pl
Godziny otwarcia:
SOB: 12:00 – 18:00
PON: Zamknięte
WT: 11:00 – 19:00
ŚR: 11:00 – 19:00
CZW: 11:00 – 17:00
PT: 11:00 – 19:00
SOB: 12:00 – 18:00
ND: 12:00 – 18:00
Godziny otwarcia:
SOB 12:00 – 18:00
PON: Zamknięte
WT: 11:00 – 19:00
ŚR: 11:00 – 19:00
CZW: 11:00 - 17:00
PT: 11:00 – 19:00
SOB 12:00 – 18:00
ND: 12:00 – 18:00
pl
Godziny otwarcia:
SOB: 12:00 – 18:00
PON: Zamknięte
WT: 11:00 – 19:00
ŚR: 11:00 – 19:00
CZW: 11:00 – 17:00
PT: 11:00 – 19:00
SOB: 12:00 – 18:00
ND: 12:00 – 18:00
Godziny otwarcia:
SOB 12:00 – 18:00
PON: Zamknięte
WT: 11:00 – 19:00
ŚR: 11:00 – 19:00
CZW: 11:00 - 17:00
PT: 11:00 – 19:00
SOB 12:00 – 18:00
ND: 12:00 – 18:00
pl

BLOG: Zioła w obrzędowości rodzinnej

Zioła w obrzędowości rodzinnej. Po co dzisiaj ruta, asparagus, mirt.

Podczas wszystkich faz życia człowieka, od narodzin do śmierci, przy obrzędach przejścia zieleń odgrywała ważną rolę. Symbolizują odradzające się i życiodajne siły, które tkwią w roślinności, a które miały przejść na osobę przechodzącą
z jednego stanu w kolejny – uosabiając koło życia i śmierci. Poświęcone zioła dodawano do pierwszej kąpieli dziecka.

Zdjęcia czarno-białe. Kobieta i mężczyna odwiętnie ubrani stoją przed domem. Kobieta trzyma podszukę z dzieckie a niej leżą rośliny. Udją się na chrzest dziecka.

Do chrztu, początek XX wieku. Fot. W. Migacz

 

Dziewczynka w stroju komunijnym i wiankiem na głowie w towarzystwie młodszej siotry. Zdjęcie czarno-białe wykonane na leśniej ścieżce, w tyle widać traktor.

Dziewczynka w stroju komunijnym i wiankiem na głowie. Fot. Piotr Szacki, 1987 r.

W polskiej tradycji wianki były obecne przy najważniejszych dla człowieka chwilach: przy narodzinach, ślubie i śmierci. Wianuszek z macierzanki dekorował becik w czasie chrztu, leśny rozmaryn – symbol miłości, wierności i nieśmiertelności wraz z dzikim rozchodnikiem i nieśmiertelnikiem jako symbolem miłości zdobił wianuszki u ślubnej sukni. Nowo narodzone dziecko kąpano w wodzie z dodatkiem leszczyny – orzechy, szczególnie laskowe, uważane były za bardzo wartościowy produkt, a gałęzie leszczyny za symbol zdrowia i witalności.

Dzień przed weselem dziewczęta wraz z panną młodą urządzały tzw. wianeczki – wieczór panieński (dziewiczy wieczór, babski wieczór, rózgowiny, wieńczyny), podczas którego wito wianki z „wiecznie zielonych” roślin, np. mirtu, barwinka, ruty, które symbolizują młodość, płodność, nieśmiertelność, w zimie używano zimozielonego barwinka. Do przystrojenia dawano także nagietek, wasilek, chaber, bławatek, modrak, wołoszek. Przygotowywano również specjalne bukieciki dla drużbów, pana młodego i starosty.

Jeśli przyszła panna młoda nie dochowała wianka mogła wystąpić na weselu w półwianku z mirtu lub rozmarynu – do całego zielonego wianka nie miała już prawa.

Na weselu stawiano także rózgę weselną/drzewko weselne w postaci wiechy, ziela, wieńca, krzaku, drzewka, choinki, jabłonki, jabłoneczki – naturalną gałązkę przystrojoną we wstęgi, kwiaty zioła, ptasie piórka, świecidełka. Gałąź sosny, świerku lub jałowca, a na pd. Mazowszu wiśni lub tarniny, na Kurpiach gruszy lub śliwy miały podobną symbolikę do wianka – jako symbolu dziewictwa, ponieważ pan młody wykupował ją z rąk panieńskich (Wieczorem przyjeżdżał pan młody ze swoją drużyną, aby wykupić wianek i rózgę, o którą odbywał się targ. Po oczepinach rózgę palono lub chowano). Rózga weselna współwystępowała niekiedy z wiechą weselną, którą umieszczano na kalenicy domu.

Zdjęcie czarno-białe, Paraa młoda wraz z goścmi stoją przed stołem i wejściem do domu. Trwa "wykupienie" pary młodej - bedą mogli przejść przez bramę po obrawaniu gości, którzy torują wejście w przebraniach, butelkami z alkoholem.

Wesele – brama. Fot.K. Chojnacki, 1980 r.

Podczas oświadczyn oraz podczas obrzędów weselnych stawiano bramy
z zielonych gałęzi. Przy okazji zalotów, bramy z zielonych gałęzi czy młodych brzózek były równoznaczne z oświadczynami. Panna młoda do dzisiaj niesie bukiet ze świeżych kwiatów, panu młodemu wkładano wianuszek do butonierki, powszechnym zwyczajem jest obdarowywanie kwiatami parę młodą przy składaniu życzeń. Wstążeczki weselników także często są przystrojone zielenią. Do wieńców weselnych Kalinę, lawendę mak, rozmaryn, stokrotkę używano.

Ruta
Wianek ślubny plotła panna młoda wraz z drużkami, podczas wieczoru panieńskiego. Wianek z ruty chronił dziewczynę
w dniu ślubu i był talizmanem przechowywanym przez całe życie. W okolicy Krakowa, zamiast obrączek ślubnych używano rucianych wianuszków. Po weselu zaszywano je w pierzynie, pod którą spało młode małżeństwo.

Ruta jest symbolem smutku, skruchy, dziewiczości i nieujawnionej seksualności. O starych pannach, które bezskutecznie szukały kandydata na męża złośliwie mówiono, że „sieją rutkę” na ślubny wianek. Liście i gałązki ruty oraz rozmarynu miały zapewnić płodność, chronić przed czarownicami i urokami. W wianki wplatano również kwiaty nagietka i piwonii, które miały odwracać „uroczny wzrok”. Po uroczystości ślubnej panna młoda zrzucała wianek, a jego magiczne właściwości miały oddziaływać na całe późniejsze życie nowożeńców.

Mirt
Jest symbolem dziewictwa i niewinności, dlatego wplatano go w wianki komunijne i ślubne lub przybierano stroje do chrztu. Gałązki ruty i mirtu wpinano do stroju państwa młodych i dekorowano gości weselnych.

Obrzędy pogrzebowe. Rośliny jako „mediatorzy” pojawiały się także przy umierających, by pomóc im przekroczyć tę granicę z życia do śmierci. Gdy konanie trwało długo, uznawano, że aby przyspieszyć nadejście śmierci, by człowiek się nie męczył należało przenieść go z łóżka na słomę żytnią, która leżała bezpośrednio na ziemi lub na podłodze w izbie, albo na klepisku w stodole. Słoma nie powinna być przy tym splątana, ponieważ supły i węzły mogły utrudnić odejście. Na Podhalu, umierającemu podkładano także grochowiny lub ziarna grochu, a na Mazowszu wkładano w rękę palmę wielkanocną lub pod głowę wianek z bylicy bożego drzewka. W niektórych regionach zaparzano napar z poświęconych ziół, np. mięty, dziurawca, rumianku. Znany też był powszechnie zwyczaj okadzania umierających dymem z poświęconych ziół z wianków święconych w oktawę Bożego Ciała lub równianek święconych na Matkę Boską Zielną, później także okadzanie, by pozbyć się „zapachu zmarłego”. Odwarami z takich ziół zwłoki były również myte. Słomą wyściełano później także tzw. „grobową deskę”, na której kładziono zmarłego przed złożeniem do trumny w myśl powiedzenia „na słomie człowiek się rodzi, na słomie umiera”.

Po śmierci, gdy dusza opuściła ciało – przed domem w którym leżał zmarły, rozrzucano gałązki świerku, gałązki zatykano w dach chałupy czy płot lub stawiano całe drzewo. Innym sposobem zawiadamiania o śmierci była krążąca po wsi roślina, a mogła nią być: lebiodka pospolita, świerk, bukszpan, borówka, krzyżyk z gałązki wierzby, pałka leszczynowa, upleciony wianek z witki brzozowej.

Trumna była wykładana najczęściej asparagusem lub też mirtem, szparagiem lekarskim, barwinkiem, rozmarynem, bylicą piołunem, rutą lub bukszpanem. Dziewczęta, które zmarły jako panny miały wkładane na głowy wianki z mirtu, ruty lub rozmarynu, chłopcy z kolei mieli przypinane ślubne bukieciki. Zdarzało się wkładanie do trumien palm wielkanocnych, wianków z oktawy Bożego Ciała, wiązanek święconych na Matkę Boską Zielną (w skład której wchodziła bylica, piołun, wrotycz, boże drzewko, macierzanka, rumianek, ruta, rozchodnik).

Bywało także, iż do trumny sypano mak, który jest powszechnie rośliną utożsamianą ze snem, zaświatami i zmarłymi. Mak mógł się także znaleźć na drodze konduktu pogrzebowego. Znaczenie miało także drewno z jakiego były wykonywane trumny, czyli jesion, klon, sosna, jodła gdyż przypisywano im właściwości magiczne i zabezpieczające przed powrotem
z zaświatów. Stosowano także osikowe gwoździe, zapobiegające powrotowi na ziemię jako upiór. Drzewa ważne były także jako te, którymi obsadzano groby w dwojaki sposób: albo takimi, które zmarły lubił, albo krzewami kolczastymi które miały odstraszać duchy, by nie opuszczały swych siedzib: głogiem, dziką różą, tarniną. Jeśli na grobie wyrosła samosiejka w postaci czeremchy lub wiśni uważano, że należy wzmóc modlitwy za duszę pochowanej tam osoby. Panowało także przekonanie, iż roślin rosnących na grobach nie należy zrywać, gdyż należą do zmarłych. Dzisiaj najczęściej stawianą na grobach rośliną są chryzantemy w różnych obecnie odmianach (być może całkiem racjonalnie
z powodu wegetacji tych roślin), również w wersji jako imitujące żywe kwiaty sztuczne. Niekiedy uczestnicy pogrzebu proszeni są o przeznaczanie środków zamiast na zakup kwiatów na inny cel, jednak zwyczaj ofiarowywania wieńców pogrzebowych lub chociażby symbolicznej róży czy ulubionych przez zmarłego kwiatów jest silnie utrwalony w naszej tradycji, a magiczno-kosmiczna moc roślin jest nie do zastąpienia.

Autorka: Małgorzata Jaszczołt, Kuratorium Etnograficzne PME.