na ludowo, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/fot-k-wodecka-7251-233x300.jpg" alt="Feszyn na ludowo, fot. Krystyna Wodecka" width="186" height="240" /><p class="wp-caption-text">Feszyn na ludowo, fot. Krystyna Wodecka</p></div>
<p>16 maja 2009 roku miała miejsce Noc Muzeów.  Tematem przewodnim tegorocznej imprezy w <a href="http://www.pme.waw.pl/about.php" target="_blank">Państwowym Muzeum Etnograficznym</a> była tradycja w połączeniu z inspiracją. Odwiedziło nas około 7000 osób!</p>
<h3>Bardziej niż tradycję kocham&#8230;</h3>
<p>Specjalnie na tę okazję do naszego muzeum zaproszeni zostali liczni artyści i wykonawcy, którzy stanowili atrakcję wieczoru. Przez całą noc zwiedzającym towarzyszyła tematycznie związana z wystawami muzyka, filmy, pokazy mody oraz wiele innych atrakcji, w których każdy osobiście mógł wziąć udział.  Przypomnijmy sobie zatem wydarzenia tej wyjątkowej i niepowtarzalnej nocy.</p>
<p>.</p>
<p>.</p>
<p>.</p>
<p><span id="more-1008"></span></p>
<h3>Solo na balafonie &#8211; <a href="http://strefarytmu.pl/about/gwidon.html" target="_blank">Gwidon Cybulski</a></h3>
<p><strong><em>Gra w zespole <a href="www.myspace.com/gadajacatykwa" target="_blank">„Gadająca Tykwa”</a>, w trio <a href="http://www.strefarytmu.pl/oferta/zespoly/wielblady.html" target="_blank">„Wielbłądy”</a>, współpracuje ze stowarzyszeniem <a href="http://www.studnia.org/" target="_blank">„Studnia O”</a>, a także z <a href="http://www.teatrroma.pl/" target="_blank">Teatrem Muzycznym „Roma”</a>.</em></strong></p>
<p>Balofon to instrument pochodzący z Afryki Zachodniej. Jego cechą charakterystyczną są wiszące owoce tykwy (służące jako pudełka rezonansowe) umieszczone pod deseczkami, w które się uderza. <a href="http://strefarytmu.pl/about/gwidon.html" target="_blank">Gwidon Cybulski</a> jest muzykiem multiinstrumentalistą grającym między innymi na ngoni, gitarze, didgeridoo, harmonijkach ustnych, djembe, kongach oraz  balofonie. Swoje umiejętności zaprezentował wszystkim w sali, w której mieści się wystawa stała poświęcona Afryce.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_1082" class="wp-caption alignleft" style="width: 280px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_4329.jpg"><img class="size-medium wp-image-1082" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Gwidon Cybulski, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_43042-300x200.jpg" alt="Gwidon Cybulski, fot. Krystyna Wodecka" width="270" height="180" /></a><p class="wp-caption-text">Gwidon Cybulski, fot. Krystyna Wodecka</p></div>
<p>Urzekło mnie cudowne brzmienie balofonu i naturalna energia z niego płynąca. Zacząłem grać. Moją inspiracją jest muzyka afrykańska, hinduskie melodie oraz polskie rytmy. Tworzę własne melodie, gram na balofonie muzykę świata. Zawsze fascynowała mnie naturalna Afryka, nie przetworzona, dlatego właśnie balofon jest moją ostatnią miłością. Jego czyste dźwięki zbliżają mnie do afrykańskiej kultury. Podczas koncertów staram się naśladować języki plemion afrykańskich, nie znam ich – chodzi o stworzenie niepowtarzalnego klimatu. Pierwszy raz grałem całkowicie sam podczas Nocy Muzeów. Jeżeli chodzi o dzisiejsze wydarzenia w muzeum, uważam, że jest to bardzo trafiony pomysł. Na każdym piętrze jest wystawa dotycząca innej kultury, dlatego muzyczne nawiązanie do każdej z nich jest ciekawą koncepcją. Zespoły, których koncerty odbywają się dzisiaj, świetnie dopełniają muzeum etnograficzne. Moim zdaniem bardzo udana impreza.  <em>Gwidon Cybulski</em></p></blockquote>
<p class="mceTemp">
<dl id="attachment_1051" class="wp-caption alignleft" style="width: 269px;">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-medium wp-image-1051" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="John Enemuo, fot. Jacek Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_3707-300x200.jpg" alt="John Enemuo, fot. Jacek Sielski" width="259" height="173" /></dt>
<dd class="wp-caption-dd">John Enemuo, fot. Jacek Sielski</p>
</dd>
</dl>
<h3>Nigeryjska muzyka ludu Igbo &#8211; John Enemuo</h3>
<p><strong><em>W Polsce od 2007 roku  prowadzi <a href="http://www.akachukwu.art.pl/" target="_blank">Afrykańskie Przedsięwzięcie Artystyczno-Edukacyjne Aka-Chukwu</a> zajmujące się propagowaniem tradycyjnej kultury afrykańskiej poprzez warsztaty, pokazy i koncerty.</em></strong></p>
<p>Dźwięki bębnów Johna Enemuo – nigeryjskiego muzyka –  przeniosły wszystkich w rodzinne strony artysty.  John zaprezentował nam tradycyjną muzykę swojego ludu  Igbo, gdzie bębny są jednym z głównych instrumentów nadających puls pieśniom. Muzyka w kulturze Igbo jest bardzo ważna. Ludzie śpiewają, grają o każdej porze dnia i nocy, podczas wesel, pogrzebów, maskarad. John gra od dziecka. Tradycja w jego rodzinie była i jest obecna cały czas. Muzyka jest jednym z głównych elementów codzienności. Od najmłodszych lat  brał udział w muzycznych ceremoniach i obrzędach.  Swoim talentem i muzycznymi zdolnościami dzieli się z innymi ludźmi, aby także i oni mogli całkowicie oddać się muzyce, która w sercach każdego jest swoistą inspiracją do działania. Dlatego też prowadzi warsztaty, na które przychodzi coraz więcej osób. Podczas występu muzyka spotkałyśmy wiele osób zafascynowanych jego grą. Niektórzy pytali artystę o możliwość uczestniczenia w warsztatach. Bajeczne brzmienie bębnów z całą pewnością pozostało w sercu tych, którzy mieli okazję je usłyszeć. Żona Johna jest etnografem i pochodzi z Polski. Podzieliła się z nami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi muzeum.</p>
<blockquote><p>Pomysł połączenia koncertów z wystawami jest piękny. Bardzo mi się podoba. Brakuje mi jednak możliwości używania tego, co jest. Jeżeli są to instrumenty, chciałabym, żeby można było pograć. Jeżeli jakieś tradycyjne stroje, żeby można było przymierzyć. Zobaczyć, jak coś się robi, a także zrobić coś samemu. Mieć żywy kontakt z tym, co jest przedstawione na wystawach. Móc się niejako zidentyfikować w większy sposób z kulturą i tradycją. <em>Katarzyna Enemuo</em></p></blockquote>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/nocmuzeow2009/" target="_blank"></a></p>
<p class="mceTemp">
<dl id="attachment_1049" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px;">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-medium wp-image-1049" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Kapela de Latourów z Milanówka, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/fot-k-wodecka-288-300x225.jpg" alt="Kapela de Latourów z Milanówka, fot. Krystyna Wodecka" width="240" height="180" /> </dt>
<dd class="wp-caption-dd">Kapela de Latourów z Milanówka, fot. Krystyna Wodecka </dd>
</dl>
<h3><a href="http://kapelazmilanowka.prv.pl" target="_blank">Kapela de Latourów z Milanówka</a></h3>
<p><em><strong>Katarzyna, Daniel, Franek de Latour </strong></em></p>
<p><em><strong>Kapela gra od 1998 roku. W 1999 roku Katarzyna i Daniel de Latour zdobyli wyróżnienie na Festiwalu Nowa Tradycja i od tego czasu ciągle muzykują na potańcówkach, koncertach, warsztatach i imprezach szkolnych.</strong></em></p>
<blockquote><p>Gramy utwory bezpośrednio wzięte ze wsi (polki, mazurki, oberki, kujawiaki). Autentyczne melodie, nie przetwarzane, takie jakie są w oryginale. Dużo podróżowaliśmy po wsiach i miasteczkach, ucząc się tam od ludzi różnych ciekawych melodii. Zarówno ja jak i mąż od dziecka mieliśmy kontakt z muzyką. I tak już zostało. Muzyka nas połączyła i jest cały czas obecna w naszym życiu. Od samego początku muzykowaliśmy razem.  Szczęściem jest dla nas, że nasz syn Franek się do nas przyłączył i jest tym zainteresowany. Materiały i utwory zbieramy od ludzi mieszkających na wsi. Mąż jest plastykiem, ja natomiast muzykiem klasycznym.  Wykonywanie muzyki ludowej jest naszym hobby. Robimy to z zamiłowania i z prawdziwą przyjemnością. Tradycja towarzyszy nam w życiu codziennym. Wyrażamy ją między innymi przez muzykę, którą poznajemy przez ludzi i jesteśmy im za to bardzo wdzięczni. W muzeum bardzo nam się podoba. Ciekawe wydaje mi się połączenie wystaw z koncertami. <em>Katarzyna de Latour</em></p></blockquote>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/nocmuzeow2009/" target="_blank"></a></p>
<p class="mceTemp">
<dl id="attachment_1046" class="wp-caption alignleft" style="width: 280px;">
<dt class="wp-caption-dt"><img class="size-medium wp-image-1046" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Dikanda, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/fot-k-wodecka-235-300x225.jpg" alt="Dikanda, fot. Krystyna Wodecka" width="270" height="203" /> </dt>
<dd class="wp-caption-dd">Dikanda, fot. Krystyna Wodecka </dd>
</dl>
<h3><a href="http://lebowski.hosted.pl/dikanda/" target="_blank">Dikanda</a> &#8211; Energetyczna podróż po muzyce świata</h3>
<p><em><strong>Ania Witczak &#8211; śpiew, akordeon, Kasia Dziubak &#8211; skrzypce, śpiew, Daniel Kaczmarczyk – bębny, Piotr Rejdak – gitara, Grzegorz Kolbrecki – kontrabas.</strong></em></p>
<p>Grupa, której koncert odbył się podczas tegorocznej Nocy Muzeów w Państwowym Muzeum Etnograficznym, powstała w 1997 roku. Nazwa zespołu w jednym z afrykańskich dialektów oznacza rodzinę. Członkowie grupy żyją i koncertują jak rodzina, a miłość do tradycji inspirowana kulturą orientu oraz folklorem bałkańskim (macedońskim i cygańskim)  pozwoliły im stworzyć niezwykle oryginalne brzmienie i własny, niepowtarzalny styl. Zaraz po koncercie miałyśmy okazję porozmawiać z Anią Witczak – wokalistką zespołu. Był to pierwszy występ grupy podczas Nocy Muzeów. Ani podobał się pomysł połączenia wystaw muzealnych z muzyką i koncertami.</p>
<blockquote><p>Bardzo fajni ludzi, pozytywna energia. Cieszy nas, że ludzie odbierają naszą muzykę w piękny sposób, że wzrusza ich ona tak samo jak nas. Muzyka jest dla nas drogą, którą podążamy przez całe życie. Trudno jest oderwać koncertowanie od życia codziennego. Codzienność przeplata się z pracą. Mnie samej pieśń towarzyszy wszędzie, nawet w najgorszych chwilach śpiewam, słucham. Muzyka jest ze mną, odkąd pamiętam. Mam dużą wrażliwość na dźwięk. Cieszy mnie to i staram się dzielić z innymi darem, jakim jest śpiewanie, a który jest całym moim życiem. Myślę, że każdy z <a href="http://lebowski.hosted.pl/dikanda/" target="_blank">Dikandy</a> ma podobne odczucia. Muzyka jest dla nas bardzo ważna i staramy się przekazać ludziom jak najwięcej pozytywnej energii płynącej z naszych koncertów.  <em>Ania Witczak</em></p></blockquote>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/nocmuzeow2009/" target="_blank"></a></p>
<div id="attachment_1063" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><img class="size-medium wp-image-1063" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Dacha-Bracha, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/fot-k-wodecka-13-1-300x266.jpg" alt="Dacha-Bracha, fot. Krystyna Wodecka" width="240" height="213" /><p class="wp-caption-text">Dacha-Bracha, fot. Krystyna Wodecka</p></div>
<h3><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/nocmuzeow2009/" target="_blank">Dacha-Bracha</a> &#8211; Etno-chaos z Ukrainy</h3>
<p><em><strong>Nina Horenecka, Iryna Kowalenko, Ołersandra Harbuzowa, Ołena Cybulska (wszystkie należące do grupy folkowej Krałyci, kier. art. Iwan Synielnikow), a także Marko Hałanewycz. </strong></em></p>
<p>Świat powstał z Chaosu, muzyka zrodziła się z duszy ludu. Etno i chaos dały początek muzyce, którą wykonuje zespół z Ukrainy. Słowa tworzące nazwę zespołu pochodzą z języka staroukraińskiego i dosłownie oznaczają dawać i brać. Instrumenty, na jakich grają artyści to indyjskie tabla, gong buddyjski, wiolonczela, marakasy, rosyjskie treszczotki. Koncert zgromadził liczną publiczność, która doskonale bawiła się w rytm ukraińskiej muzyki folkowej.</p>
<h3>Kino nieme ma głos!</h3>
<p><em><strong>Pokaz filmów etnograficznych oraz Kino nocne „Tradycja-nowoczesność – niebezpieczne związki”</strong></em></p>
<p>Nie zabrakło także czegoś dla miłośników starego kina. W muzeum można było obejrzeć archiwalne filmy etnograficzne, które przeniosły nas w świat ludowych rzemiosł oraz obrzędów zarejestrowanych bez użycia dźwięku, zatrzymanych jedynie w formie obrazu filmowego. Archiwalnym</p>
<div id="attachment_1087" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-medium wp-image-1087" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Zakochani na tle baobabu, fot. Jacek Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_4329-200x300.jpg" alt="Zakochani na tle baobabu, fot. Jacek Sielski" width="200" height="300" /><p class="wp-caption-text">Zakochani na tle baobabu, fot. Jacek Sielski</p></div>
<p>filmom towarzyszyła współczesna muzyka folkowa dopełniająca obrazy.  Natomiast po północy, kiedy koncerty dobiegły końca, w sali kinowej rozpoczął się nocny seans filmów o różnej tematyce nawiązującej do kultur z różnych stron świata.</p>
<h3>Legendy z trupomarketu</h3>
<p><em><strong><a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/swiat_malowany_slowem_rzecz_o_muzeum_opowiadaczy_historii_21406.html" target="_blank">Michał Malinowski</a> (opowieść), <a href="http://www.pomianowska.art.pl/htmpl/frameset.htm" target="_blank">Maria Pomianowska</a> (muzyka)</strong></em></p>
<p>Odraza, wstręt, ohyda – te oraz inne odczucia towarzyszyły podczas spotkania z <a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/swiat_malowany_slowem_rzecz_o_muzeum_opowiadaczy_historii_21406.html" target="_blank">Michałem Malinowskim</a> i <a href="http://www.pomianowska.art.pl/htmpl/frameset.htm" target="_blank">Marią Pomianowską</a>, którzy w fascynujący sposób przedstawili legendy grozy w sali znajdującej się nieopodal wystawy „Wampiry, strzygi i spółka”. Cała opowieść opierała się na tradycyjnych podaniach ludowych o zmorach, strzygach, wampirach i innych makabrycznych postaciach z całego świata. <a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/swiat_malowany_slowem_rzecz_o_muzeum_opowiadaczy_historii_21406.html" target="_blank">Michał Malinowski</a> swoją opowieścią w unikalny sposób przeniósł słuchaczy na tereny dawnego cmentarzyska niedaleko miasta, gdzie miał pojawić się nowy Supermarket. Godzina strachu i przerażenia, a wszystko oprawione muzyką w wykonaniu <a href="http://www.pomianowska.art.pl/htmpl/frameset.htm" target="_blank">Marii Pomianowskiej</a>! Artyści w ciekawy sposób połączyli opowieść grozy z muzyką, która potęgowała atmosferę strachu.</p>
<div id="attachment_1048" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-1048" title="Wizualizacje podczas koncertu Dacha-Brachy, fot. Jacek Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_4264-300x200.jpg" alt="Wizualizacje podczas koncerty Dacha-Brachy, fot. Jacek Sielski" width="300" height="200" /><p class="wp-caption-text">Wizualizacje podczas koncertu Dacha-Brachy, fot. Jacek Sielski</p></div>
<h3>Wizualizacje: <a href="http://www.cinemanual.pl/" target="_blank">CineMaNual</a></h3>
<p><em><strong>Specjalne projekcje aktywne autorstwa Krzysztofa Owczarka</strong></em></p>
<p>W muzeum można było między innymi zobaczyć powstające na żywo wizualizacje analogowe w postaci animacji slajdów autorstwa Krzysztofa  Owczarka. Obrazy widoczne na ekranie przeniosły widzów w inne, abstrakcyjne światy &#8211; światy liczb, magicznych symboli, liter, rysunków i wzorów. Wszystko to idealnie zsynchronizowane z muzyką tworzyło niepowtarzalny i magiczny klimat oraz skłaniało do refleksji nad samą muzyką i jej miejscem w życiu każdego człowieka.</p>
<div id="attachment_1090" class="wp-caption alignleft" style="width: 193px"><img class="size-medium wp-image-1090" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Feszyn na ludowo, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/fot-k-wodecka-140-1-225x300.jpg" alt="Feszyn na ludowo, fot. Krystyna Wodecka" width="183" height="243" /><p class="wp-caption-text">Feszyn na ludowo, fot. Krystyna Wodecka</p></div>
<h3>Feszyn i Wizaż na ludowo</h3>
<p><em><strong>Pokaz mody inspirowany folklorem </strong></em></p>
<p>Jedną z głównych atrakcji wieczoru z całą pewnością był pokaz mody inspirowany motywami ludowymi. Niesamowitą kolekcję kolorowych strojów oraz charakteryzację specjalnie dla nas przygotowali studenci Wydziału Charakteryzacji <a href="http://www.charakteryzacja.pl/studium/" target="_blank">Aktywnego Studium Plastycznego Technik Teatralno-Filmowych</a> i <a href="http://www.wsa.art.pl/" target="_blank">Wyższej Szkoły Artystycznej</a>. Był to pierwszy udział młodych artystów w folklorystycznym pokazie mody. &#8220;Do wzięcia udziału w pokazie skłoniła mnie przede wszystkim ciekawość, możliwość tworzenia, a także chęć nowych wyzwań&#8221; – wyznała nam jedna z modelek – &#8220;Moja sukienka wykonana została z papieru i koronki. To zdumiewające, że z tak prostych rzeczy można stworzyć dzieło sztuki&#8221;. Dziewczyna miała racje, jej oryginalnego stroju pragnął dotknąć każdy, a stojący nieopodal pan podzielił się z nami swoją refleksją: &#8220;Przedstawiona tutaj moda, która nawiązuje do tradycji ludowej,  jest odpowiednia do potrzeb ludzi w czasie kryzysu, ponieważ można tworzyć fajne rzeczy z każdego rodzaju materiału niewielkim kosztem&#8221;. Zdumione trafnością jego słów postanowiłyśmy porozmawiać na ten temat z jedną z projektantek.</p>
<blockquote>
<div id="attachment_1101" class="wp-caption alignleft" style="width: 189px"><img class="size-medium wp-image-1101" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Feszyn na ludowo, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/fot-k-wodecka-6451-226x300.jpg" alt="Feszyn na ludowo, fot. Krystyna Wodecka" width="179" height="238" /><p class="wp-caption-text">Feszyn na ludowo, fot. Krystyna Wodecka</p></div>
<p>Inspiracją dla mnie stały się koronki i koraliki oraz tradycyjne ludowe stroje noszone przez kobiety. Materiałami przeze mnie użytymi był papier, tkaniny oraz koronki. Podczas tworzenia kreacji miałam pełną dowolność we wszystkim. Jestem zadowolona z efektów mojej pracy.  Połączenie ludowych motywów ze współczesnymi krojami pozwoliło uzyskać prawdziwie artystyczne, pełne uroku kreacje prezentowane przez całą noc.</p></blockquote>
<p>Swoje wariacje na temat ludowości przedstawiły także młode adeptki sztuki charakteryzacji. Artystki jednogłośnie stwierdziły, że jest to dla nich nowe wyzwanie, a także świetna okazja, by nabrać niezbędnego w tej branży doświadczenia. Jedna zdradziła nam również, że profesjonalna charakteryzacja jednej osoby trwa ok. trzech godzin. Nie wystraszyło to chętnych do pomalowania twarzy dziewcząt, które chcąc poczuć się jak prawdziwe modelki, ustawiały się w kolejkę i cierpliwie czekały aż ich policzki pokryją kolorowe wzory.</p>
<div id="attachment_1050" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><img class="size-medium wp-image-1050" title="Wycinankarka Wiesława Bogdańska, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/fot-k-wodecka-295-300x225.jpg" alt="Wycinankarka Wiesława Bogdańska, fot. Krystyna Wodecka" width="240" height="180" /><p class="wp-caption-text">Wycinankarka Wiesława Bogdańska, fot. Krystyna Wodecka</p></div>
<h3>Cięta tradycja</h3>
<p><em><strong>Sztuka wycinania w wykonaniu <a href="http://www.powiat.ostroleka.pl/stronki/artysci/bogdanskawi.html" target="_blank">Wiesławy Bogdańskiej</a></strong></em></p>
<p>Nie mniej pracochłonna okazała się sztuka wycinania w wykonaniu twórczyni ludowej <a href="http://www.powiat.ostroleka.pl/stronki/artysci/bogdanskawi.html" target="_blank">Wiesławy Bogdańskiej</a>. O swojej pasji powiedziała: &#8220;Pochodzę z rodziny o ludowych tradycjach. Wzory wycinanek wymyślam sama, pomysły na nie czerpię z głowy oraz z przyrody (np. igiełki drzew, kwiaty, ptaki)&#8221; . Historia tworzenia wycinanek sięga dawien dawna, kiedy to wycinanki pełniły rolę elementów zdobniczych i dekoracyjnych. Tradycyjnie wzory na papierze wycinano nożycami do strzyżenia owiec i za pomocą kleju połączonego z mąką przylepiano do ściany. Obecnie wycinanki są oprawiane i traktowane jako innego rodzaju dekoracja. Zrobienie małej wycinanki, „miniaturki” zabiera pani Wiesławie ok. 15 minut, natomiast dużej -  1,5 godziny.</p>
<h3>Etnomassmix – kolektywizm twórczy w wielowątkowej symbolice</h3>
<p><a href="http://massmix.bzzz.net/" target="_blank"><strong><em>Grupa massmix live</em></strong></a></p>
<div id="attachment_1066" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_4328.jpg"><img class="size-medium wp-image-1066" title="Etnomassmix, fot. Jacek Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_4328-300x200.jpg" alt="Etnomassmix, fot. Jacek Sielski" width="240" height="160" /></a><p class="wp-caption-text">Etnomassmix, fot. Jacek Sielski</p></div>
<p>Sporym zainteresowaniem cieszył się interaktywny projekt grupy <a href="http://massmix.bzzz.net/" target="_blank">Massmix</a>, powstały z okazji wernisażu wystawy „Etnogadżet. Pamiątka z muzeum”. Wycięte z taśmy samoprzylepnej etnoelementy pomysłodawcy przykleili do ścian, rozpoczynając w ten sposób podstawę dla swojego projektu. Podczas Nocy Muzeów zwiedzający mieli okazję wcielić się w rolę kontynuatorów dzieła i do naklejonych na ścianie geometrycznych wzorów dodawali własne fragmenty etno vlepek.</p>
<p><a href="http://massmix.bzzz.net/09-05-etnogadzet.html" target="_blank">Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć  &gt;&gt;&gt;</a></p>
<p>Grupa <a href="http://massmix.bzzz.net/" target="_blank">Massmix</a> liczy 9 osób, całkowicie nie związanych z żadną szkołą artystyczną. Wszystkiego co potrafią, nauczyli się sami. Nazwa ich grupy oznacza mix dla mas lub masowy mix. Jest to grupa streetart’owa, zajmująca się projektowaniem elementów, które następnie naklejane są przez ludzi w formie vlepek. Sztuką ulicy interesują się od 6 lat, w tworzenie swoich projektów chcą angażować przypadkowych ludzi do wspólnej pracy, która jest ich pasją i pewną formą oderwania się od codzienności. Ich głowy są pełne nowych pomysłów – najnowszym z nich jest idea stworzenia ruchomych rzeźb 3D stworzonych np. ze styropianu. Jak zapewniał nas jeden z twórców, lubią eksperymentować ze swoją twórczością i dawać początek nowym, oryginalnym projektom.</p>
<div id="attachment_1067" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_3705.jpg"><img class="size-medium wp-image-1067" title="Recykling tradycji, fot. Jacek Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_3705-300x200.jpg" alt="Recykling tradycji, fot. Jacek Sielski" width="240" height="160" /></a><p class="wp-caption-text">Recykling tradycji, fot. Jacek Sielski</p></div>
<h3>Recykling tradycji</h3>
<p><em><strong>Akcja z praniem w tle</strong></em></p>
<p>Ciekawym pomysłem i dobrą zabawą dla odwiedzających muzeum etnograficzne był happening z praniem w tle, który w oryginalny sposób pozwolił na odświeżenie tradycji, będącej dla każdego czymś zupełnie innym. Uczestnicy  musieli między innymi pisemnie odpowiedzieć na pytanie, czym dla nich jest tradycja. Kartki z odpowiedziami  zawieszali za pomocą klamerek na specjalnie w tym celu rozwieszonych sznurach.  Będąca dekoracją zabytkowa pralka „Frania” odzwierciedlała istotę tego projektu, ponieważ dzięki niej uczestnicy mogli poczuć się jak w pralni. Autorzy pomysłu w oryginalny sposób zachęcili ludzi do współtworzenia ekspozycji. To kolejny przykład interaktywnej zabawy podczas Nocy Muzeów, dzięki której każdy miał szansę pozostawić po sobie ślad w postaci wyrażenia swojej myśli, zapisując ją na kartce. Cała zabawa skłaniała ludzi do refleksji nad istotą tradycji w życiu codziennym każdego z nich. Jedną z wielu osób, z którymi miałyśmy okazję porozmawiać, była Pani Aleksandra z córkami Natalią i Agatą.</p>
<blockquote>
<div id="attachment_1097" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-1097" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Recykling tradycji, fot. Jacek Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/img_4281-300x200.jpg" alt="Recykling tradycji, fot. Jacek Sielski" width="300" height="200" /><p class="wp-caption-text">Recykling tradycji, fot. Jacek Sielski</p></div>
<p>Bardzo im się podobało. Świetny pomysł, ponieważ uwalnia myśli, a także umożliwia chwilowe zatrzymanie się i zastanowienie się nad istotą rodzimych tradycji, o których nie myślimy na co dzień. Jest to także ciekawy sposób pokazania naszym dzieciom elementów przeszłości, których nie widziały.</p></blockquote>
<p>&#8220;Akcja z praniem w tle&#8221; cieszyła się dużym zainteresowaniem gości muzeum, którym tradycja nie jest obojętna. &#8220;Chcę napełnić tradycję głosem mojego serca, sięgając do własnych korzeni. Uważam, że nasze własne zwyczaje mogą stać się tradycją. Dlatego bardzo podoba mi się pomysł świadomego łączenia tradycji ze współczesnością&#8221; &#8211; wyznała jedna z uczestniczek.</p>
<h3>Stoisko z płytami</h3>
<p>Zainteresowani mogli zapoznać się z<a href="http://www.folk.pl/" target="_blank"> ofertą sklepu muzycznego</a>, na którego stoisku prezentowana była folkowa muzyka z różnych stron świata. Największym zainteresowaniem cieszyły się oczywiście płyty zespołów występujących podczas Nocy Muzeów tj. <a href="http://lebowski.hosted.pl/dikanda/" target="_blank">Dikandy</a> i <a href="http://www.wschodnifolk.com/dachabracha.html" target="_blank">Dacha-Brachy</a>.</p>
<h3>Opinie</h3>
<div id="attachment_1103" class="wp-caption alignleft" style="width: 213px"><img class="size-medium wp-image-1103" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Konserwatorka Joanna Krasuska ze św. Mikołajem, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/fot-k-wodecka-294-225x300.jpg" alt="Konserwatorka Joanna Krasuska ze św. Mikołajem, fot. Krystyna Wodecka" width="203" height="270" /><p class="wp-caption-text">Konserwatorka Joanna Krasuska ze św. Mikołajem, fot. Krystyna Wodecka</p></div>
<p>Miałyśmy okazję porozmawiać z wieloma osobami, które w tę noc zawitały do naszego muzeum. Wiele z nich zjawiło się tutaj po raz kolejny. Przyciągnęła ich tutaj ciekawość oraz liczne atrakcje. Noc Muzeów była również doskonałą okazją na spotkanie przyjaciół.  Większość osób dowiedziała się o programie muzeum etnograficznego z Internetu, z ulotek bądź od znajomych. Odwiedzającym spodobał się pomysł interaktywnej zabawy (<a href="http://massmix.bzzz.net/" target="_blank">Etnomassmix</a>, recykling tradycji), w której mogli wziąć udział i wyrazić siebie. Ludzie byli zadowoleni, że mogą pozostawić po sobie jakąś pamiątkę w muzeum. Zdecydowana większość osób chętnie angażowała się w przygotowane dla nich projekty.  Wszystkim podobała się różnorodność atrakcji przygotowanych na Noc Muzeów. Dla większości osób ciekawym wydał się pomysł łączenia wystaw z oprawą muzyczną w wykonaniu artystów (<a href="http://www.akachukwu.art.pl/" target="_blank">John Enemuo</a>, <a href="http://strefarytmu.pl/about/gwidon.html" target="_blank">Gwidon Cybulski</a>, <a href="http://kapelazmilanowka.prv.pl/" target="_blank">Kapela de Latourów z Milanówka</a>), dużo osób zainteresowanych było wycinankami pani Wiesławy Bogdańskiej. Największym zainteresowaniem cieszyła się wystawa „Wampiry, strzygi i spółka”, która dla większości odwiedzających pełniła rolę edukacyjną, dzięki której można było poznać rumuńskie legendy i wierzenia na temat śmierci oraz zapoznać się z tradycyjnym rumuńskim obrzędem pochówku.</p>
<div id="attachment_1105" class="wp-caption alignleft" style="width: 280px"><img class="size-medium wp-image-1105" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Już po wszystkim! Pracownicy i wolontariusze około 3 nad ranem, fot. Krystyna Wodecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/fot-k-wodecka-864-300x200.jpg" alt="Już po wszystkim! Pracownicy i wolontariusze około 3 nad ranem, fot. Krystyna Wodecka" width="270" height="180" /><p class="wp-caption-text">Już po wszystkim! Pracownicy i wolontariusze około 3 nad ranem, fot. Krystyna Wodecka</p></div>
<p>Pracownicy i wolontariusze muzeum starali się by wszystko przebiegało sprawnie oraz bezproblemowo. Szczególnie pomocny okazał się udzielający ludziom niezbędnych informacji wolontariusz Franciszek. Wskazywał drogę, odpowiadał na pytania dotyczące programu.</p>
<blockquote><p>Najczęściej ludzie pytają mnie gdzie znajduje się dana wystawa, bądź koncert. Dużo osób pyta także o wampiry. Staram się wszystkim pomagać i udzielać informacji w jak najlepszy sposób.</p></blockquote>
<p>Tegoroczną Noc Muzeów uważamy za bardzo udaną i mamy nadzieję, że inni bawili się równie dobrze jak my. <a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/nocmuzeow2009/" target="_blank"></a></p>
<p><em>Anna Składanowska, Małgorzata Wróbel</em></p>
<p><em><br />
</em></p>
<p><em><strong>Autorki są wolontariuszkami w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie.</strong></em> <em><strong>Podczas Nocy Muzeów 2009 pełniły rolę muzealnych dziennikarek. </strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/06/19/inspirujaca-tradycja-noc-w-panstwowym-muzeum-etnograficznym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wampir fantastycznie opisany</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/06/03/wampir-fantastycznie-opisany/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/06/03/wampir-fantastycznie-opisany/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2009 12:24:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita Broda</dc:creator>
				<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[seminarium]]></category>
		<category><![CDATA[wykład]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=964</guid>
		<description><![CDATA[6 czerwca (sobota) w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie kolejny zlot wampirologów. Tym razem gromadzoną przez lata wiedzą o wampirach podzielą się z widownią pisarze – twórcy fantastyki. Niezwykłe zjawiska, z którymi zetknęli się poszukując materiałów do powieści, wymagają wyjaśnienia. Zapraszamy do słuchania i zadawania trudnych pytań!
Współorganizatorem seminarium jest Stowarzyszenie Miłośników Fantastyki AVANGARDA, partner Muzeum  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.flickr.com/photos/mothlike/407967189/"><img class="alignleft" src="http://farm1.static.flickr.com/148/407967189_e27bb47189.jpg?v=0" alt="" width="162" height="162" /></a>6 czerwca (sobota) w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie kolejny zlot wampirologów. Tym razem gromadzoną przez lata wiedzą o wampirach podzielą się z widownią pisarze – twórcy fantastyki. Niezwykłe zjawiska, z którymi zetknęli się poszukując materiałów do powieści, wymagają wyjaśnienia. Zapraszamy do słuchania i zadawania trudnych pytań!</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-964"></span>Współorganizatorem seminarium jest <a href="http://www.ava.waw.pl/"><strong>Stowarzyszenie Miłośników Fantastyki AVANGARDA</strong></a>, partner Muzeum  w przygotowaniu imprez towarzyszących wystawie &#8220;Wampiry, strzygi i spółka&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>6 czerwca start g. 11.00, Państwowe Muzeum Etnograficzne, ul. Kredytowa 1<br />
</strong>Przestrzeń Spotkań z Wampirami<strong> </strong>(obok wystawy „Wampiry, strzygi i spółka”)</p>
<p style="text-align: justify;">godz. 11.00 &#8211; Robert Foryś:<strong> &#8220;Wampiry i strzygi w wierzeniach Słowian. Mity i rzeczywistość&#8221;</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-965" title="robert-forya" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/robert-forya-150x150.jpg" alt="robert-forya" width="150" height="150" /><a href="http://supernowa.pl/autorzy.php?p=47"><strong>Robert Foryś </strong></a><br />
Urodzony w 1973 r. w Warszawie. Z wykształcenia archeolog, z zamiłowania historyk. W czasie studiów zajął się demonologią Słowian i Bałtów oraz pogańskimi obrzędami magicznymi. Cynik z życiorysem pełnym błędów i wypaczeń. Przeciwnik poprawności politycznej. Lubi wyzwania, kobiety i literaturę (w dowolnej kolejności). Szczęśliwy ojciec. Pierwsza książka Roberta Forysia &#8220;Za garść czerwońców&#8221; to historyczny kryminał z elementami horroru, którego akcja rozgrywa się w Warszawie za czasów panowania króla Władysława IV Wazy. Bohater, Joachim Hirsz, królewski instygator, wykorzystuje swoje nadnaturalne zdolności, żeby tropić zbrodniarzy, zabijać demony i walczyć z siłami zła. W planach dalszy ciąg cyklu „W służbie Ich Królewskich Mości” i przygód siedemnastowiecznego detektywa.</p>
<p style="text-align: justify;">godz. 12.00 &#8211; Tomasz Bochiński<strong>: „Wampir w literaturze: rozwój czy degradacja?”</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-966" title="tbochinski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/tbochinski-140x150.jpg" alt="tbochinski" width="140" height="150" /><a href="http://www.fabryka.pl/autorzy.php?id=16&amp;fr=4#searchkk">Tomasz Bochiński</a></strong><br />
Rocznik 1959.<br />
Debiutował opowiadaniem „AIDS” na łamach „Politechnika” w 1985 roku. Wydał powieści: „Kurierzy galaktycznych szlaków”, „Sen o złotym cesarstwie” i „Bogowie przeklęci”. Opublikował też zbiory opowiadań: „Królowa Alimor” (wraz z Wojciechem Bąkiem) i „Wyjątkowo wredna ceremonia”. Jest twórcą scenariusza komiksu: „Rycerze ziem jałowych” narysowanego przez Grzegorza Komorowskiego.<br />
Zamieszczał liczne opowiadania i nowele w antologiach oraz pismach literackich: „Fenix”, „Science Fiction”, „Science Fiction, Fantasy i Horror”.<br />
W roku 1984 otrzymał III nagrodę w ogólnopolskim konkursie literackim PSMF, w roku 2000 został nominowany do nagrody Srebrnego Globu. Otrzymał nagrodę Nautilusa za najlepsze opowiadanie roku 2007.<br />
Miłośnik ciast wszelakich. Wbrew domniemaniom czytelników nie jest i nigdy nie był grabarzem.</p>
<p style="text-align: justify;">godz. 13.30 &#8211; Witold Jabłoński &#8211; <strong>&#8220;Jak kochają wampiry? Wampirzy erotyzm w literaturze i filmie&#8221; </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-969" title="jablonski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/jablonski-150x150.jpg" alt="jablonski" width="150" height="150" /><a href="http://www.supernowa.pl/autorzy.php?p=13">Witold Jabłoński</a></strong><br />
Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim. W latach 1982-84 pracował w Domu Teatru Łódzkiego, Domu Kultury i Teatrze Nowym. W 1985-91 redaktor merytoryczny Wydawnictwa Łódzkiego, a w 1995-97 recenzent teatralny w Gazecie Wyborczej, redagował tygodnik kulturalny Verte. W latach 1999-2003 pełnił funkcję dyrektora Śródmiejskiego Forum Kultury. Autor czterotomowego cyklu &#8220;Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer&#8221; ["Uczeń czarnoksiężnika" (2003), "Metamorfozy" (2004), "Ogród miłości" (2006), "Trupi korowód" (2007)]. W roku ubiegłym ukazała się &#8220;Fryne Hetera&#8221; powieść, której akcja dzieje się na terenie starożytnej Grecji.</p>
<p style="text-align: justify;">godz. 14.30 &#8211; Łukasz Orbitowski &#8211; <strong>&#8220;Nowe wątki wampiryczne. Od Anny Rice do Stephanie Meyer&#8221;</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-970" title="orbitowski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/06/orbitowski-150x150.jpg" alt="orbitowski" width="150" height="150" /><a href="http://carpenoctem.pl/wordpress/orbitowski/">Łukasz Orbitowski</a></strong><br />
Rocznik 1977. Redaktor, publicysta, przede wszystkim zaś popularny pisarz. Na polu fantastyki zadebiutował w roku 2001 w pierwszym numerze miesięcznika Science Fiction. Autor licznych opowiadań w wielu pismach i antologiach, część z nich zebrano w tomie &#8220;Wigilijne psy&#8221;. Ponadto opublikował powieści &#8220;Horror show&#8221; i &#8220;Tracę ciepło&#8221;, dwa zbiory opowiadań w niewielkim nakładzie, wspólnie z Jarosławem Urbaniukiem polityczną powieść grozy &#8220;Pies i klecha. Przeciwko wszystkim&#8221;. W zeszłym roku ukazał się drugi tom cyklu PiK &#8220;Tancerz&#8221;.<br />
Pisze przede wszystkim współczesne horrory, nierzadko dziejące się na ulicach i osiedlach Krakowa. Opisy szarej codzienności sąsiadują w nich z magicznymi, często przerażającymi przygodami. Dostrzeżony został także poza obszarem fantastyki, czego dowodem jest związanie się z Wydawnictwem Literackim.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Informacje zebrał: Mirosław XARIC Kowalski, Stowarzyszenie AVANGARDA</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/06/03/wampir-fantastycznie-opisany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/05/23/949/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/05/23/949/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 11:48:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena Machala</dc:creator>
				<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[język migowy]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[niepełnosprawni]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=949</guid>
		<description><![CDATA[
Muzeum Etnograficzne w Warszawie serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych &#8211; dzieci, młodzież, dorosłych i starszych na wystawę &#8220;Wampiry, strzygi i spółka&#8221;. 
Z okazji tej wystawy muzeum zorganizowało przedstawienie pt. &#8220;Straszne opowieści&#8221; w reżyserii grupy Studnia &#8220;O&#8221;. 
Przedstawienie będzie tłumaczone na język migowy. 
Zapraszamy dnia 7 VI 2009 o godzinie 15:00. 
Bezpłatne wejściówki do odbioru w kasie muzeum od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 9pt; color: #000000; font-family: 'MS Shell Dlg 2';"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=lfLftKL96Kg"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/lfLftKL96Kg" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/lfLftKL96Kg"></embed></object></a></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 9pt; color: #000000; font-family: 'MS Shell Dlg 2';"><strong>Muzeum Etnograficzne w Warszawie serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych &#8211; dzieci, młodzież, dorosłych i starszych na wystawę &#8220;Wampiry, strzygi i spółka&#8221;. </strong></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 9pt; color: #000000; font-family: 'MS Shell Dlg 2';"><strong>Z okazji tej wystawy muzeum zorganizowało przedstawienie pt. &#8220;Straszne opowieści&#8221; w reżyserii grupy Studnia &#8220;O&#8221;. </strong></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 9pt; color: #000000; font-family: 'MS Shell Dlg 2';"><strong>Przedstawienie będzie tłumaczone na język migowy. </strong></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 9pt; color: #000000; font-family: 'MS Shell Dlg 2';"><strong>Zapraszamy dnia 7 VI 2009 o godzinie 15:00. </strong></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 9pt; color: #000000; font-family: 'MS Shell Dlg 2';"><strong>Bezpłatne wejściówki do odbioru w kasie muzeum od 2 VI. </strong></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 9pt; color: #000000; font-family: 'MS Shell Dlg 2';"><strong>Adres muzeum &#8211; Warszawa, ulica Kredytowa 1. </strong></span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 9pt; color: #000000; font-family: 'MS Shell Dlg 2';"><strong>Zapraszamy!</strong> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/05/23/949/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>(Ob)sesyjnie o wampirach</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/05/21/obsesyjnie-o-wampirach/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/05/21/obsesyjnie-o-wampirach/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 09:21:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anita Broda</dc:creator>
				<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[obsesja demonologiczna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=812</guid>
		<description><![CDATA[

Już w najbliższą sobotę 23 maja (Ob)sesja demonologiczna, podczas której wybitni specjaliści &#8211; znawcy kultury podzielą się  z nami swą wiedzą o wampirach i innych demonicznych istotach. &#8220;Na rozgrzewkę&#8221; przed  spotkaniem poprosiliśmy naszych gości o dokończenie następującego zdania: Trzy rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej&#8230; Oto co nam powiedzieli:








Prof. dr hab. Piotr Kowalski - profesor [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_944" class="wp-caption alignleft" style="width: 220px"><img class="size-medium wp-image-944" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Przestrzeń spotkań z wampirami w Państwowym Muzeum Etnograficznym, fot. Jacek Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/fot-j-sielski-13-300x196.jpg" alt="Przestrzeń spotkań z wampirami w Państwowym Muzeum Etnograficznym, fot. Jacek Sielski" width="210" height="137" /><p class="wp-caption-text">Przestrzeń spotkań z wampirami w Państwowym Muzeum Etnograficznym, fot. Jacek Sielski</p></div>
<p style="text-align: justify;">Już w najbliższą sobotę 23 maja <strong>(Ob)sesja demonologiczna</strong>, podczas której wybitni specjaliści &#8211; znawcy kultury podzielą się  z nami swą wiedzą o wampirach i innych demonicznych istotach. &#8220;Na rozgrzewkę&#8221; przed  spotkaniem poprosiliśmy naszych gości o dokończenie następującego zdania: <em>Trzy rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej&#8230; </em>Oto co nam powiedzieli:</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><span id="more-812"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="size-medium wp-image-903 alignleft" style="margin: 5px 2px;" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/piotr-kowalski-225x300.jpg" alt="" width="135" height="180" /></strong></p>
<p><strong>Prof. dr hab. Piotr Kowalski </strong>- profesor w Instytucie Etnologii i Antropologii Kultury Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Zajmuje sie kulturą magiczną, historią kultury zwłaszcza wiekiem XVII i XVIII, historią wyobrażeń i kulturą popularną. Jest autorem 15 książek, w tym najważniejsze to: <em>Kultura magiczna. Omen, przesąd, znaczenie</em> (1998, 2008), <em>Chleb nasz powszedni</em> (2000), <em>Woda życia</em> (2002), <em>Theatrum świata wszystkiego i poćciwy gospodarz </em>(2000), <em>Odyseje nasze byle jakie</em> (2002), <em>O jednorożcu, Wieczerniku i innych motywach mniej lub bardziej ważnych</em> (2007).</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-905" style="margin: 5px 2px;" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/zuzanna-grebecka-225x300.jpg" alt="" width="122" height="162" /><a href="http://www.ikp.uw.edu.pl/pracownik.php?p=grebecka" target="_blank">Dr Zuzanna Grębecka</a></strong> &#8211; asystent w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się kulturą popularną, współczesną kulturą duchową,  antropologią komunizmu, a także Europą Środkowo-Wschodnią (głównie Białorusią i Rosją). Jest prezesem Stowarzyszenia &#8220;Katedra Kultury&#8221; oraz członkiem Stowarzyszenia Etnografów i Antropologów Kultury &#8220;Pasaż Antropologiczny&#8221;. Autorka wielu książek i artykułów, w tym: <em>Słowo magiczne poddane technologii. Magia ludowa w praktykach postsowieckiej kultury popularnej</em> (2006),  <em>Nie bądź Rosją, bądź Raisą. Znaki rosyjskości w tekstach piosenek polskiego rocka</em>, [w:] Polacy i Rosjanie: Przezwyciężanie uprzedzeń, pod red. A. de Lazari i T. Ronginskiej (2006),  <em>RE: LANCUSZEK. &#8220;Łańcuch szczęścia&#8221; w sieci</em>, [w:] Communicare. Almanach antropologiczny. Temat: internet, pod red. A. Mencwela (2004).</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><em>3 rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej:<br />
1.    Ich nieśmiertelność – w kulturowym sensie. Wiele postaci demonicznych z wierzeń ludowych odeszło już dawno do lamusa, a one czują się wyśmienicie i podbijają coraz nowsze przestrzenie kultury.<br />
2.    Ich elastyczność – zdolność dopasowania się do każdej narracji. Czują się dobrze jako bohaterowie tradycyjnych ludowych opowieści, współczesnych opowieści wierzeniowych, pojawiają się w piosenkach, filmach, powieściach, dowcipach, poradnikach ezoterycznych, potrafią wystąpić w horrorze i komedii.<br />
3.    Ich klasa – to prawdziwe gwiazdy. Nie zepsuła ich popularność, nie popadły w śmieszność. Nadal potrafią budzić prawdziwą grozę, fascynować i zdobywać wyznawców – nie tylko fanów popkulturowych produktów, ale rzeczywistych fascynatów, widzących w nich realne byty.<br />
A poza tym pociągający jest ich związek z krwią – jedną z najsilniej nacechowanych symbolicznie i najmocniejszych magicznie substancji, która sama w sobie fascynuje. A wampiry to jej twory, jej dzieci.<br />
A z drugiej strony nietoperze to jedne z najmilszych, najsympatyczniejszych i najzabawniejszych stworzeń. Mają urocze pyszczki!</em></p></blockquote>
<blockquote style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-907" style="margin: 5px 2px;" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/podgarski-240x300.jpg" alt="" width="144" height="180" />Adam</strong> <strong>Podgórski</strong> &#8211; autor książek, dziennikarz, fotoreporter, animator kultury. Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej,<br />
założyciel i przewodniczący zarządu Rudzkiego Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Przestępstw, Współzałożyciel Forum Inicjatyw Kulturalnych, Członek Towarzystwa im. Karola Goduli. Jest autorem około 2100 publikacji w ponad 60 tytułach prasowych.  Razem z żoną Barbarą jest autorem kilkudziesięciu książek, w tym: <em>Pantropy, kryptogramy, szarady : leksykon terminów szaradziarskich i pokrewnych</em> (1994), <em>Raport Rokity :  encyklopedia baśniowych stworów</em> (2004), <em>Wielka księga demonów polskich : leksykon i antologia demonologii ludowej </em>(2005), <em>Słownik gwar śląskich; Godómy po naszymu, czyli po śląsku </em>(2008). Fascynuje go literatura piękna, szaradziarstwo, etnologia, fotografia.</p>
<p><em>Szczerze mówiąc  nic, bo nie ma, za co je lubić.  Natomiast niezaprzeczalną prawdą jest to, że mnie od wielu lat fascynują, jako istoty demoniczne albo pół demoniczne, na trwale związane z ludzką kulturą duchową, pod każdą szerokością geograficzną, w każdej epoce historycznej, w każdym bez mała narodzie.<br />
Nie interesuje mnie wampiryzm, jako niekiedy konkretna przypadłość osobnicza przejawiająca się w  nekrofagii, nekrosadyzmie czy nekrofilii. Intryguje mnie to, co było wytworem „wiedzy” ludowej o wampirach – strzygoniach, zmorach, co stanowiło kościec i tkankę owej „wampirologii stosowanej”, skąd się wzięła tak głęboka fascynacja różnych warstw, różnych społeczeństw tymi wątkami wierzeniowymi.<br />
Za o więc lubię wampiry? Za to, że są! A przynajmniej były, dopóki nie zastąpiły ich kosmici. Za to, że mimo przerażenia jakie budziły, ciekawią i skłaniając do wielu istotnych przemyśleń oraz refleksji. </em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-909" style="margin: 5px 2px;" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/podg-184x300.jpg" alt="" width="139" height="227" />Barbara Podgórska</strong> &#8211; dziennikarka, starszy aspirant sztabowy. Jest współautorką 30 książek z dziedziny kultury obyczajowo-obrzędowej, kultury masowej i kulinariów, m.in. <em>Wielka księga demonów polskich:  leksykon i antologia demonologii ludowej</em> (2005), <em>Polski zielnik kulinarny</em> (2004),  <em>Encyklopedia demonów:  diabły, diabełki, jędze, skrzaty, boginki&#8230; i wiele innych</em> (2000). Współautorem większości jest mąż Adam. Współzałożycielka  Forum Inicjatyw Kulturalnych w Rudzie Śląskiej,  Rudzkiego Towarzystwa Przyjaciół Drzew, członkini Ogólnopolskiego Policyjnego Stowarzyszenia Literackiego „Niebieskie Pióro”.<br />
<strong> </strong></p>
<p><em>Aż trzy rzeczy?&#8230; Nie potrafię wymienić ani jednego powodu, za co należałoby lubić jakiegokolwiek wampira, drapieżnego pożeracza zwłok, krwiopijcę w sensie dosłownym, śmiertelnego wroga ludzi żyjących. W przeciwieństwie do wielu innych groźnych demonów, które niekiedy, w chwilach słabości, pomagały i sprzyjały człowiekowi, jak chociażby diabły. W wątkach wierzeniowych rozmaitych narodów nie pozostało nic, co pozwalałoby cieplej spojrzeć na wampiry.<br />
Pozostawiam oczywiście na uboczu całą sferę współczesnych filmów, w których wampiry zakochują się nieszczęśliwie czy powieści z kręgu fantasy, jak chociażby Sapkowskiego, o jakby „nawróconym” wampirze, dzielącym z żyjącymi istotami (niekiedy nie do końca ludzkimi) dole i niedole.<br />
W pierwotnych jednak wierzeniach demonicznych, wampiry były postaciami bezgranicznie  negatywnymi, przerażającymi i szkodliwymi. A mimo to spełniały przecież w pewnym sensie i pozytywną rolę, będąc jedną z metod, a raczej prób tłumaczenia, racjonalizacji świata, zwłaszcza tej sfery życia społecznego i indywidualnego, która dotyczyła śmierci i „życia po śmierci”.</em></p>
<p><em> </em> <strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-827" title="p10003781" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/p10003781-150x150.jpg" alt="p10003781" width="150" height="150" /></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Maciej Parowski</strong> –  pisarz, felietonista, scenarzysta komiksów, krytyk literacki i filmowy. Publikował w „Życiu Warszawy”, „Na przełaj”, „Ekranie”, „Kinie”, „Polityce” „Kulturze”, „Literaturze”. Od 1982 roku kierownik działu literatury polskiej w „Fantastyce”(od 1990 „Nowej Fantastyce”), w latach 1992-2003 również naczelny pisma. Obecnie v-ce naczelny „NF”, prowadzi też krytyczny kwartalnik „Czas Fantastyki”(od 2004). Autor książek <em>Bez dubingu </em>(1978), <em>Twarzą ku ziemi</em> (1981), <em>Sposób na kobiety</em> (1985), <em>Czas fantastyki</em> (1990). Współautor scenariuszy komiksów rysowanych przez Bogusława Polcha: <em>Funky Koval</em> (z Jackiem Rodkiem) i <em>Wiedźmin</em> (z Andrzejem Sapkowskim).</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><em>Trzy rzeczy, za które lubię wampiry najbardziej? Opowieść o wampirze traktuje o destrukcji albo autodestrukcji. O walce, oporze albo przyzwoleniu. O darze, przekleństwie, który można przyjąć albo mu się przeciwstawić. O nieśmiertelności i jej kresie. Lubię wampiry za tę dwuznaczność, wielowariantowość. Żiżek w „Zboczonej historii kina pytanie PO CO MATRIXOWI  LUDZIE?, zastępuję innym, znacznie kulturowo ciekawszym PO CO MATRIX LUDZIOM?… Ta inwersja pasuje także do naszych kulturowych i psychologicznych relacji z wampirem. Lubię wreszcie wampira za dużo alegoryczną pojemność tej figury i jej losu. Za to, że staje nam na drodze, kiedy szukamy mitologicznego klucza do zjawisk z pogranicza człowiek/maszyna, człowiek/ zwierzę, do problemu epidemii, zboczeń (jeśli coś takiego jeszcze istnieje), uwiedzenia i tak dalej. </em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-medium wp-image-819" title="js-061" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/js-061-300x225.jpg" alt="js-061" width="210" height="158" />Prof. dr hab. Jerzy Szyłak </strong>– filmoznawca i badacz komiksu, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego. Autor szeregu książek poświęconych teorii i historii komiksu, m.in. <em>Komiks: świat przerysowany</em>; <em>Komiks i okolice kina</em>, <em>Zgwałcone oczy</em>, <em>Komiks w kulturze ikonicznej XX wieku</em>. Jest zainteresowany także fantastyką filmową i literacką oraz tym, co się dzieje w kinie współczesnym (ponowoczesnym). Tym zainteresowaniom dał wyraz publikując prace: <em>Horror i Kino Nowej Przygody</em>; <em>Gra ciałem</em>; <em>Kino i coś więcej </em>oraz napisaną z Mirosławem Przylipiakiem książkę <em>Kino najnowsze</em>. Od czasu do czasu zajmuje się pisaniem scenariuszy do komiksów, w tej części jego dorobku na szczególną uwagę zasługuje niewielki objętościowo (zaledwie sześć plansz), ale bardzo często w różnych antologiach przedrukowywany cykl <em>Wampir</em> (z rysunkami Aleksandry Czubek). <em> </em></p>
<p><em>Żeby stworzyć w kinie przekonywującego wilkołaka czy zombie, wystarczy zdolny charakteryzator i specjalista od efektów, a wampira tworzy aktor, który musi być obdarzony talentem i charyzmą, taki jak Christopher Lee, David Bowie, Gary Oldman, Annie Parillaud czy Tom Cruise. Drugą rzeczą, którą lubię w wampirach, jest ich poczucie humoru. Czasem bywa osobliwe, ale przynajmniej je mają. Lubię je również za to, że – podobnie jak ja – nie lubią upałów.</em></p>
<p><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-845" title="kasia11" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/kasia11-150x150.jpg" alt="kasia11" width="150" height="150" />Dr Katarzyna Kaczor </strong>– literaturoznawca. Przedmiotem jej zainteresowań jest kultura popularna ze szczególnym uwzględnieniem wszystkiego, co ma związek z wampirami. Autorka monografii <em>Od Draculi do Lestata. Portrety wampira</em> (1998) oraz <em>Geralt, czarownice i wampir. Recykling kulturowy Andrzeja Sapkowskiego</em> (2006). Pracuje jako adiunkt w Katedrze Kulturoznawstwa Uniwersytetu Gdańskiego.</p>
<p>.</p>
<p>.</p>
<p><em>Trzy rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej&#8230; </em></p>
<p><em>&#8230; wysublimowanie, dekadentyzm i autoironiczny dystans do wampirzej kondycji, co podkreślone łatwością zakochiwania się w śmiertelnikach, czyni z nich bohaterów o magnetyzującej sile przyciągania mojego zainteresowania.</em></p>
<p><em> </em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-825" title="kwalc1" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/kwalc1-150x150.jpg" alt="kwalc1" width="150" height="150" />Dr Krystyna Walc</strong> &#8211; historyk literatury, pracownik Uniwersytetu Rzeszowskiego, autorka kilku artykułów o wampirze: <em>Postać wampira we współczesnym horrorze</em>, „Acta Universitatis Wratislaviensis Literatura i Kultura Popularna” V (1996); <em>Wampir</em> – hasło w <em>Słowniku literatury popularnej</em>, pod red. T. Żabskiego (2006);  <em>Intertekstualne gry wampiryczne</em> [w:] Język, literatura, dydaktyka. T. 2, red. R. Jagodzińska i A. Morawiec (2003); <em>Dwie opowieści o wampirycznych drogach. Dracula i Imperium lęku</em> [w:] Literackie drogi wobec mitu, red. L. Wiśniewska (2006); <em>Kilka uwag o wampirach najnowszej generacji</em> [w:] Literatura i wyobraźnia. Prace ofiarowane Profesorowi Tadeuszowi Żabskiemu w 70 rocznicę urodzin, red. Jacek Kolbuszowski (2006).</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><em>Trzy rzeczy, które w wampirach lubię najbardziej. Po pierwsze &#8211; wampir to fajna postać literacka &#8211; pozwala np. ciągnąć akcję przez kilka stuleci bez zadawania sobie trudu z wymyślaniem nowego bohatera. Albo &#8211; połączyć role detektywa i denata w jedną osobę. Po drugie &#8211; wampir to osobnik wyrozumiały &#8211; cierpliwie znosi te wszystkie sensy, które przypisują mu badacze. A po trzecie&#8230; no cóż, przystojniak z niego. W większości przypadków.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-847" title="z_3" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/05/z_3-150x150.jpg" alt="z_3" width="150" height="150" /><a href="http://wnp.aps.edu.pl/index.php?md=6284" target="_blank"><strong>Dr Zbigniew Wałaszewski</strong></a> – kulturoznawca, medioznawca, absolwent Wydziału Polonistyki UW, doktor nauk humanistycznych; w 1992 r. ukończył Wydział Polonistyki UW, pod kierunkiem prof. Marii Janion pisząc pracę na temat młodzieńczej twórczości Zygmunta Krasińskiego. W 2000 r. obronił w Instytucie Badań Literackich PAN napisaną pod kierunkiem prof. Maryli Hopfinger rozprawę na temat postaci wampira we współczesnych mediach i związanych z nią mitów kultury popularnej.<br />
Twórca publikacji na temat wampira, m. in. <em>Ja, wampir (Dracula c’est moi</em>) („Kwartalnik Filmowy”, 2001, nr 35-36); <em>CyberDracula. Nowe oblicza wampira w grach komputerowych</em> (red.: G. Gazda, A. Izdebska, J. Płuciennik, „Wokół gotycyzmów”, Kraków 2002); <em>Krucyfiks kontra wampirze kły. Kinowa historia pewnej niewiary</em> (red.: W. Godzic, A. Fulińska, M. Filiciak, „Kultura popularna”, Kraków 2002).</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Trzy rzeczy, które lubię w wampirach najbardziej… </em> <em> </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>1. …zdolność znikania i bycia niewidocznymi. Wampiry nie mają odbicia w lustrze. W wielu filmach nawet najmniejszy znak nadnaturalnej obecności nie pozostaje na kliszach fotograficznych czy taśmach kamer. Pokonany wampir nie ginie (bo jakże, skoro już nie żyje;) lecz podlega unicestwieniu, znikając w promieniach słońca bądź rozsypując się w drobniutki pył, natychmiast rozwiewany przez najmniejszy podmuch powietrza. Nie pozostaje po nim żaden ślad. Ale to tylko znikome odbicie znacznie ważniejszej właściwości znikania z ludzkiej historii na całe stulecia, by jak Dracula czy wampiry Anne Rice powracać w najmniej spodziewany sposób i konfrontować swe wielowiekowe wspomnienia z ulotnością ludzkiej teraźniejszości; odbicie umiejętności skrytego jak Underworld życia obok ludzi i z ludźmi, którzy tylko z rzadka i na chwilę potrafią dostrzec, że towarzyszy im czujne i badawcze spojrzenie śmiertelnie bladej twarzy zza szyby. Ulotne jak złudzenie lub kino grozy. </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>2. … etyczny heroizm i szczytną moralność części, zwłaszcza „nowoczesnych” wampirów, które na przekór swej od krwi zależnej kondycji egzystencjalnej starają się nie krzywdzić innych istot żywych, a przynajmniej ludzi; co objawia się swoistym wegetarianizmem polegającym na piciu wyłącznie krwi zwierząt, okradaniu banków z zapasami do transfuzji czy próbach wynalezienia syntetycznego zastępnika życiodajnego płynu. Szczególnie interesujące są z tej perspektywy istoty, które będąc wampirami nie tylko nie godzą się z tym stanem rzeczy, ale jak Blade polują na swoich „braci” w imię ochrony ludzi. </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>3. … elitaryzm i elegancję. Oczywiście dotyczy to tylko wampirów z klasą, takich jak arystokraci z linii Draculi, dam szykownych jak Catherine Deneuve w Zagadce nieśmiertelności, a nawet po części współczesnych gotyckich modnisiów.</em></p>
<p style="text-align: justify;">
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zapraszamy na spotkanie z tymi, którzy o wampirach wiedzą wszystko!</strong></p>
<p><strong>(OB)SESJA DEMONOLOGICZNA<br />
23 maja, g. 14.00-19.00<br />
14.00-16.00 Część I: W szponach wampira: Postacie demoniczne w kulturze dawniej i dziś<br />
17.00-19.00 Część II: Wyssany z popkultury: Motyw wampira w literaturze, filmie i komiksie</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/05/21/obsesyjnie-o-wampirach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wampirzyca, strzygi i pijani wieśniacy (ralacja z LARP-u &#8220;W zaświatach Muzeum&#8221; 18.04.09)</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/22/wampirzyca-strzygi-i-pijani-wiesniacy-ralacja-z-larp-u-w-zaswiatach-muzeum-180409/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/22/wampirzyca-strzygi-i-pijani-wiesniacy-ralacja-z-larp-u-w-zaswiatach-muzeum-180409/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2009 14:01:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wpis Gościnny</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wampiry_LARP]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[LARP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=552</guid>
		<description><![CDATA[Jakaś siła wygania mnie z grobu
W poszukiwaniu dóbr, od których jestem odłączona,
Bym nadal kochała utraconego męża
Bym piła krew z jego serca.
Goethe, Narzeczona z Koryntu (1797)
Wiara w to, że zmarli powracają i nękają żywych, ginie w mroku dziejów. Myśl ta przybrała dzięki wyobraźni ludzkiej różne kształty. Powracający z zaświatów rzadko mają dobre intencje.
Wampiry opisywane są jako [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_553" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><img class="size-medium wp-image-553" style="margin: 5px 2px;" title="Wampiry, strzygi i spółka... fot. J. Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/img_3102-300x200.jpg" alt="img_3102" width="240" height="160" /><p class="wp-caption-text">Wampiry, strzygi i spółka... fot. J. Sielski</p></div>
<p><em>Jakaś siła wygania mnie z grobu<br />
W poszukiwaniu dóbr, od których jestem odłączona,<br />
Bym nadal kochała utraconego męża<br />
Bym piła krew z jego serca.</em></p>
<p><em>Goethe, Narzeczona z Koryntu (1797)</em></p>
<p>Wiara w to, że zmarli powracają i nękają żywych, ginie w mroku dziejów. Myśl ta przybrała dzięki wyobraźni ludzkiej różne kształty. Powracający z zaświatów rzadko mają dobre intencje.<br />
Wampiry opisywane są jako prawdziwe żywe trupy atakujące nocą, krwiopijcy bojący się czosnku. Wyobrażenia na temat wampirów opierają się na starych tradycjach i wierzeniach, o których można się było dowiedzieć między innymi 18 kwietnia w Warszawskim Muzeum Etnograficznym.</p>
<p><span id="more-552"></span></p>
<h3>na pozór zwyczajny mostek</h3>
<p>Jadąc ze znajomymi na LARP’a „W z zaświatach muzeum”, miałam mieszane uczucia. Liczyłam jednak na to, że zabawa będzie udana (w końcu głównie dla niej ściągnęłam znajomych z Poznania) i nie zawiodłam się.<br />
Zaczęło się od zwiedzania i opowieści. Poznaliśmy rytuał, jaki odprawiano w czasie pochówku zmarłego. Dowiedzieliśmy się wielu niezbędnych &#8211; jak się później okazało &#8211; informacji potrzebnych w dalszej rozgrywce. Wszystko zostało nam dokładnie i &#8211; co najważniejsze -  ciekawie opowiedziane.</p>
<p><em> </em></p>
<div id="attachment_585" class="wp-caption alignleft" style="width: 250px"><em><em><img class="size-medium wp-image-585" style="margin: 5px 2px;" title="Początek drogi w zaświaty, fot. J. Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/img_31372-300x200.jpg" alt="Początek drogi w zaświaty, fot. J. Sielski" width="240" height="160" /></em></em><p class="wp-caption-text">Początek drogi w zaświaty, fot. J. Sielski</p></div>
<p><em>Nie wierzyłem stojąc nad brzegiem rzeki,<br />
Która była szeroka i rwista, że przejdę ten most,<br />
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny powiązanej łykiem.<br />
Szedłem lekko jak motyl i ciężko jak słoń,<br />
Szedłem pewnie jak tancerz i chwiejnie jak ślepiec.<br />
Nie wierzyłem, że przejdę ten most, i gdy stoję już na drugim brzegu,<br />
Nie wierzę, że go przeszedłem. </em></p>
<p><em>Staff, Most </em></p>
<p>Niegroźne z pozoru przejście przez mostek przeniosło nas w zaświaty, gdzie spotkaliśmy bardzo miłego Duszka, co nie zmieniło faktu, że strzygi czaiły się na każdym kroku, dyrektor muzeum ześwirował na punkcie starych rumuńskich pieśni, nie wspominając o golemie, który nas naprawdę zaskoczył.</p>
<h3>na szczęście mieliśmy czosnek</h3>
<p>Dekoracje, stroje oraz odgrywanie wszystkich postaci, które spotykaliśmy na swej drodze, wykonane były bardzo dobrze. Chwilami naprawdę zapominało się, że to tylko zabawa, co potęgowało klimat i emocje podczas dalszej wędrówki w nieznane. Wystarczyło powiązać wszystkie zdobyte informacje, pokombinować trochę, zdobyć niezbędne przedmioty i podążać dalej. Może właśnie dlatego wszystko wydawało mi się zbyt proste, co nie zmienia faktu, że kilkakrotnie naprawdę było ciężko (walka w ciemnych korytarzu z czwórką przeciwników, czy też podczas końcowego starcia z wiedźmami). Na szczęście mieliśmy dużo czosnku, który miał bardzo dużą moc odstraszającą.</p>
<p>Plusem niewątpliwie jest fakt, że całość była dobrze przemyślana. Brakowało mi natomiast nutki intrygi. Czegoś niewiadomego, co czai się za rogiem i nie od razu dokładnie poznane  przeszkadza czasami oraz niepokoi podróżników, po czym atakuje w najmniej niespodziewanym momencie. Przydałoby się również trochę więcej muzyki.</p>
<p>Podsumowując: zabawa bardzo udana, a przemyślane i świetnie odegrane „efekty specjalne” uczyniły ją ciekawą i wartą zapamiętania.</p>
<p><em>Małgorzata Wróbel</em></p>
<p><em><strong>Autorka była uczestniczką fabularnej gry na żywo (LARP) &#8220;W zaświatach Muzeum&#8221;. Od 10 lat interesuje się RPG. Pochodzi z Grodziska Wielkopolskiego, obecnie mieszka i pracuje w Warszawie.</strong><br />
</em></p>
<div id="attachment_589" class="wp-caption alignleft" style="width: 190px"><img class="size-medium wp-image-589" style="margin: 5px 2px;" title="Spotkanie z golemem, fot. J. Sielski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/img_31533-200x300.jpg" alt="Spotkanie z golemem, fot. J. Sielski" width="180" height="270" /><p class="wp-caption-text">Spotkanie z golemem, fot. J. Sielski</p></div>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/tags/wza%C5%9Bwiatachmuzeum/" target="_blank"><br />
</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/22/wampirzyca-strzygi-i-pijani-wiesniacy-ralacja-z-larp-u-w-zaswiatach-muzeum-180409/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z poradnika etnograficznego:  Jak rozpoznać wampira?</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/08/z-poradnika-etnograficznego-jak-rozpoznac-wampira/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/08/z-poradnika-etnograficznego-jak-rozpoznac-wampira/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2009 08:53:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Katarzyna Marciniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Sposób na wampira]]></category>
		<category><![CDATA[wykład]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=453</guid>
		<description><![CDATA[We wtorek 7 kwietnia 2009 rozpoczął się cykl wydarzeń towarzyszących wystawie „Wampiry, strzygi i spółka&#8221;. Zainaugurował je wykład dr Zuzanny Grębeckiej z Instytutu Kultury Polskiej, która odważyła się wyjawić wszystkim chętnym szczegóły dotyczące tego, jak rozpoznać wampira. Chętnych było sporo. Do muzeum ściągnęły „dzikie tłumy&#8221;, począwszy od zagorzałych fanów tematyki, na przypadkowych słuchaczach kończąc. Poniżej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">We wtorek 7 kwietnia 2009 rozpoczął się cykl wydarzeń towarzyszących wystawie „Wampiry, strzygi i spółka&#8221;. Zainaugurował je wykład dr Zuzanny Grębeckiej z Instytutu Kultury Polskiej, która odważyła się wyjawić wszystkim chętnym szczegóły dotyczące tego, jak rozpoznać wampira. Chętnych było sporo. Do muzeum ściągnęły „dzikie tłumy&#8221;, począwszy od zagorzałych fanów tematyki, na przypadkowych słuchaczach kończąc. Poniżej przedstawiamy kilka zanotowanych podczas wykładu informacji, specjalnie dla tych, którzy na wykład nie mogli przybyć.</p>
<div class="mceTemp mceIEcenter" style="text-align: center;">
<dl id="attachment_456" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px;">
<dt class="wp-caption-dt"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/sposobnawampira1.jpeg"><img class="size-medium wp-image-456" style="border: 2px solid black;" title="sposobnawampira1" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/sposobnawampira1-300x224.jpg" alt="Najlepszy czas na zadawanie trudnych pytań jest po wykładzie, kiedy zostaje grupa najbardziej zainteresowanych tematem fascynatów. Fot.Magadalena Machała " width="300" height="224" /></a></dt>
<dd class="wp-caption-dd">Najlepszy czas na zadawanie trudnych pytań jest po wykładzie, kiedy zostaje grupa najbardziej zainteresowanych tematem fascynatów. Fot.Magadalena Machała </dd>
</dl>
</div>
<h3 style="text-align: left;">Jak rozpoznać wampira?</h3>
<p style="text-align: left;">W kulturze ludowej wierzono, że w wampira, zwanego też upiorem, wypiorem, wąpierzem czy strzygą przeistoczyć się mogą ludzie, którzy przed śmiercią nie mieli możliwości pogodzenia się z Bogiem, jak na przykład: samobójcy, osoby tragicznie zmarłe oraz nieochrzczone. Należy uważać także na czarowników, osoby posiadające dwa rzędy zębów oraz dzieci rodzące się z zębami. Oznaką tego, że zmarły może przeistoczyć się w upiora-strzygę był także fakt, że jego ciało nie rozkładało się po śmierci. Istniało przypuszczenie, że zwłoki wychodzą nocą z grobu i żywią się krwią okolicznych mieszkańców. Według kultury tradycyjnej upiór-strzyga przechadza się nocą, często bywa niewidoczny. Jęczy, ponieważ nie może pogodzić się z tym, że nie należy już do świata żywych. Upiór nie tylko poddusza, czy wysysa krew, ale jednocześnie &#8211; ponieważ często przychodzi do „swoich&#8221; &#8211; pomaga im na przykład w pracach gospodarczych: <em>trochę krwi wypije, a trochę sianka zagrabi.</em></p>
<p style="text-align: left;"><span id="more-453"></span></p>
<h3 style="text-align: left;">Wampir a kultura popularna</h3>
<p style="text-align: left;">W kulturze popularnej postać wampira pojawiła się w 1897 roku za sprawą powieści Brama Stokera „Drakula&#8221;. Pierwowzorem był XV-wieczny hospodar wołoski Vlad Tepes (Wład Palownik), zwany też Draculą. Swój przydomek zawdzięcza ojcu &#8211; Vladowi Draculi (Władowi Diabłu), który był członkiem Zakonu Smoka. Miał on bronić chrześcijaństwa przed potęgą Imperium Osmańskiego. Popkultura zbeletryzowała wampira do postaci o trupiobladej cerze, krwistoczerwonych ustach i podkrążonych oczach. Często ma on pochodzenie arystokratyczne. Cechuje go nadwrażliwość na słońce, duża siła fizyczna, wyczulone zmysły i rozbuchane libido. Wampiry nie starzeją się i nie umierają, ponieważ nie są do końca żywe. Taki wizerunek wampira od lat możemy obserwować na ekranach kin, między innymi w filmach takich jak: <em>Nosferatu &#8211; symfonia grozy, Dracula, Nieustraszeni pogromcy wampirów, Wywiad z wampirem, Od zmierzchu do świtu</em>.</p>
<p style="text-align: left;">Po wykładzie był czas na dyskusję, podczas której każdy miał szansę wyjaśnić swoje wątpliwości co do tego, jak rozpoznać wampira.</p>
<p style="text-align: left;">Już dziś wszystkich zainteresowanych zapraszamy 5 maja 2009 r. o godzinie 18 na kolejne spotkanie, na którym razem z dr Zuzanną Grębecką będziemy zastanawiać się, jak nie stać się wampirem&#8230;</p>
<h3 style="text-align: left;">Mroczne filmiki z wykładu</h3>
<p>Tuż po wykładzie na youtube.com pojawiały się filmiki z tego wydarzenia, w wyjątkowo mrocznym stylu&#8230; <img src='http://ethnomuseum.pl/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/gh5fhtgcNh0&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/gh5fhtgcNh0&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/VJDc7p31GJc&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/VJDc7p31GJc&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p style="text-align: left;"><em>Magdalena Machała</em></p>
<p style="text-align: left;"><em>Katarzyna Marciniak</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/08/z-poradnika-etnograficznego-jak-rozpoznac-wampira/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
