Shire, albo raj … leniuchów
Mazowiecki krajobraz; fot. Paweł Matwiejczuk
Pachnący ciepły chleb z prawdziwym wiejskim masłem, ser Gouda, jaja od zielononóżki, smakowity szczupak w panierce z tłuczonych włoskich orzechów i sum w galarecie. Soczysty wołowy stek, buraczki na ciepło i sznaps na trawienie. Na deser świeże owoce prosto z sadu: gruszki, jabłka, śliwki, do tego miseczka wybornej marmolady z cukrowych buraków z dodatkiem dyni. Ogromny kufel zimnego, niepasteryzowanego piwa i fajka nabita pachnącym wiśnią tytoniem. Położyć się pod wierzbą i patrzeć w niebo, po którym wiatr pędzi kłębiaste baranki chmur.
Obfitość jedzenia i napitku, lenistwo — bo przecież nie odpoczynek — to raj, o którym mógł marzyć każdy mazurski (tu: mazowiecki) chłop, bez różnicy na etniczną czy konfesyjną przynależność.
Czytaj całość »
Kategorie: Bez kategoriiTagi: hodowla, Olędrzy, pamięć, rolnictwo, tożsamość, wieś, Wisła







