Bądź na bieżąco - RSS

Galeria Sztuki Światowej w Śmietniku

Drzwi do Galerii, fot. K. Skoczyńska

Gdy rok temu przeprowadziłam się do kolejnego studenckiego mieszkanka na warszawskim Starym Mokotowie, pierwszą rzeczą, jaka mi się spodobała, była bliskość „śmietnikowego domku” (pomieszczenia dobudowanego do bloku z kontenerami na śmieci). Dodam, że nie jest to jedyny „domek” tego uroczego zakątka miasta: ok.100 m obok mieści(ł) się tzw. „żulowy domek”, w którym „wszystko się zdarzyć może…”. Ale odbiegam od tematu. Jak już wspominałam, śmietnik pozytywnie zaskoczył mnie swoją bliskością, gdyż wcześniej musiałam robić całą wycieczkę, aby zutylizować swoje radioaktywne odpady. Kolejne zaskoczenie przeżyłam po wejściu do środka, gdy na przeciwległej ścianie ponad gnijącą kapustą z okolicznego warzywniaka ujrzałam… plakat z reprodukcją obrazu Stanisława Wyspiańskiego „Józio Feldman”.

Przeczytaj Całość »

Kategoria: EtnoWarszawa, wystawy
Tagi: , , ,

Psychogeograficzne doświadczanie

25 czerwca 2010 | Jacek_Drozda | 1 Komentarz

Wielcy sytuacjoniści: Guy Debord (pierwszy z prawej) i Raoul Vaneigem (drugi z prawej)

O przestrzeniach miejskich, miejskości, antropologii miasta, tekstualności metropolii od dziesięcioleci mówi się i pisze bardzo wiele. Baudelaire, Benjamin, Simmel, Kracauer, Sue, Żeromski, Hannerz, Tonkiss  i setki innych, pisarzy, naukowców, czy ingerujących w strukturę materialną i symboliczną miasta artystów analizują funkcjonowanie wielkich ludzkich osiedli i generowanych przez nie zjawisk kulturowych.

Przeczytaj Całość »

Kategoria: Antropologia kultury, Warszawa, wydarzenia
Tagi: , , , , , , , , , , ,

Bazar na Olimpii – 100% warszawski smaczek Afryki

30 września 2009 | Karolina Marcinkowska | 1 Komentarz
Olimpijskie mydło i powidło; fot. Karolina Marcinkowska

Olimpijskie mydło, powidło i święte obrazki; fot. Karolina Marcinkowska

Mało utrzymało się takich miejsc w Warszawie. Ciężko dziś o autentyczność, spontaniczne spotkania, ludzi z własnym życiem wypisanym na twarzy. W niewielu miejscach (a w Warszawie tym bardziej) zachowała się sztuka targowania się, przekomarzania, wspólnego spędzania czasu. Na bazarze mającym miejsce co niedzielę wokół stadionu Olimpia, wir staroświeckich komplementów to norma. Zachowanie bywalców Olimpii przypomina mi niemalże afrykańskie „stosunki zaczepne”, a różnorodność doznań i bogactwo towarów –  bazary kontynentu bliskiemu mojemu sercu.
Na Olimpii można znaleźć wszystko, spotkać piękne postaci tzw. “Olimpijczyków”, a niedziela bez Olimpii to dla mnie – ale i dla wielu innych “bazaro-uzależnionych”- niedziela stracona. Szczególnie jeśli żywioł afrykańskich targowisk nie jest pod ręką!

OLIMPIA to nazwa stadionu, który w niedzielę przeradza się w huczący bazar tzw. „mydła  i powidła”. Jak nie wiesz, gdzie go szukać w wielkiej Warszawie– znajdź żyrafę (!) zespawaną z rur i złomu, stojącą za stacją benzynową, na rogu ul.Górczewskiej i Al. Prymasa Tysiąclecia i przejdź przez stoiska z ubraniami, owocami, warzywami, skręć w prawo i podążaj w stronę zadrzewionego placyku.

Przeczytaj Całość »

Kategoria: EtnoWarszawa
Tagi: , , , ,