Beta

Bądź na bieżąco - RSS

Archiwum tagu „życie warszawy”

Co robi Etnolog na placu Trzech Krzyży?

5 października 2011 | | Brak komentarzy

War­szawa ma wiele miejsc, gdzie można spo­tkać skate’ów, ale pewna grupa gro­ma­dzi się wokół pomnika ich patrona — Win­cen­tego Witosa. Wpraw­dzie zazwy­czaj jest do nich zwró­cony tyłem ale nie zra­ża­jąc się tym w pełni korzy­stają z gra­ni­to­wych scho­dów (porządna twarda i gładka nawierzch­nia) i atrak­cyj­nego postu­mentu, na któ­rym zamiesz­kał. Oswa­jają prze­strzeń, którą urba­ni­ści prze­zna­czyli dla pamięci o wiel­kim dzia­ła­czu ludo­wym, i nadają jej choć odro­binę życia . Tu wydają się sty­kać rze­czy­wi­sto­ści ludowa (Wito­sowa) z ludową (skate’owską), ale nie to inte­re­suje antro­po­loga w tym przy­padku. Bar­dziej atrak­cyjne jest star­cie prze­strzeni miej­skiej z powierzch­nią deski, mimo, że obraz prze­waż­nie jest nie­wy­raźny.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, Warszawa, życie miasta
Tagi: , , ,

Ze sztambucha mieszczucha — odcinek 1: Podwórko zwane studnią

10 września 2011 | | 5 komentarzy

Wycho­wały mnie dwie leciwe kamie­nice – takie damulki z odpry­śnię­tym tyn­kiem, praw­dziwe kobiety po przej­ściach, a ja w swej nie­wdzięcz­no­ści odpła­ci­łam im sym­pa­tią do blo­ków.  Bo blok to był raj. Obja­wiał się tym, że z okien widać było NIEBO, a do środka zaglą­dało SŁOŃCE. A raj wypo­sa­żony w bal­kon sta­wał się rajem podwój­nym. „To naprawdę można wyjść na bal­kon i on się nie zarwie?” Zalety bloku nie koń­czyły się na tym. Naj­waż­niej­sza z nich to SEKRET WIECZNEGO CIEPŁA zwany cen­tral­nym ogrze­wa­niem. Nie trzeba spać w swe­trze i ręka­wicz­kach! Super!

Moje bloko – uwiel­bie­nie trwa­łoby pew­nie do dziś, gdyby nie przy­szło mi kie­dyś w nim zamiesz­kać. Wszystko wspa­niale, tylko dla­czego sufit zaczyna się tuż nad głową? Gdzie podziała się ta wielka prze­strzeń u góry? W nocy świa­tło latarni nie zała­muje się już na stiu­ko­wych kwia­tach i medu­zach tań­czą­cych wokół żyran­dola.  Jakaś kom­plet­nie pła­ska prze­strzeń nade mną. Jak tu wziąć głęb­szy oddech? Ratunku! Tak oto blo­kowe miesz­ka­nie odsło­niło przede mną swe upiorne obli­cze. W tym miej­scu skła­dam więc ukłon tym dwóm obdra­pa­nym sta­rusz­kom i wszyst­kim im podob­nym, bo będzie tu o kamie­nicy jako o CENTRUM ŚWIATA (Ba! WSZECHŚWIATA nawet) wynu­rzo­nego z miej­skiego cha­osu.

Czy­taj całość »

Kategorie: EtnoWarszawa, Warszawa, Ze sztambucha mieszczucha
Tagi: , , , , ,

‘Kręć się, kręć kamero…’ – parę dni z życia etnografa-filmowca.

6 września 2011 | | Brak komentarzy

W naszym muzeum prze­ka­zy­wa­niu innym kaganka oświaty i inspi­ra­cji twór­czych, towa­rzy­szy też nie­ustanne zdo­by­wa­nie nowych umie­jęt­no­ści i wie­dzy przez nas samych – pra­cow­ni­ków PME. Kurs fil­mo­wa­nia to jedna z rze­czy, o któ­rych wcze­śniej nie bra­łam nawet pod uwagę: w środo­wi­sku zna­jo­mych, w rodzi­nie od zdjęć i kamer byli zawsze ci ‘inni’. Zasty­gnięci nad aukcjami obiek­ty­wów, ope­ru­jący tajem­ni­czym żargo­nem peł­nym ‘szwen­ków’, ‘kadrów’ i  ‘akcja! Robimy pano­ramę!’. Rzu­ceni nie­jako na głę­boką wodę, już zimą pró­bo­wa­li­śmy naszych sił w tere­nie z kamerą, po wstę­pach teo­re­tycz­nych kolegi-specjalisty. Potem były dal­sze wykłady, etiudy krę­cone w muzeum i w jego oko­licy, teraz zaś nad­szedł czas nauki mon­tażu, a przede wszyst­kim autor­ski czas wła­snych sce­na­riu­szy i… zre­ali­zo­wa­nia pierw­szego Praw­dzi­wego Etno­gra­ficz­nego Filmu Doku­men­tal­nego. Trudne to zada­nie – sam sce­na­riusz cią­gle  nieco płynny, ‘akto­rzy’ uma­wiają się i nie przy­cho­dzą… Trudne to zada­nie także poprzez mus kon­fron­ta­cji z ludz­kimi (róż­nymi) reak­cjami na kamerę, z  tru­dem prze­ka­zy­wa­nia wła­snej wizji zmie­nia­ją­cym się ope­ra­to­rom,  trud­no­ściami logi­stycz­nymi, pogo­do­wymi, tech­nicz­nymi (ach, mieć szyny i pod­no­śnik oraz asy­stenta planu z lodó­weczką na kół­kach;) ).  Trudne, ale i fascy­nu­jące, obfi­tu­jące w zasko­cze­nia, nie­spo­dzianki, któ­rych nie ocze­ki­wało się np. , miesz­ka­jąc całe życie w tym mie­ście (radość z krę­ce­nia z bal­konu Hotelu Bri­stol jest tego przy­kła­dem). Moja idea nakrę­ce­nia muzy­ków z war­szaw­skiej ulicy jest już  w fazie koń­co­wej, poni­żej garść zdjęć z kolej­nych dni filmowania.

Auto­rzy zdjęć: K. Sie­licka, J. Dasz­kie­wicz, A. Gołę­biew­ska, M. Raniszewski

Kategorie: fotoblog
Tagi: , , , ,

W godzinę W — fot. Marta Czerska

11 sierpnia 2011 | | Brak komentarzy

War­szawę w dniu rocz­nicy wybu­chu Powsta­nia obser­wo­wała przez obiek­tyw Marta Czerska.

Kategorie: fotoblog
Tagi: , , , ,

Co robi etnolog pod mostem?

Co robi etno­log pod mostem?

Nie, nie wylą­do­wał tam z powodu braku pracy, choć dzięki pew­nej roz­mo­wie wie, że są tam i tacy, któ­rzy z tego powodu pomiesz­kują w oko­licy. Jest to jed­nak temat na osobny wpis… Powiedzmy, że zawiódł go tam jego antro­po­lo­giczny nos. Prze­jeż­dża­jąc regu­lar­nie na rowe­rze pod mostem Grota-Roweckiego zaob­ser­wo­wał pewne oso­bliwe ślady zacho­wań – białe plamy magne­zji na ścia­nach. Otóż oka­zało się, że część war­sza­wia­ków wal­czy tam z gra­wi­ta­cją i wła­snymi sła­bo­ściami wspi­na­jąc się po przy­czół­kach mostu. Moż­liwe jest to tylko dzięki temu, że w cza­sie budowy (1976–81) ktoś zadbał o archi­tek­to­niczny detal i wyło­żył ściany zako­twi­cze­nia prze­prawy kamien­nymi pane­lami (bonio­wa­nie), które świet­nie nadają się do wspi­nacz­ko­wego tre­ningu (tra­wers). Są bowiem z twar­dego i dość szorst­kiego kamie­nia co wzmaga tar­cie, a to wspi­na­czom bar­dzo odpo­wiada. O resztę zadbała już brać wspi­nacz­kowa. Opi­sała na ścia­nach chwyty two­rząc ich lokalną topo­gra­fię i nadała war­tość  ścia­nom – łatwiej­sza, trud­niej­sza. Widać też, że dba o względną czy­stość naj­bliż­szego oto­cze­nia – bo co to za przy­jem­ność wspi­nać wśród nie­do­pał­ków i potłu­czo­nych bute­lek i żyje chyba w zgo­dzie z gra­fi­cia­rzami, któ­rzy pozo­sta­wili na ścia­nie kilka zna­ków obec­no­ści. Zale­tami ścian pod mostem są: dar­mowy dostęp (ostat­nio nawet poli­cja prze­stała ich stam­tąd prze­ga­niać), i fakt że jest na powie­trzu, czy świe­żym…? To już inna kwe­stia.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, EtnoWarszawa, Warszawa
Tagi: , , ,

Fotoblog zdezorientowanego etnologa

6 sierpnia 2010 | | 2 komentarze

Stan unie­sie­nia, fot. B. Robotycki

Szu­ka­jąc wyra­zi­sto­ści i ostrego kon­turu zna­la­złem prze­ry­so­wany obraz.

zzzzzz

mmmmmmmmm

zzzzzz

zzzzzzzz

zzzzzzzzzzzzzz

zzzzzzzzzzzz

Czy­taj całość »

Kategorie: badania terenowe, polityka, Warszawa, wydarzenia
Tagi: , , , , , , , ,

Tomek i Julka znaleźli Olędra!

Zapo­mniany Świat Olę­drów, fot. O. Mędrzejewska

Pro­szę nam tu napi­sać – mama stuka pal­cem w kartę tytu­łową książki – Tomek i Julka zna­leźli Olę­dra, dnia 26 czerwca 2010 r. w  Muzeum Etno­gra­ficz­nym!
Czerw­cowe, spo­kojne i sło­neczne popo­łu­dnie. Dwójka nie­stru­dzo­nych poszu­ki­wa­czy przy­gód wraz z mamą wła­śnie zwy­cię­sko zakoń­czyła zma­ga­nia w grze „Gdzie jest Olę­der?” towa­rzy­szą­cej otwar­ciu nowej wystawy w Pań­stwo­wym Muzeum Etno­gra­ficz­nym: „Bobry  Pana Boga – Zapo­mniany świat Olędrów”.

Czy­taj całość »

Kategorie: muzeum, Olędrzy, Warszawa, wydarzenia, wystawy
Tagi: , , , , , ,

Golić brodę tępą brzytwą

25 maja 2010 | | Brak komentarzy
Jedna z Madonn przygotowanych przez studentów WSA ASPTTF, fot. E. Skokowska

Jedna z Madonn przy­go­to­wa­nych przez stu­den­tów WSA ASPTTF, fot. E. Skokowska

- nie­po­wo­dze­nia w szkole.  To frag­ment sen­nika, podobno babi­loń­skiego (cokol­wiek to ozna­cza), który z tajem­ni­czych wzglę­dów zapadł mi nie­gdyś w pamięć.

W nocy z soboty na nie­dzielę 15/16 maja przed tak złym snem i zwią­za­nym z nim losem  schro­niło się w Muzeum Etno­gra­ficz­nym pra­wie 8 tysięcy ludzi. Powszechny lęk wygo­nił na ulice jesz­cze wię­cej osób — uni­kały one  nie­szczę­ścia zwie­dza­jąc różne muzea, gale­rie, war­szaw­ską Giełdę, Sejm, a nawet nie­które cen­tra han­dlowe. Do powszech­nie cenio­nych roz­ry­wek nale­żało sta­nie w ogrom­nej kolejce do nie­dawno otwar­tego Muzeum Fry­de­ryka Chopina.

Jed­nak, jak już wspo­mi­na­łam, nasze Muzeum nie świe­ciło pust­kami. Prze­cha­dza­jąc się wśród zwie­dza­ją­cych, uzbro­jona w apa­rat i dyk­ta­fon, poczy­ni­łam kilka spo­strze­żeń, któ­rymi pra­gnę­ła­bym się teraz z Wami podzielić.

Czy­taj całość »

Kategorie: EtnoWarszawa, muzeum, muzyka, Tradycja, Warszawa, wydarzenia, wystawy
Tagi: , , , , , ,

Inny” też patrzy. Refleksje po wydarzeniu „Wieża Babel. Warszawa Wielokulturowa”

26 marca 2010 | | Brak komentarzy

fot. MeganJane11, Flickr CC.

Nie­za­leż­nie od naszego sto­sunku do roz­ma­itych okre­śleń upłyn­nie­nia sym­bo­licz­nych rygo­rów, rela­ty­wi­za­cji podzia­łów i prze­kra­cza­nia arbi­tral­nych gra­nic, zazwy­czaj uzna­jemy lub przy­naj­mniej nie­świa­do­mie godzimy się z fak­tem, że pod­sta­wową kono­ta­cją roz­wa­ża­nego wciąż na nowo poję­cia „kul­tura” jest dziś wła­śnie róż­no­rod­ność, otwar­tość, wie­lość. Sprze­ciw wobec tej logiki inter­pre­ta­cji ozna­czać może kse­no­fo­biczne skłon­no­ści lub przy­naj­mniej skraj­nie kon­ser­wa­tywny tra­dy­cjo­na­lizm. Na szczę­ście taki rodzaj per­cep­cji współ­cze­sno­ści, pomimo wielu prze­szkód, jest sys­te­ma­tycz­nie wypie­rany ze sfery edu­ka­cji. Przy­kła­dem może być wyda­rze­nie nazwane „Wieża Babel. War­szawa Wie­lo­kul­tu­rowa”, na które zosta­łem zapro­szony jako przed­sta­wi­ciel Pań­stwo­wego Muzeum Etnograficznego.

Czy­taj całość »

Kategorie: Antropologia kultury, Warszawa, wydarzenia
Tagi: , ,

Życie Warszawy o „Wampirach”

1 kwietnia 2009 | | Brak komentarzy

W dzi­siej­szym wyda­niu Życia War­szawy uka­zał się arty­kuł o wysta­wie „Wam­piry, strzygi i spółka” (czy­taj arty­kuł na stro­nie ŻW — dodano 2.04).

Życie Warszawy - 1 kwietnia 2009

Życie War­szawy — 1 kwiet­nia 2009

Kategorie: my w mediach, wampiry
Tagi: , , ,