Muzeum! Pojedynek na wiertarki.
Przez kilka lat wynajmowałam z przyjaciółkami mieszkanie na Mokotowie. Było dosyć duże (w porównaniu z pokojem w akademiku każde wydawałoby się duże), ale i lokatorek było też niemało, raczej jasne, ale też obskurne, mebli miało co niemiara, ale robiłyśmy wszystko, by je choć odrobinę upiększyć, zaklejając plakatami, komiksami czy wycinkami z gazet. Skrzętnie notowałyśmy też swoje „złote myśli” i naklejałyśmy je na szafki kuchenne. W centralnym miejscu wisiało hasło Aliny: „Są takie dni, kiedy nawet kobieta kobiety nie zrozumie…”, które było dla nas synonimem „mam wszystkiego dość”. I pomimo tego, że już dawno ukończyłyśmy studia i wyprowadziłyśmy się ze studenckiego mieszkania, to zdanie wraca do mnie co jakiś czas. I w dalszym ciągu SĄ TAKIE DNI.
Mało tego, są takie tygodnie, kiedy każdy dzień zdaje się być niekończącym się poniedziałkiem. Są też takie czwartki, w które się nie wierzy, że weekend kiedykolwiek nastąpi. Kiedy się marzy tylko o tym, aby „wsiąść do pociągu byle jakiego”, a już jadąc tym pociągiem, wyrzucić przez okno telefon komórkowy do Wisły. Taki właśnie był ubiegły tydzień.
Czytaj całość »
Kategorie: "z życia działu", muzeumTagi: Etnokino, film, magazyny, remont
Miłość, internet i wakacje w muzeum
Muzeum w sierpniu
Wróciłem do pracy po urlopie, w naszych salach nie zastałem zwiedzających, gdyż ekspozycje są przez cały sierpień zamknięte. Po naszym budynku grasują za to panowie z wiertarkami, młotami i innymi narzędziami, przy pomocy których potrafią robić niezły hałas. Ekspozycje są zamknięte dla zwiedzających, nie znaczy to jednak, że nie ma po co do nas przychodzić. Etnokino działa i ma się dobrze, klubo-księgarnia Bily Konicek jest otwarta. Zapraszamy!
Stażystki w moim pokoju
W swoim pokoju zastałem stażystki (?!) No tak, przecież zgodziłem się na ulokowanie ich tutaj podczas mojej nieobecności. Opowiedziały mi, że aktualnie przeglądają m.in. blogi muzeoblog i Museum 2.0, odkrywają — z entuzjazmem — możliwości zaangażowania Internetu w działaniach muzeów, zwiększenia partycypacji zwiedzających. W najbliższy czwartek przedstawią inspirującą prezentację (zapowiada się, że będzie świetna) na ten temat zespołowi pracowników muzeum pracującemu nad wystawą bożonarodzeniową. Ciekawe co z tego wyjdzie? Już od jakiegoś czasu słyszę, że tegoroczna wystawa bożonarodzeniowa ma być „inna”. Wysłuchałem koleżanek stażystek i przeniosłem się ze swoim laptopem do drugiego pokoju.
Opracowywany przez dziewczyny temat zainspirował mnie do nowego poszukiwania internetowego. Ciekawe co o Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie piszą blogerzy? Tego jeszcze nie sprawdzałem. A może w ogóle muzeum nie pojawia się na blogach. Nieee, nie możliwe.
Rozdiablony Anioł o Muzeum
Znalazłem różne rzeczy, najbardziej zaintrygował mnie chyba blog „Miłość z sieci”. Jest to jeden z najpopularniejszych blogów na onet.pl. Autorką jest warszawianka, singielka, „która chciałaby się przekonać, że miłość jest możliwa i że można znaleźć ją w sieci”. Wpisy o perypetiach natury damsko-męskiej Rozdiablonego Anioła — taki nick przyjęła autorka — czytają i komentują tłumy. Rozdiablonemu Aniołowi i jej znajomym, jak wynika z wpisów blogowych, podobają się imprezy organizowane w naszym muzeum. Miło słyszeć, że oferujemy singlom ciekawe propozycje spędzenia wolnego czasu.
Relacja Rozdiablonego Anioła z koncertu z cyklu „Jedna Europa, wiele kultur” »»>
Relacja Rozdiablonego Anioła z otwarcia Etnokina »»>
Inne:
Dla zainteresowanych, wywiad z autorką »>
Kategorie: "z życia działu", muzeum, my w mediach, wydarzeniaTagi: blogosfera, innowacja, koncerty, remont, Rozdiablony Anioł, single, wakacje, wydarzenia








