<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ethnomuseum.pl Blog &#187; Rumunia</title>
	<atom:link href="http://ethnomuseum.pl/blog/tag/rumunia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ethnomuseum.pl/blog</link>
	<description>Blog Działu Etnografii Polski i Europy Państowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Sep 2010 06:21:14 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Balanga w Arce Noego!</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/08/12/balanga-w-arce-noego/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/08/12/balanga-w-arce-noego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 23:06:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Justyna Otwinowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[EtnoWarszawa]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[caci vorba]]></category>
		<category><![CDATA[jedna europa wiele kultur]]></category>
		<category><![CDATA[mahala rai banda]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka w muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[transetnika]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=3639</guid>
		<description><![CDATA[Oto przekonałam się, że rzeczywiście możemy mieć w jednym miejscu cały świat. A to za sprawą anomalii pogodowych, wywołujących w Polsce tropikalne ulewy, w połączeniu z działalnością koncertową Muzeum. Mam na myśli ostatni koncert przeglądu „Jedna Europa, Wiele Kultur”, organizowanego w Muzeum we współpracy ze Stowarzyszeniem Transetnika. Jak możemy przeczytać na stronie stowarzyszenia, „»Jedna Europa, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_3649" class="wp-caption alignleft" style="width: 302px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Mahala-Rai-Banda-1-fot.-A.-Sobótka.jpg"><img class="size-medium wp-image-3649" title="Mahala Rai Banda 1, fot. A. Sobótka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Mahala-Rai-Banda-1-fot.-A.-Sobótka-300x252.jpg" alt="" width="292" height="244" /></a><p class="wp-caption-text">Mahala Rai Banda, fot. A. Sobótka</p></div>
<p>Oto przekonałam się, że rzeczywiście możemy mieć w jednym miejscu cały świat. A to za sprawą anomalii pogodowych, wywołujących w Polsce tropikalne ulewy, w połączeniu z działalnością koncertową Muzeum. Mam na myśli ostatni koncert przeglądu „Jedna Europa, Wiele Kultur”, organizowanego w Muzeum we współpracy ze <a href="http://www.transetnika.pl" target="_blank">Stowarzyszeniem Transetnika</a>. Jak możemy przeczytać na stronie stowarzyszenia, „»Jedna Europa, Wiele Kultur« jest kontynuacją zakorzenionej już i doskonale przyjmowanej w Warszawie cyklicznej imprezy koncertowej »Muzyka w Muzeum«, która od 2001 r. odbywa się w Państwowym Muzeum Etnograficznym. Ideą są spotkania z różnymi kulturami Europy i ich prezentacja na tle dorobku znakomitych warszawskich, polskich artystów”.</p>
<p><span id="more-3639"></span></p>
<p>Impreza, na którą składały się film pt. „Gipsy music from Romania” (reż. P. Pailleaud, J. Bouquin) oraz dwa koncerty: polsko-ukraińskiego zespołu <a href="http://www.cacivorba.pl" target="_blank">Čači Vorba</a> oraz rumuńskiej formacji <a href="http://www.myspace.com/mahalaraibanda" target="_blank">Mahala Rai Banda</a>, którą budują muzycy z dwóch podbukaresztańskich wsi, Clejani i Zece Prajini, przerodziła się w prawdziwy festiwal wielokulturowych inspiracji – i to nie tylko muzycznych.<br />
Gdy w piątkowy wieczór 6 sierpnia po dniu pracy w PME postanowiłam zupełnie incognito pozostać w Muzeum, nie spodziewałam się tak intensywnego przeżycia. Jako dziecko PRL-u spędzałam wakacje w Bułgarii i Rumunii, gdzie osłuchałam się z muzyką bałkańską. To ta muzyka uwrażliwiła mnie na polski folklor (nie na odwrót), traktowany przez wielu Polaków tak obcesowo, jak oddaje to popularne powiedzonko: „Nie lubię chamstwa i góralskiej muzyki”. Na szczęście czasy się zmieniły i powiedzonko (chyba) przestało egzystować. Ponieważ lubię muzykę etniczną i folkową, staram się skorzystać w pełni z warszawskich ofert, serwujących ten rodzaj grania. Pozwala mi to stwierdzić z przyjemnością i na chwałę organizatorów wydarzenia w PME, że było ono jak na razie najlepszym tego typu w letnim sezonie w Warszawie.</p>
<div id="attachment_3656" class="wp-caption alignleft" style="width: 278px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Caci-Vorba-3.jpg"><img class="size-medium wp-image-3656" title="Caci Vorba 3" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Caci-Vorba-3-300x221.jpg" alt="" width="268" height="198" /></a><p class="wp-caption-text">Caci Vorba, fot. A. Sobótka</p></div>
<p>Najpierw był arcyciekawy film, o którym już wspomniałam, potem koncert Čači Vorby, zespołu grającego znakomicie technicznie, łączącego muzykę Cyganów bałkańskich, ukraińskich, jazzu i piękny, czysty głos solistki Marii Natanson. Uczta dla ucha kogoś, kto szuka dźwięków, znajdujących się dokładnie na swoim miejscu. Dodać należy, że muzyka ta ma służyć zabawie; zespół sam określa rodzaj muzyki, którą generuje, jako „JOC&#8217;N'ROLL”, od rumuńskiego słowa „joc” &#8211; taniec, zabawa. A ponieważ o muzyce pisać, to jakby świętokradztwo, załączam w tym miejscu jej próbkę: <a href="http://www.myspace.com/cacivorba" target="_blank">http://www.myspace.com/cacivorba</a>.</p>
<p>Gdy zespół ustąpił miejsca dętej kapeli Mahala Rai Banda, słuchacze, zachęceni melodyjnością Čači Vorby, poderwali się na równe nogi już przy pierwszym grzmocie waltorni i trąbek, zagłuszających huk burzy. I tak pozostaliśmy jak w siódmym niebie przez blisko dwie godziny, włącznie z dziewczyną, która hojnie rozdawała swe wyrazy uwielbienia muzykom wprost na scenie. Muzyka – rumuńska, dancingowa, knajpiana, cudowna do tańca. Można się zaskakać na śmierć! A do tego ta niespodziewana aura! Sala kinowa Muzeum pękała w szwach; nieuzbrojona w klimatyzację, zagęszczała atmosferę aż do prawdziwej kulminacji, w której połączyły się dwa żywioły: zabawa i ulewa.</p>
<div id="attachment_3641" class="wp-caption alignleft" style="width: 361px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Mahala-Rai-Banda-fot.-A.-Sobótka.jpg"><img class="size-medium wp-image-3641" title="Mahala Rai Banda, fot. A. Sobótka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2010/08/Mahala-Rai-Banda-fot.-A.-Sobótka-300x157.jpg" alt="" width="351" height="183" /></a><p class="wp-caption-text">Mahala Rai Banda, fot. A. Sobótka</p></div>
<p>Burza? Nie! Jak warszawiacy widzieli na własne oczy, był to najprawdziwszy potop. Zza ściany deszczu nie było widać kościoła ewangelickiego. Tancerze i muzycy, w oparach wszechpanującej wilgoci, nie mogli się rozstać tak długo, że i burza zdążyła się wyciszyć. Wyszliśmy rozradowani na świat po potopie, zapamiętawszy z niego tylko radość.</p>
<p>W obliczu 2010 roku i jego końca świata, PME sprawdziło się w roli arki. Dodajmy, że zgodnie z planami remontowymi, zostanie zainstalowana w sali kinowej klimatyzacja, co pozwoli tej arce opuścić świat standardów „środkowoeuropejskich” i wpłynąć w nową erę standardów już „europejskich”. Chyba że komuś upalnych nocy tego świata będzie żal! Bo na przykład ja sama nie wiem, czy lubię eleganckie zabawy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2010/08/12/balanga-w-arce-noego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Karpaccy gospodarze: demony i wilki (część I)</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/16/karpaccy-gospodarze-demony-i-wilki-czesc-i/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/16/karpaccy-gospodarze-demony-i-wilki-czesc-i/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2009 13:37:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wpis Gościnny</dc:creator>
				<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Palcem po mapie]]></category>
		<category><![CDATA[Rumunia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=494</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy zamieszkujący tereny dzisiejszej Rumunii Dakowie ubierali wilcze skóry, udając się do karpackich lasów, aby odbyć męską inicjację na wojownika i myśliwego, wiara w wilkołactwo była  oczywistością. Przez rok spędzony w samotności, nie mogąc zostać przez nikogo zauważonymi, żyli młodzi ludzie z grabieży, stając się mężczyznami. Jedli wszystko, co w niegościnnych górskich ostępach wpadło im [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_499" class="wp-caption alignleft" style="width: 273px"><img class="size-medium wp-image-499" style="border: 1px solid black; margin: 5px 1px;" title="Transylwania, fot. Michał Kruszona" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/transylwania-300x198.jpg" alt="Transylwania, fot. Michał Kruszona" width="263" height="173" /><p class="wp-caption-text">Transylwania, fot. Michał Kruszona</p></div>
<p>Kiedy zamieszkujący tereny dzisiejszej Rumunii Dakowie ubierali wilcze skóry, udając się do karpackich lasów, aby odbyć męską inicjację na wojownika i myśliwego, wiara w wilkołactwo była  oczywistością. Przez rok spędzony w samotności, nie mogąc zostać przez nikogo zauważonymi, żyli młodzi ludzie z grabieży, stając się mężczyznami. Jedli wszystko, co w niegościnnych górskich ostępach wpadło im w ręce. Bywało, że było to ludzkie mięso. Osiągali stan furii &#8211; wojownika, gotowego na wszystko w walce o przetrwanie własne i swojego plemienia.<br />
<span id="more-494"></span>natura wilkołaka<br />
Niejeden z nich pozostawał w lesie na zawsze, alienując się ze społeczeństwa, z biegiem kolejnych lat zapominał ludzkiego języka i sposobów znormalizowanego komunikowania społecznego. Kim zatem był taki osobnik jeśli nie wilkołakiem – efektem cofnięcia się ewolucyjnego zegara, który od tysięcy lat cywilizowania się ludzkiego gatunku, tykał bezustannie? W przypadku człowieka – wilka, zegar ewolucji cofnął się, wbrew naturze, co najmniej o kilka minut.</p>
<p>Ważny jest tu aspekt, mimo wszystko, ziemskiej natury wilkołaka, niewiele mającego wspólnego z pozaziemskim – piekielnym demonem, chyba, że uznamy, iż pod postacią wilka mogą pojawiać się tylko zmarli, czego jednak zakładać bym nie radził. Co bowiem uczynimy z rytualnym ludożerstwem, które może w prosty sposób prowadzić do likantropii, czyli wilkołactwa, zdefiniowanego jako choroba psychiczna? Wilkołactwo ma wcale bogatą literaturę. W Polsce w sposób wyczerpujący podszedł do tematu Leszek Paweł Słupecki w książce „Wojownicy i wilkołaki”.(Warszawa 1994).</p>
<h3>wilczyca karmiąca niemowlęta</h3>
<p>Mieszanie krwi i rodowodów, wilczego i ludzkiego, było w kulturze romańskiej wszechobecne od samego jej zarania. To przecież kapitolińska wilczyca wykarmiła Romulusa i Remusa,  dając jednemu z  synów westalki Rei (zresztą bratobójcy), zgwałconej przez boga  Marsa, szanse na powstanie miasta, które przerodziło się w imperium. Cóż to za niewinna legenda o początkach miasta! Mamy w niej gwałt, wilcze mleko i bratobójstwo.   Jedną z  prowincji, owego od zarania dalekiego od niewinności, imperium stała się, z biegiem czasu, karpacka Dacja. Do dziś w wielu rumuńskich miastach, i to w ich centralnych punktach, widzimy wizerunki wilczycy karmiącej dwoje niemowląt – tak jest na przykład w Targu Muresz .</p>
<p>Już Herodot, nie bez racji zwany ojcem historiografii, pisał o Neurach, ludziach zamieszkałych nad Morzem Czarnym: „Ci Neurowie wydają się być czarodziejami.  Opowiadają bowiem Scytowie i zamieszkali w Scytii Hellenowie, że stale, raz do roku, każdy z Neurów na kilka dni staje się wilkiem, a potem znowu przybiera dawną postać. Ja w prawdzie w te ich baśnie nie wierzę, nie mniej tak oni utrzymują i na to przysięgają.” Dalej pisze Herodot o Androfagach, plemieniu według niego najdzikszym, nie uznającym prawa naturalnego, ani żadnego innego, wcale nie wykluczone, że to ci sami Neurowie. Androfagowie bowiem to, po polsku, po prostu ludożercy.</p>
<h3>&#8220;zaczął wyć i uciekł do lasu&#8230;&#8221;</h3>
<p>W samym Rzymie też bywało ciekawie. Oddajmy głos, udającemu się na spotkanie z kochanką Nicerosowi, bogatemu wyzwoleńcowi, którego słowa zapisane przez Petroniusza, zacytuję za książką Leszka Słupeckiego:<br />
„Przypadkiem pan  pojechał do Kapui, by załatwić różne sprawunki. Skorzystałem z tej sposobności i namówiłem jednego z gości, który mieszkał u nas, by towarzyszył mi do piątego milowego kamienia. Był to żołnierz silny jak diabeł (…). Wyruszamy o pianiu kura, księżyc świecił jak słońce w południe. Wchodzimy między grobowce, mój człek bierze się ku Stelom, ja idę nucąc i liczę stele. Gdym się znów obejrzał za towarzyszem, on rozbiera się i kładzie wszystkie szaty przy gościńcu. Zaparło mi dech, stałem jak martwy. Lecz on oblał je wkoło moczem i zmienił się natychmiast w wilka. Nie myślcie, że żartuję, nie ma tak wielkiego majątku, bym dlań skłamał (…). Gdy zmienił się w wilka zaczął wyć i uciekł do lasu. Zrazu nie wiedziałem gdzie jestem, potem poszedłem aby zabrać jego szaty; ale one skamieniały. Kto by bardziej zmartwiał ze strachu niż ja? Tedy wyjąłem miecz i przez całą drogę siekłem powietrze, póki nie dopadłem zagrody swej przyjaciółki. Wszedłem jak widmo, o mało nie wyzionąłem duszy, pot ciekł mi strumieniami po krzyżu, oczy martwe, z trudem ochłonąłem. Moja Melisa dziwiła się, że przybywam tak późno i rzekła: -Gdybyś był przyszedł wcześniej, byłbyś nam przynajmniej pomógł; bo wilk wpadł na dziedziniec, rzucił się na całą trzodę i jak rzeźnik puścił jej krew; ale nie zakpił z nas choć uciekł, bo parobek nasz przebił mu szyję dzidą-. Usłyszawszy to, nie mogłem już zamknąć oka, lecz, że już jasny był dzień, biegłem jak okradziony szynkarz, wprost do domu naszego Gajusza i gdym przybiegł w to miejsce, gdzie suknie zmieniły się w kamień, znalazłem tylko krew. Gdym jednak wrócił do domu, mój żołnierz leżał w łóżku jak wół, a lekarz owiązywał mu szyję. Wtedy poznałem, że jest on wilkołakiem i nie mogłem zjeść z nim ani kęsa chleba, choćbyś mnie zabił (…). Jeśli kłamię, niech mnie pokarzą wasze duchy opiekuńcze”</p>
<h3>Rumunia a Imperium Romanum</h3>
<p>Specjalnie przytoczyłem tą starożytną, rzymską opowieść, wszak Rumuni niezwykle chętnie podkreślają swe związki historyczne z Imperium Romanum i łączącą ich z Rzymem historyczną ciągłość, czemu nie możemy zaprzeczyć choćby w sferze języka, mniej czy bardziej, ale jednak bliskiego łacinie. Skoro tak, to i kulturowo powinni być sobie bliscy. Choć zdawać sobie trzeba sprawę, że zarówno oni, jak i współcześni mieszkańcy Italii to w większej części potomkowie plemion barbarzyńskich.</p>
<p>Zostawmy jednak Rzym i wybierzmy się w podróż do Jass, wspomnę tylko, że odbył takową markiz d’Urfe, a opisał ją, w genialnym opowiadaniu grozy, „Rodzina Wilkołaka” Aleksy Tołstoj, niech ta wzmianka służy za zachętę do jego przeczytania.</p>
<p><em>Michał Kruszona</em></p>
<p><strong><em>Kolejne dwie części artykułu &#8220;Karpaccy gospodarze: demony i wilki&#8221; zostaną zamieszczone na blogu w przeciągu miesiąca. </em></strong></p>
<p><em><br />
</em></p>
<p><strong><em>Autor jest historykiem, antropologiem kultury. Pracował w szkole, w redakcji gazety, w domu pomocy społecznej, obecnie jest dyrektorem Muzeum &#8211; Zamku Górków w Szamotułach. Od lat zafascynowany Rumunią!  Dwa lata temu wydał książkę &#8220;Rumunia. Podróże w poszukiwaniu Diabła&#8221; (Zysk i S-ka).  Na promocję książki i spotkanie z Panem Michałem Kruszoną zapraszamy 20 kwietnia na godzinę 18.00 do Państwowego Muzeum Etnograficznego. Spotkanie odbędzie się w ramach cyklu <a href="http://ethnomuseum.pl/blog/?page_id=15#4" target="_blank">&#8220;Palcem po mapie &#8211; Rumunia&#8221;</a> .</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/16/karpaccy-gospodarze-demony-i-wilki-czesc-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Budowniczowie bukowińskich monastyrów</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/07/budowniczowie-bukowinskich-monastyrow/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/07/budowniczowie-bukowinskich-monastyrow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2009 18:05:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wpis Gościnny</dc:creator>
				<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Bukowina]]></category>
		<category><![CDATA[legendy]]></category>
		<category><![CDATA[monastyry]]></category>
		<category><![CDATA[Palcem po mapie]]></category>
		<category><![CDATA[Rumunia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=425</guid>
		<description><![CDATA[Przypuszczam, że większości osób zainteresowanych Rumunią znana jest legenda o mistrzu Manole, budowniczym cerkwi w Curtea de Argeş. Nie jest to jedyna legenda o budowniczych mo­nastyrów i cerkwi. Praktycznie z każdą znaczniejszą budowlą jest związana opowieść, zwykle koń­cząca się śmiercią lub okaleczeniem mistrza budowlanego lub malarza fresków. Na Bukowinie zna­na jest opowieść bez tragicznego końca, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_431" class="wp-caption alignleft" style="width: 269px"><img class="size-medium wp-image-431" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Monastyr w Suczawicy, fot. Artur Grzybowski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/sucza1-300x185.jpg" alt="Monastyr w Suczawicy, fot. Artur Grzybowski" width="259" height="161" /><p class="wp-caption-text">Monastyr w Suczawicy, fot. Artur Grzybowski</p></div>
<p>Przypuszczam, że większości osób zainteresowanych Rumunią znana jest legenda o mistrzu Manole, budowniczym cerkwi w Curtea de Argeş. Nie jest to jedyna legenda o budowniczych mo­nastyrów i cerkwi. Praktycznie z każdą znaczniejszą budowlą jest związana opowieść, zwykle koń­cząca się śmiercią lub okaleczeniem mistrza budowlanego lub malarza fresków. Na Bukowinie zna­na jest opowieść bez tragicznego końca, lecz z problemem odpowiedniej zapłaty za pracę i co cie­kawsze bez morału.</p>
<p><span id="more-425"></span></p>
<h3>opowieść bez tragicznego końca i bez morału</h3>
<p>Związana jest ona z budową suczawickiego monastyru. Głosi, że przez 30 lat, dniem i nocą, bez przerw i odpoczynku, pewna kobieta przywoziła swoim wozem zaprzężonym w woły kamień na budowę nowej cerkwi. Składała go obok istniejącej tam drewnianej cerkwi, pocho­dzącej naj­</p>
<div id="attachment_426" class="wp-caption alignleft" style="width: 203px"><img class="size-medium wp-image-426" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Kamienna rzeźba głowy kobiecej na monastyrze w Suczawicy, fot. Artur Grzybowski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/mmmm2-276x300.jpg" alt="Kamienna rzeźba głowy kobiecej na monastyrze w Suczawicy, fot. Artur Grzybowski" width="193" height="210" /><p class="wp-caption-text">Kamienna rzeźba głowy kobiecej na monastyrze w Suczawicy, fot. Artur Grzybowski</p></div>
<p>prawdopodobniej z XIV wie­ku (dziś na miejscu tej cerkwi stoi krzyż). Ze zwiezionych materiałów „Władyka<sup>1</sup> Jerzy, Jeremi dwornik<sup>2</sup>, (&#8230;) i brat ich Szymon pocharnik<sup>3</sup>” Mohyłowie wy­budowali cerkiew Zmartwych­wstania Zbawiciela Naszego Jezusa Chrystusa i monastyr. Kobieta chciała być pochowana w cerkwi, ale nie dostąpiła tego zaszczytu. W zamian, na pamiątkę jej czy­nu, na północ­no-wschodnim narożniku dzwonnicy (wieża północno-zachodnia, na prawo od bramy wejściowej) umieszczona została czarna, kamienna rzeźba jej głowy.<br />
Inna wersja tej legendy wspomina o tym, że w ramach pokuty za grzeszne życie owa kobieta zwoziła przez 30 lat kamień na budowę cerkwi, a jak już zakończyła pracę, to zamurowano ją w dzwonnicy (wieża północno-zachodnia). Wtedy jeden z kamieni przybrał kształt jej twarzy.<br />
No cóż jak było naprawdę, chyba nikt już nie wie. Rzeźba została. Tłumy odwiedzające mo­nastyr oglądają wspaniałe freski, ciekawe muzeum i prawie nikt nie spogląda na czarną twarz ko­biety, która tyle dobrego uczyniła dla powstania tego zabytku. Czyżby dalsza pokuta?</p>
<h3>Leśna Baba, Żmij i siedmiogłowy smok</h3>
<p>W przedsionku cerkwi po prawej stronie drzwi zaraz obok rzeki ognia ikony Sądu Ostatecz­nego zu­graf umieścił bukowińskie mi­tyczne nieczyste postaci: Leśną Babę (<em>Mumă Pădurii</em>), matkę wszyst­kich diabłów (<em>Tâlpa Iadului</em>), siedmiogłowego smoka (<em>Balaurul</em>), Żmija (jednogłowego, lata­jącego, wietrznego smoka) (<em>Zmeul</em>). W takim nagromadzeniu występują tylko w tej cerkwi buko­wińskiej. Może któreś z nich nie pozwala by pokuta się zakończyła?<br />
Zapraszam do odwiedzin w przepięknej Suczawicy (<em>Suceaviţa</em>) i nie zapominajmy o boha­terce legendy&#8230;</p>
<h3>KONKURS DLA CZYTELNIKÓW</h3>
<p>Wspomniano już, że na pierwszy rzut oka trudno wyciągnąć jakiekolwiek wnioski z tej opowieści, a jednak pytanie konkursowe brzmi: <strong>jaki morał płynie z historii o pracowitej kobiecie?</strong> Odpowiedzi proszę umieszczać do dnia 28 kwietnia w komentarzach.  Wśród osób, które odpowiedzą na to pytanie, zostaną rozlosowane darmowe bilety wstępu do Państwowego Muzeum Etnograficznego. Komentarze z odpowiedziami konkursowymi zostaną zatwierdzone przez administratora 29 kwietnia, a do zwycięzców wysłane powiadomienia mailowe.</p>
<p><em>Wojciech Krysiński</em></p>
<p><em><sup>1</sup> Biskup</em></p>
<p><em><sup>2</sup> Sędzia (niżej wyjaśnienie wg Mirona Costina)<br />
Dwornik wielki Dolnej Ziemie. Ten jest generalnym sędzią tej poło­wicy ziemie od Dunaju aż do Jass, (o) grabieży, o zabójstwa, o rozboje potajemne, straży pogranicznej doj­rzeć do jego powinności należy.<br />
Dwornik wielki Górnej Ziemie, to jest od Jass ku Chocimiowi i Czerniowcom i Soroce. Toż rządzi w swojej partyjej co dolny…<br />
Dwanaście osobnych Dworni­ków być powinni przed bramą (pa­łacu gospodarskiego), mają miejsca na sądy, drobne sprawy są­dzą.<br />
</em></p>
<p><em><sup>3</sup> Podczaszy (niżej wyjaśnienie wg Mirona Costina)<br />
Pocharnik wielki, to jest pod­czaszy &#8230; do stołu pierwszy kieliszek nalewa &#8230; Do jego urzędu starostwo kotnarskie należy. Conve­nuint rebus nomina saepe suis, bo tamże i wino najlepsze się rodzi.</em></p>
<p><em><br />
</em><br />
<strong><em>Autor  jest przyjacielem Państwowego Muzeum Etnograficznego. Nazywa siebie włóczykijem zauroczonym Rumunią &#8211; w szczególności Bukowiną. Wyznacza trasy piesze na Bukowinie, wydaje mapy,  pisze książki. W ramach cyklu <a href="http://ethnomuseum.pl/blog/?page_id=15#4" target="_blank">“Palcem po mapie &#8211; Rumunia” </a>odbędą się w muzeum dwa spotkanie z Panem Wojciechem Krysińskim: “Zagadkowe rumuńskie monastyry” &#8211; 29 kwietnia, g. 18.00, “Polacy na Bukowinie &#8211; Pojana Mikuli, czyli niezwykła wieś” &#8211; 6 maja, g. 18.00.</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/07/budowniczowie-bukowinskich-monastyrow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ukryte skarby rumuńskiego zbójnika Giwnicza</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/07/ukryte-skarby-rumunskiego-zbojnika-giwnicza/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/07/ukryte-skarby-rumunskiego-zbojnika-giwnicza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2009 12:44:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wpis Gościnny</dc:creator>
				<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Bukowina]]></category>
		<category><![CDATA[legendy]]></category>
		<category><![CDATA[Palcem po mapie]]></category>
		<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[skarby]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=372</guid>
		<description><![CDATA[ 
Wśród żywych do dziś podań na Bukowinie szczegól­ną rolę odgrywają opowieści o skar­bach. Złoto, pieniądze i klejnoty najczęściej bywają ukryte w niedostępnych miejscach, są zakopane lub zatopio­ne. Bardzo często skarby zakopywane były przez zbójców.
legendy bukowińskie
W większości wersji o zakopanych skarbach, szczególnie o złocie, są one po­wiązane z ogniem, ze szczególnym jego rodzajem. Często usłyszeć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em> </em></strong></p>
<div id="attachment_388" class="wp-caption alignleft" style="width: 169px"><img class="size-medium wp-image-388" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Skały Singera, fot. Wojciech Krysiński" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/skaly-199x300.jpg" alt="Skały Singera" width="159" height="240" /><p class="wp-caption-text">Skały Singera, fot. Wojciech Krysiński</p></div>
<p>Wśród żywych do dziś podań na Bukowinie szczegól­ną rolę odgrywają opowieści o skar­bach. Złoto, pieniądze i klejnoty najczęściej bywają ukryte w niedostępnych miejscach, są zakopane lub zatopio­ne. Bardzo często skarby zakopywane były przez zbójców.</p>
<h3>legendy bukowińskie</h3>
<p>W większości wersji o zakopanych skarbach, szczególnie o złocie, są one po­wiązane z ogniem, ze szczególnym jego rodzajem. Często usłyszeć można zatem, że <em>„ w górach musi być skrzynia ze złotem, bo pokazują się tam ogniki. Ludzie mówią, że trzeba tam iść jak będzie nów i odkopać skrzynię&#8230;”</em>. W miejscowych opowiadaniach przewija się także motyw niedostępności zło­tych skarbów za sprawą strzegących ich mocy. W opowieściach tych często zjawia się również dzidko, który w tym przypadku występuje jako strażnik ukrytych skarbów. Aby móc wydostać za­kopane skarby, trzeba było spełnić określone warunki, przede wszystkim odwołujące się do warto­ści natury moralnej. Wydobyte, jeżeli się to już udało, skarby z reguły okazywały się nadal nieosią­galne, gdyż należały do innego świata. Najczęściej też zachłanność ludzka w opowieściach tych su­rowo była karana.</p>
<p><span id="more-372"></span></p>
<h3>zbójnik Andrzej Giwnicz</h3>
<p>Innym, częściej spotykanym, wątkiem podań bukowińskich są opowieści o zbójniku An­drzeju Giwni­czu (<em>Andrei Ghivnici</em>), który pojawiał się w tych stronach pod koniec II wojny świato­wej i w pierwszych latach powo­jennych (1945-1951). Działał na terenie lasów pomiędzy: Marżyną (<em>Marginea</em>), Suczawicą (<em>Suceaviţa</em>), Czumurną (<em>Ciomârna</em>), Watra Mołdawicą (<em>Vatra Moldaviţei</em>), Wamą (<em>Vama</em>), Kaczyką (<em>Cacica</em>) i Solką (<em>Solca</em>), z wielkim sprytem i zręcznością, odwiedzając również polsk<em>i</em>e wsie. Giwnicz w wielu relacjach jawi się jako odważny obrońca ludu, który poma­ga jego przedstawicielom w potrze­bie. Giwnicz reprezentował obcą dla opisywanych społeczności chłopskich klasę spo­łeczną. Był oficerem służącym w oddziałach marszałka Antonescu i posiadał pewne dobra ziem­skie w pobliskich Bosanczach (<em>Bosanci</em>). Po zakończeniu II wojny światowej prowadził walkę z nową władzą. Śmierć Giwnicza, jak w przypadku innych podobnych mu mitycz­nych postaci, wiązała się z różnie interpretowanym podstę­pem. Tym razem grupę Giwnicza zinfil­trował wywiadowca osławionej Securitate o nazwisku Olaru pochodzący z miejscowości Liteni.</p>
<h3>tajemnicze skarby&#8230;</h3>
<p>Ale nie to jest najważniejsze&#8230; W Pojanie Mikuli i kilku okolicznych miejscowościach opo­wiada się o skarbach zgromadzonych przez Giwnicza z przeznaczeniem na dalszą walkę i gdzieś zakopanych. Wiadomo, że bazą zbójnika były okolice Skał Kobiet (<em>Pietrele Muieri</em>) niedaleko Poja­ny Mikuli i Solki. Wielu chodziło, szukało, a dzidko strzegący skarbu nie dawał dostępu. Domysły głównie skupiły się na otoczeniu Skał Singera (<em>Pietrele lui Singer</em>), bo w okolicy skał pod nogami chodzących ludzi słychać głuchy odgłos, tak jakby były tam ukryte jaskinie. Szukano wejść do ja­skiń, potem przychodzono w różne dni roku, kiedy to wejścia do jaskiń miały być otwarte dla ludzi potrzebujących i o wielkim sercu. Nic nie znaleziono. Dzidko …</p>
<div id="attachment_393" class="wp-caption alignleft" style="width: 169px"><img class="size-medium wp-image-393" style="border: 1px solid black; margin: 5px 2px;" title="Pęknięta Skała, fot. Artur Grzybowski" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/peknieta-199x300.jpg" alt="Pęknięta Skała" width="159" height="240" /><p class="wp-caption-text">Pęknięta Skała, fot. Artur Grzybowski</p></div>
<p>Parę lat temu, podczas moich wędrówek po ostańcach skalnych na Obczynie Małej (<em>Obcina Mică</em>), w tym po Skale Bosorek, Skale Jastrzębiej, Skałach Kobiet i innych ogólnie znanych natrafi­łem na Pękniętą Skałę, schowaną w małej krętej dolince potoczku, będącego dopływem potoku Şo­arecul, przez której środek przepływa woda ze źródełka znajdującego się zaraz za Skałą. Wpraw­dzie to miejsce znajduje się niedaleko uczęszczanej drogi leśnej, ale chyba jest mało odwiedzane, bo w wodach źródełka znalazłem monety rumuńskie z lat 1942-1948. Może tu jest skarb Giwnicza?<br />
Nie szukałem, choć pewnie to tu dzidko przeniósł skarby i dalej je strzeże, a tylko trochę z pełnych worów mu się usypało&#8230;</p>
<h3><em>KONKURS DLA CZYTELNIKÓW</em></h3>
<p>Pytanie konkursowe brzmi: <em><strong>Kim jest dzidko?</strong></em> Odpowiedzi proszę umieszczać do dnia 28 kwietnia w komentarzach. Wśród osób, które odpowiedzą na to pytanie, zostaną rozlosowane darmowe bilety wstępu do Państwowego Muzeum Etnograficznego.</p>
<p><em>Wojciech Krysiński</em></p>
<p><strong><em>Autor  jest przyjacielem Państwowego Muzeum Etnograficznego. Nazywa siebie włóczykijem zauroczonym Rumunią &#8211; w szczególności Bukowiną. Wyznacza trasy piesze na Bukowinie, wydaje mapy,  pisze książki. W ramach cyklu <a href="http://ethnomuseum.pl/blog/?page_id=15#4" target="_blank">&#8220;Palcem po mapie &#8211; Rumunia&#8221;</a> odbędą się w muzeum dwa spotkanie z Panem Wojciechem Krysińskim: &#8220;Zagadkowe rumuńskie monastyry&#8221; &#8211; 29 kwietnia, g. 18.00, &#8220;Polacy na Bukowinie &#8211; Pojana Mikuli, czyli niezwykła wieś&#8221; &#8211; 6 maja, g. 18.00.</em></strong><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--> <!--[if gte mso 10]><br />
<mce:style><!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:10.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-ansi-language:#0400; 	mso-fareast-language:#0400; 	mso-bidi-language:#0400;} --></p>
<p><!--[endif]--></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/07/ukryte-skarby-rumunskiego-zbojnika-giwnicza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W muzeum już straszy</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/06/w-muzeum-juz-straszy/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/06/w-muzeum-juz-straszy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2009 15:53:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Katarzyna Lipińska</dc:creator>
				<category><![CDATA["z życia działu"]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[wystawy]]></category>
		<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[wernisaż]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariat]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=354</guid>
		<description><![CDATA[Zaczęło się. W piątek, 3 kwietnia o godz. 18.00 w gmachu Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie została otwarta wystawa o złowieszczo brzmiącym tytule „Wampiry, strzygi i spółka&#8221;, która przyjechała do Warszawy z rumuńskiego Muzeum Wsi Banackiej w Timiszoarze. Jako wolontariusze współpracujący z muzeum postanowiliśmy zdać relację z wernisażu.
Ekspozycja mieści się w „Sali kieratowej&#8220;, jednak już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczęło się. W piątek, 3 kwietnia o godz. 18.00 w gmachu Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie została otwarta wystawa o złowieszczo brzmiącym tytule „Wampiry, strzygi i spółka&#8221;, która przyjechała do Warszawy z rumuńskiego <a href="http://www.msbtm.ro/" target="_blank">Muzeum Wsi Banackiej w Timiszoarze</a>. Jako wolontariusze współpracujący z muzeum postanowiliśmy zdać relację z wernisażu.</p>
<div id="attachment_359" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/img_2578.jpg"><img class="size-medium wp-image-359" title="img_2578" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/img_2578-300x200.jpg" alt="Prof. Otilia Hedesan z Uniwersytetu Zachodniego w Timiszoarze; fot.Jacek Sielski" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Prof. Otilia Hedesan (w środku) opowiada zebranym o strzygach; fot.Jacek Sielski</p></div>
<p><span id="more-354"></span>Ekspozycja mieści się w „<a href="http://ethnomuseum.pl/blog/?p=113" target="_blank">Sali kieratowej</a>&#8220;, jednak już po przekroczeniu progu muzeum dało się odczuć jej klimat &#8211; w holu budynku, gdzie odbyła się część powitalna dla gości, stały świeczki, służące do odpędzania ewentualnych strzyg mających chęć obejrzeć wystawę, pojawiły się też lampki z winem ( a może krwią?&#8230;) oraz rumuńskie wiktuały do nabycia w muzealnej kafejce Bily Konicek. Gości powitał dyrektor Muzeum Etnograficznego, dr Adam Czyżewski, a zaraz później zostali oni uraczeni przez p. prof. Otilię Hedesan z Uniwersytetu Zachodniego w Timiszoarze ludową opowieścią o tym, jak rozpoznać strzygę. <em>Dobrze, że nie spotykamy się tu o północy, mogłoby być niebezpiecznie&#8230;</em> &#8211; zażartował p. Dorian Branea, dyrektor Rumuńskiego Instytutu Kultury. <em>W rumuńskich wierzeniach istnieją cztery niebezpieczne pory dnia i nocy </em>- uściśliła prof. Hedesan &#8211; <em>północ, południe, szósta rano i szósta wieczorem. Czyli teraz. Ale nie ma się czego obawiać. Chronią nas ustawione tu świeczki, a w razie czego wystarczy strzydze wbić kołek w serce i koniec</em>.</p>
<div id="attachment_360" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/img_2595.jpg"><img class="size-medium wp-image-360" title="img_2595" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/img_2595-300x200.jpg" alt="Nawet najzwyczajniesze przedmioty mają swoje znaczenie i funkcje w obrzędzie pogrzebowym; fot.Jacek Sielski" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Nawet najzwyczajniesze pokazane na wystawie przedmioty mają swoje znaczenie i funkcje w obrzędzie pogrzebowym; fot.Jacek Sielski</p></div>
<h3>Wystawa</h3>
<p>Sama ekspozycja, ukazująca wystrój tradycyjnej chałupy rumuńskiej wraz z większością codziennych sprzętów zajmuje połowę powierzchni niedużej „Kieratówki&#8221;. Jednak myliłby się ten, kto by uznał ją za „zwykły skansen&#8221;. Każdy przedmiot jest szczegółowo opisany pod kątem  ochrony przed duszami zmarłych powracającymi, aby niepokoić żywych, a bogactwo znaczeń i rytuałów związanych ze zwykłą szpilką, odwróconą miotłą, krzesłem z antropomorficznym wizerunkiem jest wprost zdumiewająca. Poza tym uwagę przykuwają niesamowite maski przedstawiające ludzi i demony. W drugiej części sali odbyło się spotkanie z prof. Otylią Hedesan, pomysłodawczynią wystawy i autorką książki „Siedem esejów o strzygach&#8221;, stanowiącej jej punkt wyjścia. Jej opowieści i komentarze do pokazu slajdów stanowiącego rodzaj przewodnika po rumuńskich obrzędach pogrzebowych i środkach ochrony przed strzygami cieszyły się ogromną popularnością wśród zwiedzających. Przedstawiono także dwa krótkie filmy dokumentalne: „Jodło, jodełko&#8230;&#8221; Vasile Cretu i Sandu Dragosa z 1967 roku oraz współczesny: „W Transylwanii i na tamtym świecie&#8221; Floriana Iepana, w ciekawy sposób zestawiający spojrzenie na rumuńskie wierzenia zarówno wewnątrz kultury, jak i z zewnątrz.</p>
<h3>Kogo przyciągnęła ta niesamowita wystawa?</h3>
<p>Zgadywaliśmy zwiedzających o wstępne wrażenia z wystawy skonfrontowane z oczekiwaniami i wyobrażeniami na jej temat. <em>Podoba mi się ta inicjatywa, na pewno przyjdę zobaczyć coś więcej</em> &#8211; twierdzi Wiesław Andryczyk, śpiewak operetkowy. Jak sam mówi o sobie, lubi awangardowe i niszowe przedsięwzięcia, szuka czegoś oryginalnego, niezwykłego, mrocznego. W podobnym tonie wypowiadało się wielu gości, zwłaszcza tych szczególnie zainteresowanych kulturą ludową Rumunii, znających język rumuński, podróżników. Wielu z nich już wcześniej miało kontakty z <a href="http://www.icr.ro/warszaw/" target="_blank">Rumuńskim Instytutem Kultury</a> i zostało specjalnie zaproszonych. Jednego z nich, studenta PR, „etnografa z zamiłowania&#8221;, zainteresowanego także wizerunkiem wampira w popkulturze, „Wampiry&#8230;&#8221; pobudziły do refleksji o podobieństwach między kulturami w tej kwestii, że „kultura jest odpowiedzią na lęk przed śmiercią&#8221;. Jednak wystawa nie na wszystkich pasjonatach zrobiła wrażenie. <em>To jest nic, nic tu nie ma. Do Rumunii trzeba pojechać, żeby tego doświadczyć</em> &#8211; skwitował ekspozycję jeden z przybyłych, od 10 lat podróżujący po Rumunii i zakochany w jej kulturze. <em>Pogaństwo odeszło już do lamusa, teraz jest tam normalnie, po chrześcijańsku</em> &#8211; dodał.</p>
<p>Wśród przybyłych, oprócz miłośników ludowej kultury rumuńskiej, pojawiła się także spora grupka długowłosych i ubranych na czarno młodzieńców i dziewcząt. Ci, z którymi udało się porozmawiać, praktycznie bez wyjątku interesowali się fantastyką, demonologią, ezoteryką i od dawna wyczekiwali tej wystawy, inni po prostu zobaczyli na ulicy plakat promujący wystawę z widocznym z daleka słowem-kluczem „Wampiry&#8221; oraz oprawą graficzną parafrazującą okładkę jednej z płyt heavymetalowej kapeli Napalm Death, co skłoniło ich do zajrzenia do muzeum. Niektórzy wychodzili wyraźnie zawiedzeni &#8211; małą liczbą eksponatów, brakiem „grozy, pali, okrucieństwa&#8221;, spodziewając się mocnych wrażeń w stylu wizerunków Draculi „legendarnego&#8221;, wysysającego krew z młodych dziewic, lub Draculi „historycznego&#8221;, wbijającego na pale swych wrogów. W tym kontekście dla wielu rozmówców szczególnie atrakcyjny okazał się sam pomysł na promocję wystawy oraz bogaty program imprez towarzyszących, na czele z sesjami gier RPG i pokazami filmów. Ekspozycja zebrała pozytywne opinie, jednak nie wywołała „dreszczyku emocji&#8221;. Muzeum Etnograficzne otrzymało wiele pochwał za tak niecodzienną inicjatywę, niektórzy zwiedzający nawet z pewnym zawstydzeniem przyznawali, że są tu pierwszy raz „z własnej woli&#8221; i wyrażali chęć obejrzenia innych wystaw, jeśli tylko zostaną one zaprezentowane w sposób ciekawszy i oryginalniejszy niż te zapamiętane z wycieczek szkolnych.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/ethnomuseum/sets/72157616338495093/" target="_blank">Zdjęcia z wernisażu&gt;&gt;&gt;</a></p>
<p><em>Katarzyna Lipińska</em></p>
<p><em>Franciszek Płóciennik</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/06/w-muzeum-juz-straszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Jak rozpoznać wampira?&#8221;- I spotkanie z cyklu &#8220;Sposób na Wampira: Poradnik Etnograficzny&#8221; &#8211; 7 kwietnia, g. 18.00</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/03/jak-rozpoznac-wampira-i-spotkanie-z-cyklu-sposob-na-wampira-poradnik-etnograficzny-7-kwietnia-g-1800/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/03/jak-rozpoznac-wampira-i-spotkanie-z-cyklu-sposob-na-wampira-poradnik-etnograficzny-7-kwietnia-g-1800/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Apr 2009 10:09:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Wołkanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[wampiry]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[jak rozpoznać wampira]]></category>
		<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[Sposób na wampira]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=268</guid>
		<description><![CDATA[Otwarcie wystawy &#8220;Wampiry, strzygi i spółka&#8221; będzie miało miejsce dziś wieczorem w naszym muzeum.  Kim są wampiry? Gdzie możemy spotkać  strzygi? O jakiej spółce mowa?  Aby usystematyzować swoją wiedzę bądź zaradzić niewiedzy o istotach demonicznych, zapraszamy na pierwsze spotkanie z cyklu &#8220;Sposób na wampira: Poradnik Etnograficzny&#8221;. Dr Zuzanna Grębecka z Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/?p=354" target="_blank">Otwarcie wystawy &#8220;Wampiry, strzygi i spółka&#8221;</a> <span style="text-decoration: line-through;">będzie </span>miało miejsce dziś wieczorem w naszym muzeum.  Kim są wampiry? Gdzie możemy spotkać  strzygi? O jakiej spółce mowa?  Aby usystematyzować swoją wiedzę bądź zaradzić niewiedzy o istotach demonicznych, zapraszamy na pierwsze spotkanie z cyklu &#8220;Sposób na wampira: Poradnik Etnograficzny&#8221;. <a href="http://www.ikp.uw.edu.pl/pracownik.php?p=grebecka" target="_blank">Dr Zuzanna Grębecka</a> z <a href="http://www.ikp.uw.edu.pl/" target="_blank">Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego</a> opowie o tym, jak naukowcy rozpoznają wampiry, kim są one w kulturze tradycyjnej, jaką postać przybierają w literaturze, sztuce i filmie. Podczas spotkania poruszony zostanie kluczowy temat : Wampir czy nie? Czyli jak odróżnić wampira od innych istot demonicznych?</p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;"><strong> </strong></p>
<div id="attachment_336" class="wp-caption alignleft" style="width: 136px"><strong><strong><img class="size-medium wp-image-336" style="border: 1px solid black; margin: 3px;" title="Dr Zuzanna Grębecka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/grebecka1-225x300.jpg" alt="Dr Zuzanna Grębecka" width="126" height="168" /></strong></strong><p class="wp-caption-text">Dr Zuzanna Grębecka</p></div>
<p><strong> </strong></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Sposób na wampira: Poradnik Etnograficzny</strong></p>
<p style="text-align: left;"><strong>&#8220;Jak rozpoznać wampira?&#8221;<br />
</strong></p>
<p style="text-align: left;"><strong> 7 kwietnia 2009 (wtorek), g. 18.00</strong></p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">kolejne spotkania:</p>
<p style="text-align: left;">5 maja, g. 18.00 &#8211; Jak nie stać się wampirem?</p>
<p style="text-align: left;">2 czerwca, g. 18.00 &#8211; Jak bronić się przed wampirami?</p>
<p style="text-align: left;">
<p><strong>Spotkania będą się rozpoczynały od krótkiego oprowadzania po wystawie &#8220;Wampiry, strzygi i spółka&#8221;</strong></p>
<p><strong>WSTĘP WOLNY!</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/03/jak-rozpoznac-wampira-i-spotkanie-z-cyklu-sposob-na-wampira-poradnik-etnograficzny-7-kwietnia-g-1800/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojciech Krysiński w radiu &#8220;Euro&#8221;</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/02/wojciech-krysinski-w-radiu-euro/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/02/wojciech-krysinski-w-radiu-euro/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2009 14:24:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Wołkanowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[my w mediach]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Palcem po mapie]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[wampiry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=252</guid>
		<description><![CDATA[Wojciech Krysiński &#8211; autor przewodnika &#8220;Uroki Bukowiny. Polacy na Bukowinie&#8221; &#8211; był dzisiaj gościem Kuby Kukli w radiu &#8220;Euro&#8221;. Wywiad można usłyszeć i zobaczyć w Zobacz, Co Słychać. Na spotkanie z Panem Krysińskim zapraszamy do Państwowego Muzeum Etnograficznego 29 kwietnia (&#8220;Zagadkowe rumuńskie monastyry&#8221;) i 6 maja (&#8220;Polacy na Bukowinie &#8211; Pojana Mikuli, czyli niezwykła wieś&#8221;).

]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><strong>Wojciech Krysiński</strong> &#8211; autor przewodnika &#8220;Uroki Bukowiny. Polacy na Bukowinie&#8221; &#8211; był dzisiaj gościem Kuby Kukli w radiu &#8220;Euro&#8221;. Wywiad <span style="text-decoration: line-through;">można</span> usłyszeć i zobaczyć w <a href="http://www.polskieradioeuro.pl/ZobaczCoSlychac.aspx?fld=20080524115937&amp;fl=2009040202233253&amp;type=video&amp;date=2009-04-03" target="_blank">Zobacz, Co Słychać</a>. Na spotkanie z Panem Krysińskim zapraszamy do Państwowego Muzeum Etnograficznego 29 kwietnia (&#8220;Zagadkowe rumuńskie monastyry&#8221;) i 6 maja (&#8220;Polacy na Bukowinie &#8211; Pojana Mikuli, czyli niezwykła wieś&#8221;).</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://polskieradioeuro.pl/ZobaczCoSlychac.aspx?fld=20080524115937&amp;fl=2009040202233253&amp;type=video&amp;date=2009-04-03"><img class="size-thumbnail wp-image-254 aligncenter" style="margin-top: 5px; margin-bottom: 5px;" title="krysinskiw" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2009/04/krysinskiw-150x150.png" alt="krysinskiw" width="150" height="150" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2009/04/02/wojciech-krysinski-w-radiu-euro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
