pl
Godziny otwarcia:
WT:10:00-17:00
PON: Zamknięte
WT: 10:00-17:00
ŚR: 11:00-19:00
CZW: 10:00-17:00
PT: 10:00-17:00
SOB: 10:00-18:00
ND: 12:00-17:00
Godziny otwarcia:
WT:10:00-17:00
PON: Zamknięte
WT: 10:00-17:00
ŚR: 11:00-19:00
CZW: 10:00-17:00
PT: 10:00-17:00
SOB 10:00-18:00
ND: 12:00-17:00
pl

Czas letniego przesilenia

Zbliża się czas letniego przesilenia słońca. Zaczyna się astronomiczne i kalendarzowe lato. Cieszymy się długimi dniami i ciepłymi nocami pełnymi upojnych zapachów. Kwitną jaśminy i róże; chociaż to czerwiec, zakwitły już lipy i wonne zioła na łąkach – także tych miejskich, co bardzo cieszy. Gdy tylko możemy, uciekamy z naszych mieszkań (jak nasi przodkowie z ciasnych i zadymionych chat) na łono natury, do parku, lasu czy na działkę.

Dla naszych pradziadów noc letniego przesilenia była nie tylko czasem radosnych tańców wokół ognia ale i magicznym momentem, w którym, podobnie jak w noc wigilijną, ścierały się siły światła i ciemności, powracały duchy zmarłych, które mogły przepowiedzieć przyszłość ale również groźne istoty nie z tego świata mogące szkodzić zarówno ludziom jak zwierzętom gospodarskim i plonom. Powszechnie wierzono niegdyś, że jest to pora wielkiej aktywności czarownic czyhających na ludzki dobytek. Wykorzystując magiczną moc świętojańskiej rosy odbierały mleko krowom, plątały końskie grzywy a nawet zajeżdżały konie podczas szaleńczych nocnych harców.

Wielkie ogniska rozpalane w noc Kupały nad wodami, na miedzach i łąkach miały nie tylko rozpraszać nocne mroki w miejscu zgromadzenia ale przede wszystkim chronić ludzki świat przed złymi mocami i żywiołami. W ogień wrzucano bylicę, łopian i inne zioła przeciw urokom, które w noc przesilenia miały jeszcze wzmacniać swe magiczne moce. Powszechnie wierzono że uczestnicy sobótkowych tańców i skoków przez oczyszczający ogień będą chronieni od wszelkiego zła do następnej nocy świętojańskiej, a kto odnajdzie kwiat paproci zazna szczęścia w miłości i zdobędzie bogactwo.

Henryk Siemiracki, Noc Świętojańska

Nocne zabawy młodzieży przy ogniskach, połączone z wróżbami miłosnymi i tańce przepasanych pędami bylicy kobiet, były zwalczane przez księży. Pierwsze wzmianki o zakazie urządzania „sobótek” pojawiają się w dokumentach kościelnych z XV w. Jednak jeszcze w następnym stuleciu te prastare zwyczaje miały swoich obrońców. Jednym z nich był Jan Kochanowski , który cenił tę tradycję i pisał o niej pięknie w Pieśni świętojańskiej o Sobótce :

Gdy słońce Raka zagrzewa,

A słowik więcej nie śpiewa,

Sobótkę, jako czas niesie,

Zapalono w Czarnym lesie.” (…)

I dalej:

Piękna nocy, życz pogody,

Broń wiatrów i nagłej wody:

Dziś przyszedł czas, że na dworze

Mamy czekać rannej zorze.

Tak to matki nam podały,

Same także z drugich miały,

Że na dzień Św. Jana,

Zawżdy sobótka palana.”

Mimo wielu zakazów kościelnych i administracyjnych obchody nocy świętojańskiej przetrwały do połowy XIX wieku. Wraz z napływem ludności wiejskiej do miast tam też rozpalano sobótkowe ognie.

W związku z częstymi pożarami ich organizacją zajęły się cechy rzemieślnicze i władze miejskie, a samo wydarzenie stało się widowiskiem światła i ludową zabawą. „Wianki ”w XIX wiecznej Warszawie opisuje Władysław Kazimierz Wójcicki w Pamiętnikach dziecka Warszawy:

„Już od godziny czwartej po południu tłumy przepełniały ulicę Bednarską, most pływający na łyżwach, całe wybrzeże powiślańskie, tak od strony Warszawy jak i przedmieścia Pragi. Dziewczęta z bijącym sercem puszczały wianki na falę rzeki, z tą wróżbą, że gdy schwytany zostanie, w następne zapusty czepiec mężatki włoży, gdy zaś popłynie z wodą długo jeszcze będzie musiała czekać na męża”.(…) Zabawa trwała do późnego wieczoru ; przy pierwszym mroku zapalano ognie sobótkowe; (…) Najwięcej malowniczo wyglądały ogniska na tratwach flisaków i galarach gorejące, bo wydawały się wówczas tak, jakby z fal rzeki buchały płomienie”.

Dziś już nie próbujemy chronić się przed złymi mocami przy pomocy ognia, a puszczanie wianków ma raczej charakter zabawy ale magia czerwcowych nocy nadal na nas działa i chętnie bierzemy udział w nocnych zabawach przy ogniu nad rzeką w najkrótszą noc w roku.

Wykorzystajcie motyw magicznej sobótkowej paproci do stworzenia swojego wiatraczka. Możecie przystroić nim balkon lub zabrać na spacer do parku i sprawdzić siłę wiatru.

 

 

Tekst: Dorota Jarecka

Projekt plastyczny: Anna Wielechowska –Olszak

2020

2019

2018

2017

2014