Bądź na bieżąco - RSS

Shire, albo raj … leniuchów

5 października 2009 | Pawel Matwiejczuk | 3 Komentarze/y

Mazowiecki krajobraz; fot. Paweł Matwiejczuk

Mazowiecki krajobraz; fot. Paweł Matwiejczuk

Pachnący ciepły chleb z prawdziwym wiejskim masłem, ser Gouda, jaja od zielononóżki, smakowity szczupak w panierce z tłuczonych włoskich orzechów i sum w galarecie. Soczysty wołowy stek, buraczki na ciepło i sznaps na trawienie. Na deser świeże owoce prosto z sadu: gruszki, jabłka, śliwki, do tego miseczka wybornej marmolady z cukrowych buraków z dodatkiem dyni. Ogromny kufel zimnego, niepasteryzowanego piwa i fajka nabita pachnącym wiśnią tytoniem. Położyć się pod wierzbą i patrzeć w niebo, po którym wiatr pędzi kłębiaste baranki chmur.

Obfitość jedzenia i napitku, lenistwo – bo przecież nie odpoczynek – to raj, o którym mógł marzyć każdy mazurski (tu: mazowiecki) chłop, bez różnicy na etniczną czy konfesyjną przynależność.

Przeczytaj Całość »

Kategoria: Bez kategorii
Tagi: , , , , , ,