﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ethnomuseum.pl Blog &#187; święta</title>
	<atom:link href="http://ethnomuseum.pl/blog/tag/swieta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ethnomuseum.pl/blog</link>
	<description>Blog Działu Etnografii Polski i Europy Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 06:18:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Grudzień</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/12/01/grudzien/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/12/01/grudzien/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 23:43:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maja Margasińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=4610</guid>
		<description><![CDATA[„Od zimy i grudy zimowej ma nazwę. Jednak więcej w tym miesiącu bywa dni pochmurnych niż mroźnych a jasnych, tak, że czasami ledwie kilka dni naliczyć można, w których słońce błyśnie. Pora też adwentowa za najposępniejszą w całym roku uważaną bywa.” Oskar Kolberg]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Od zimy i grudy zimowej ma nazwę. Jednak więcej w tym miesiącu bywa dni pochmurnych niż mroźnych a jasnych, tak, że czasami ledwie kilka dni naliczyć można, w których słońce błyśnie. Pora też adwentowa za najposępniejszą w całym roku uważaną bywa.” Oskar Kolberg</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/12/01/grudzien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Res musealiae: Krzyże z żelaza</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Nov 2011 10:25:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Małgorzata Jaszczołt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[badania terenowe]]></category>
		<category><![CDATA[eksponaty]]></category>
		<category><![CDATA[Muzealia]]></category>
		<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka ludowa]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[zbiory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5896</guid>
		<description><![CDATA[Najprostsze w formie – kute z dwóch pasów metalu łączonych ze sobą nitem (rzadziej zgrzewanych)[1]; małe „z surowca jaki się nadarzył, z wszelkiego rodzaju ścinków i odpadków”[2], duże, o imponujących wymiarach – ze specjalnych sztab, jakich używano do wyrobu osi u wozów, zatykane na szczycie domu, bramy cmentarnej, wbijane w wierzchołek drewnianego krzyża, wieńczące kapliczki – wykuwane ze sztab, sztabek, sztywnych prętów o przekroju okrągłym lub kwadratowym, formowane [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-45560-Dziadkowice-woj-podlaskie.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5896]"><img class="alignleft size-medium wp-image-5906" title="PME 45560 Dziadkowice, woj podlaskie" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-45560-Dziadkowice-woj-podlaskie-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a>Najprostsze w formie</strong> – kute z dwóch pasów metalu łączonych ze sobą nitem (rzadziej zgrzewanych)<a title="" href="#_ftn1">[1]</a>; <strong>małe</strong> „z surowca jaki się nadarzył, z wszelkiego rodzaju ścinków i odpadków”<a title="" href="#_ftn2">[2]</a>, <strong>duże, o imponujących wymiarach </strong>– ze specjalnych sztab, jakich używano do wyrobu osi u wozów, <strong>zatykane na szczycie domu, bramy cmentarnej, wbijane w wierzchołek drewnianego krzyża, wieńczące kapliczki</strong> – wykuwane ze sztab, sztabek, sztywnych prętów o przekroju okrągłym lub kwadratowym, formowane z drutu jako plecionki, i z taśmy; <strong>przybijane do desek w szczycie budynku mieszkalnego</strong> – z płatów rozklepanego płaskownika lub gotowej blachy; późniejsze z fabrycznych kwadratowych prętów i powojenne z rur i kątowników – <strong>krzyże z żelaza.</strong> Zależnie od przeznaczenia, wykonywane z zastosowaniem określonego materiału i określonej kowalskiej obróbki, co decydowało zasadniczo o ich formie plastycznej: zakończenia ramion z kutymi motywami liści, kwiatów lilii, krzyżyków, półksiężyców, trójkątów, trapezów, prostokątów, miejsce krzyżowania ramion podkreślone pełnymi, bądź ażurowymi wyobrażającymi słońce kółkami, z inskrypcją „IHS”; promieniami prostymi, falistymi lub fantazyjnie wygiętymi – pojedynczymi, podwójnymi, potrójnymi. Na głównym ramieniu pojawiały się: symboliczny półksiężyc, gwiazdy (jako zwycięstwo nad pogaństwem), chorągiewka z datą i kogut, pełniące niekiedy funkcje wiatrowskazów. Krzyże prawosławne wyróżniała ukośna belka. Występowały dwa typy krzyży: samoistne (do 5 m wysokości licząc wraz z kamienną podstawą i ok. 1,5 m szerokości) i figury uzupełniające, występujące jako zwieńczenia krzyży drewnianych, kapliczek, bram cmentarnych, szczytów budynków mieszkalnych (40–70 cm wysokości i 20–50 cm szerokości).</p>
<p style="text-align: justify;">Okres najlepszej passy dla wyrobów kowalskich, nie tylko krzyży, to koniec wieku XIX, kiedy to pojawiła się na wsi w dużym wyborze – stal przemysłowa i zaczął się popyt na wyroby kowalskie. W wymiarze pracy – żelazo oznaczało trwalsze, bardziej funkcjonalne narzędzia i sprzęt gospodarski, w wymiarze estetycznym – stało się nową, nie występującą do tej pory na wsi materią, której walory zostały dostrzeżone i wykorzystane. Krzyże zaświadczają, jak różne było poczucie estetyki mieszkańców wsi, nie tylko w potocznym rozumieniu „kiczowate”, złaknione brakujących w codziennym, znojnym życiu świątecznych kolorów, ale także ceniące minimalizm, szlachetność materiału, walor prostej lub wyszukanej, ale cały czas doskonałej formy. Ta sztuka miała swoich twórców i odbiorców, a sądząc po popularności było ich całkiem wielu. Wizualna prezentacja krzyży była głęboko przemyślaną intencją. Na tle czystego nieba krzyż stanowił mocny, oddziałujący ekspresyjnie punkt. W terenie czekających na korozję i zapomnienie krzyży, pozostało niewiele. W muzeach nie da się w pełni podziwiać tego efektu, który miały tworzyć wraz ze sferą niebieską, ale możemy podziwiać ich wyszukane formy (wystawa stała w PME „Rękodzieło i rzemiosło ludowe”). Krzyże żelazne występowały w całej Polsce, ale najwięcej było ich we wschodnim pasie, na Podlasiu i z tych terenów oraz z rejonu Kurpiów pochodzą w większości krzyże z kolekcji PME (96 krzyży kowalskich).</p>
<p style="text-align: justify;">Może przy okazji pierwszolistopadowych wyjazdów w różne strony Polski uda się jeszcze natrafić w terenie wykuty z żelaza krzyż, na rozstaju dróg, przy drodze, na cmentarzu… po to by móc w pełni podziwiać efekty formalne: kontrast metalicznej czerni krzyża z błękitem nieba, świetlistość stali odbijającej słońce, przejrzystość ażuru, lekkość sylwetki, dopasowanie materiału do formy, współgranie materii z duchem…</p>

<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-gm-korycin-woj-podlaskie-1974-r-fot-p-szacki/' title='Arch. PME  gm. Korycin, woj. podlaskie, 1974 r., Fot.P. Szacki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.-PME-gm.-Korycin-woj.-podlaskie-1974-r.-Fot.P.-Szacki-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch. PME  gm. Korycin, woj. podlaskie, 1974 r., Fot.P. Szacki" title="Arch. PME  gm. Korycin, woj. podlaskie, 1974 r., Fot.P. Szacki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-jaski-kolo-augustowa-woj-podlaskie-2001-r-fot-k-chojnacki/' title='Arch. PME Jaśki koło Augustowa, woj. podlaskie, 2001 r., Fot.K. Chojnacki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.-PME-Jaśki-koło-Augustowa-woj.-podlaskie-2001-r.-Fot.K.-Chojnacki-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch. PME Jaśki koło Augustowa, woj. podlaskie, 2001 r., Fot.K. Chojnacki" title="Arch. PME Jaśki koło Augustowa, woj. podlaskie, 2001 r., Fot.K. Chojnacki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-laski-woj-podlaskie-1965-r-fot-k-chojnacki/' title='Arch. PME Laski, woj. podlaskie, 1965 r., Fot.K.Chojnacki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.-PME-Laski-woj.-podlaskie-1965-r.-Fot.K.Chojnacki-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch. PME Laski, woj. podlaskie, 1965 r., Fot.K.Chojnacki" title="Arch. PME Laski, woj. podlaskie, 1965 r., Fot.K.Chojnacki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-wystawa-przedwojenna-w-muzeum-etnograficznym-fot-b-d/' title='Arch. PME wystawa przedwojenna w Muzeum Etnograficznym Fot. b.d.'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.-PME-wystawa-przedwojenna-w-Muzeum-Etnograficznym-Fot.-b.d.-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch. PME wystawa przedwojenna w Muzeum Etnograficznym Fot. b.d." title="Arch. PME wystawa przedwojenna w Muzeum Etnograficznym Fot. b.d." /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/arch-pme-dawia-woj-mazowieckie-1965-r-fot-k-chojnacki/' title='Arch.PME Dawia, woj. mazowieckie, 1965 r.,Fot.K.Chojnacki'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Arch.PME-Dawia-woj.-mazowieckie-1965-r.Fot_.K.Chojnacki-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Arch.PME Dawia, woj. mazowieckie, 1965 r.,Fot.K.Chojnacki" title="Arch.PME Dawia, woj. mazowieckie, 1965 r.,Fot.K.Chojnacki" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/pme-28052-rozanystok-woj-podlaskie/' title='PME 28052 Różanystok, woj. podlaskie'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-28052-Różanystok-woj.-podlaskie-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 28052 Różanystok, woj. podlaskie" title="PME 28052 Różanystok, woj. podlaskie" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/pme-4344-b-d/' title='PME 4344 b.d.'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-4344-b.d.-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 4344 b.d." title="PME 4344 b.d." /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/pme-45560-dziadkowice-woj-podlaskie/' title='PME 45560 Dziadkowice, woj podlaskie'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-45560-Dziadkowice-woj-podlaskie-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 45560 Dziadkowice, woj podlaskie" title="PME 45560 Dziadkowice, woj podlaskie" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/pme-9720-radoszyce-woj-swietokrzyskie-wyk-leon-szomberg/' title='PME 9720 Radoszyce, woj. świetokrzyskie wyk. Leon Szomberg'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/PME-9720-Radoszyce-woj.-świetokrzyskie-wyk.-Leon-Szomberg-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PME 9720 Radoszyce, woj. świetokrzyskie wyk. Leon Szomberg" title="PME 9720 Radoszyce, woj. świetokrzyskie wyk. Leon Szomberg" /></a>
<a href='http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/wystawa-obecna-rekodzielo-i-rzemioslo-ludowe-fot-e-koprowski/' title='Wystawa obecna Rękodzieło i rzemiosło ludowe, Fot. E.Koprowski'><img width="150" height="150" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/11/Wystawa-obecna-Rękodzieło-i-rzemiosło-ludowe-Fot.-E.Koprowski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Wystawa obecna Rękodzieło i rzemiosło ludowe, Fot. E.Koprowski" title="Wystawa obecna Rękodzieło i rzemiosło ludowe, Fot. E.Koprowski" /></a>

<div><br clear="all" /></p>
<hr align="left" size="1" width="33%" />
<div style="text-align: justify;">
<p><a title="" href="#_ftnref1">[1]</a> Wojciech Kowalczuk, 1992, <em>Krzyże  kowalskie na Podlasiu</em>, Białystok: Muzeum Okręgowe w Białymstoku</p>
</div>
<div>
<p style="text-align: justify;"><a title="" href="#_ftnref2">[2]</a> Jacek Olędzki, 1961, <em>Artystyczna twórczość kowalska na terenie kurpiowskiej Puszczy Zielonej od końca XIX w. do I wojny światowej</em> [w:] <em>Polska sztuka Ludowa, </em>nr 4</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/15/krzyze-z-zelaza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Listopad</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/01/listopad/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/01/listopad/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2011 23:38:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maja Margasińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=4608</guid>
		<description><![CDATA[„Miesiąc bardzo właściwie nazwany, bo w tym czasie ze wszystkich drzew liście już opadły albo opadają. Z tym miesiącem rozpoczynają się polowania i łowy wszelkiej zwierzyny, niegdyś bardzo wesoło i huczno odprawiane. Lubo listopad bywa w ogóle dżdżysty, zimny a czasami i mroźny, to jednak zdarzają się i chwile łagodne, a dnie prawie do jego połowy jeszcze nazywają miejscami Babiem latem albo Marusikowem latem.” Oskar Kolberg]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Miesiąc bardzo właściwie nazwany, bo w tym czasie ze wszystkich drzew liście już opadły albo opadają. Z tym miesiącem rozpoczynają się polowania i łowy wszelkiej zwierzyny, niegdyś bardzo wesoło i huczno odprawiane. Lubo listopad bywa w ogóle dżdżysty, zimny a czasami i mroźny, to jednak zdarzają się i chwile łagodne, a dnie prawie do jego połowy jeszcze nazywają miejscami Babiem latem albo Marusikowem latem.” Oskar Kolberg</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/11/01/listopad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fiesta extra large</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/22/fiesta-extra-large/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/22/fiesta-extra-large/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Oct 2011 05:39:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magda Guziejko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5749</guid>
		<description><![CDATA[W Ameryce nie tylko dania i rozmiary ubrań są extra large, rozmachu nabierają też pozostałe aspekty życia, jak chociażby uroczystości. Stąd też wspomniana w poprzednim wpisie quinceañera jest w Stanach zjawiskiem niezwykle ciekawym: stanowi mieszankę tradycji z różnych krajów latynoskich połączoną z północnoamerykańskim umiłowaniem do przesady i popkultury.  Quinceañerę przywieźli ze sobą imigranci z klasy średniej. Pierwszą oznaką zmian był kolor: sukienka jubilatki mogła być [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Fiesta-extra-large1.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5749]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5750" title="Fiesta extra large1" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Fiesta-extra-large1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>W Ameryce nie tylko dania i rozmiary ubrań są <em>extra large</em>, rozmachu nabierają też pozostałe aspekty życia, jak chociażby uroczystości. Stąd też wspomniana w poprzednim wpisie <em>quinceañera</em> jest w Stanach zjawiskiem niezwykle ciekawym: stanowi mieszankę tradycji z różnych krajów latynoskich połączoną z północnoamerykańskim umiłowaniem do przesady i popkultury.</p>
<p style="text-align: justify;"> <em>Quinceañerę</em> przywieźli ze sobą imigranci z klasy średniej. Pierwszą oznaką zmian był kolor: sukienka jubilatki mogła być skromna lub przypominać strój księżniczki z bajek, zgodnie z tradycją powinna mieć jednak kolor różowy (dlatego też uroczystość nazywano „la fiesta rosa”). O takie było jednak trudno, więc nastolatki znalazły produkt najbliższy temu poszukiwanemu: suknie ślubne. Krój był idealny, wystarczyło odciąć tren, a tradycyjny kolor został powoli zastąpiony bielą symbolizującą niewinność. Dlatego też na pierwszy rzut oka niekiedy trudno odróżnić czy mamy do czynienia z piętnastolatką prowadzoną do ołtarza w kościele przez swojego honorowego szambelana, czy z panną młodą idącą do ślubu.<span id="more-5749"></span></p>
<p style="text-align: justify;"> Z czasem „Las mañanitas”, piosenka śpiewana przez <em>mariachis</em> na meksykańskich świętach rodzinnych, zaczęła stanowić integralną część <em>quinceañery</em>, niezależnie od pochodzenia dziewczyny, tak samo jak „dwór”, czyli orszak od siedmiu do czternastu par (niekoniecznie mieszanych), które towarzyszą jubilatce (7x2 plus jubilatka =15). To samo stało się z innymi tradycjami: kolor różowy był zwyczajowy w Ameryce Środkowej, z Portoryko przyszło natomiast obdarowywanie dziewczyny ostatnią lalką, którą ta bierze na ręce jak niemowlę i odkłada do kołyski lub oddaje wybranej przez siebie małej kuzynce. Sam gest ma oczywiście jasną symbolikę: przestaje ona być dzieckiem, a staje się kobietą gotową do założenia rodziny. Z tego kraju pochodzi jeszcze jedna tradycja: ojciec piętnastolatki sadza ją na dekorowanym krześle, niekiedy wyglądającym zupełnie jak tron, zdejmuje jej z nóg płaskie baleriny i zamiast nich zakłada jej buty na obcasie. Jego mała córeczka stała się dorosła. Następnie prosi ją do pierwszego oficjalnego tańca – walca, który podobno został sprowadzony na dwór meksykański przez cesarzową Charlottę.</p>
<p style="text-align: justify;"> Do tej skomplikowanej mieszanki wpływów dołożyła swoje trzy grosze także i popkultura. Dziś nie wystarczy urządzić piętnaste urodziny, fiesta musi mieć swój motyw przewodni. Tak więc mamy <em>quinceañerę</em> – Kopciuszka, w orszaku którego idą pozostałe księżniczki Disney’a, azteckie władczynie, gwiazdy Hollywood lub „zwykłe” królewny, które postanawiają mieć wielkie wejście wjeżdżając na koniu albo wyłaniając się z otwieranej morskiej muszli. Inne zamiast tronu wolą mieć huśtawkę lub od razu całą ruchomą karuzelę. Jak się bawić, to się bawić – na całego! Było to tak interesujące, że powstała nawet latynoska wersja znanego programu MTV „My sweet sixteen” – „Quiero mis quinces”.<a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Fiesta-extra-large2.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5749]"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-5751" title="Fiesta extra large2" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/Fiesta-extra-large2-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"> Smutną konsekwencją takiego „zastaw się, a postaw się” są niestety wieloletnie kredyty, które zadłużają całą rodzinę, a dziewczyna za jeden wieczór jak z bajki płaci niekiedy rezygnacją z marzeń o studiach. Dla innych to jedyna okazja w życiu, by spełnić swoje sny i poczuć się księżniczką, niezależnie od warunków ekonomicznych, w których żyje. Na tę jedną noc może mieć swoją piękną suknię, księcia, bal i rodzinę, która fetuje sam fakt jej istnienia. Lepiej nie myśleć co będzie, gdy wybije północ i czar pryśnie… Ale czy z naszymi weselami nie jest dokładnie tak samo?</p>
<p style="text-align: justify;"> Są jednak jubilatki, które decydują się na inne formy świętowania:  wyjazdy, książeczki oszczędnościowe na dalszą naukę, kursy zagraniczne, innymi słowy – inwestują w siebie. Tak czy inaczej, cel jest ten sam: sprawić by dziewczyna poczuła się pewna siebie, wyjątkowa i kochana. Jeśli sukienka w stylu księżniczki lub podróż mają w tym pomóc, to czemu nie…</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"> * Zdjęcia pochodzą z książek „Quinceañera! The Essentials Guide to Planning the Perfect Sweet Fifteen Celebration” Michelle Salcedo i „Quinceañera. Celebrating fifteen” Elizabeth King.</p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/22/fiesta-extra-large/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dorosła piętnastolatka</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/20/dorosla-pietnastolatka/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/20/dorosla-pietnastolatka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Oct 2011 11:39:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magda Guziejko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[rytuał]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5744</guid>
		<description><![CDATA[W dniu osiemnastych urodzin zostajemy wszem i wobec uznani za ludzi dorosłych, co pociąga za sobą bardzo konkretne prawa i obowiązki: możemy głosować, pić i palić, ale za swoje postępowanie możemy też odpowiedzieć przed sądem. Jaki więc ma sens quinceañera, hucznie obchodzone piętnaste urodziny dziewczyn z latynoskich rodzin, które w tym szczególnym dniu nie uzyskują żadnego z powyższych?  Ślady tej fiesty (quinceañera określa zarówno jubilatkę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a title="Dorosła piętnastolatka" href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/15-1.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5744]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5802" title="Dorosła piętnastolatka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/15-1-150x150.jpg" alt="Dorosła piętnastolatka" width="150" height="150" /></a>W dniu osiemnastych urodzin zostajemy wszem i wobec uznani za ludzi dorosłych, co pociąga za sobą bardzo konkretne prawa i obowiązki: możemy głosować, pić i palić, ale za swoje postępowanie możemy też odpowiedzieć przed sądem. Jaki więc ma sens <em>quinceañera</em>, hucznie obchodzone piętnaste urodziny dziewczyn z latynoskich rodzin, które w tym szczególnym dniu nie uzyskują żadnego z powyższych?</p>
<p style="text-align: justify;"> Ślady tej fiesty (quinceañera określa zarówno jubilatkę jak i samą uroczystość) odnajdujemy już w okresie prekolumbijskim, kiedy to matka udzielała wskazówki swojej wchodzącej wkrótce w małżeńskie życie córce (w tekście przytaczanym przez brata Bernardino de Sahagúna widać, jak mało zmieniają się matki: chodź skromnie ubrana, żeby nie pomyślano, że się stroisz, ale też nie ZA skromnie, żeby nikt nie pomyślał, że jesteś biedna, etc.). Później nastąpiło powolne mieszanie się kultur i wpływów, wraz z kolonizatorami do Ameryki dotarły dworskie przyjęcia i bale debiutantek, a efektem tego jest właśnie współczesna <em>quinceañera</em>.<span id="more-5744"></span></p>
<p style="text-align: justify;"> Skoro nie pociąga ona za sobą żadnych przywilejów prawnych, to jaki jest jej sens? Otóż związana jest ona z rolą kulturową i społeczną kobiet: piętnastoletnia dziewczyna bowiem może być już  uznana za kobietę gotową fizycznie i psychicznie do założenia własnej rodziny. Czasy się zmieniają, definicja wieku, kiedy jest się dojrzałym także, <em>quinceañera</em> jest jednak nadal celebrowana zarówno w krajach Ameryki Łacińskiej jak i przez emigrantów w Stanach Zjednoczonych, gdzie przybiera ona rozmiar „extra-large”. Oficjalnie od momentu urodzin nastolatka może już się malować, depilować, zakładać obcasy i wychodzić na randki-za zgodą rodziców, zobligowana, by wrócić o rozsądnej porze. Sama fiesta jest doskonałą okazją, by tej przechodzącej przez trudny okres dziewczynie okazać wsparcie najbliższych, przekazać jej tradycyjne wartości i spełnić dziecięce marzenie o zostaniu na jeden dzień prawdziwą księżniczką.</p>
<p style="text-align: justify;"><a title="Dorosła piętnastolatka" href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/15-2.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5744]"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-5803" title="Dorosła piętnastolatka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/10/15-2-150x150.jpg" alt="Dorosła piętnastolatka" width="150" height="150" /></a>Wszystko to brzmi pięknie i oczywiście w pewnej mierze znajduje swoje odbicie w rzeczywistości. Problem polega jednak na tym, że znaczna część Latynosek w wieku piętnastu lat jest już przyzwyczajona do makijażu i obcasów, ma swojego chłopaka, a w rok po <em>quinceañerze</em> trzeba nie raz organizować <em>baby shower</em> i chrzciny. Odsetek nieletnich matek jest tak duży, że zaczęło to już niepokoić Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych. Nastolatki ze względu na ciążę rzucają szkołę na rzecz szukania pracy — jakiejkolwiek, choćby słabo płatnej i do tego na czarno.</p>
<p style="text-align: justify;"> Powoli zmienia się więc też <em>quinceañera</em>. Mszę z jej okazji poprzedzają kursy związane nie tylko z religią, ale też z rozwojem osobistym i wyznaczaniem sobie celów życiowych. Sama uroczystość pozwala rodzicom dziewczyny pokazać, że nie oczekują od niej szybkiego zamążpójścia, ale że są z niej dumni i wspierają ją w jej drodze ku dojrzałości i sukcesowi.</p>
<p style="text-align: justify;"> Należy też wspomnieć, że nie istnieje odpowiednik takich urodzin dla chłopców. Może dlatego, że w ich przypadku trudniej określić moment osiągnięcia dojrzałości, a może po prostu w patriarchalnym społeczeństwie Ameryki Łacińskiej od początku mają oni więcej przywilejów i wolności, którą dziewczęta są obdarzane dopiero w dniu piętnastych urodzin (a i to pod czujnym okiem rodziców). Tak czy inaczej próby spopularyzowania <em>fiesta</em> <em>de</em> <em>clavel</em> (fiesty goździków), jak m. in. określano tę ceremonię, spełzły na niczym i <em>quinceañera</em> pozostaje żeńskim rytuałem przejścia, który podkreśla przemianę dziecka w kobietę.</p>
<p style="text-align: justify;"> * Zdjęcia pochodzą z książek „Quinceañera! The Essentials Guide to Planning the Perfect Sweet Fifteen Celebration” Michelle Salcedo i „Quinceañera. Celebrating fifteen” Elizabeth King.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/10/20/dorosla-pietnastolatka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>16 sierpnia — św. Rocha</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/16/16-sierpnia-sw-rocha/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/16/16-sierpnia-sw-rocha/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Aug 2011 06:00:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maja Margasińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[legendy]]></category>
		<category><![CDATA[rytuał]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>
		<category><![CDATA[wieś]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5172</guid>
		<description><![CDATA[ W tradycji ludowej polskiej, zwłaszcza na Kurpiach, św. Roch czczony jest jako patron zwierząt, opiekun bydła i przyjaciel psów. Chroni także ludzi przed chorobami i groźnymi epidemiami, które dawniej zwano „powietrzem” lub „morem”. W dniu św. Rocha obchodzono niegdyś ugory, łąka i pastwiska i  rozpalano ognie, zawsze krzesząc iskrę kawałkami drewna. Rozpalano również ognie na drogach wiodących z pastwiska do wsi, aby wracające do obór [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/Roch-1.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5172]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5178" title="Roch 1" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/Roch-1-150x116.jpg" alt="" width="150" height="116" /></a> W tradycji ludowej polskiej, zwłaszcza na Kurpiach, św. Roch czczony jest jako patron zwierząt, opiekun bydła i przyjaciel psów. Chroni także ludzi przed chorobami i groźnymi epidemiami, które dawniej zwano „powietrzem” lub „morem”.</p>
<p>W dniu św. Rocha obchodzono niegdyś ugory, łąka i pastwiska i  rozpalano ognie, zawsze krzesząc iskrę kawałkami drewna. Rozpalano również ognie na drogach wiodących z pastwiska do wsi, aby wracające do obór bydło musiało przez nie przestąpić. W płomienie wrzucano zioła poświęcone na Boże Ciało i na Matki Boskiej Zielnej, a także palmy wielkanocne. Niekiedy bydło przepędzano przez ogień trzykrotnie, ponieważ dymom ze „świętych” roślin przypisywano właściwości lecznicze i czarodziejskie.</p>
<p>Zabiegi te były odprawiane na pomyślność hodowli i dla zachowania zdrowia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/16/16-sierpnia-sw-rocha/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ziele na święto Matki Boskiej Zielnej</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/15/ziele-na-swieto-matki-boskiej-zielnej/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/15/ziele-na-swieto-matki-boskiej-zielnej/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Aug 2011 21:10:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maja Margasińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[Matka Boska]]></category>
		<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[legendy]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[rytuał]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[wieś]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=5182</guid>
		<description><![CDATA[15 sierpnia przypada święto kościelne ustanowione około VII wieku ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, która według legendy nie zmarła, lecz zapadła w głęboki sen i została zaniesiona do nieba przez anioły. W Polsce jest ono znane głównie jako uroczystość Matki Boskiej Zielnej, bo we wszystkich kościołach w tym dniu święci się wieńce lub bukiety z kwiatów, ziół, zbóż i warzyw, zwane zielami, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/ziele_250x250.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5182]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5186" title="ziele_250x250" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/ziele_250x250-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>15 sierpnia przypada święto kościelne ustanowione około VII wieku ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, która według legendy nie zmarła, lecz zapadła w głęboki sen i została zaniesiona do nieba przez anioły. W Polsce jest ono znane głównie jako uroczystość Matki Boskiej Zielnej, bo we wszystkich kościołach w tym dniu święci się wieńce lub bukiety z kwiatów, ziół, zbóż i warzyw, zwane zielami, równiankami, kępkami lub ograbkami. Święcenie roślin odbywa się na pamiątkę pewnej legendy, która głosi, że kiedy apostołowie w trzy dni po pogrzebie Matki Boskiej otworzyli grób, nie znaleźli w nim ciała, ale nieprzebrane ilości pachnących ziół i kwiatów.<span id="more-5182"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zanoszonym do kościoła bukietom i wszystkim roślinom wchodzącym w ich skład przypisywano liczne właściwości dobroczynne, przede wszystkim lecznicze, ale także czarodziejskie. W skład bukietów wchodziła zwykle bylica – potężny środek przeciw czarownicom, ziele świętojańskie, czyli dziurawiec – dobry na choroby wątroby, piołun – leczący bóle brzuszne, mięta, chaber, macierzanka i dziewanna – o działaniu odkażającym, także wrotycz – skutecznie zwalczający robaki, dalej kopytnik, krwawnik, oraz „pantofelki Matki Boskiej”, czyli tojad i wiele, wiele innych ziół, które można było znaleźć na łąkach, polach i miedzach i które do dnia dzisiejszego znajdują zastosowanie w medycynie oficjalnej, a od wieków używane były w lecznictwie ludowym. Bukiet strojono także kwiatami z przydomowych ogrodów, takimi jak nagietki, czy malwy, o których dziś wiadomo, że posiadają właściwości lecznicze, oraz makówkami, lnem, konopiami i innymi roślinami ważnymi w gospodarstwie domowym, dodawano również gałązki leszczyny z orzechami, gałązki dębowe z żołędziami, jarzębinę,  kłosy zbóż z wykruszonym ziarnem, marchew, jabłka, późne wiśnie lub inne owoce.<a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/solec_matka_boska004.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5182]"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-5184" title="solec_matka_boska004" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/solec_matka_boska004-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Poświęcony w kościele bukiet miewał liczne zastosowania: zostawiony w zagonie odstraszał szkodniki od warzyw, w razie choroby zioła wykruszone z bukietu gotowano, lub przynajmniej dodawano do nalewek, maści i naparów, wkładano go do leczniczych kąpieli przy „suchotach”, wywar z ziół dawano do picia krowom po ocieleniu, zaś dymem ze spalonych roślin leczono zapalenie wymienia. Bukiet bywał też przydatny przy odczynianiu uroków. Już sama obecność poświęconego bukietu miała odwracać zły urok i płoszyć czarownice. Używano więc ziela do okadzania chorych zwierząt, jeśli podejrzewano, że chorobę spowodowało „złe spojrzenie” lub inne uroki. W tym samym celu okadzano profilaktycznie bydło, trzodę, a także drób, zwłaszcza pisklęta – aby „złe” nie miało do nich przystępu. Makówki wyjęte z bukietu wkładano do kołysek dzieci uporczywie płaczących po nocach za sprawą „złych oczu” i czarów. Garstki poświęcanych ziół wkładano w posłania konających, aby zmniejszyć i skrócić ich cierpienia. Wkładano je też zmarłym do trumny, aby w spokoju mogli odejść z tego świata.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/bukiet.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g5182]"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5183" title="bukiet" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/08/bukiet-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Głęboko wierzono, że święcone bukiety chronią od uderzenia pioruna. W czasie burzy okadzano więc domy wykruszonymi z nich ziołami, lub palono nimi pod kuchnią, bo dym ze spalonych ziół, wychodzący przez komin, miał odpędzać błyskawice. Natomiast starty na proch susz, dodany wiosną do siewnego ziarna, ochraniał zboże przed burzą, wichrem i gwałtowną ulewą.</p>
<p style="text-align: justify;">Święto Matki Boskiej Zielnej wyznacza zwyczajowy termin zakończenia żniw, zgodnie z przysłowiem:</p>
<p style="text-align: justify;">„<em>Na Wniebowzięcie</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Zakończone żęcie.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Dary ziemi przynoszone do kościoła były więc  — i pozostały nadal – wyrazem hołdu składanego przez rolników Matce Bożej. Czasem nawet łączono to święto z dożynkami i oprócz bukietów przynoszono do kościoła wieniec żniwny, który później wręczano dziedzicowi lub gospodarzowi dożynek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/08/15/ziele-na-swieto-matki-boskiej-zielnej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Inkowie podbijają turystów</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/07/06/inkowie-podbijaja-turystow/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/07/06/inkowie-podbijaja-turystow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jul 2011 12:03:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magda Guziejko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=4557</guid>
		<description><![CDATA[Jak powszechnie wiadomo, wraz z przybyciem Hiszpanów na kontynencie południowoamerykańskim zagościła ‘jedyna słuszna wiara’. Ponieważ jednak uparty lud nie chciał tak łatwo zgodzić się na przymusowe oświecenie i wciąż czcił swoje bóstwa, należało dokonać sprytnego zabiegu i święta miejscowe połączyć z chrześcijańskimi, tak by Chrystus na krzyżu niepostrzeżenie zastąpił bogów indiańskich. Czy chwyt się udał czy nie — kwestia sporna. Do tego celu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/07/Inti_Raimi.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g4557]"><img class="alignleft size-medium wp-image-4559" title="Inti_Raimi" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/07/Inti_Raimi-206x300.jpg" alt="" width="206" height="300" /></a>Jak powszechnie wiadomo, wraz z przybyciem Hiszpanów na kontynencie południowoamerykańskim zagościła ‘jedyna słuszna wiara’. Ponieważ jednak uparty lud nie chciał tak łatwo zgodzić się na przymusowe oświecenie i wciąż czcił swoje bóstwa, należało dokonać sprytnego zabiegu i święta miejscowe połączyć z chrześcijańskimi, tak by Chrystus na krzyżu niepostrzeżenie zastąpił bogów indiańskich. Czy chwyt się udał czy nie — kwestia sporna. Do tego celu zostało też wykorzystane, niedawno obchodzone, Boże Ciało, które w Peru ustanowiono w miejsce święta zwanego Inti Raymi. Uroczystość ta, organizowana z okazji przesilenia zimowego, miała na celu uczczenie (jak sama nazwa wskazuje) Inti, czyli boga-Słońca. W czasie kilkudniowych obchodów składano mu ofiary z lam i chichy, czyli rodzaju napoju alkoholowego wyrabianego na ogół z kukurydzy, oraz błagano o jego przychylność, to od niego w końcu zależała obfitość zbiorów. Obchody zostały jednak oficjalnie zakazane jako kult pogański stojący w sprzeczności z doktryną Kościoła.</p>
<p><span id="more-4557"></span></p>
<p> Po paruset latach święto to powraca, jednocześnie w swojej pierwotnej formie jak i w znacznie zmienionej. Co się zmieniło? Otóż autentyczną celebrację zastąpiła inscenizacja, która od lat 50-tych organizowana jest w ruinach Sacsayhuamán, oddalonych o parę kilometrów od stolicy kraju — Cusco. Przebrani aktorzy i tancerze oddają hołd Słońcu i odwołują się do tradycji swoich przodków. Nie oni jednak są najważniejsi, a… turyści, których tłumy ściągają tylko po to, by móc zobaczyć rekonstrukcję dawnych wierzeń i poczuć, że uczestniczą w czymś szczególnym. Jak wszędzie na całym świecie, tu także słowo ‘turystyka’ niesie za sobą ‘folklorystyczną cepelię’. Ocena tego zjawiska to rzecz indywidualna, tak czy inaczej, jest ono korzystne dla Peru, zwłaszcza dla jego finansów (niektóre źródła podają, że w tym roku na święto przyjechało nawet około 40 tysięcy osób). Określenie ‘wartości’ nabiera tu więc podwójnego znaczenia…</p>
<p> Zainteresowanych odsyłam do nagrań obchodów sprzed dwóch lat:</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=LIz0Hgk0tqA&amp;feature=related">http://www.youtube.com/watch?v=LIz0Hgk0tqA&amp;feature=related</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/07/06/inkowie-podbijaja-turystow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>El día de las mulas, czyli co meksykański muł ma wspólnego ze świętem Bożego Ciała</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/06/23/el-dia-de-las-mulas-czyli-co-meksykanski-mul-ma-wspolnego-ze-swietem-bozego-ciala/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/06/23/el-dia-de-las-mulas-czyli-co-meksykanski-mul-ma-wspolnego-ze-swietem-bozego-ciala/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Jun 2011 07:31:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magda Guziejko</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[legendy]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=4492</guid>
		<description><![CDATA[„Wszystkiego najlepszego, mule!”- takie wątpliwej sympatii życzenia można usłyszeć w Meksyku w dniu Bożego Ciała. Wraz z nimi otrzymuje się też podarunek: małą figurkę muła, niekiedy objuczonego sakwami lub dosiadanego przez mężczyznę w tradycyjnym stroju. Zabawki te kupuje się głównie dzieciom, stąd też dzień ten jest czasem określany Dniem Dziecka. Tylko skąd wziął się taki zwyczaj i co ma on [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/06/22621.E-osiołek.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4521" title="22621.E - osiołek" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/06/22621.E-osiołek-229x300.jpg" alt="" width="229" height="300" /></a>„Wszystkiego najlepszego, mule!”- takie wątpliwej sympatii życzenia można usłyszeć w Meksyku w dniu Bożego Ciała. Wraz z nimi otrzymuje się też podarunek: małą figurkę muła, niekiedy objuczonego sakwami lub dosiadanego przez mężczyznę w tradycyjnym stroju. Zabawki te kupuje się głównie dzieciom, stąd też dzień ten jest czasem określany Dniem Dziecka.</p>
<p style="text-align: justify;">Tylko skąd wziął się taki zwyczaj i co ma on wspólnego z katolickim świętem Bożego Ciała? Jak zwykle w przypadku tradycji ludowych istnieje kilka wersji odpowiedzi na to pytanie, od prozaicznych po związane z niewątpliwą ingerencją Siły Wyższej.</p>
<p style="text-align: justify;">Istnieje pewna legenda nawiązująca do postaci świętego Antoniego Padewskiego. Otóż w czasie procesji eucharystycznej  jeden z mężczyzn stojących nieopodal zadrwił na głos z Najświętszego Sakramentu. Święty Antoni postanowił rozmówić się z niedowiarkiem: ustalili, iż zakonnik nie będzie jadł przez trzy dni, do czego zostanie zmuszony także muł. Po upływie wyznaczonego okresu postu na kilka metrów przed zwierzęciem położono wiązkę siana. Gdy tylko ruszyło w jego stronę święty Antoni odsłonił Najświętszy Sakrament i zawołał: „Mule, w imię Boga, przyjdź tu i uwielbij swojego Stwórcę!”. Zwierzę natychmiast zawróciło, zgięło przednie nogi i  pokłoniło się Eucharystii.<span id="more-4492"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Druga wersja tej historii mówi nam o niejakim Ignacio, który czuł, iż jest powołany do życia kapłańskiego. Nie był jednak skory do porzucenia ziemskich radości, więc przepełniony wątpliwościami poprosił Najwyższego o jakiś znak w dniu Bożego Ciała. Gdy zbliżał się do niego ksiądz niosący Najświętszy Sakrament, Ignacio pomyślał: „Jeśli to naprawdę byłby sam Bóg, to nawet muły padałyby przed nim na kolana”. W tym właśnie momencie muł, na którym przyjechał do miasteczka, zrobił dokładnie to, co w myślach wypowiedział mężczyzna: zgiął nogi i nisko się pokłonił. Ignacio uznał to za znak i resztę swego życia poświęcił Bogu i głoszeniu siły Eucharystii.</p>
<p style="text-align: justify;"> A jaka mogła być rzeczywista przyczyna pojawienia się tradycji małych mułów (jak też są nazywane wspomniane już figurki)? Święto Bożego Ciała to jednocześnie meksykańskie dożynki. Ludzie zwozili więc do miasteczek nie tylko owoce swojej pracy, ale też towary, które następnie były sprzedawane na specjalnie z tej okazji organizowanym targu. Wszystkie one transportowane były oczywiście na mułach. Ich obecność w trakcie święta stała się tak oczywista, iż z czasem zaczęto wytwarzać figurki dla dzieci przedstawiające te zwierzęta, dzięki czemu do dnia dzisiejszego są one nieodłącznym elementem Bożego Ciała.<a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/06/14946.E-zabawka.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g4492]"><img class="alignright size-medium wp-image-4522" title="14946.E - zabawka" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/06/14946.E-zabawka-300x272.jpg" alt="" width="300" height="272" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"> Tak więc z okazji dzisiejszego święta: Wszystkiego Najlepszego… Państwu! :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/06/23/el-dia-de-las-mulas-czyli-co-meksykanski-mul-ma-wspolnego-ze-swietem-bozego-ciala/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie ma powierzchni reklamowej dla Nocy Świętojańskiej</title>
		<link>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/06/21/nie-ma-powierzchni-reklamowej-dla-nocy-swietojanskiej/</link>
		<comments>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/06/21/nie-ma-powierzchni-reklamowej-dla-nocy-swietojanskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Jun 2011 07:27:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Izabela Kubiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Antropologia kultury]]></category>
		<category><![CDATA[EtnoWarszawa]]></category>
		<category><![CDATA[rok obrzędowy]]></category>
		<category><![CDATA[Tradycja]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ethnomuseum.pl/blog/?p=4513</guid>
		<description><![CDATA[Na poczatku był lodowiec, który zaczął się cofać; wywołało to duże zmiany klimatyczne a zwierzyna przeniosła się na północ. Ludzie też tak zrobili. Tylko nieliczni zostali i próbowali przystosować się do nowego klimatu… Później drogie dzieci było jeszcze gorzej– powstały ambient media. Satelity śledziły a Google rysowały każdy ruch nawet tak mało widoczny jak zmaina Web 2.0 na 3.0. Ludzie zaczęli używać takich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/06/photo-zakaz.jpg" rel="wp-prettyPhoto[g4513]"><img class="alignleft size-full wp-image-4514" title="photo-zakaz" src="http://ethnomuseum.pl/blog/wp-content/uploads/2011/06/photo-zakaz.jpg" alt="" width="225" height="225" /></a>Na poczatku był lodowiec, który zaczął się cofać; wywołało to duże zmiany klimatyczne a zwierzyna przeniosła się na północ. Ludzie też tak zrobili. Tylko nieliczni zostali i próbowali przystosować się do nowego klimatu…</p>
<p>Później drogie dzieci było jeszcze gorzej– powstały ambient media. Satelity śledziły a Google rysowały każdy ruch nawet tak mało widoczny jak zmaina Web 2.0 na 3.0. Ludzie zaczęli używać takich słów jak: marketing, sponsoring, zarzadzanie marką. Coraz mniej czasu poświęcano przeszłości i tradycji a więcej przyszłościowej strategii rozwojowej danego produktu.Nowe czasy, nowe obyczaje.</p>
<p>Ale jak te nowe wiatry intelektualne jeszcze nie wiały to więcej na bosaka się chodziło. Niebo było czyste i zwierzyny w lasach też było więcej. Prawdopodobnie  kobiety miały wtedy niezwykle piekną barwę głosu. W ogóle ludzie częściej przy wspólnych stołach siedzieli i dużo opowiadali sobie nawzajem.</p>
<p>Ponoć ogniska tego dnia palili i całymi grupami po lasach chodzili w poszukiwaniu zioła czy tam kamienia jakiegoś. Zresztą, wbijcie w wyszukiwarkę i się upewnijcie o co chodziło. Bo ja to tylko taką powierzchowną mam wiedzę na ten temat. W końcu to takie bezużyteczne…</p>
<p>Jednakże muszę Wam odmówić– bez konsultingu z HR i PR nie mogę podejmować takiej decyzji. Ja wiem, że można by popracować nad desingiem i nawiązać do naszej ostatniej kampani… Lubię ten Wasz zapał do odnajdowania archetypów!</p>
<p> Może za rok? Bo w  tym roku na pewno nie będzie powierzchni reklamowej dla nocy świętojańskiej.</p>
<p>Wasz Manager</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ethnomuseum.pl/blog/2011/06/21/nie-ma-powierzchni-reklamowej-dla-nocy-swietojanskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

