Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Archiwum tagu „wieś”

Skrzynia wianna spersonalizowana

7 października 2011 | | Brak komentarzy

Skrzy­nia – to sprzęt schów­kowy, słu­żący do prze­cho­wy­wa­nia odzieży, żywno­ści, doku­men­tów, kosz­tow­no­ści, znany w swej pro­sto­pa­dło­ścien­nej bryle od sta­ro­żyt­no­ści. Z kręgu kul­tury śródziem­no­mor­skiej skrzy­nie prze­szły w inne rejony Europy. Od cza­sów wcze­snego średnio­wie­cza stały się jed­nym z pod­sta­wo­wych mebli w wypo­sa­że­niu wnę­trza warstw wyż­szych i jako takie prze­trwały aż po wiek XVIII. Zaj­mu­jąc ważne miej­sce w prze­strzeni domu otrzy­my­wały nie­zwy­kle bogatą oprawę. Każde epoka sty­lowa odci­snęła na nich swoje piętno. Po skrzy­niach romań­skich pozo­stała ciężka syl­weta i żela­zne oku­cia, wysmu­klone skrzy­nie gotyc­kie zostały wzbo­ga­cone o archi­tek­to­niczne pła­sko­rzeźby, z kolei rene­sans przy­niósł wiele odmian skrzyń i poli­chro­mie, które zmie­niły visage skrzyń do końca ich „kariery”, sta­jąc się też źródłem tak dłu­giego ich trwa­nia. Nie bez zna­cze­nia oka­zał się w XV w. wyna­la­zek piły trac­kiej, który umoż­li­wił ramowe roz­wią­za­nie kon­struk­cyjne, sto­so­wane w skrzy­niar­stwie przez wieki. Kiedy wyparta przez komody i szafy skrzy­nia, prze­stała być ele­men­tem wypo­sa­że­nia wnę­trza warstw wyż­szych, została zaadap­to­wana przez wieś i na dobre kilka wie­ków zago­ściła wśród ludu.

Czy­taj całość »

Kategorie: eksponaty, Historia, Muzealia, muzeum, sztuka ludowa, Tradycja, wystawy
Tagi: , , , , ,

Tadeusz Nowak, piewca Raju

12 września 2011 | | Brak komentarzy

       W Muzeum rusza nowy cykl spo­tkań — „Wnie­bo­głosy” -  poświę­co­nych auto­rom tzw. nurtu wiej­skiego, któ­rych okre­ślały nie tylko kry­te­ria tema­tyczne, ale rów­nież pocho­dze­nie spo­łeczne. Naj­star­szą gene­ra­cję w tym gro­nie two­rzyli auto­rzy debiu­tu­jący jesz­cze przed II wojną świa­tową (m.in. Józef Mor­ton, Hen­ryk Wor­cell). Ich rówie­śni­kiem był Julian Kawa­lec, acz­kol­wiek pisarz ten roz­po­czął swoją karierę znacz­nie póź­niej, po roku 1956. O dyna­mice i zna­cze­niu nurtu wiej­skiego zde­cy­do­wała jed­nak twór­czość auto­rów uro­dzo­nych w latach 30., m.in. Tade­usza Nowaka, Mariana Pilota, Zyg­munta Trziszki, Wie­sława Myśliw­skiego.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, literatura, wydarzenia
Tagi: , , , , , , , , , , ,

Pasterstwo w wymiarze muzealnym

 

Góral jest głów­nie paste­rzem. To jest główne utrzy­ma­nie jego życia, główny wdzięk jego życia; to jego praca naj­głów­niej­sza, to dla niego naj­mil­sze i naj­wdzięcz­niej­sze pole pracy.”

Sewe­ryn Gosz­czyń­ski, Dzien­nik podróży do Tatrów,[w :] Dzieła zbio­rowe  Sewe­ryna Gosz­czyń­skiego, t IV, Lwów 1910, s. 258-259    

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, eksponaty, sztuka ludowa, Tradycja, Wycieczki
Tagi: , , , , , , , ,

Na kaszubskich drogach

23 sierpnia 2011 | | Brak komentarzy

Na Kaszu­bach coraz czę­ściej można zoba­czyć dwu­ję­zyczne tablice z nazwami miej­sco­wo­ści. Poma­gają w pro­mo­wa­niu regio­nal­nej kul­tury i języka, są widocz­nym zna­kiem spe­cy­fiki tego obszaru. Z per­spek­tywy odwie­dza­ją­cych Kaszuby tury­stów i dział­ko­wi­czów tablice odgry­wają jesz­cze jedną, nie­ba­ga­telną rolę – porząd­kują prze­strzeń. Nowe znaki poja­wiają się w miej­scach, gdzie wcze­śniej nie było żadnych. Wio­ski i przy­siółki, któ­rych nawy do tej pory można było poznać od miesz­kań­ców bądź z bar­dzo szcze­gó­ło­wych map regionu, obra­mo­wane są teraz tabli­cami. W ślad za nimi poja­wiają się dro­go­wskazy. Wybo­iste, dziu­rawe, pełne korzeni i kamieni grun­towe drogi, po któ­rych nie dało się jeź­dzić ina­czej, niż „na pamięć” i po każ­dej zimie tro­chę ina­czej, zyskały wyraźne ozna­cze­nia swo­jego kie­runku. I tak mapa terenu wyry­so­wana do tej pory w gło­wach miesz­kań­ców i sta­łych bywal­ców tych tere­nów prze­nio­sła się na zewnątrz. I to w lokal­nym języku.

Kategorie: badania terenowe, Wycieczki
Tagi: , , ,

16 sierpnia — św. Rocha

16 sierpnia 2011 | | 1 komentarz

 W tra­dy­cji ludo­wej pol­skiej, zwłasz­cza na Kur­piach, św. Roch czczony jest jako patron zwie­rząt, opie­kun bydła i przy­ja­ciel psów. Chroni także ludzi przed cho­ro­bami i groź­nymi epi­de­miami, które daw­niej zwano „powie­trzem” lub „morem”.

W dniu św. Rocha obcho­dzono nie­gdyś ugory, łąka i pastwi­ska i  roz­pa­lano ognie, zawsze krze­sząc iskrę kawał­kami drewna. Roz­pa­lano rów­nież ognie na dro­gach wio­dą­cych z pastwi­ska do wsi, aby wra­ca­jące do obór bydło musiało przez nie prze­stą­pić. W pło­mie­nie wrzu­cano zioła poświę­cone na Boże Ciało i na Matki Boskiej Ziel­nej, a także palmy wiel­ka­nocne. Nie­kiedy bydło prze­pę­dzano przez ogień trzy­krot­nie, ponie­waż dymom ze „świę­tych” roślin przy­pi­sy­wano wła­ści­wo­ści lecz­ni­cze i czarodziejskie.

Zabiegi te były odpra­wiane na pomyśl­ność hodowli i dla zacho­wa­nia zdrowia.

Kategorie: Antropologia kultury, rok obrzędowy, Tradycja
Tagi: , , , , , ,

Ziele na święto Matki Boskiej Zielnej

15 sierpnia 2011 | | 1 komentarz

15 sierp­nia przy­pada święto kościelne usta­no­wione około VII wieku ku czci Wnie­bo­wzię­cia Naj­święt­szej Maryi Panny, która według legendy nie zmarła, lecz zapa­dła w głę­boki sen i została zanie­siona do nieba przez anioły. W Pol­sce jest ono znane głów­nie jako uro­czy­stość Matki Boskiej Ziel­nej, bo we wszyst­kich kościo­łach w tym dniu święci się wieńce lub bukiety z kwia­tów, ziół, zbóż i warzyw, zwane zie­lami, rów­nian­kami, kęp­kami lub ograb­kami. Świę­ce­nie roślin odbywa się na pamiątkę pew­nej legendy, która głosi, że kiedy apo­sto­ło­wie w trzy dni po pogrze­bie Matki Boskiej otwo­rzyli grób, nie zna­leźli w nim ciała, ale nie­prze­brane ilo­ści pach­ną­cych ziół i kwia­tów.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, Matka Boska, rok obrzędowy, Tradycja
Tagi: , , , , ,

Miejsca święte, miejsca przeklęte

8 sierpnia 2011 | | Brak komentarzy

Dawne czasy ukształ­to­wały typ umy­sło­wo­ści pro­stego czło­wieka prze­po­jo­nego wiarą w ist­nie­nie nad­zmy­sło­wych sił i magicz­nych miejsc, które mogą czło­wie­kowi szko­dzić; ale na które można wpły­wać poprzez odpo­wied­nie prak­tyki magiczne. Tę wiarę umoc­nił Kościół afir­mu­jąc je, a nie­jed­no­krot­nie sto­su­jąc róż­nego typu egzor­cy­zmy mające na celu wypę­dzić sza­tana z opę­ta­nego…
Nie­stety, cały bogaty świat fan­ta­stycz­nych istot i zja­wisk, jakie w świa­do­mo­ściach miesz­kań­ców zamiesz­ki­wały pola, lasy i bagna– odcho­dzi powoli w prze­szłość. Nie jest to korzystne dla kul­tury wsi pol­skie, gdyż wieś pozba­wiona swo­jego świata prze­szło­ści– traci toż­sa­mość kul­tu­rową! I staje się obca nawet dla jej miesz­kań­ców…
Współ­cze­sność zde­wa­lu­owała  poję­cie świę­to­ści. Dziś już nie ma świę­tych miejsc.
W kościo­łach odby­wają się pokazy mody (Fran­cja), czy zabawy taneczne (Niemcy). Nawet w kato­lic­kiej Irlan­dii budynki kościelne ule­gają publicz­nej pro­fa­na­cji– w cen­trum Dublina można smacz­nie zjeść i wypić kolo­rowe alko­hole w restau­ra­cji, która powstała we wnę­trzach sta­rego kościoła. Zna­joma Hisz­panka mieszka w kościele, który prze­ro­biono na apar­ta­menty (!). Podobno ma nie­ziem­skie witraże w łazience…
Świą­ty­nią dla współ­cze­snego czło­wieka stają się cen­tra han­dlowe, puby, czy boiska spor­towe, gdzie piel­grzymki odby­wają się 24/7 (-modny ostat­nio znak mar­ke­tin­gowy: całą dobę- w każ­dym dniu tygodnia)…

Są jed­nak nie­liczne jed­nostki w sze­re­gach McŚwiata, które prze­cho­wują wspo­mnie­nia poko­leń, tra­dy­cję prze­ka­zy­waną z dziada pra­dziada. Tra­dy­cję, któ­rej należy się usza­no­wa­nie.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, Tradycja
Tagi: , , , , , ,

Z życia do filmu, z filmu do Muzeum. Historia scenografii „Konopielki”

Kono­pielka” należy do kla­syki pol­skiego kina. Kto nie widział, powi­nien obo­wiąz­kowo obej­rzeć, by mieć wyobra­że­nie o tym, jak zde­rzyć się może dawna wiej­ska tra­dy­cja z przy­byłą z mia­sta „nowo­cze­sno­ścią”. Takie zde­rze­nie kul­tu­rowo tech­no­lo­giczne może mieć miej­sce wszę­dzie. To zda­rzyło się gdzieś na Pod­la­siu… „Kono­pielka” to film z dużą dozą komi­zmu pobu­dza­ją­cego do reflek­sji oraz dawką magicz­nego realizmu.

      A co wspól­nego ma „Kono­pielka” z muzeum etno­gra­ficz­nym ? Wieś – jako zbieżny obszar akcji filmu i przed­miot zain­te­re­so­wań „kla­sycz­nej” etno­gra­fii. Przed­mioty – rekwi­zyty – wiej­skie uten­sy­lia, które gro­ma­dzi muzeum, a które wystę­pują w fil­mie w roli nie­mych akto­rów, dopeł­nia­jąc nar­ra­cję fil­mową.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, badania terenowe, eksponaty, muzeum, sztuka ludowa, Tradycja, wystawy
Tagi: , , , , , , , , , , ,

Etno-notatki z podmiejskiej chatki. Przyroda pod miastem

3 sierpnia 2011 | | 4 komentarze

Kasz­tany. Na początku trudno prze­sta­wić się na to, że zamiast miej­skiej walki pod­jaz­do­wej o »ostatniego-dostępnego-osiedlowego-kasztanowca«, ma się aż nad­miar brą­zo­wych kulek, które przez całą jesień  wypeł­niają biurka i kie­sze­nie dzieci, spa­dają pod nogi, toczą się pod koła, masze­rują armią kasz­ta­no­wych ludzi­ków. To samo jest z trawą i śnie­giem: w obfi­tej swej zie­lo­no­ści lub bieli obez­wład­niają pod­jazdy, ulice, chod­niki, pobo­cza i ogrody stro­niące od kosiarki. To samo z jarzę­biną, aka­cją, bie­dron­kami i ślima­kami – są, rosną, łażą: można do znu­dze­nia wró­żyć czy kocha czy nie chce, wysy­łać po chleb do nieba, glę­dzić o serze na pie­rogi i hur­towo wyra­biać korale. Nie zabrak­nie, nie trzeba szukać.

Wie­wiórki. Tutej­sze to  nie  roz­ka­pry­szone pod­li­zu­chy z Parku Łazien­kow­skiego czy Ska­ry­szew­skiego. O nie. Pod­miej­skie wie­wiórki owszem – prze­sko­czą wdzięcz­nie z drzewa na drzewo i cza­sem spo­tka się je na ścieżce, gdy z dystansu obser­wują prze­chod­nia, jed­nak nie będą łasić się do nóg i nie­mal na dwóch łapkach pro­sić o orzeszki. Pod­miej­skie rudzielce bez pyta­nia same obje­dzą  z owo­ców two­jego orze­cha wło­skiego czy lesz­czynę, zabiorą też szyszki, nie będą pozo­wać do zdjęć i bez­czel­nie zajmą miej­scówkę w dziu­pli na two­jej pose­sji. Zresztą tuż nad sąsia­dem – jeżem i dozorcą – kre­tem. Cwa­niaczki — szpaki obje­dzą drzewka wiśniowe, a co jakiś czas przed drzwiami napo­tkasz ptaszka, który zakoń­czył swoj żywot pod łapą sąsiedz­kiego kota.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, Etno-notatki z podmiejskiej chatki
Tagi: , , , ,

Gotuj się na potrawy regionalne — zupy na lato

CHŁODNIK LITEWSKI.

Litrę soku z kwa­śnych ogór­ków i dwie litry kwa­śnej śmie­tany wymie­szać dobrze i posta­wić na lodzie. Wło­żyć do tej śmie­tany z sosem ogór­ko­wym, dwa świeże ogórki obrane z łupki i pokra­jane w cien­kie pla­stry ; wło­żyć także szyjki rakowe, poprzed­nio przy­go­to­wane kawa­łek pie­czo­nej kury lub cie­lę­ciny w kostki pokra­ja­nej, kilka jaj ugo­to­wa­nych na twardo i w pla­stry pokrajanych.

Pokra­jać drobno botwinę z kilku bura­ków, kilka szpa­ra­gów, tro­chę groszku zie­lo­nego i ugo­to­wać to wszystko w sło­nej wodzie.
Po ugo­to­wa­niu, wodę odce­dzić a jarzynę wło­żyć do śmie­tany. Następ­nie wymie­szać wszystko razem bar­dzo dobrze i zanieść do piw­nicy do ochło­dze­nia. Przy dawa­niu na stół wsy­pać tro­chę szczypiorku.
Przy zupach nie ozna­czamy pro­por­cyi, gdyż naj­lep­szą pro­por­cyą jest zasto­so­wa­nie garnka do ilo­ści osób, rachu­jąc zawsze ćwierć litry na jedną osobę, czyli litrowy gar­nek na osób cztery.
Przy roso­łach i wszel­kich zupach trzeba uwa­żać, aby samego płynu było ćwierć litry na osobę, pomnąc na to, że mięso zaj­muje dosyć miej­sca w garnku.
 
[Prze­pisy z: „Kucharka pol­ska czyli szkoła goto­wa­nia tanich, smacz­nych i zdro­wych obia­dów zebrana przez Flo­ren­tynę i Wandę”].

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, potrawy regionalne, Tradycja
Tagi: , , , ,